basia1963
Members-
Posts
151 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia1963
-
Podnoszę staruszka.
-
Staruszek w schronisku oddany po 10 latach!pojechał do domu
basia1963 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Podnoszę ..... -
I znowu podnoszę....
-
15letni Kacperek pojechał na tymczas a został na zawsze !
basia1963 replied to Hund's topic in Już w nowym domu
Kacperek podnoszony -
No to jeszcze jedno podniesienie...
-
Podnoszę staruszka..
-
Dzięki. Puściłam ;)
-
[quote name='oktawia6']ja tam od początku zaglądam![/quote] Wiem i dziekuję. To pomaga.
-
Nie wiem czy ktoś tu zagląda ale na wszelki wypadek : nasza walka ciągle jeszcze trwa. Wet ściąga jakieś leki, jak dotrwamy to może jeszcze to coś da...
-
Nestor - kolejny staruszek, który potrzebuje swojego pana
basia1963 replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Nestora:cool1: -
Przykro mi. Bardzo dużo starań i serca i niestety ..:-( Ale wyciąganie psiaka z takiego stadium jest zadaniem dużo, dużo trudniejszym niż się wydaje, zrobiliście wszystko co można. Przynajmniej odchodzi w poczuciu bezpieczeństwa.. Czasem to niestety wszystko co mozna dać.. Uściski
-
Oj, dziewczyny coś słabo zaciskacie te kciuki:shake:... Weźcie się mocniej do przesyłania jakiejś pozytywnej energii bo robi się coraz smętniej....
-
Niestety Mysiu to z pewnością nie Twój Kubuś. Nie jest wykastrowany, uszy całe, no i ma dłuzsze łapki. Sprawdzała to na drugi dzień po moim ogłoszeniu Kora. Ponek czuje się bardzo źle.:shake:
-
Wszystkich kibicujących proszę o mocniejsze zaciśnięcie kciuków. Od jutra zaczynamy próby z bardzo małymi dawkami jedzonka do ponkowej paszczy. Trzymajcie kciuki żeby nie było rewolucji.
-
Dzięki wszystkim za wsparcie. Jeszcze się trzymamy.Wygląda na to że Ponek ma ogromne zniszczenia w jelitach ale , przynajmniej na razie, podroby W brzuchu działają. Istnieje więc szansa na odbudowanie. Chwilowo zatrzymaliśmy wymioty i wodę z pupy. No ale do pyska dostaje tylko smectę, ograniczoną ilość wody z nawadniaczem i do polizania taką papkę - dopalacz. Cała reszta tzn jedzenie, picie i leki idą do żyły.Nie wiadomo co się stanie jak wrócimy do jedzenia normalną drogą / jeśli dojdziemy do tego etapu/. W każdym razie rano wstał i chodził na dworze a to dużo. Ciągle jeszcze mamy szanse , może nie za duże, ale jednak jakieś są.... Oliwio, oczywiście Ponek w tej chwili nie nadaje sie do oddania. Pomijając fakt że to pies dla koneserów ;) /jak nie robi kupy to przynajmniej gazuje:evil_lol:/ to byłoby nieodpowiedzialne przerwanie leczenia czy chociazby zmiana weterynarza.Nie ujmując nic innym lekarzom nasz po prostu już zna dość dobrze organizm tego psa a samo to duzo daje. co będzie potem zobaczymy. Zobaczymy czy wogóle bedzie jakieś "potem"....
