Jump to content
Dogomania

Sally (od Koanka)

Members
  • Posts

    1104
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sally (od Koanka)

  1. Cicho tutaj, ale to moja wina, wiem. ie wiem nadal co z allegro. Czy jest ktoś na horyzoncie, kto by maleńkiej fundnął? Zdjęcia będą i ogłoszenia też, ale nie wiem, kiedy, chodzę ostatnio z głową w chmurach i nie wiem, co się dzieje. Przeziębiłam się okropnie, więc w ten weekend niebędzie mnie na pwno w CK, więc zdjęć też nie będzie... ale jak tylko będę, postaram się przynieść jakieś zdjęcia, mam nadzieję, że pogoda też już będzie lepsza, bo to, co jest za oknem, to szkoda mówić, nie mówiąc o tragicznej sytuacji rejonów powodziowych, również schronisk, na nieszczęście...
  2. Długo myślałam nad tym, czy założyć taki wątek, czy to ma sens teraz, czy znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zapalić świeczkę Psu Bez Imienia, czy ktoś będzie chciał o Nim pamiętać. Czułam jednak głęboko, że muszę się z Wami podzielić tą historią. To był maj tego roku, ciepłe niedzielne popołudnie, wyszłyśmy z koleżanką z naszymi psami na spacer. W tym miejscu muszę sobie pozwolić na małą dygresję i nakreślić miejsce, w którym mieszkam. Są to byłe tereny rolne, teraz stoi tu wiele domków, nawet wybudowało się tu osiedle domków jednorodzinnych o wdzięcznej nazwie "Tymiankowe". Kiedyś były to obrzeża miasta, teraz znajdujemy się praktycznie w centrum, na rynek naszego miasta, o którym wspomnę tyle, że jest to średniej wielkości miasto na Śląsku, można spokojnym krokiem dojść w dziesięć minut. Mimo to wokół nadal panuje powszechne przekonanie o tym, że to koniec świata i nikt tu nie mieszka, droga zaledwie utwardzona, brak oświetlenia. Droga, którą spacerujemy jest często uczęszczana przez matki z dziećmi, rowerzystów, spacerowiczów z psami, wokół ładna okolica, obok park, działki. Spuszczamy pieski ze smyczy, bo auta nie jeżdżą tu na tyle często, by stanowić dla nich zagrożenie, a pieski grzeczne, posłuszne :diabloti:. Gdy właśnie mamy zawracać, pies koleżanki, śliczny mały szczeniak, zabrnął gdzieś w chaszcze i coś z zapamiętaniem wącha. Koleżanka wraca się po niego i mówi mi z osłupiałą miną, że tam chyba leży pies. Taki widok jak na zdjęciu powyżej stanął mi przed oczami. Martwy pies, przywalony workiem na śmieci. Nie wiemy, co robić, komu powiedzieć. W końcu po konsultacjach z różnymi osobami, podejmujemy decyzje, że zadzwonię na policję. Drżącymi rękami wystukuję numer 112. Pan policjant po wysłuchaniu w czym rzecz, przekierowuje mnie do Centrum Zarządzania Kryzysowego, które podobno takimi sprawami się zajmuje. Nazwa mnie trochę przeraża, ale nic to, opowiadam panu z Centrum Zarządządzania Kryzysowego, o co chodzi, ten przytakuje mi, pyta o wszystko, o dokładne miejsce, cośtam notuje, pytan o numer telefonu, pod który możnaby zadzwonić, gdyby odpowiednie służby nie potrafiły zwłok odnaleźć. Tłumaczę panu, że mam nowy numer i jeszcze go nie pamiętam i wtedy zaczyna się niesamowity cyrk z telefonami. Dzwonię najpierw drugi raz na policję, ale nie łączy mnie bezpośrednio z Centrum, więc pan nadal nie ma numeru, więc podaje mi numer bezpośredni i dopiero wtedy ma już mój numer. Przypominam jednak panu, że ja za godzinę wychodzę, więc pan prosi o numer sąsiadki, więc dzwonię tam po raz kolejny, bo numer koleżanki mam oczywiście na telefonie, z którego dzwonię. Oczywiście najpierw dzwonię jeszcze do koleżanki, by ją o tym poinformować. Całą niedzielę nikt nie dzwonił ani do mnie, ani do koleżanki, więc załozylam, niezwykle naiwnie, że Go zabrali. Ale nic z tego. Nie zabrali Go ani w niedzielę, ani w poniedziałek (który od biedy mogę zrozumieć, bo trwała jeszcze majówka), ani we wtorek, ani też w środę. W środę jestem już, delikatnie mówiąc, zdenerwowana, z moich ust pada parę niecenzuralnych słów na temat opieszałości polskich służb, ogólnej znieczulicy, bo przecięż niemożliwe, żebyśmy tylko my zwłoki tego, świętej pamięci, Psa zauważyły. Wtedy robię zdjęcia. Widok jest koszmarny, worek na śmieci, głowa przytrzaśnięta kamieniem, wokół tysiące much i innego robactwa. Wreszcie nabieram odwagi i podnoszę kamień. Wygląda, że psa musiał chyba ktoś potrącić, ale ta teoria jest tylko teorią, żadnych śladów ludzkiej ręki, pysk zmasakrowany najprawdopodobniej przez ciężar kamienia. W czwartek koleżanka dzwoni na straż miejską. Oczywiście nie odbiera. Sprawa zostaje zgłoszona do miejscowej