luu
Members-
Posts
49 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by luu
-
... i na 3-ciej stronie wątku, też są zdjęcia Kaspara :)
-
Duży piękny pies , o sympatycznym wyglądzie ( fotki Kaspara na stronie 1 niniejszego wątku - bardzo długo szuka domu ( będzie chyba jakieś 5 lat ? - o ile dobrze liczę). Mówcie o Kasparze znajomym , wklejajcie do siebie jego banerek. Trzeba go rozreklamować. Jemu po tak długim stażu schroniskowym - dom się nalezy.
-
Kaspar jest chyba dość ciężki , więc do podnoszenie trzeba kilka osób ;).
-
[quote name='Wola']Czyżbyś był cichym obserwatorem naszej galerii? :p[/quote] Tak tak :) Skorzystałem z zaproszenia i obejrzałem. Oglądać jest co -wszystkim polecam :)
-
...a właśnie pokazywać. Niech każdemu ciarki przejdą od samego widoku i niech chwilę się zastanowi co czuje żywe stworzenie po tym jak zostanie uderzone smyczą , kijem czy kamieniem i jak łatwo uderzyć o jeden raz za dużo i o jeden raz za mocno i do jakiej tragedii to może doprowadzić. Nie ma co tu więcej pisać - te zdjęcia mówią wszystko. Pies nadal bardzo cierpi :placz:
-
Ludzie są nieodpowiedzialni i często mają kaprysy aby mieć psa. Potem pies się nudzi lub zabiera za duzo czasu i wtedy wynikają takie historie: albo go do schroniska , albo na ulicę. Są też bardziej pomysłowi i przywiązują psa do drzewa w lesie itd itd. ... co tu gadać ... Sarę widziałem -piękny pies, zadbany, aż mi się gęba uśmiechnęła :) :) :).
-
Też mam kiepskie :( ... gdy ostatnio ośmieliłem się zwrócić uwagę pewnej pani na temat porannego wyprowadzania psa (ta pani mieszka w bloku) , to otrzymałem skierowanie na leczenie z podejrzeniem fobii na punkcie psa i dodatkowo zostałem totalnie zbluzgany :eviltong:.
-
Z tym stróżowaniem to najczęsciej jest tak że cały dzień pies siedzi na krótkim łańcuchu przy byle jakiej budzie , a spuszczany jest na noc. A jak się zestarzeje to ... poczytajcie o dziaduniu Borku. Ponka -to chyba sprawa indywidualna -jedni lubią małe pieseczki, a inni małe cielaczki postury Kasparka ;). Tak sobie myślę że trochę mało nas pisze na tym wątku. We wrześniu pisały tylko dwie osoby, w październiku już lepiej bo w sumie naliczyłem 7 osób. Może siedem przyniesie szczęście?
-
Miałem kiedyś psa który we krwi miał łowy na inne zwierzęta. Często pod nosem miał kury -bardzo lubił na nie polować. Nie miało to nic wspólnego z głodem - był zawsze najedzony. Łapał kurę -bezkrwawo uśmiercał ją, potem wciągał ją do budy i tam sobie z nią siedział - ot takie miał hobby. Aby ratować go przed karą ze strony babci ( właścicielki kur ;) ) po prostu te kury zakopywałem w ogródku. Hi hi - potem babcia pytała czy nie wiem co się dzieje z tymi kurami - bo coś ich z dnia na dzień coraz mniej - ja mówiłem -nie wiem babciu - może gdzieś sobie poleciały, przecież mają skrzydła. A babcia i tak nie wierzyła i mówiła - pewnie pies zjadł. Lecz nie było zwłok ofiary -więc tego że pies miał coś z tym wspólnego nie można było udowodnić. Jednak nigdy nie zapolował na te biedne kurze stado jak ktoś był na podwórku. Myślę że nie lubił zostawać na dłużej sam i dopuszczał się tych łowieckich czynów trochę z nudów, trochę dla treningu, trochę dla zwrócenia uwagi na siebie i trochę z tęsknoty za moim bratem(to był właściwie jego pies i za nim tęsknił najbardziej) za mną czy kimkolwiek. Ale tak musiało być - my chodziliśmy do szkoły - rodzice do pracy, a dziadkowie mieli swoje zajęcia. Ot taka dawna historia sprzed prawie 30-tu lat , która jakoś tak przypomniała mi się :). Pora spać Dobranoc dogomanio...
