Jump to content
Dogomania

wolf122

Members
  • Posts

    4001
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wolf122

  1. Ta metamorfoza to najpiękniejsze podziękowanie -piękna Baszta :loveu:
  2. Te piękne słoneczniki należą się Tobie Egradsko i DONnko za ogrom pracy i serca włożone w ratowanie naszych owczarków.Pracy ktora nie jest zawsze spektakularna ale wszelkie podsumowania,rozliczenia,choćby te jak wyżej,to długie godziny spędzone przed klawiaturą.A pomaganie na żywo to już kawal innej historii.Ja w swoim imieniu bardzo dziękuję :loveu: Myslę,że rownież owczarki jednym głosem poszczekują z wdzięczności ;) :lol: Bez Wszystkich Sympatykow Owczarków ta pomoc nie bylaby możliwa -[COLOR=#ff0000][B][U]DZIĘKUJĘ[/U][/B][/COLOR] :multi: [IMG]http://1.bp.blogspot.com/-T55WzEGdG3o/TmDr1rRU16I/AAAAAAAAAV0/JgLFL96GiFw/s1600/Suncokreti-1.jpg[/IMG]
  3. Trzymamy kciuki natomiast jedzonko oczywiście nie przeszkadza i może jeszcze czekać.Natomiast sprawa domu tymczasowego u mnie na razie kiepsko wygląda.Muszę niestety mimo problemow zdrowotnych szukać zajęcia.Życie jak wiecie to nie jest bajka :cool3:
  4. Ja niestety nie wiem nic.Viva przejęła psa i cisza.Natomiast kobietka z kliniki wet. w której leczony był Harry strasznie się obrazila,bo broniliśmy opcji by Harry miał szansę na powrot do własnego domu.Nieciekawa i bardzo protekcjonalna jest "współpraca" z Vivą.Oni "nie zniżają się" do uczestniczenia w eventach.Potrafią wydawać jedynie gładkie oświadczenia.
  5. (*) Zefirek :Dog_run::bluepaw: :-(
  6. [QUOTE]Masz na myśli puszki, które przy wsparciu SKARPETY zamówiłam dla Kapri ? Myślę, że to świetny pomysł [/QUOTE]-tak :) Jak zobaczyłem chudzinkę z tego wątku,to jakbym widział Kapri po Olkuszu,gdy ją Madziakato i Piro przywieźli....
  7. [QUOTE]Czy da radę przestać :smile: jak zacznie.[/QUOTE]-w zależności od apetytu ;) Podnosimy wątek naszego gryzaka :eviltong:
  8. [COLOR=#800000][B][U]ZA pomocą dla Maxa ! i Malinki jesli będzie prośba o pomoc !!!Piszę na wyrost ale okres letni i rożnie z frekwencją ...[/U][/B][/COLOR]
  9. Bidusia,trzeba pomóc koniecznie:shake: Jedzonko jakby było potrzebne,to czeka ...
  10. Super "nasze" Kanisiątko :loveu: a i mała modelka fajnie się prezentuje z owczarem;)
  11. :lol:[QUOTE]Ano, w pewnym wieku, już trzeba z tym uważać :roll:[/QUOTE]:lol: Oj tam,oj tam-pampersy i jest cymes :lol: A a konto imienia, imię Niko jest fajne.Osobiście bardziej mi się podoba niż Argo.Ale to tylko kwestia przyzwyczajenia.Niko po tych ekscesach powinien mieć na imię Bandzior :evil_lol: Mialem w sąsiedztwie psa Bandziora ale jego imię było baaardzo na wyrost :lol:
  12. [QUOTE]Wcale go takim nie postrzegamy :lol: W końcu od 2 dni nikogo nie ugryzł :eviltong: Sorry, ale mam wisielczy humor Póki co, dla NIKO nic się nie zmieniło, w hotelu nadal z nim pracują Do wiosny zadzwonił w sprawie Niko mąż Kasi Starkiewicz, który od lat szkoli psy, a na co dzień pracuje w GOSTAR [URL="http://www.gostar.katowice.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=61&Itemid=69"]http://www.gostar.katowice.pl/index....d=61&Itemid=69[/URL] Podzielił się swoimi spostrzeżeniami i udzielił paru cennych rad [SIZE=3][B]Robercie[/B][/SIZE], bardzo dziękujemy[/QUOTE]-Humor przedni i tak trzymać,bo co nas nie zabije to wzmocni :lol: Fajnie ,że mamy dla Niko tak fantastyczne,fachowe wsparcie.Bardzo się cieszę,że mimo problemow jest tak mocna grupa wsparcia.A link na przyszlość warty zapisania. [QUOTE]Zaległa cisza. Mimo, że taki wredny jest i gryzie, to raz na czas słów parę co tam u niego chcemy. [/QUOTE] Mało się nie posi...m :lol:
  13. Wymiziaj proszę go mocno.Czasami mam wrażenie,że już nawet na fb ogloszenia nie skutkują...Tak wiele tych biedakow ...
