-
Posts
591 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brjagata
-
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i30.tinypic.com/rutabq.png[/IMG] [IMG]http://i25.tinypic.com/15c6wy.png[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/15db91h.png[/IMG] Próby skoków przez pastwiskową przeszkodę :lol: [IMG]http://i27.tinypic.com/fp1ro0.png[/IMG] A oto Kazan, bronkowski mąż Birmy ;) Wyżeł Weimarski właściciela stajni. Pies niezależniak, włóczy się po wsi. Troszkę ciotowaty, ale przy tym bardzo słodki. Okropny żebrak :diabloti: Nauczył się cwaniak, że zawsze coś dostanie :cool3: Birma go wręcz pokochała, potrafiła nie odstępować go na krok, a jaka radość była, gdy tylko go zobaczyła! [IMG]http://i29.tinypic.com/6frpqc.png[/IMG] Buziolki. -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i28.tinypic.com/29mab6s.png[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/33dbkeh.png[/IMG] Chwila odpoczynku :eviltong: [IMG]http://i27.tinypic.com/14l62bb.png[/IMG] Tak, dobrze widzicie. Zamiast normalnej smyczy, miałam psa na uwiązie do wiązania konia :lol: Jakoś tak wyszło, gdy smycz chwilowo zaginęła w naszym pokojowym za przeproszeniem burdelu :loveu: [IMG]http://i28.tinypic.com/1zgns3.png[/IMG] Uśmiech pełną mordką jak zwykle ;) [img]http://i30.tinypic.com/2rh9pqf.png[/img] -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
[img]http://i25.tinypic.com/15pfk92.png[/img] [img]http://i30.tinypic.com/2u781ee.png[/img] [img]http://i25.tinypic.com/v5gupk.png[/img] [img]http://i26.tinypic.com/2mmwz7d.png[/img] [img]http://i27.tinypic.com/anrf9.png[/img] -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
No i wróciliśmy :) Jak zawsze chwile spędzone w Bronkowie były niesamowite. W końcu mogłam odetchnąć i przestać przejmować się problemami. Czegoś takiego potrzebowałam. Całkiem odcięta od rzeczywistości, w gronie znanych mi ludzi i zwierząt. Już potwornie tęsknie! Wyjechałyśmy rankiem, tabletkę pożyczyła nam mama mojej koleżanki. Samochód mój brat ma malutki, więc ciasnota i ledwo się pomieściliśmy :lol: Sunia obok mnie na kocu, dwa razy wymiotowała, potem zasnęła i był już spokój. Oprócz tego strasznie się śliniła. Birma boi się samochodów i jazdy nimi. Widocznie jest zestresowana, może dlatego, że taka podróż kojarzy jej się z czymś nieprzyjemnym? Albo po prostu boi się jazdy. Mimo wszystko postój był tylko jeden, podróż trwałą 3 godziny, nie zgubiliśmy się a pies, jak już pisałam wcześniej, w połowie drogi padł, więc było ok :lol: Na miejscu wszyscy byli Birmutem zachwyceni. Było dużo dzieciaków na obozie, było więc też komu tarmosić czarnucha za uchem. Pierwsze zapoznanie z końmi było w stajni, potem na pastwisku. Jaka frajda, gdy ją na nim puściłam. Cały czas ganiała za kopytnymi i zapraszała do zabawy. Na szczęście obeszło się bez żadnych kopniaków ;) Z psami na ośrodku dogadywała się bardzo dobrze, tylko z Onką instruktorki, zdarzały się sprzeczki, ponieważ tamta bardzo broniła ''swojego terytorium'' i choć bez zamiaru ugryzienia, czasem Birme dość brutalnie przeganiała. Jeżeli chodzi o zachowanie Birmutka to różnie bywało :evil_lol: Niestety zdarzało jej się pobiec za dzieciakami i zapomnieć o mnie, bądź np. w jednym miejscu cały czas głuchnąć, uciekając przed tym przed moim zamiarem zaprowadzenia jej do pokoju. Generalnie natomiast musiała być cały czas puszczona, bo byłam tam niesamowicie zajęta, ale nie było wcale