-
Przeczytałem na dogo sporo wątków i zastanawiam się co temu psu brakuje że ma aż takie problemy z adopcją?. Jest zdrowy, wesoły i potulny jak baranek - wręcz idealny przyjaciel człowieka. Czy to możliwe ? ZERO zainteresowania ??? Więc apeluję do wszystkich ludzi dobrej woli - wklejajcie banerki z KASPAREM i mówcie o tym psu znajomym. Im więcej osób będzie wiedziało - tym większa szansa na dom z ogródkiem :) PS: też mam 170 cm wzr. i już wiem jakiego wzrostu jest Kaspar...;)
-
[quote name='Wola']i oto nasz przystojniak. Chciałam je wyciągać do zdjęć po kolei ale Kasparek nie wytrzymał i wybiegł razem z Lalą tak więc ciężko było mi ustać :evil_lol: [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/2417/dscf3151il9.jpg[/IMG] [IMG]http://img379.imageshack.us/img379/4507/dscf3152an2.jpg[/IMG] [IMG]http://img379.imageshack.us/img379/1452/dscf3154tq9.jpg[/IMG][/quote] Malutki to on nie jest ;) ... ale ładna kosmata mordka :) Dziwne że tak długo w schronie i nikt go nie chce ? ( albo inaczej - ...i nikomu się nie podoba ? )
-
Ja temu psu wcale się nie dziwie. Został tak zmaltretowany ze aż oko stracił. Niewyobrażalny niesamowity ból i ogromne cierpienie. [B]czia [/B]-dlaczego ta rodzina się wycofała ? Oni chcieli Pinia zabrać do siebie ? aha . dobrze było by porozmawiać z lekarzem , jak będzie wyglądało dalsze leczenie psa i jakie w związku z tym będą potrzeby finansowe. PS: mam nadzieję że dostaje leki przeciwbólowe .
-
Zaraz minie rok jak został założony wątek , a psu jakoś nie poszczęściło się :( Wspomniany pechowiec Kaspar dużo nie potrzebuje : kawałek podwórka do pobiegania i kawałek koca w przedpokoju ... no i troszkę miejsca w ciepłym ludzkim sercu. Czy to tak dużo ?
-
No tak - pies przeszkadzał , bo szczekał . Innym razem pies przeszkadza bo robi siku na dywan. Jeszcze innym pies przeszkadza bo biega. Popisy przed kumplami - pod ręką jest pies albo kot , więc można pokazać jakim się jest twardzielem. Jeśli taki wyczyn ujdzie płazem -takie typy mają nie lada satysfakcję i zachętę na powtórne ( ale jeszcze bardziej bestialskie ) wyczyny. A jeśli znajdzie się śmiałek i zgłosi taki proceder -często może liczyć na zemstę owych zakapiorów . ...a sądy -wymierzają karę " W ZAWIASACH " ...a skazani -i tak robią sobie kpinę z wymiaru sprawiedliwości, tym bardziej jeśli są to jacyś menele. Załamka totalna :-(
-
.BONI za TM........... Miał domek najlepszy na świecie...