  14. [QUOTE]Wolff wszyscy zdajemy sobie sprawę, że w schroniskach kona tysiące, setki tysięcy psów. Ale to nadto pragmatyczne jak dla mnie. Bo jak mam chorego psa, to będę go leczyć, niepomna na koszty, czas, na nic. Bo taki pragmatyzm w przypadkach żywych istot, że - no cóż chory - niech umiera, w schronisku czekają inne na uratowanie, wezmę sobie innego, jest dla mnie niemożliwy z przyczyn emocjonalnych. Dla mnie to podobna sytuacja. Pies zachwiany emocjonalnie z zachowaniami agresywnymi - uśpimy. W schroniskach są spokojniejsze, tym pomóżmy. Jest w tym oczywiście logika, ale taka logika nie dla mnie. [/QUOTE]-gdybym myślał pragmatycznie to ani tu ani na fejsie by mnie nie było.Piszę skrótem ale wiesz jestem w trybie [B]minimum słów [/B]:cool3:
  15. [QUOTE]To jest ostateczna ostateczność. Jest alternatywa przecież kojca u Wiosny w Fundacji. Nie wyobrażam sobie aby ktoś mógł podjąć taka decyzję.[/QUOTE] Jasne i ja jestem przeciw tylko :shake: kiedyś kończą się pomysly,pieniądze i możliwości.Zgadzam się z tym co napisała Wiosna,że jest wiele innych psów,ktore czekają na pomoc.Zawsze jest dylemat ...Ta sytuacja jest analogiczną sytuacją z innego forum gdzie bohaterem był nasz pies.Decyzja zapadła.Uśpić.Tam już byla TYLKO ŚCIANA.Bruno żyje do dziś.Martwię się,czy znajdzie się ktoś na czas.Po prostu.
  16. Czyli powoli dochodzimy do ściany o której pisałem.A za nią TM.Badanie tomografem moim zdaniem będzie ok ale spróbować można,gorzej z kasą.Pisałem i będę powtarzał do znudzenia...Jedyną szansą jest ble,ble,ble[B] j/w[/B].Po tym incydencie w hoteliku wątpię żeby Wiosna, nawet w przyszłości dała gwarancję,że pies jest [B]gotowy do adopcji[/B].Nigdy nikt ,nie może dać do końca takiej gwarancji.Stąd opinia o gotowości do adopcji z poprzedniego hoteliku była hmmm delikatnie pisząc na wyrost. P.S.Rozum mówi uśpić (tak najłatwiej ),serce[B] NIE[/B] !!!