-
Oktawio, jeszcze nie składamy broni. Gdybym była pewna że to koniec to nie karmilibysmy dożylnie.Po prostu dałabym Ponkowi zasnąć. Cały czas próbujemy ustalić diagnozę, gdyby wiadomo było z czym walczymy byłoby o niebo łatwiej.Niestety / albo własnie stety/ badania nie wykazują nic co mogłoby być przyczyną. Są zmiany starcze ale nie mogą dawać takich "atrakcji".Stan jest bardzo poważny ale jeszcze może się udać... Trzymaj kciuki Pozdrawiam
-
Dzięki za pamięć Oktawio ale niestety nie mam dobrych wieści. Było już całkiem nieźle ale potem nastąpił nawrót biegunki. Przeszła w bardzo ostrą fazę, po prostu woda z pupy. Doszły wymioty tak że w końcu nie przyjmował żadnego jedzenia. Jeszcze próbujemy ratować odciążając przewód pokarmowy i odżywiając pozajelitowo tzn kroplówki kilka razy dziennie. Ale Ponek jest bardzo słabiutki... Jeśli przeżyje ta noc jutro kolejne konsultacje....
-
Dzieki za odpowiedź. Nifuroksazyd był na początku ale nie pomógł. Potem jeszcze jakieś dwa / nazw w tej chwili nie pamietam/. Przez jakiś czas było lepiej ale ostatnio znowu jest dół. U Twojego badali kał? Mojemu trzy dni temu wyszły lamblie które koniecznie trzeba było wytruć / mogą być powodem takich atrakcji/ i po leku podawanym przez trzy dni jest juz nie biegunka tylko woda.Przeszlismy na dwa dni tylko na kroplówki. Zobaczymy, może jak odciązy się przewód pokarmowy to się pozbiera potem powoli jakoś...
-
Maryjko, mam pytanie do Ciebie. Jak długo utrzymywała się biegunka? Taka sikająca ? Też mam znajdka staruszka, stan po znalezieniu podobny. Wyniki badania krwi nie tragiczne /biorąc pod uwagę wiek ok 10 lat i ogólne wycieńczenie/. Było już całkiem nieźle ale biegunka wróciła. Intestinalu już nie chce jeść. Czy u Waszego psiaka nastepowały takie zmienne stany / biegunka, lepiej, potem znowu biegunka/ ? Jak długo to trwało? Jak znajdziesz chwilę to odpowiedz. Może mój ma jeszcze szanse.. Pozdrawiam
-
O, jak ładnie. Dzięki Oktawia! Przy okazji: dobrze że Twoje pieski mają takie rozmiary. Inaczej w Twojej kawalerce musiałyby spać warstwowo ;). Tutaj nie chodzi o koszty / chociaż musi jeść jakąś specjalną karmę po 60 za 2 kg a o pozostałych kosztach leczenia nie wspomnę../ ale o porządne zajęcie się chorym. Ponek robi postępy / teraz np już nie chce mnie zagryźć jak w pierwszych dwóch dniach, zrobił się łagodny, nawet sam daje radę już zejść ze schodów/ ale nadal potrzebuje dużo opieki. I nie chodzi tu o głaskanie. No cóż, zobaczymy co będzie. Na pewno nie oddam do schroniska gościa z którym juz się znamy....;)
-
Dziękuję Oktawio, przesłałam maila z załączonymi fotkami.:) Jakie duże sa te Twoje psiska? Bo 6 w kawalerce to niezły wynik.... Vena&vivi , też jestes wielka... U nas jest pies i kot ale nie w tym rzecz. problem w opiece jakiej potrzebuje teraz Ponek / tak go nazwaliśmy/. Ja ze względu na pracę często wychodzę rano a wracam wieczorem.
-
No cóż, kochane, jestem nowa na tym forum i mam powazne problemy z obsługą.Miałam problem z odnalezieniem mego posta. Zapewne jest jakieś chytre narzędzie ułatwiające odnalezienie w tej powodzi ogłoszeń ale mam problem. Oczywiście wiem jak trudno jest znaleźć dom dla starego psa ale w swojej naiwności miałam nadzieję że ktoś go szuka i może natrafi na ten wątek. Nadzieję już straciłam. A tak z ciekawości :oktawia6, ile to jest duża ilość psów na mieszkanie w bloku?:) pozdrawiam