luu replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W przypadku Boniego - jak często wymagane są wizyty u lekarza oraz jaki zakres badań jest konieczny do wykonania ? Pytanie moze dziwne , ale nie wszystkie gabinety oferują pełny zakres diagnostyki. Może warto o tym powiedzieć ? -
Psiak oblany cementem i szcześliwe zakończenie jego drastycznej historii
luu replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Najlepsze info dnia :) że piesio dochodzi do siebie. Oby mu się żyło długo i szczęsliwie :) Betinka24 jeśli chodzi o mnie - Tobie pozostawiam decyzję -jak zadecydujesz , tak bedzie. Jesteś osobą która potrafi dobrze zadziałać i masz dobre rozeznanie w tych sprawach. Serdeczne dzięki za sprawne działanie:). Prawdę mówiąc nie spodziewałem się że tak fajnie wszystko się potoczy - ale poszczęściło się -i fajno jest :) -
Psiak oblany cementem i szcześliwe zakończenie jego drastycznej historii
luu replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Większość schronisk w umowie adopcyjnej umieszcza punkt o konieczności wykonania zabiegu, unikając w ten sposób kosztów. Chodzi tu głównie o koszty a nie o oszczędzanie klejnotów. Co lepiej ? - pozbawić płodności sukę czy psa -sprawa do dyskusji. Nieupilnowana suka wyda na świat kilka kolejnych bezdomnych psów, a kastracja jednego psa nie wiele załatwi - jak nie ten to znajdzie się inny. Więc i tak nie ma dobrego rozwiązania. A wszystko przez to że ludzie są wredni, psy traktują jak przedmioty, zabawki i tu można wymieniać całą masę różnych nieodpowiedzialnych zachowań i podłości. Moja wypowiedź nie jest tego rodzaju - psa nie dotykać , suki pozbawiać płodności -w ogóle o tym nie myslałem w ten sposób. Chodziło mi jedynie o to że jeśli miałby jakiś pies cierpieć z powodu jakiejś choroby, okaleczenia itp. , a drugi zdrowy lecz nadpobudliwy seksualnie, to chyba oczywiste na kogo zwrócić uwagę i udzielić pomocy. Czasy sa tak porypane że idee choć piękne i słuszne muszą ustąpić miejsca brutalnej ekonomii. W przypadku Bezyka jesli nie da się załatwić tego zapalenia ( właściwie nie wiadomo co to może być?) w sposób farmakologiczny ( myslę że byłoby taniej) to oczywiście ciąć i to jak najszybciej , zanim się z tego zrobi coś gorszego. Beata najlepiej będzie wiedziała co zrobic z Bezykiem -jest na miejscu i widzi co się dzieje. Pozdrowionka... -
Psiak oblany cementem i szcześliwe zakończenie jego drastycznej historii
luu replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
[quote name='al-ka']Betinko jeśli jest takie wskazanie to trzeba zabieg przeprowadzić jak najszybciej i spożytkuj na to pieniądze.Preparaty o których mówiłam to raczej informacja i propozycja dla nowego domku.[/quote] Słuchajcie -myslę tak : Jeżeli ten pies umrze gdy nie wykona się tego zabiegu to oczywiście że trzeba zabrać psa i w prywatnym dobrym gabinecie wykonać płatny zabieg, skoro lekarz współpracujący ze schroniskiem nie może tego wykonać. Druga rzecz -wiele osób to potwierdzi że psy po kastracji stają się bardziej łagodne. W tym przypadku może oznaczać dla tego psa być albo nie być z innymi psami we wspólnym boksie w schronisku. Wiem że narażam się na krytykę tych co kastrują i sterylizują żeby zmniejszyć rozmiar bezdomności, ja to wszystko rozumiem i jestem za, ale lepiej będzie przeznaczyć pieniądze na ratowanie życia, leczenie, hotelik, karmę , a nie na poprawienie konta jakiejś lecznicy. -
Psiak oblany cementem i szcześliwe zakończenie jego drastycznej historii