najgorzej. Za kotami ganiała, ale jak się okazało to bez owych myśli morderczych, bo raz gdy kot wcale nie miał zamiaru uciekać, tylko odważnie się bronić, Birma tylko w gotowości do pogoni, skakała wokół niego. Przed wczoraj poszliśmy także na podchody, gdzie frajdę miałyśmy obie niesamowitą. Było po deszczu, a więc Birmut w żywiole. Ja też, bo chyba pierwszy raz w życiu miałam na sobie kalosze i mogłam spokojnieć ganiać za psem po kałużach :eviltong: Dziecinne zachowanie jest czasem całkiem przyjemne :evil_lol: Tęsknimy chyba obie, a za 18 dni mykamy tam znowu ;) Mam zdjęcia, aczkolwiek nie są one jakoś bardzo ciekawe. Najwięcej to podczas wiecznego biegania Birmy ;) [img]http://i32.tinypic.com/20jpgl0.png[/img] [img]http://i32.tinypic.com/dpe0wh.png[/img] [img]http://i25.tinypic.com/2hgv9tg.png[/img] [img]http://i27.tinypic.com/eun8mb.png[/img] [img]http://i32.tinypic.com/2gx07ko.png[/img] -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
Witamy, [B]Owczarkowa[/B], nie ostrzymy, gdyż nie mamy programu :cool3: No tak w odpowiedzi dla Ewelinki_m, napiszę, że już jutro wybywamy na całe 2 tyg. z Jeleniej :eviltong: Gdzie? A do takiego miejsca: [IMG]http://i26.tinypic.com/2925t8x.png[/IMG] Jest to niewielka wieś, niedaleko Zielonej Góry. Przyjeżdżamy tam od 4(?) lat, więc jesteśmy jak na swoim. W sumie to niby obóz, ale nie traktujemy tego w taki sposób. Stajnia, pastwiska, wspaniałe tereny - coś dla mnie. Miejsce z wspaniałymi ludźmi i wspaniałymi końmi. Jesteśmy tam co pół roku i zawsze czekamy z takim samym, bądź większym utęsknieniem. To jak nasz drugi dom, na prawdę. Nasze małe sacrum :) Zabieram ze sobą Czarnucha, przydadzą jej się takie wakacje. Muffi zostaje pod troskliwą opieką mamy i brata. Nie mogę go wziąć ze względu na jego agresje do samców. Bo tam psów zawsze jest sporo ;) Będę tęsknić, ale niestety. Jest to miejsce całkowicie przyjazne psom, Birma będzie miała tam jak w raju (dużo ludzi, wspaniałych terenów). Dziś szczekała na konie, ale mam nadzieję, że się przyzwyczai i będzie grzeczna! :lol: Pokoik będziemy miały mały, ale myślę, że się pomieścimy. Na śniadania itd. mogę ją zabierać ze sobą, więc najprawdopodobniej będzie zamykana tylko na jazdy, chyba, że znajdzie się ktoś, kto się nią na ten czas zajmie :eviltong: Myślę, że będzie to wyjazd jak najbardziej udany i nie mogę się już doczekać jutra! Najbardziej jednak chyba niepokoją mnie koty, gdyż jest ich tam sporo, a Birma lubi sobie je pogonić. Mam nadzieję, że jednak bez myśli morderczych :evil_lol: Do miejsce dzielą nas jutro 3 godziny samochodem, o ile nie zabłądzimy :evil_lol: Birma dostanie tabletkę, kocyk i może obejdzie się bez awarii ;) Zobaczymy. Takie skromne, a tak piękne: [IMG]http://i30.tinypic.com/n368tt.png[/IMG] [IMG]http://i27.tinypic.com/2h54d2f.png[/IMG] A tu ja (po lewej) z koleżanką w terenie nad jeziorem, którego nie widać :lol: Trzymajcie kciuki za pogodę i zachowanie Birmy!! [IMG]http://i31.tinypic.com/1z4brqq.png[/IMG] A mnie nie zabieracie? (:-() 26 lipca wracamy ;) Do zobaczenia! -
Nie martw się, u nas piesków jest tak mało ponieważ współpracujemy tak jakby z fundacją w Niemczech, połowa psiaków wyjeżdża tam i znajduje nowe domy ;) Nie ma obaw, w naszym schronisku jest ''bardzo dobrze'' (głupie określenie, jeżeli chodzi o schroniska :roll:). Psy mają jedzenie, są luzy w klatkach (dzięki fundacji), są leczone i pilnowane 24 godziny na dobę.
