-
Posts
1627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by kasiainat
-
30.12.2020 r. Luna powędrowała za Tęczowy Most [*] Luna już w DS :) Luna - sunia z guzem wielkości melona w schronie :( Taki guz to zagrożenie życia. W każdej chwili może pęknąć i ... :( Guz usunięty, teraz szukamy domu. Proszę pomóżcie ogłaszać :)
kasiainat replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jutro będziemy wszystko wiedzieć - jak uda mi się zapakować sunie do samochodu. Na razie to dziewczyna chce wszystkich zjeść - ludzi, psy i koty. My to jeszcze na spokojnie możemy koło niej przejść, ale psy i koty w promieniu 2 metrów od suni wywołują konkretną reakcję. Sunia je i pije, w nocy była kupa w salonie , siku na razie brak. -
Koffi dzisiaj zdecydowanie lepiej :-) Coraz więcej maszeruje po domu, zdecydowanie ożywia się na spacerach. Apetyt też lepszy, nawet zjadła dzisiaj psie smakołyki. Jest wykąpana i wyczesana - sierść piękna, błyszcząca, delikatna. Na skórze bardzo dużo strupów - podejrzewam, że od pcheł :-/ No i niestety Koffi panicznie boi się aparatu :-( dopasowały się z Tigrą :-/
-
Perełka wczoraj załatwiała się kośćmi a dzisiaj niestrawionym zbożem :-( ehh Perełka jest bardzo miłą suczką. Na razie większość czasu przesypia w legowisku. Jest chudziutka, suchej karmy nie chce ale wcina za to kurczaka z ryżem - szybko nabierze ciałka:-) Psów się troszkę boi, patrzy na nie niepewnie. Na koty patrzyła bardzo nieufnie - dzisiaj jednego dość ostro przegoniła od miski. Do ludzi przekochana przylepka. Pokazuje zęby z radości :-) Perełka nie ma ogonka tylko maleńki kikutek.
-
Z każdym spacerem jest rzeczywiście lepiej :) Tigra pięknie chodzi na smyczy, wącha wszystko , rozgląda się . Przyzwyczaiła się do szeleszczących liści, trzasku łamanych gałęzi. Troszkę spięła się jak zobaczyła "obcego" grzybiarza ale dała radę. Nadal boi się zapinania smyczy i szelek ale już nie załatwia się pod siebie przy zakładaniu szelek. Natomiast Tigra pięknie załatwia wszystkie potrzeby na spacerach :-) Na Tigrę rewelacyjnie wpływają inny psiaki (aktualnie Imka najlepiej). Naśladuje pozytywne zachowania Imki w stosunku do ludzi i np. kotów. Tigra bała się kotów ale jak zobaczyła, ze Imka bawi się z nimi, czasami je pogoni to już nie schodzi kotom z drogi. Obwąchuję się z nimi u zdarzyło się jej spróbować pogonić koty od miski - oczywiście popatrzyły tylko na nią i jadły dalej:-) Zdjęcia kiepskie bo z zaskoczenia robione telefonem - Tigra wpada w panikę na widok aparatu i wycelowanego w nią telefonu:-/ Ostatnie miało przedstawiać Tigrę i Imkę relaksującą się w promieniach porannego słonka niestety Tigra od razu zauważyła telefon w ręku i zerwała się do ucieczki.
-
Jakiej firmy jest klatka niestety niewiem ale to taka zwykła jak pod tym linkiem https://wideshop.pl/product-pol-432-KLATKA-METALOWA-KOJEC-DLA-PSOW-KOTA-PSA-46x31x36-uniw.html?gclid=EAIaIQobChMI4477rNHU3gIVBqsYCh0pGg5LEAQYBSABEgKGDPD_BwE Wymiary 75x50x50 ale mamy też taką w rozmiarze XL i jakość taka sama:-/ Tigra wg mojej oceny waży ok 13 kg, nie chciała się mierzyć ale swobodnie stanie w klatce. Natomiast w tej dużej klatce też rozrabia:-/
-
Tylko ja prowadzę Tigrę na spacer poza ogród - w tej kwestii nie mam zaufania nawet do męża :-))) Normalnie trzymam smycz dwoma rękami ale chciałam Tigrę troszkę sfilmować - szybko zorientowała się, że ją nagrywam. Tigra wychodzi już codziennie na spacery. Coraz więcej węszy, obserwuje. Chodzi swobodnie przez strumyki :-) Oczywiście boi się większości dźwięków ale już nie reaguje paniką. Natomiast nadal mamy kłopot z niszczeniem. Tigra od początku bardzo chętnie wchodziła do klatki kennelowej i przebywała w niej. Jak jestem w domu też często siedzi w klatce.. Wczoraj podczas mojej nieobecności Tigra rozwaliła klatkę, wyszła z niej i oczywiście wzięła drzwi na celownik. Potargała też zasłonę w drzwiach balkonowych. W zasadzie to dwie rzeczy, które jej przeszkadzają.
-
Dzisiaj wyszła troszkę niszczycielska natura Tigry. Musieliśmy wyjechać z domu na rehabilitację z kotkiem i sunia w tym czasie bardzo się nudziła. Potargała zasłonę w ganku i całkiem energicznie musiała drapać po drzwiach. Ogólnie wydaję mi się, że bardzo powoli Tigra idzie do przodu. Nadal zwiewa do legowiska jak widzi smycz ale pięknie spaceruje zapięta, nie szarpie, coraz więcej wącha i rozgląda się po ogrodzie. Chodzi na normalnej, zwykłej obroży - szelki Tigrę przerażają, cała się spina przy zakładaniu ich i spacer jest mało udany. Mam nadzieję, że niedługo sunia zaakceptuje szelki i zaczniemy wychodzić poza ogród. Natomiast jak wracamy ze spaceru to Tigra siada grzecznie w ganku i czeka aż ją porozpinam :-) Z załatwianiem potrzeb jest różnie. Czasami super załatwia się na spacerach, ale wpadki w domu też się zdarzają. Wieczorem Tigra jest bardzo czujna, nasłuchuje każdy dźwięk. Jak zaszczeka pies nawet kilometr od nas Tigra już się nie załatwi. W domu dużo czasu spędza w legowisku. Legowisko jest w jadalni więc sporo czasu krzątamy się koło Tigry. Jak przygotowuje/gotujemy jedzenie w kuchni to Tigra stoi pomiędzy kuchnią i jadalnią i czeka na coś dobrego ale sama nie podejdzie po smaczki. Dzisiaj pierwszy Tigra podeszła sama do łóżka, położyła łepek na łóżku i machała do mnie ogonkiem ale jak wyciągnęłam rękę do niej to zwiała na legowisko. Z psami Tigra dogaduję się bardzo dobrze, dorosłego kota się boi a takiego 4-miesięcznego też raczej omija. Zdjęcia próbowałam zrobić ale na widok aparatu sunia się roztrzęsła a jak zobaczyła wymierzony w nią telefon na spacerze to przyśpieszyła do domu :-/
-
Tigra szybko zaakceptowała legowisko i śpi sobie w jadalni. Ma stamtąd punkt obserwacyjny i patrzy co się dzieję. 7 razy na 10 leży w legowisku jak koło niej przechodzę albo robie coś w pobliżu, 3 razy ucieka przed siebie. Nie trzęsie się jak galareta ale jest bardzo czujna. Jak widzi smycz ucieka i załatwia się pod siebie. Muszę ją podprowadzać za obrożę do ganku i tam dopiero zapinam smycz i wychodzimy do ogródka. Na ogrodzie na smyczy narazie przemyka pod ścianą domu, przy murku. Tylko 2 razy się wysikała na "spacerze", załatwia się w domu. Jedzenie zjada jak nas nie ma, smaczki wącha ale nie bierze z ręki. No ciężko Tigrze napewno bardzo- zawalił się jej świat.