Jump to content
Dogomania

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aś

  1. "Radosne" wieści z frontu - suczka z giełdy została w piątek pokryta przez jakiegoś psa. Za 2-3 miesiące będziemy szukać domu dla kolejnych szczeniaków. [B]Betbet[/B] teraz trzeba ją wysterylizować plus dodatkowo chyba usunąć ciążę. Jak rozmawiałyśmy w piątek to sytuacja była pilna, teraz jest MEGA PILNA. Co dalej, co dalej???????????????
  2. [quote name='Betbet']aś jestem daleko od Gdańska i kompletnie nie wiem co się dzieje...od Ciebie dowiaduję się, że sunia już zabrana. wiem jakie były ostatnie ustalenia z zebrania,na którym jeszcze byłam. Zabieramy sunię, oswajamy, sterylizujemy i suzkamy domu.[/quote] acha... p. Marek spakował ze łazami w oczach psinę do samochodu TPOPZ w sobotę. oczywiście mała roztrzęsiona okropnie. wiem tylko tyle, że pojechała do domu gdzie jest już jedno z jej dzieci i że będzie tam do nowego roku, a po nowym roku jedzie do swojego nowego domu. tak przynajmniej p. Marek to przekazał. cudnie by było gdyby się to potwierdziło:p
  3. [B]Betbet[/B] zdradzisz coś apropos mamusi szczeniaków?? zabraliście ślicznotę i co z nią dalej??:p
  4. To już coś pozytywnego:p Taki sliczny pies a nie może znaleźć SWOICH ludzi...
  5. To już coś pozytywnego:p Taki śliczny pies a nie może znaleźć SWOICH ludzi...
  6. Już chyba nikt nie czyta tego wątku... Szkoda bo sunia oswaja się z ludźmi. Podchodzi już rozedrgana do kilku osób, ale tylko 2 osobom na razie pozwala się dotknąc. I zrobiła się taka ładna. Wyciągnięte przez szczeniaki cycki się wciągnęły i wygląda naprawdę zacnie. I te jej wielkie uszyska:loveu: Przeraża ją strzelanie petard. Ma wtedy okropny strach w oczach i dostaje popłochu. Chowa się pod ziemię do swoich rur i płacze... Albo tuli do p. Marka jeśli akurat jest w pobliżu. Bardzo zakochana jest w p. Marku, a p. Marek cierpi bardzo, że nie ma warunków żeby ją wziąć do siebie. No to sunia siedzi i czeka... na p. Marka, na dom...
  7. [quote name='Betbet'] aś!!!! aś!!!!!!!! Tabaka zostaje w TPOPZtowej rodzinie:)![/quote] ale szczęściara:-) to jej się super dom trafił:-) natomiast mama tych pięknych szczeniaków chyba trochę zaczyna się przełamywać do ludzi, bo do mnie i do mamy podchodzi. nie chce żeby jej dotykać, ale jest coraz bliżej i to jest na pewno bardzo łagodna psina i pewnie we współżyciu codziennym z człowiekiem okazała by się cudownym i przywiązanym psem. oby tylko ktoś ją pokochał:-)
  8. [quote name='aniawu']Jak tam coś wiadomo o domku stałym dla niej? ktoś się wybrał do tego Tczewa? [/quote] no właśnie coś wiadomo?? bo nie wiem czy mam ją zabierać na weekend do siebie, a nie powiem chciałabym sobie zaplanować jakoś te dwa dni, a skoro mała ma robaczki to będę musiała ją odseparować od mojego zwierzyńca, czyli wciągnąć w to wszytko moją mamę. dlatego plis o jakieś info!
  9. [quote name='scarlet']o matko.......... :shake: a reszta zdrowa??[/quote] Wygląda na to, że Dżoler zdrowy. Nowi właściciele byli dzisiaj u weterynarza i nie potwierdził parwowirozy. Żadnych objawów psiak nie przejawia, aczkolwiek są ostrzeżeni i będą mu się przyglądać.
  10. [quote name='Betbet']aś wszyscy potwierzają-sunia za kilka dni zapomni. Jesli nie chcesz nas pogrążać, błagam nie pisz co chwila jak ona cierpi, bo my też cierpimy i mamy tego świadomośc, ale nie pomaga nam to w działaniu:-( Nie posiadamy sprzętu do złapania jej więc jestesmy na etapie szukania kogoś, kto nam sprzęt udostępni.[/quote] Przecież nie piszę tego specjalnie żeby Was pogrążać. Jeżdżę do niej z jedzeniem prawie codziennie, więc widzę naocznie co się z nią dzieje i jest mi z tym trudno, równie trudno jak Wam, wiec nie odnoś tego bezpośrednio do siebie, bo i tak odwaliliście już kupe dobrej roboty:p [quote name='Betbet']Nie zmniejsyzlas zdjec:cool3:Ale wielgachy[/quote] jak się ma dosłownie 5 min. żeby wszystko powstawiać, to się nie myśli o tym żeby zmniejszać;)
  11. [quote name='aniawu'] Jak z domkiem dla Tabaki? jest jakiś odzew?[/quote] Na razie plan jest taki, że jak Tabaka nie znajdzie domu do piątku to jedzie do mnie na weekend na tymczas. Tylko tymi robalami mnie zmartwiłaś, bo jak moje zwierzaki coś od niej podłapią to nie wiem co zrobię...