-
Przestraszony, jeszcze trochę nieufny - znalazł swój dom :)
brjagata replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Tak, tak, maluszek jest cudowny :loveu: Niesamowity pies. Wdrapał mi się nawet na kolana przednimi łapciami, jak dziewczyny pojechały na interwencje. Pięknie chodzi na smyczy, czasem wchodzi pod nogi trzymającego, ale to nawet mój czarnuch ma z tym czasem problem :evil_lol: Jest lękliwy, ale i tak to całkiem inny pies niż ten, którego zauważyłam po raz pierwszy w maju. Za to dziękujemy najprawdopodobniej przyszłej właścicielce łatka i Paulinie :loveu: Jest bardzo ciekawski, jak usłyszy jakiś ciekawy dźwięk to co chwile strzyże uszkami i sobie zerka. Widać, że lubi dotyk człowieka, aczkolwiek za pierwszym razem się go boi. Będzie wspaniałym, energicznym psem ;) Tak się cieszę, że jest szansa na dom... :loveu: -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
Witam i dziękuję wszystkim ;) Co u nas? Przygotowania do wyjazdu trwają a ja zdycham z tęsknoty. Po prostu. Chudy Czarnuch - średnio, ale jestem dobrej myśli. Bury Grubas - luźno, jak zwykle :) Borys się nie pokazuje. Mam dla was Muffiaczka, ale nie jestem w tej chwili zdolna do napisania czegokolwiek mądrego, więc wybaczcie. :eviltong: [img]http://i32.tinypic.com/34do5uf.png[/img] Mutti, z wczoraj. W zbożu. Lecę ustalać ewentualne poprawki w zawartości walizki :evil_lol: bye. -
Jak on śmiesznie z tą wystrzyżoną mordką wygląda teraz :loveu:
-
Przestraszony, jeszcze trochę nieufny - znalazł swój dom :)
brjagata replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
... :modla::modla::modla: Żadne słowa nie mogą określić euforii jaka we mnie wstąpiła, po przeczytaniu tego :) Bardzo, ale to bardzo zależało mi na tym psie i nadal zależy, dlatego niesamowicie się cieszę! Jeżeli Ci ludzie to na pewno odpowiedzialni ludzie to, ahhh... :sweetCyb::sweetCyb: Dziękujemy im (a raczej jej, bo to pańcia) bardzo, ale to bardzo mocno za to ogromne serducho jakie mają ! :loveu::loveu: Mam nadzieję, że wszystko się jak najbardziej ułoży a łatek się już do końca przełamie w nowym domku. ;) Dziękujemy tobie też Paulino i Caelestis za wieści ;) A i mówiłam, że on nie jest duży :evil_lol: -
Przestraszony, jeszcze trochę nieufny - znalazł swój dom :)
brjagata replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Dobrze, rozumiem. Zaraz ślę do was pw. Co do dysplazji, to wiem, że nie mógł tego dokładnie sprawdzić, ale mówienie o szczeniaku, który ledwo chodzi, że ''nic mu nie jest'', jest moim zdaniem nie na miejscu. Ale to nie jest temat na to... Ok, czekamy na wiadomości o łaciatku. -
Przestraszony, jeszcze trochę nieufny - znalazł swój dom :)
brjagata replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Cześć Paulina, Po pierwsze to chyba nie jest odpowiedni wątek na to? Ale mniejsza. Powiem wam, że właśnie tego się bałam :roll: Rozumiem Cię całkowicie, jednakże to jest trochę przykre, bo chciałyśmy jedynie pomóc... Co do Dogomanii to mówiłyśmy o tym i tłumaczyłyśmy o ile się nie mylę to dwóm, albo trzem pracownikom (wybaczcie, całego personelu na raz nie poinformujemy), więc proszę Cię nie mów, że nic nie wiedzą, pytałyśmy