luu replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Betinka24 nie obcinaj jeszcze Bezykowi fiutka :eviltong:. Warto odświeżyć mu wątek i piesek znajdzie sobie domek , tym bardziej że jest młody i ma wielkie szanse na adopcje. Ludzie różni są, a niektórzy uważają że pies po zabiegu robi się ciapciakowaty. Prawda, czy nie prawda - zdania są podzielone , ale chyba lepiej aby na razie piesek był kompletny (że tak powiem :cool3: ). A tak w ogóle to bardzo fajny pies :) Czy wiadomo jak na niego działają koty, czy jest agresywny do innych psów? - jaki stosunek do dzieci ? Czy jest łagodny czy ma jakieś inne cechy charakteru ? Wiadomo tylko że los od samych narodzin nie był dla niego łaskawy. Może ktoś pokaże go na allegro czy ...gdzieś ? Jednym słowem: Bezyku szybko szukaj domku bo inaczej stracisz swoje klejnoty :placz: i jak będziesz się nudził nie będziesz miał co robić :razz: -
Psiak oblany cementem i szcześliwe zakończenie jego drastycznej historii
luu replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Myślę że na dobry początek - można coś kupić dla Zeusa jako wyprawkę od dogomaniaków, A jak coś zostanie to na pomoc dla innego potrzebującego. Ale patrząc z innej strony Zeus ma już opiekunów , a są pieski którym bardzo potrzebny jest każdy grosz . Zadecyduj tak jak uważasz - ja jestem za. Pozdrawiam. -
Psiak oblany cementem i szcześliwe zakończenie jego drastycznej historii
luu replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
[quote name='betinka24']Sluchajcie zostalo 115 zlotych zastanowcie sie co zrobic z tymi pieniazkami!!![/quote] Chyba dla jakiegoś biednego psiaka się przydadzą ? Tylko patrzeć jak znowu będzie stał jakiś pies na sznurku w lesie (ptfu, ptfu). Ehhh ręce opadają. Dobrze że Zeus ma dom - udało się :):):) super:) . Betinka24 mam prośbę - za kilka tygodni (jak będziesz mogła i nie zapomnisz) dowiedz się, jak się ma ONek Zeus don Vito:razz:. Dzięki - Pozdrawiam:) -
Hassan ostatnia ofiara Schroniska dla zwierząt w Żyrardowie??
luu replied to Hanah's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Za to co się dzieje w schronisku nie odpowiada wolontariusz lecz pracownicy schroniska. Jeśli wolontariusz przychodzi do schroniska -to przecież robi to z własnej woli i nie dostaje za to żadnych pieniędzy. Po drugie : jak przychodzą wolontariusze to pracownicy korzystają z tego że są " łosie do roboty" - sami siedzą w kantorku i grają w karty, piją piwko mając swoje obowiązki w głębokim poważaniu*. Piszczący pies potrzebujący natychmiastowej fachowej pomocy lekarskiej może sobie poczekać, bo przecież to tylko zwierzę. O kolesiowaniu , układach i układzikach już nie chce mi się pisać -wszyscy wiemy jak jest. Ostatnio sporo o tym było w TV . Bagno , syf. Trzeba takie zachowania piętnować i wypalać rozgrzanym do białości metalem. *Aby nie być niesprawiedliwym mam nadzieję że nie wszędzie tak się dzieje i że pracują tacy ludzie dla których pies czy kot dużo znaczy w życiu i nie jest traktowany jako pokaraczne, paskudne i śmierdzące coś na czterech łapach. -
Psiak oblany cementem i szcześliwe zakończenie jego drastycznej historii
luu replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Oj Marudko666 masz rację. Psa trzeba poobserwować. Zobaczymy jak zadziała antybiotyk itd. Choroby skóry należą raczej do upierdliwych i długotrwałych w leczeniu. Na razie byłbym jeszcze daleko od entuzjazmu. Krzyczeć hurra będziemy za kilka dni jak będzie wyraźna poprawa, choć już jest dobrze -pies ma opiekę. Beata robi dobrą robotę -w imieniu psa -dziękujemy :) -
Psiak oblany cementem i szcześliwe zakończenie jego drastycznej historii
luu replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Jakiś czas śledzę losy naszego przyjaciela i tak myślę : psa ? cementem ? Czy ten pies podpadł dla jakiegoś mafioza ? Jeśli mafia wzięła się już za psy to popełniła błąd, ponieważ trafiła na inną mafię -mafię dogomaniaków , która nie pozwoli skrzywdzić swojego podopiecznego. Proponuję dostojne imię DON VITO :cool3: które do niego super pasuje :eviltong:. Ale najważniejsze to co powiedzą lekarze i wyniki badań. Czekamy na informacje. Pozdrawiam wszystkich :)