  12. Mam też gorszą wiadomoćć:-( Mama szczeniaków nadal płacze. Z tą różnicą że dzisiaj już jadła. Ale siedzi u p. Marka i ciągle żali mu się. Udało mi się zrobić jej zdjęcia. Ponadto sunia podeszła do mnie, więc nie jest tak tragicznie wypłoszona. Na pewno wpływ na to miał fakt, że pewnie pachniałam jej szczeniakiem, ale to chyba dobry prognostyk że w ogóle podchodzi. Wydaje mi się że ona jest mądrym i miłym psiakiem, tylko ktoś musi okazać jej dużo serca i nie zrażać się początkowym brakiem zaufania do człowieka. [B]Betbet[/B] proszę idźmy za ciosem i ratujmy ją! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/1514/pb040378oa2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img395.imageshack.us/img395/7945/pb040379vg4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img395/pb040379vg4.jpg/1/"][IMG]http://img395.imageshack.us/img395/pb040379vg4.jpg/1/w1600.png[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/9126/pb040380yr2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img128/pb040380yr2.jpg/1/"][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/pb040380yr2.jpg/1/w1600.png[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img395.imageshack.us/img395/8168/pb040381uf6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img395/pb040381uf6.jpg/1/"][IMG]http://img395.imageshack.us/img395/pb040381uf6.jpg/1/w1600.png[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img395.imageshack.us/img395/576/pb040382vr4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img395/pb040382vr4.jpg/1/"][IMG]http://img395.imageshack.us/img395/pb040382vr4.jpg/1/w1600.png[/IMG][/URL]
  13. Dzisiaj o 8:30 wsadziłam Dżolera do samochodu i wyruszył w długą podróż do nowego domu. Wprowadziłam Was w błąd, bo nie będzie mieszkał w Iławie, tylko w Iłowie koło Sochaczewa. Różnica absolutnie żadna, bo to na pewno dobry dom. Ostatnie zdjęcia psiaka z moją mamą poniżej. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/3508/pb040377kp5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img143/pb040377kp5.jpg/1/"][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/pb040377kp5.jpg/1/w1600.png[/IMG][/URL] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/pb040377kp5.jpg/1/w1600.png[/IMG] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/2184/pb040376yp4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img143/pb040376yp4.jpg/1/"][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/pb040376yp4.jpg/1/w1600.png[/IMG][/URL] Pan Waldemar wziął swojego psiaka na ręce i pierwsze co zrobił to cyknął mu fotkę i wysłał do żony, żeby jej pokazać to cudo. Dżoler pewnie zmieni imię, bo jak p. Waldek powiedział dzieciaki już od 2 dni zastanawiają się jak mają go nazwać:p Na początku Dżoler będzie mieszkał w domu. Później dostanie prawo wyboru. Jak mu się spodoba zamieszkanie w wolierze z ogromną budą z dwoma owczarkami niemieckimi to będzie z nimi. Jak bedzie chciał zostać w domu z UWAGA UWAGA maleńkim ratlerkiem:razz: to zostanie w domu. Najbardziej cieszy mnie to że nowy właściciel całkowicie zdaje sobie sprawę, że z Dżolera wyrośnie duży i silny pies i że jako szczeniak robi w domu niezłą demolkę.... Okropny drań jest z niego:loveu: Ostatniej nocy z nim nie wspominam najmilej - przespałam jakies 1,5h, straciłam kapcie, bo Dżoler postanowił je pogryźć, podłogę mam tak zafajdaną, że nie wiem kiedy uda mi się ją doprowadzić do stanu używalności, psie jedzenie całe wylizane do ostatniego kęsa, bo to żarłok okrutny, a mój pies i kot depresją tą krótką wizytę Dżolera przypłacą:p Ale ale, najświeższe wiadomości z nowego domu Dżolera będę miałą pod koniec tygodnia - oczywiście podzielę się nimi z Wami.
  14. Wiedziałam od samego początku, że to kochany pies, tylko tak "zniszczony" przez człowieka. Miał niesamowitego farta:p. Ja już sobie wyobrażam jak to wszystko musi słodko wylądać:jumpie:
  15. [quote name='Klaudus__'] [I]Ciekawe jak tam ich Mamusia...[/I][/quote] ŹLE... chodzi i szuka swoich maluchów... nie chce jeść, tylko tuli się do jedynego człowieka któremu zaufała... i tak przerażająco płacze... Najważniejsze jednak, że jeden maluch jedzie jutro do domu. Myślę że będzie tam szczęśliwy. Będzie mieszkał z dwoma innymi psami, więc mam nadzieję że szybko się zaakceptują. I będzie miał się gdzie wybiegać, bo to duże gospodarstwo, a nowy właściciel jest całkiem sporym właścicielem ziemskim i porządnym facetem:p
  16. [B]Betbet[/B] potrzebujesz transport psiaków do Rumi - nie ma sprawy. Jadę nawet dzisiaj, oczywiście za darmo. Jestem wolna od ok. 15:30. Mam nadzieję że będę miała dzisiaj wiadomości od tych ludzi którzy byliby zaintersowani psiakiem. Jak strasznie biedna musi być ta sunia, która została sama na giełdzie... Dzieciaki jej odebrano, a ją zostawiono... Dramat musi przeżywać...