się o zgodę, starałyśmy sie wytłumaczyć i nikt mamusi nie wzywał! Dlatego tu ja się wkurzyłam, bo to jest już przesada! Co do usypiania, to moim zdaniem jesteście trochę nadwrażliwi. Nikt przecież nie mówił, że pies na pewno zostanie uśpiony! Były to tylko luźne przypuszczenia, nikt nie powiedział, że na pewno Go uśpią, bo się boi! :roll: Więc w tym wypadku to wy czytajcie ze zrozumieniem. Piszesz racje, nie bywamy od dłuższego czasu w schronisku, nie wiemy wiele o nim, ale w wielu schroniskach usypiają psy niezdolne do adopcji, dlatego po prostu się o niego bałyśmy. Jeżeli chodzi o numer to nie będę się wypowiadać. Nie chcę zwalać winy, ale sama pisałam, żeby podawać numer do schroniska. Zresztą, to dla mnie nieco dziwne, mówisz, że bywasz tam codziennie, że wiesz dużo o psach i wgl... To dlaczego jak do ciebie dzwonią to nie wiesz o którego chodzi?? Bo tego to nie rozumiem. Dlaczego zakładamy wątek przestraszonemu, nie mogącemu odnaleźć sie w schronisku psu, nic o nim nie wiedząc???!! A jest jakieś inne wyjście?? Czy chcecie aby ten pies przesiedział całe swoje życie za kratami, w stresie?? Jak dla nas, dogomania była jedynym wyjściem!! ''Podkreślając to że są tam leczone z różnych schorzeń (typu rak, dysplazje itp.).'' To dlaczego szanowny pan weterynarz, badając sunie z obustronną dysplazją, stwierdził, że nic jej nie jest???!!! Bo znów czegoś tu nie rozumiem!!! :angryy: Zaczęłam spokojnie, ale już zaczynam się denerwować :shake: Niby wspólny cel a tyle niepotrzebnych komplikacji... A co do spotkania, byłam we wtorek z Nicolą w Gostarze, z tego co mi się wydaje, to nas widziałaś. Czemu nie podeszłaś i nie zagadałaś? :roll: Ja teraz jestem parę dni przed wyjazdem. Przykro mi, ale mam zawał w domu, niefajne sytuacje z mamą, ciągłe latanie na zakupy i ogólnie brak czasu, więc nie mogę! W ostateczności to jak wrócę. Pozdrawiam. -
Jak nie filmik, to o fotki jakieś poprosimy :cool3:
-
[quote name='ewelinka_m']zawsze mozecie wpaść sprawdzić osobiście :eviltong:[/quote] Do Kielc mi troszkę daleko, jeżeli dobrze zrozumiałam :eviltong:
-
Trzymaj się malutka :-(
-
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i26.tinypic.com/28umezs.png[/IMG] I Mutti :loveu: : [IMG]http://i28.tinypic.com/160a8zo.png[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/2eeim1t.png[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/ohkex2.png[/IMG] I chłodzenie po spacerze, a mina to sama za siebie mówi :lol: [IMG]http://i27.tinypic.com/atusur.png[/IMG] A ogólnie to ja jakaś zestresowana teraz cały czas chodzę :shake: Jeszcze muszę kupić tyle rzeczy, jak zwykle boję się, że nie wyrobię i panikuję. Nie wiem skąd na to wszystko kasa będzie... ...a wyjazd już za 5 dni! :nerwy: I karta pamięci mi padła!!! :angryy: kolejne wydatki... -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
