zaginiona sara
Members-
Posts
3462 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zaginiona sara
-
Nie szkoda Ci czasu na doszukiwanie się gdzie by się przyczepić? Ja dyskutować z Tobą nie zamierzam bo nie uważam, żeby było warto. Więc dziękuje za rozmowę, bij pianę w domu jak masz ochotę. Do gimnazjum możesz wziąć jakieś pożywne kanapki :). Kojotek Daga niestety długo u Ciebie posiedzi, ludzie boją się takich psów, o ile by straszył to ok. ale on przechodzi do działania. Niestety czasem różne zabiegi są wymagane i nie zawsze przyjemne.
-
Nie zamierzam kontynuować, szkoda mi czasu na takich osobników, którzy ot tak lubią się przyczepić do czego tam sobie umyślą. Tym bardziej jak sami sobie dopowiadają i wiedzą lepiej wszystko. I nie mów mi czego nie jestem w stanie zrozumieć z łaski swojej, ani jak postępuję tym bardziej, że się nie znamy. Wysłuchać krytyki od osoby mądrej to cenna wskazówka, czepianie się napinacza nie zasługuje na nic poza olaniem. PS przeczysz sobie raz piszesz, że głupio jak nawrzeszczysz na psa a za chwilę, że w ten sposób nie korygujesz, faktycznie dajesz tylko upust swojej frustracji ew. może to pochwała dla psa wyryczana.
-
Moja ulicznica do tej pory potrafi na mnie warczeć. Podgryźć też by chciała ale jej coś nie pozwala, weźmie rękę moją w pyszczek, nieraz zaciska mocniej ale nie gwałtownie, tak powoli żeby mnie nie bolało a żebym wiedziała, że ona się bardzo tego boi/nie lubi. Taki pies nie wiemy jaką ma przeszłość i pewne odchyły są, ja ją traktuję jak normalnego psa i się nie użalam, co nie znaczy, że nie wyściskam. Z tym, że moja waży 4kg i ma słabszy zgryz bo jest psim mutantem :D, ale kości potrafi pogryźć. Jest niesamowitym pieszczochem i przytulakiem. Druga jest bardziej opanowana bo dostałam ją w młodym wieku jak tylko spacery się znudziły osobie, która miała być jej właścicielem. Niestety Kojot odpada dla ludzi, którzy nie mieli takiego psa, sama obawiałabym się pracować z takim psem. Brak zaufania do psa jest trudny przy tego typu czynnościach, on jest u Was chyba dość krótko, może z czasem nabierze zaufania do Was w pełni. Moja włóczęga już nawet jak ma możliwość się na siłę przecisnąć pod bramą zauważyłam, że jak jestem na wsi to tego nie robi. A na spacer by poszła pohasać. Na spacerze czasem znajda bardziej się pilnuje jak moja, odwraca się i patrzy w oczy, sprawdza czy jestem. Także czasu trzeba, ale Daga Ty o tym wiesz doskonale i nie z 4kg żywej masy pracowałaś :D.
-
Pekińczyk z gnijącymi oczami drastyczne
zaginiona sara replied to zaginiona sara's topic in Już w nowym domu
Nie znam. -
Pekińczyk z gnijącymi oczami drastyczne
zaginiona sara replied to zaginiona sara's topic in Już w nowym domu
Teraz jest, że pies już po operacji. -
Pekińczyk z gnijącymi oczami drastyczne
zaginiona sara replied to zaginiona sara's topic in Już w nowym domu
Znowu? No masz. Czyli jednak dobrze, że umieściłam -
Pekińczyk z gnijącymi oczami drastyczne
zaginiona sara replied to zaginiona sara's topic in Już w nowym domu
Niestety. Kurczę sama bardzo lubię pekiny, nie wiedziałam, że aż tyle ich się błąka. -
Pekińczyk z gnijącymi oczami drastyczne
zaginiona sara replied to zaginiona sara's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za zgłębienie tematu. Lepiej być podejrzliwym bo jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia to raczej nie będzie się obawiał. -
Natknęłam się na drastyczne ogłoszenie http://olx.pl/oferta/pomoz-znaleziona-suczka-pekinczyk-CID103-ID8ijCX.html#ef4a0301ab potrzebna pomoc...
-
Poszukiwany spaniel 669 386 904 http://olx.pl/oferta/zaginal-piesek-CID103-ID8fXhl.html#c4597b27ae myślałam, że ten sam ale to inny, oba miały 2 obroże.
-
Nowa dogomania - co i jak? Oraz lista "usterek".
zaginiona sara replied to maciaszek's topic in Administracja
Właśnie od dzisiaj zaczął mi się wyświetlać dział psy w potrzebie bo dla mnie tu nie istniał. Chodziło mi generalnie o dział bazarek bo mi się kończyło forum na administracji.... Zmiany na lepsze, nie ma co. Jeśli ktoś chce coś kupić z akwarystycznych to mu bazarek z chęcią wystawię, będę zbierać na kastrację suczki z dt, został mi grosz z poprzedniego bazarku :). -
Do mnie daleko, ale może ktoś będzie chciał pójść z Tobą na spacer i Ci pomóc. Ja szkoleniowcem nie jestem ale z niektórymi problemami sobie radzę. Na wszystkie psy się rzuca? Bez smyczy też?
-
Pytałam gdzie mieszkasz. Czy pies reaguje na karcenie głosem? Jeśli karmisz go w trakcie ataku to według mnie go nagradzasz. Samo trzymanie też nie wystarczy, musisz skorygować, ale nie za ostro jeśli ma lęki i boi się wszystkiego. Nie nastawiaj się jaki to jest biedny bo się boi, ma się zachowywać normalnie i tyle. Sama mam psa z ulicy z niewielkimi odpałami i nie użalam się nad nią. Teraz moje psy idąc i spotykając ludzi chcą się zatrzymywać na głaskanie, kiedyś jedna potrafiła skubnąć bo dokuczał jej gówniarz, zastanów się czy ktoś go nie drażni chociażby w zabawie, nie dokucza mu.
-
Nowa dogomania - co i jak? Oraz lista "usterek".
zaginiona sara replied to maciaszek's topic in Administracja
Gdzie znajdę bazarek? Masakra, nie można się w ogóle odnaleźć, stara dogo była lepsza bo już obeznana. -
Co robisz kiedy pies zachowuje się źle? Gdzie mieszkasz?
-
Raczej niezbyt szybko, psa nie oddawałam ja tylko DT, także trzeba uzbroić się w cierpliwość.
-
Coś mi nie zapisało chyba odpowiedzi, kilka km od miejsca w którym był teraz jakieś 15 ode mnie :D, coś czuję odwiedziny będą.
-
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
zaginiona sara replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='FRODKA']Nie to Ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem ,przeczytaj ale powoli i uważnie post 398 i daj jakieś logiczne argumenty że to co tam napisane to nieprawda a Twoja racja jest słuszna.[/QUOTE] Przykro mi ale ja nie będe dyskutować z Tobą. -
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
zaginiona sara replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
Są z pseudo ale ja za nie nie płaciłam nic, dostałam i znalazłam. Jak się znudzi piesek to trzeba oddać, albo na ulicę... -
Jest Ruda, jest i Brązek :D.