Jump to content
Dogomania

Osa

Members
  • Posts

    9155
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Osa

  1. [quote name='Magda & Zicko']Osa ktoś kiedyś pisał o żelowych (?) opatrunkach dla psa Ulv od Kraksy chyba dla niej stosowała, podobno daje świetne efekty, może by Aleksowi to choć trochę pomogło ?[/QUOTE] To dobry pomysł -skonsultujemy się z wetem prowadzącym i jeśli mogą pomóc to je zastosujemy.
  2. Właśnie w związku z tą sytuacją Fundacja Azylu Koci Świat wystosuje do dyrekcji schroniska w Łodzi oficjalne pismo aby już nigdy więcej nie powtórzyła się taka sytuacja. Zwierzęta które bierzemy pod swoją opiekę mają do nas dotrzeć w takim stanie w jakim trafiły do schroniska i nie mówię tu o ostrzyżeniu szaty ale o wykonywaniu zabiegów operacyjnych bez uprzednich badań . Skoro mamy zgodę Pani dyrektor oraz głównego wet. schroniska na zabranie psa i otoczenie go fachową opieką przez fundację na jakiej podstawie został przeprowadzony zabieg kastracji? Czy pies przed "oporządzeniem" był przynajmniej osłuchowo badany przez kardiologa? Czy miał robione EKG serca? Czy miał robione badania krwi i moczu? Czy pobierana była zeskrobina z rany? W tej chwili stan psa jest tak bardzo poważny że nie możemy przeprowadzić na nim żadnego zabiegu a gałki oczne są do natychmiastowej amputacji. Tkanka martwicza usuwana jest tylko w miejscowym znieczuleniu - nie muszę nikomu tłumaczyć co to znaczy dla psa. Ten pies cierpiał latami i widać że nauczył się żyć z bólem. Tak bardzo chciałybyśmy mu ulżyć ale dzięki takim niedźwiedzim przysługom po prostu nie możemy i musimy na to bezsilnie patrzeć. A on cieszy się każdą chwilą,tuli się do człowieka i tak bardzo chce żyć. Naprawdę ostatnią rzeczą której mu było potrzeba to dodatkowe gnijące, ropiejące rany. Pierwsze pytanie które nam zadano w klinice brzmiało "Jaki weterynarz w stanie takiego wyniszczenia w jakim znajduje się pies wykonał zabieg kastracji????" Osoby z Dogomanii niezależnie od wszystkiego działają na rzecz dobra zwierząt i to dobro jest przekładane ponad wszystko - Aleks miał szansę na godne, spokojne życie bez bólu a na dzień dzisiejszy nie wiemy nawet czy będzie żył. Dla mnie taka sytuacja jest co najmniej niezrozumiała i nie do przyjęcia. [B]Primum non nocere – po pierwsze nie szkodzić! [IMG]http://images37.fotosik.pl/1127/4b7d9ceecea582bf.jpg[/IMG] [/B][I][SIZE=1]edycja dot. wklejenia zdjęcia i nie zmieniła treści i sensu wypowiedzi. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1156/a61d1544fc35e1ac.jpg[/IMG] [/SIZE][/I]
  3. [B]To nie jest plaskaty piesek i pekińczyk to na pewno nie jest - on nawet pod mix nie podchodzi... Dajcie go raczej na mikropieski niż na pekińczyki[/B] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5476/puszek1.jpg[/IMG]
  4. pomożemy plaskatkowi - jestem w kontakcie z Patrycją Figu zabierze go do Warszawy
  5. [IMG]http://i42.tinypic.com/2u9obx5.jpg[/IMG] Możemy wziąć tego pieska do siebie. Proszę o info na PW z kim można porozmawiać w jego sprawie. [FONT=Georgia][SIZE=5][URL="http://plaskate.org.pl/"][SIZE=4]Plaskaty Azyl - Kasi Strzeleckiej[/SIZE] [/URL][/SIZE][/FONT]
  6. Już dzisiaj na wstępie wiemy że wyprowadzenie go na prostą nie będzie sprawą łatwą. Bóg jeden wie co jeszcze wyjdzie w trakcie badań. Oczywiście zrobimy dla niego wszystko co w naszej mocy. Zdajemy sobie sprawę że koszty leczenia będą niemałe. Jak zwykle będziemy organizować aukcje cegiełkowe na [B]Allegro[/B],zbiórkę pieniężną na pokrycie kosztów leczenia na [B]"Sie pomaga"[/B] i bazarki na[B] Dogo[/B]. Będę prosiła o wrzucanie do nich linków na forum shih- tzkowe czy inne fora i rozsyłanie ino po znajomych. Jeśli ktoś będzie chciał go wesprzeć indywidualnie może zrobić wpłatę na fundacyjne konta. Za każdą formę pomocy dla tego biedaka będziemy bardzo wdzięczni.
  7. Shih- tzaczek z Łodzi do nas dotarł... Nawet nie wiem od czego zacząć... To kochany, słodki niuniuś. Ogólnie piesek jest bardzo wyniszczony - widać że nigdy nikt o niego należycie nie dbał. -Całkowicie niewidomy przez ewidentne zaniedbanie właściciela /oczy są nieprawdopodobnie suche- żadnej produkcji łez/. -Bezzębny /jednego ząbka ma na pewno a ile faktycznie to okaże się "w praniu" -Przeraźliwe chudy ale na szczęście ma wilczy apetyt. -Serce jest w bardzo kiepskim stanie Niestety dodatkowo wdała się martwica w rany pooperacyjne i trzeba je oczyścić. Został w klinice do jutra - jutro obejrzy go specjalistka możliwe że będzie miał robione prześwietlenie tej dziury między oczami. Jeśli będą potrzebna jakiekolwiek inne badania na pewno będzie miał je zrobione. Shih-tzu są moją rasą od serca, od zawsze, od kiedy tylko sięgam pamięcią i wierzcie mi jak widzę coś takiego to mnie naprawdę trafia na miejscu.
  8. Pekińczyk w Chorzowie nr.869-jest na kwarantannie Cioteczki które są blisko może ktoś chociaż na DT biedaka wziąłby? [URL]http://www.chorzow.schronisko.com/flash/flashGallery-kwarantanna/galeria.html[/URL]
  9. przyjedzie w weekend
  10. Miał być organizowany wspólny transport do Wa-wy...I co nie będzie ?
  11. [quote name='malagos']A Tiki nie chcesz? Do plaskatej jej daleko, do kudłatej tym bardziej.......... :) :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214633-Tika-dwa-tygodnie-chodzi%C5%82a-po-wsi-i-%C5%BCebra%C5%82a-o-jedzenie...-Teraz-jest-w-schronie.?p=17699903#post17699903[/URL][/QUOTE] No i sama sobie właśnie odpowiedziałaś...:diabloti: Ratlerki to nie moja bajka...:eviltong:;)
  12. [quote name='malagos']T Aha, Osa, pamiętasz to ogłoszenie Gapci na stronie Kociego Świata? Jedna pani zadzwoniła w sprawie Gapci :)[/QUOTE] O no jednak :) Czekaj zaraz ją zdejmę ze strony bo dalej sobie wisi... [quote name='Figu']Kurczę, taka byłam już padnięta w nocy, że nawet nie wiem kto był kim :) Gapcia słodka - jechała bardzo grzecznie - zdenerwowała się dopiero, kiedy Buffy wygryzł dziurę w kontenerku i zaczął łazić jej nad głową - zresztą wcale się jej nie dziwię - ja też się zdenerwowałam :)[/QUOTE] No nie..Bafi wygryzł dziurę w kontenerku?:-o Litości... No to miałaś wesoło:mdleje:
  13. [quote name='_Aga_']Kochani - na tą chwilę - koty i Plaskatka jadą do Kociego Świata. [/QUOTE] [quote name='daga31081980']do Osy napisałam w sprawie pekinki Sos dla wyżłów przejmie wyżełkę i pointerkę[/QUOTE] Szefowa już dzwoniła wcześniej ja wczoraj - zabieramy koty i pekinkę ale z transportem to nie wiem jak będzie - szefowa ma dzwonić dzisiaj do OTOZ ANIMALS
  14. W tym Krakowie to będą na bank późno w nocy...
  15. Mały shih-tzu dostał na imię Bafi. Piesek był na ogólnym przeglądzie miał pobraną krew do badania a osłuchowo też jest wszystko OK. Niezbyt ładnie goi się po kastracji ale tragedii jakiejś nie ma - nie trzeba przeprowadzać żadnych zabiegów operacyjnych i to jest najważniejsze. Pięknie je, ładnie dogaduje się z suczkami i psami ale wycofuje się przed dziećmi- widać że nie czuje się w ich towarzystwie pewnie. Bafi ma już wybrany, sprawdzony dom w Krakowie. Czekamy do zdjęcia szwów i Bafi pakuje manatki:)
  16. [quote name='auraa']U mnie je sucha karmę. Ale najbardziej lubi żebrać![/QUOTE] :evil_lol: Normalka..:evil_lol:
  17. Bunio wczoraj pojechał do swojego domu stałego.:) Został mieszkańcem Gdańska - trafił do super ludzi.Do dyspozycji ma śliczny ogród duży dom no i łóżka całej rodziny a do towarzystwa podstarzałą kotkę;) Wszyscy są nim zachwyceniu - dzisiaj Pani dzwoniła bardzo dziękowała za Bunia Troszkę nagięliśmy zasady i Bunio pojechał jeszcze w kołnierzu i ze szwami ale trafiał się bezpośredni transport i szkoda było przepuścić takiej okazji. Zdjęcia z nowego domu po zdjęciu "satelity;)
  18. Widzisz u nas działamy tak że najpierw każdy nowy pies trafia do wet. na badania i kastrację jeśli jest nie kastrowany Potem go obserwujemy i patrzymy do jakiego domu najlepiej się nadaje i w jakiej rodzinie będzie szczęśliwy. Wtedy dopiero mogę wybierać dom. W Azylu są domowe warunki, jest fachowa opieka więc nie musimy działać na CITO. Z Panem Michałem jeszcze nie rozmawiałam -dostałam wiadomość na PW- na tygodniu spokojnie możemy się na taką tel rozmowę umówić. Piesek to skóra i kości więc musimy go odkarmić ew. sprawdzić co jest tego przyczyną. Zostanie u nas dotąd dopóki będzie taka konieczność - nie robimy trudności z adopcjami ale pies musi być na nią gotowy. Prawdopodobnie ma dużą przepuklinę stąd sugestia o operacji ale jak pisałam decydować będzie wet. Mamy świadomość tego że dopiero co pies był znieczulany. Zobaczymy może nie będzie tak źle i mimo wszystko szybko pójdzie do nowego domu co jest naszym celem. Po to zabieramy psy ze schronisk aby im pomóc najpierw dojść do siebie jeśli coś im dolega a potem znaleźć odpowiedni dom stały.
  19. Piesek shih- tzu jest pod prawną opieką Fundacji "Koci Świat"- "Plaskaty Azyl" Katarzyny Strzeleckiej i ze schroniska rzeczywiście został przez naszą Fundację adoptowany za porozumieniem z kierownictwem schroniska. Sytuacja przedstawia się tak że dzisiaj mały przyjeżdża do Warszawy. Na chwilę obecną nie nadaje się do adopcji - będę mogła więcej powiedzieć po wykonanych badaniach. Na pewno musi dojść do siebie i nabrać ciałka. Niewykluczone że grozi mu operacja. Ale jak mówiłam dopóki psa nie obejrzy lekarz wet. nic pewnego nie wiem.
  20. [quote name='malagos']Po malucha telefon się urywał, aż dziś Karola wycofała ogłoszenia z netu. Ale traf chciał, ze mały dostał się do Metra - nie chcę mówić, ILE LUDZI DZWONIŁO I DZWONI............ Wczoraj została wybrana pani, która ma się do mnie odezwać. Na razie nie dzwoniła. Moze wymiękła po tej ankiecie? :diabloti:[/QUOTE] Wyobrażam sobie do mnie w sprawie młodziutkiej kieszonkowej pekinki rudej jak wiewióra trzy tygodnie dzwonili non stop a i grubo później też się jeszcze tel o nią zdarzały -ale już gryzący Janek nie miał takiej popularności...Hymmm Ciekawe czemu:hmmmm::siara:
  21. [quote name='Figu']E tam, jaki problem z transportem - podrzucasz mała do Kasi S., a stamtąd to już prosta droga do Krakowa :) Osa może potwierdzić;)[/QUOTE] Jak najbardziej potwierdzam:fadein: To i maluch też już "zaklepany"?
  22. [quote name='malagos']Ciotki, jaka kurka?? Toż to swinka morska, ma juz ósmy rok, babinka stareńka.......Na dzień, jak pogodnie, wynoszę ją na dwór :)[/QUOTE] :roflt::roflt::roflt:
  23. [quote name='mshume']Bardzo się cieszę,że Koci Swiat wziął pekinka, WIELKIE DZIĘKI. Myślę,że szybko znajdzie dobry dom. :)[/QUOTE] Dorze że dałaś namiary na nas:) [quote name='ludka']Ooo, Dżedaj. Ano wiozlam i sama mnie namowilas na przenocowanie plaskacza, przed czym sie broniam z uwagi na kota ;) Wracajac do pekinka, bede zagladac na plaskate i kibicowac okruszkowi. Okruszek wymaga zrobienia porzadku w paszczy i wyleczenia przeziebienia. Ale jest kochany, grzeczny i ufny. :)[/QUOTE] :) Nooo namówiłam Cię i dzięki Bogu był grzeczny:) Wszystko u niego OK. Mam stały kontakt z domem. Piesek bardzo fajnie trafił i nawet zastanawiają się nad adoptowaniem od nas pekineczki - panienki do towarzystwa dla Dżedaja / miłość czysto platoniczna wchodzi w rachubę/:evil_lol: Jeśli chodzi o Bunia to rzeczywiście jest to taki kieszonkowy słodziak. Uwielbia pchać się na rączki, uwielbia być w centrum uwagi jest naprawdę uroczym pieskiem. Z charakteru bardzo nam przypomina małą pekinę którą roboczo nazwaliśmy "kocham mamusię" on też jest z takich :evil_lol: Pierwszą noc spał z Irką bo sam nie chciał na posłanku. Ale sobie nagrabił...Mniej więcej o trzeciej w nocy Irkę obudził jakiś rejwach i niezły smrodek...Okazało się że Bunio zasikał kołdrę i akurat próbował zagrzebywać kupę pod poduszką czym /niestety lub stety dla Irki/ ją obudził ... Dla jasności sytuacji dodam że przed snem zrobił wszystko co trzeba na wybiegu... Taaak..O czym ja to pisałam:hmmmm:...Hymmmm....:siara: Od owej pamiętnej nocy Bunio śpi w pekińczykarni razem z innymi pieskami z którymi naprawdę fajnie się dogaduje. Porządek z ząbkami to w pierwszej kolejności bo są w stanie tragicznym - na pewno "przy okazji" kastracja - dajemy mu chwilę na ochłonięcie i pojedzie na badania.
  24. Gosia jutro do Ciebie dryndnę po południu - Sunia w dłuższych kłaczkach wygląda super i nie ma problemu z czesaniem to może by ją tak zostawić?
  25. [quote name='kasia nero 1']mam chętny dom na pekinka,namiary podam na pw lub maila[/QUOTE] Dzwoniłam do tej Pani- w domu jest troje dzieci w tym dwoje malutkich najstarsze 6 lat, 2.5 lat i najmłodsze 1.5 roku... My nie wydajemy pekinów do tak malutkich dzieci a Pani chce jak najmniejszego. [quote name='koralina']Nigdy jeszcze nie pisałam na forum, ale... W schronisku w Opolu jest problematyczny pseudo-pekińczyk, młody niespełna roczny, w teorii znaleziony w pociągu relacji Opole- Wrocław. Ma trudny, gryzący charakter. Był 2 dni w adopcji, u pani, która posiada 3-letnią wysterylizowaną super miłą pekinkę. Nasz niestety okazał się bardzo zgryźliwy, gryzł syna i ową rezydentkę. Znalezienie mu właściwego opiekuna przerasta możliwości schroniska, a szkoda żeby w nim marniał. Pomożecie????? telefon kontaktowy do kierowniczki schroniska 697-988648, lub Fundacja Fioletowy Pies wspomagająca schronisko 664-332-220.[/QUOTE] [B]koralina[/B] ten pies ma szansę ale w DT - Samo przeniesienie go ze schroniska do nawet najlepszego Azylu nic nie zmieni. Tu potrzeba domu z prawdziwego zdarzenia i osoby która miałaby i chęć i czas aby go codziennie obserwować a przede wszystkim nie bałaby się gryzącego psa i mogłaby indywidualnie popracować nad nim.Niestety przynajmniej nasz Azy nie dysponuje w tej chwili takim domem a wprowadzenie takiego psa do grupy innych i poddanie go normalnemu porządkowi Azylowemu niczego dobrego nie da ani temu psu ani pozostałym które już są. Przerabialiśmy to nie raz więc mówię z doświadczenia. Trzeba również pamiętać że nawet po socjalizacji taki pies może ugryźć w jakiś stresowych sytuacjach i przyszli właściciele muszą być tego świadomi a to skutecznie odstrasza potencjalny DS.
×
×
  • Create New...