Jump to content
Dogomania

basia1963

Members
  • Posts

    151
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia1963

  1. Podnoszę staruszka.
  2. I znowu podnoszę....
  3. Nic nowego?
  4. No to jeszcze jedno podniesienie...
  5. Podnoszę staruszka..
  6. Dzięki. Puściłam ;)
  7. [quote name='oktawia6']ja tam od początku zaglądam![/quote] Wiem i dziekuję. To pomaga.
  8. Nie wiem czy ktoś tu zagląda ale na wszelki wypadek : nasza walka ciągle jeszcze trwa. Wet ściąga jakieś leki, jak dotrwamy to może jeszcze to coś da...
  9. Przykro mi. Bardzo dużo starań i serca i niestety ..:-( Ale wyciąganie psiaka z takiego stadium jest zadaniem dużo, dużo trudniejszym niż się wydaje, zrobiliście wszystko co można. Przynajmniej odchodzi w poczuciu bezpieczeństwa.. Czasem to niestety wszystko co mozna dać.. Uściski
  10. Oj, dziewczyny coś słabo zaciskacie te kciuki:shake:... Weźcie się mocniej do przesyłania jakiejś pozytywnej energii bo robi się coraz smętniej....
  11. Niestety Mysiu to z pewnością nie Twój Kubuś. Nie jest wykastrowany, uszy całe, no i ma dłuzsze łapki. Sprawdzała to na drugi dzień po moim ogłoszeniu Kora. Ponek czuje się bardzo źle.:shake:
  12. Wszystkich kibicujących proszę o mocniejsze zaciśnięcie kciuków. Od jutra zaczynamy próby z bardzo małymi dawkami jedzonka do ponkowej paszczy. Trzymajcie kciuki żeby nie było rewolucji.
  13. Dzięki wszystkim za wsparcie. Jeszcze się trzymamy.Wygląda na to że Ponek ma ogromne zniszczenia w jelitach ale , przynajmniej na razie, podroby W brzuchu działają. Istnieje więc szansa na odbudowanie. Chwilowo zatrzymaliśmy wymioty i wodę z pupy. No ale do pyska dostaje tylko smectę, ograniczoną ilość wody z nawadniaczem i do polizania taką papkę - dopalacz. Cała reszta tzn jedzenie, picie i leki idą do żyły.Nie wiadomo co się stanie jak wrócimy do jedzenia normalną drogą / jeśli dojdziemy do tego etapu/. W każdym razie rano wstał i chodził na dworze a to dużo. Ciągle jeszcze mamy szanse , może nie za duże, ale jednak jakieś są.... Oliwio, oczywiście Ponek w tej chwili nie nadaje sie do oddania. Pomijając fakt że to pies dla koneserów ;) /jak nie robi kupy to przynajmniej gazuje:evil_lol:/ to byłoby nieodpowiedzialne przerwanie leczenia czy chociazby zmiana weterynarza.Nie ujmując nic innym lekarzom nasz po prostu już zna dość dobrze organizm tego psa a samo to duzo daje. co będzie potem zobaczymy. Zobaczymy czy wogóle bedzie jakieś "potem"....
  14. Oktawio, jeszcze nie składamy broni. Gdybym była pewna że to koniec to nie karmilibysmy dożylnie.Po prostu dałabym Ponkowi zasnąć. Cały czas próbujemy ustalić diagnozę, gdyby wiadomo było z czym walczymy byłoby o niebo łatwiej.Niestety / albo własnie stety/ badania nie wykazują nic co mogłoby być przyczyną. Są zmiany starcze ale nie mogą dawać takich "atrakcji".Stan jest bardzo poważny ale jeszcze może się udać... Trzymaj kciuki Pozdrawiam
  15. Dzięki za pamięć Oktawio ale niestety nie mam dobrych wieści. Było już całkiem nieźle ale potem nastąpił nawrót biegunki. Przeszła w bardzo ostrą fazę, po prostu woda z pupy. Doszły wymioty tak że w końcu nie przyjmował żadnego jedzenia. Jeszcze próbujemy ratować odciążając przewód pokarmowy i odżywiając pozajelitowo tzn kroplówki kilka razy dziennie. Ale Ponek jest bardzo słabiutki... Jeśli przeżyje ta noc jutro kolejne konsultacje....
  16. Dzieki za odpowiedź. Nifuroksazyd był na początku ale nie pomógł. Potem jeszcze jakieś dwa / nazw w tej chwili nie pamietam/. Przez jakiś czas było lepiej ale ostatnio znowu jest dół. U Twojego badali kał? Mojemu trzy dni temu wyszły lamblie które koniecznie trzeba było wytruć / mogą być powodem takich atrakcji/ i po leku podawanym przez trzy dni jest juz nie biegunka tylko woda.Przeszlismy na dwa dni tylko na kroplówki. Zobaczymy, może jak odciązy się przewód pokarmowy to się pozbiera potem powoli jakoś...
  17. Maryjko, mam pytanie do Ciebie. Jak długo utrzymywała się biegunka? Taka sikająca ? Też mam znajdka staruszka, stan po znalezieniu podobny. Wyniki badania krwi nie tragiczne /biorąc pod uwagę wiek ok 10 lat i ogólne wycieńczenie/. Było już całkiem nieźle ale biegunka wróciła. Intestinalu już nie chce jeść. Czy u Waszego psiaka nastepowały takie zmienne stany / biegunka, lepiej, potem znowu biegunka/ ? Jak długo to trwało? Jak znajdziesz chwilę to odpowiedz. Może mój ma jeszcze szanse.. Pozdrawiam
  18. O, jak ładnie. Dzięki Oktawia! Przy okazji: dobrze że Twoje pieski mają takie rozmiary. Inaczej w Twojej kawalerce musiałyby spać warstwowo ;). Tutaj nie chodzi o koszty / chociaż musi jeść jakąś specjalną karmę po 60 za 2 kg a o pozostałych kosztach leczenia nie wspomnę../ ale o porządne zajęcie się chorym. Ponek robi postępy / teraz np już nie chce mnie zagryźć jak w pierwszych dwóch dniach, zrobił się łagodny, nawet sam daje radę już zejść ze schodów/ ale nadal potrzebuje dużo opieki. I nie chodzi tu o głaskanie. No cóż, zobaczymy co będzie. Na pewno nie oddam do schroniska gościa z którym juz się znamy....;)
  19. Dziękuję Oktawio, przesłałam maila z załączonymi fotkami.:) Jakie duże sa te Twoje psiska? Bo 6 w kawalerce to niezły wynik.... Vena&vivi , też jestes wielka... U nas jest pies i kot ale nie w tym rzecz. problem w opiece jakiej potrzebuje teraz Ponek / tak go nazwaliśmy/. Ja ze względu na pracę często wychodzę rano a wracam wieczorem.
  20. No cóż, kochane, jestem nowa na tym forum i mam powazne problemy z obsługą.Miałam problem z odnalezieniem mego posta. Zapewne jest jakieś chytre narzędzie ułatwiające odnalezienie w tej powodzi ogłoszeń ale mam problem. Oczywiście wiem jak trudno jest znaleźć dom dla starego psa ale w swojej naiwności miałam nadzieję że ktoś go szuka i może natrafi na ten wątek. Nadzieję już straciłam. A tak z ciekawości :oktawia6, ile to jest duża ilość psów na mieszkanie w bloku?:) pozdrawiam
×
×
  • Create New...