  17. Przeuroczy ten maluch:loveu: Praca odcięła mnie kompletnie od życia w tym tygodniu, ale postaram się przez weekend dowiedzieć co i jak z tym domkiem dla psiaka w Iławie. Oby się zdecydowali:roll:
  18. a w ogóle to ja obywatel Rudy-szczęściarz się teraz nazywa?? Bo chyba nowy dom = nowe imię;)
  19. No więc wiadomości z dziś są takie, że co pawda żaden szczeniak nie został złapany na stałe, ale dla jednego biszkopta znalazł się prawdopodobnie dom:multi: bardzo fajny dom w Iławie:loveu: może matkę też uda się tam umieścić:roll: 3majcie proszę kciuki, żebym dostała potwierdzenie że na 100 % biorą jednego lub dwa psiaki. Natomiast panu Markowi udało się wziąść na ręce jednego szczeniaka, ale matka była tak zdenerwowana i nie odstępowałą go na krok, że oddał go jej. Jutro powtórzy operację. Może suna trochę spokojniejsza będzie i wtedy zabierze go od niej na stałe. I jeśli wyjdzie ten dom, o którym wspomniałam powyżej to ten pierwszy odłowiony szczeniaczek tam pojedzie, ok??
  20. [B]Betbet - [/B]ta suczka z giełdy wyszła dzisiaj ze swoimi młodymi. W sumie wyprowadziła trójkę maluchów. Podobno są cudowne i piękne. Mają teraz ok. 20 cm wysokości, czyli bedą to raczej większe psiaki. No nic zobaczymy je w niedzielę.
  21. Mnie również miło było się z wami spotkać. To bardzo fajnie, że na świecie są tacy ludzie jak wy, którzy robią wszystko żeby pomóc potrzebującym zwierzakom. Żeby tylko jeszcze udało się zdobywać pieniądze na te wszystkie działania, które podejmujecie:roll: Ponieważ ta suczka, którą wykolegował Rudy z domu, leży mi również na sercu to pozwoliłam sobie rozesłać dalej informację o niej - to w sumie jakieś 400 osób będzie, więc mocno 3mam kciuki, że kogoś może zaczaruje i będzie mógł jej dać dom:modla: A jak powiedziałam mamie, że Rudy ma dom na stałe to oczywiście poryczała się jak dziecko i obiecała opiekować się ze zdwojoną siłą suczką z giełdy i jej ewentualnymi szczeniakami. Zresztą zobaczymy w niedzielę co dalej z tym drugim psiórem:p I proszę informuj mnie [B]Betbet[/B] co z operacją oczu Rudego, co z nogą i jak tam mu w nowym domu:loveu:
  22. [B]Betbet[/B] to ja bym dzisiaj o 19:30 była u was. Czy ten numer tel. 519...150 to twój?? Bo ja bym do ciebie zadzwoniła po południu żeby się dowiedzieć jak was znaleźć na Zaspie, albo się z tobą umówić gdzieś po drodze.
  23. Moja mama przez pół dnia dzisiaj płakała ze szczęścia, że psa zabrałyście:-) Nie mówiłam jej nic o tym, że zaplanowałyście akcje wywozu psiaka (żeby nie płakała z żalu że nie wyszło), więc zabrała miskę jedzenia dla Rudego. Bardzo się zdziwiła jak go nie znalazła:-) Dopiero od p. Marka dowiedziała się że pies pojechał do lepszej przyszłości:-) Bo ten pan, który wam pomagał zapakować psa to p. Marek, który właśnie z moją mamą miał oko na psiaka. A jak na psiaka zareagowała właścicielka domu?? I Betbet chciałybyśmy z mamą osobiście przekazać waszemu towarzystwu w podziękowaniu za pomoc trochę grosza. Wiem że potrzebujecie pieniędzy i przeznaczycie je na dobry cel - czy na Rudego czy na inną biedną psinę:-) Kiedy i gdzie "urzędujecie"?? I BARDZO BARDZO DZIEKUJĘ!!!! Apropos tej suni, tzn. nie wiem akurat czy to ta o której wyżej piszesz, a nie mogę zapytać mamy bo jej teraz nie ma, to faktycznie jest jeszcze jedna psina na giełdzie, ale mama mówiła, że nie jest pewna czy to bezpański pies, bo bywa że jej kilka/kilkanaście dni nie ma, a później znowu się pojawia. Jak mam wróci to zapytam.
  24. Jak dzisiaj to dopiero po 15 jestem dostępna... Że też dopiero teraz to przeczytałam, bo moja mama mogłaby pomóc. Jest teraz na miejscu i jeszcze przez jakąś godzinkę tam będzie. Jutro z kolei od 10 jestem wolna. To jak mogę pomóc????
×
×
  • Create New...