Witamy, [b]Cambel&Megi, Czarna_Owieczka, Owczarkowa[/b], dzięki :loveu: [b]Kashdog[/b], już odwiedziliśmy ;) [b]Ewelinka_m[/b], ty to zawsze coś miłego musisz napisać :oops: :evil_lol: A co do szelek, to przynajmniej widoczne są i widać jak czarnuch po krzakach lata :lol: A u nas jak najbardziej dobrze ;) Miałam coś konkretnego napisać to postaram się to zrobić. Po pierwsze, pogoda się poprawia a to równa się z tym, że mamy więcej szans na dłuższe spacery. A co u psów? Birma - jak najbardziej dobrze!! Już się chyba dogadujemy i jestem z niej bardzo, ale to bardzo zadowolona! :loveu: Po pierwsze, na spacerach trzyma się bliżej mnie (nie mówię, że jest to metrowa odległość, ale bliżej niż kiedyś) i co jest ważne, o [b]wiele[/b] lepiej reaguje na przywołania! Już nie muszę wołać 5 razy i modlić się o to, aby przyszła :lol: Ta ilość może sięga do dwóch powtórzeń i czarnuch jest przy mnie. Dlatego spacery powoli już zamieniają się w czystą przyjemność :loveu: Czasem ją jedynie do innych ludzi pociągnie, ale to już jej wybaczę, bo ważne, że wraca. A ze złych wiadomości to zaczyna przerażać mnie to, że Birmek taki chudy bardzo :roll: Nie wiem dlaczego, ale po pierwsze to zmienię karmę, bo jakoś mało jej smakuje (je, ale tak mizernie troszkę) i chyba zacznę jej częściej gotować, bo gotowane żarełko to ona uwielbia. Tylko muszę przepisy jakieś poczytać... :eviltong: A jutro jak dobrze pójdzie, to zaglądniemy do weta ;) Muffi - yhhh, zaczynam odczuwać, że się starzeje... A ja tej jego starości cholernie się boję... Od tych ataków boi się dużych psów (:shake:) i jak ktoś krzyczy ''do mnie!! do mnie!!''. Bardzo mi go żal na spacerach... Ale Borysa chociaż widujemy teraz tylko na smyczy. Ciężko mi go namówić do przejścia przez wały :roll: Często się zatrzymuje i patrzy na mnie, jakby pytał ''czy jesteś pewna, że chcesz tam iść..?''. Teraz to ja nawet mam lęki przed spacerami, dlatego staramy się jak tylko możemy chodzić tam, gdzie Borys nie chodzi :roll: Parę zdjęć, z jakiegoś tam spaceru. [img]http://i25.tinypic.com/2urpkk6.png[/img] [img]http://i26.tinypic.com/2mdkqrl.png[/img] [img]http://i29.tinypic.com/259a5nd.png[/img] [img]http://i25.tinypic.com/34q0duh.png[/img] ''Biźka, do mnie!'' :eviltong: : [img]http://i25.tinypic.com/n50pl2.png[/img] -
[url]http://i29.tinypic.com/vnefjl.jpg[/url] Gdzie ty taką świetną obróżkę półzaciskową kupiłaś? :diabloti:
-
[url]http://i27.tinypic.com/mvru6g.jpg[/url] Miś Cezarek co oklapnięte oba uszka ma :eviltong: Pozdrawiam!
-
Cuuuuuuudownie!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu: Wielkie podziękowania dla Ciebie, caelestis ;) Gdyby nie ty, sunia pewnie dalej siedziałaby w schronisku :roll: :multi: Szczęścia w nowym domku, Bezuniu :p
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
brjagata replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
[quote name='Marta_Ares']już niedługo jade po Soniacza Alfe A200[/quote] Ooo, to bardzo dobrze, bo moja kumpela zastanawia się nad tym właśnie Sony, więc sobie będę zerkać, czy się opłaca :evil_lol: Nie no, bardzo fajnie, już się nie mogę doczekać Areska fotek z tego lustra :eviltong: Porób coś tam jeszcze przed tym wyjazdem rodziców :lol: -
Czekamy na jakieś fotki ;)
-
Witamy :loveu: [url]http://i39.tinypic.com/1773lt.jpg[/url] Sunia, rzeczywiście urocza ;) A tymi truskawkami i agrestami(?) to mi tylko smaka narobiłaś :evil_lol: Portrety Blaka jak zwykle rewelka ;) Pozdrawiamy :)
-
Witam i gratuluję psiaka ;) Fifka ma świetną mordeczę :loveu: