Błagam o pomoc osoby zamieszkałe w okolicach: Białobrzegi - Radzanów. Wczoraj przejeżdżałam przez las pomiędzy Białobrzegami a Radzanowem około 500 m od hałd piachu przy drodze, zobaczyłam w lesie żywy szkielecik pieska, :placz:z łysymi plamami na całym ciałku, zatrzymałam się próbowałam go zawoła niestety nie chciał podejśc, bał się ale machał ogonkiem. Wyłożyłam mu puszkę karmy na trawie odjechałam kawałek i zobaczyłam jak po prostu połykał jedzenie. Dziś wracałam i znów tam był, znów nie chciał podejśc, zostawiłam jedzenie.
Co zrobic w takiej sytuacji,mieszkam 80 km od tego miejsca, więc nie mogę jeździc karmic pieska, świadomośc że umiera tam z głodu jest nie do zniesienia.
Co robic, po raz pierwszy przydażyło mi się coś takiego:placz:
To jaiś koszmar, jego (lub ją) ktospo prostu wyrzucił do lasu:shake:
Może ktos mieszka w pobliżu, co robic?:placz:
[IMG]http://img151.imageshack.us/img151/2467/img3930.jpg[/IMG]
[IMG]http://img140.imageshack.us/img140/812/img3935.jpg[/IMG]
[IMG]http://img136.imageshack.us/img136/9797/img3943.jpg[/IMG]
[IMG]http://img134.imageshack.us/img134/3666/img3945t.jpg[/IMG]
[IMG]http://img220.imageshack.us/img220/7936/img3950t.jpg[/IMG]