  17. Odpowiem Ci,bo pewnie nie wiesz gdzie piszesz.Wyślę Ci na Private informację.
  18. Marzena żeby się nie rozpisywać .Pamiętasz takie wydarzenie owczarka niemieckiego Casha na fb ? Pies miał być uspiony.Powód ?Bo agresywny,rzuca się na domowników.Tylko nikt nie przyznal się skąd to wynikło.A pies był caly życie odizolowany i zamknięty w kojcu.Zatrudniono szkoleniowca.Byla nawet sytuacja,że pies kilkakrotnie go ugryzł a dziś jest tegoż szkoleniowca własnym,fajnym psem .Już to pisalem- Moim zdaniem to musi być PASJONAT,ktory ma świadomość zagrożenia i możliwych początkowych trudności.Ataków,które mogą realnie nastąpić a ktore można opanować i poźniej wyeliminować.Czemu Wiosna sobie radzi z Niko?Czemu Wiosna kladzie nacisk na fakt,że pies powinien mieć przynajmniej początkowo kojec? SPOKÓJ ,CZAS,BEZPIECZEŃSTWO.Temu psu potrzebny jest długi czas na aklimatyzację.On musi step by step poznawać nowe otoczenie,zwyczaje,zasady.Nikt tego Niko nie daje.A adopcje następują jak w czeskim filmie (dla jego psiej psychiki).Pies traci poczucie stabilizacji.Coś mu nie pasuje i następuje atak. Czemu ja czy mar.gajko gdzieś z tyłu glowy mamy myśl,by adoptować Niko?Choć wiemy,że w obecnej chwili to niemożliwe ze względu choćby na zapsienie? Bo wiemy,to co Wy wiecie.Cierpliwy,odpowiedzialny opiekun da radę.Ale to musi być czlowiek,ktory ma pojęcie o psach.Pisalem,że najlepiej by było gdyby to był człowiek samotny,bo to najwygodniejsze w obecnej sytuacji.Bo jeśli jest rodzina,to trzeba psa nauczyć dodatkowo wzajemnych relacji i hierarchii a to już dodatkowy próg.Ja mialem z Brunem szczęście.Kawał roboty "odwaliła" za mnie moja sunia.Ucywilizowała go i pokazala jakie są zasady w naszym domu.Naprawdę.Mnie pozostalo jedynie pokazać Brunowi inne aspekty życia u nas.Dopiero po dwoch latach Bruno kladl się "kolami do gory " To mowi wszystko o jego przeszlości i zamknięciu.To proste jak się naprawdę jest z psem na dobre i złe a zarazem dla ludzi nie "bawiących" się psami bardzo trudne.Nie mam gotowej recepty .Nikt chyba nie ma.Ale jakiś zarys staralem sie przekazać.Może denerwująco i nieudolnie za co przepraszam.Wiem jedno.Po tylu incydentach z Niko nie może to być kolejny "tylko" dobry dom.To musi być naprawdę dom świadomy.
  19. [QUOTE] Może pisz "hop, do góry" to takie neutralne i bezpieczne [/QUOTE] To hopsamy ;):lol::lol::cool3:. Można pożartować,czasami podnieść sobie lub komuś ciśnienie i byloby fajnie gdyby nie to,że Niko dalej bez Domku.A przecież o niego chodzi.Musi być dobrze.Dla niego tu jesteśmy i tak trzymać :happy1:-czyli hop,do góry :eviltong:
  20. [QUOTE][B]Pasja[/B], widzę, że trochę Cię "ruszyło" :razz: W sumie to dobrze, bo dzięki temu wątek jest na szczycie[/QUOTE]-fakt.To samo napisałem Pasji na fb :lol: A z drugiej strony następnym razem będę pisał okrągłe,gladkie slówka.Lepiej i łatwiej brzmi i nie przysparza nikomu nerwow :eviltong: a mnie "wielbicielek" ;) Najlepsza opcja to jednak "tylko czytać".Zawsze o tym zapominam,bo jakoś gdy los psa leży na sercu,to klawiatura sama pisze ;) Przechodzę w tryb czytania :errrr:
  21. [QUOTE]A TY myśłisz ,że to UFF miało oznaczć,że wszystko jest w porządku? Nie Wolf miało oznaczać JAK DOBRZE,ŻE CHŁOPAK CZUJE SIĘ CORAZ LEPIEJ! Wiesz? I uff ,że jest w końcu więcej info z hoteliku.... Wiem,że zochowanie Niko to nic nowego... w Kielcach w misce i gębie grzebało mu 2 letnie dziecko...pozostawiony sam na podwórku otwierał drzwi i wchodził do domu i przytulał sie do domowników... To,że będzie problem ze znalezieniem mu domu to wiem...ale jeszcze go nie ogłosiliśmy i już mamy zakładać,że go nigdy nie znajdzie? Ok to po co go ratujemy? Po co? [/QUOTE]-tak to "uff" mi zabrzmiało :cool3: Skoro źle zrozumialem,to przepraszam :cool3: Ratować trzeba i to nie ulega wątpliwości ale nie możemy się ekscytować tylko dlatego,że objawia się jakiś chętny i mowi nam to,co chcemy uslyszeć. Ostrzegalem,że jeśli Niko ma takie problemy jak mój Bruno,to wydając psa w kolejne ręce dużo ryzykujecie.Dobrze,że się nie skończyło większą tragedią.Ty pisząc post w stylu [QUOTE]Ok czyli czekamy na ocenę z hoteliku i ruszamy z ogłoszeniami...cudny jest chłopak,należy mu się super dom![/QUOTE] jakbyś nie zaważyla,że był już super dom ale dla zrownoważonego psa.Niko poki co za takiego nie może uchodzić.Stąd moja "krytyka".Jeśli źle zrozumialem Twoją wypowiedź,to rownież przepraszam ;) Rozumiem pośpiech (koszty ),chęć zapewnienia psu wspanialego domu itd. Ale adopcja nie będzie miala szczęśliwego finalu jeśli kryterium tego castingu będą tylko dobre chęci i zapewnienia potencjalnego opiekuna w stylu -"dam radę ,bo mialem już psa owczarka ".
  22. [QUOTE]No i Kochane Panie od ON-eczków sorrujemy, za te dywagacje z Wolfem, ale tak nam poleciało :smile: I powiem szczerze, że gdybym tych swoich bab starych dwóch nie miała, Zuli i Kaśki, to bardzo bym myślała nad Argo. Oczywiście jakbym przeszła weryfikację u Was i WIosny [/QUOTE]-najwyżej co niektore Oneczkowe natrą mi przy okazji uszu :lol: A że gaduła ze mnie,to inna sprawa:lol: Mam nadzieję,że nie napisalem czegoś niewłaściwego,bo mam dobre intencje ale jak wiadomo dobrymi intencjami jest piekło....... :eviltong: Ważne,że Niko jest na topie a kciuki wszyscy trzymamy :thumbs:
  23. [QUOTE]I uważam, że Wiosna właśnie na takich zasadach jest w stanie i popracować nad psem i „wybrać dom”. [/QUOTE]-Tu się w pełni zgodzę.Jeśli to będzie PILOTOWANA adopcja to jest szansa,że w końcu Niko będzie w upragnionym domu szczęśliwy, i wszyscy będą bezpiecznie współistnieć.Ale selekcja potencjalnych chętnych, jeśli takowi bedą, powinna być bardzo wyważona.Mam nadzieję,że moje "mądrości" nikogo nie uraziły.Po to jest forum,by wyrażać swoje opinie.A czy zawsze sluszne ;) ?To już inna sprawa.Pozdrawiam i trzymam kciuki za Niko :bluepaw:
  24. [QUOTE]Ja to wiem. Ale sądze, że u Wiosny Argo/Niko może przewartościować swój stosunek do człowieka i swoje zachowania. Tam ma tę szansę. Bez konfrontacji siłowej. [/QUOTE]--Myślisz,że to tak działa? Hmmmm może tak,może nie.Nie mam na tyle doświadczenia,choć "bawię się" owczarkami ok 30 lat.Ale posiadać psy 30 kilka lat a pracować i szkolić,to też inna bajka...Uwierzę w to przewartościowanie pod warunkiem,że będzie ciągłość jeśli rozumiesz co mam na myśli.Każda kolejna zła adopcja zniweczy tą pracę. Dopiszę ,że konfrontacja silowa to dla mnie totalna porażka.Soorrry za kilkakrotną edycję ale na szybko piszę i się plątam:lol:
×
×
  • Create New...