gazety, nie dam głowy, ale zdaje się, że bez odzewu. W piątek, nieźle już zdenerowana dzwonię jeszcze raz, tyleże już tym razem bezpośrednio do Centrum Zarządzania Kryzysowego. Telefon odbiera inny pan, wysłuchuje mnie grzecznie, sprawdza w komputerze i stwierdza, że sprawa ta została zgłoszona odpowiednim służbom. Nie byłam dla niego zbyt miła na początku, ale zyskał trochę mojej sympatii, gdy wymieniliśmy sobie parę uwag, że powinni to już jednak "sprzątnąć" (nie lubię tego określenia, tę czynność można przecież odnieść do tego worka na śmieci, którym został przywalony, a nie do zwłok stworzenia, które czuło i myślało). Obiecał, że zadzwoni tam jeszcze raz i poinformuje mnie, na czym sprawa stanęła. Po chwili mam telefon z informacją, że odpowiednie służby tam już były, były i to trzy godziny, ale nic nie znalazły. Gdyby nie to, że rozmawiam z panem z Centrum Zarządzania Kryzysowego, to pewnie zaklęłabym jakoś brzydko, bo, po pierwsze, nie umiała sobie wyobrazić, gdzie ci panowie jeździli przez te trzy godziny, bo naprawdę wydawało mi się, że wyraziłam się jasno i nie mieli zbyt dużej połaci terenu do sprawdzania, a dwa, nawet jeśli nie umieli go odnaleźć, to po co był ten cyrk z telefonami?! Ale jestem tolerancyjna, tylko było mi jakoś głupio wobec Psa Bez Imienia. Niegodnie żył, jak mniemam, niegodnie umarł, niegodnie czekał na pochówek i wreszcie niegodnie potraktowany jak worek na śmieci został "sprzątnięty" przez odpowiednie służby na zlecenie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Ze smutkiem mijałam go jeszcze w niedzielę, kiedy minął już tydzień, jak czekał na to, by jego zwłoki zostały spalone. Poczułam się jakoś głupio. Poczułam, że nie mogę tego tak zostawić. Bez modlitwy, bez niczego. Że nie mogę Psu Bez Imienia pozwolić odejść w zapomnienie. Dlatego opowiadam tę historię i proszę o jedno, o nic więcej: PROSZĘ WAS BY W TYM WĄTKU NIE POJAWIŁO SIĘ NIC WIĘCEJ TYLKO: NIGDY WIĘCEJ! Na znak naszego prostestu. Na znak naszej pamięci. Na znak naszej siły. Na znak naszej walki. Pokażmy sobie i światu, że nigdy wiecje takiej znieczulicy, nigdy wiecej traktowania zwierząt jak rzeczy, nigdy więcej ludzkiej niewiedzy. Nigdy więcej. Pamiętamy. Jeśli podpisujesz się pod tym manifestem - wstaw tylko te dwa słowa i świeczkę. Tyle wystarczy.
  3. Na razie zapisuję. Potem postaram się wspomóc ogłoszeniowo
  4. [quote name='Isadora7']Ale to nie znaczy, że nie chcę pomóc :)[/QUOTE] Cieszę się niezmiernie :) Tofik ma w sobie tyle uroku, że mógłby się nim jeszcze i z pięcioma takimi psiakami podzielić... Ale tak wracając do jamnikowatości Tofika, zawsze mi się wydawało, że to 100% jamnik i naprawdę mnie zaskoczyło, że to jednak nie tak ;) Z drugiej strony zbyt dużą wiedzą w tej kwestii popisać się nie mogę :D
  5. [quote name='Isadora7']zagubiłam wątek a wy mi nie przypominacie się :)[/QUOTE] :) Na wątku jamniczym podejrzewany jest o zbyt małą jamnikowatość, więc się nieco zgubiłam :)
  6. Z trudem odszukałam wątek w subskrypcjach, bo zjechał już gdzieś na ostatnie strony... Co tu tak cicho?
  7. [quote name='San_(jagodowa:)'] Od siebie dodam, że Fiona czasem uśmiecha się pokazując przednie ząbki :)[/QUOTE] :) Myślę, że trzebaby maleńkiej nowe zdjątka porobić... To allegro za mną chodzi, ale chyba nie bardzo dam radę tym razem jej fundnąć wyróżnienie...
  8. [quote name='Macho']Bardzo dziękujemy za przybycie i za banerki! :)[/QUOTE] No Macho, u Ciebie tak pusto w podpisie :diabloti: E: Czy Era jest może na wątku zbiorczym trójłapków?
  9. Ogłoszenia Szoda ojej.pl animalia.pl gumtree.pl petworld.pl vetmozga.com adopcjapsa.pl mammisia.pl petsy.pl e-zwierzak.pl morusek.pl ogloszenia.tresura.pl Na razie tyle...
  10. [quote name='Daga & Maks']i reszta ogłoszeń [url]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?id=9381[/url] [url]http://www.ojej.pl/763915/Tarnowskie%20G%C3%B3ry-Fiona-zbyt-zwyk%C5%82a-na-happy-end.html[/url] [url]http://innemiasta.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/432111-fiona_zbyt_zwyk_a_na_happy.html[/url] [url]http://www.pineska.pl/?do=view&id=75606&buyOrSell=2[/url] [url]http://katowice.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=201785516&Guid=12849523-4cf0-a20b-26b2-a7a2ffffe443[/url] [url]http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/fiona-zbyt-zwykla-na-happy-end/15008[/url] [url]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=78522[/url] [url]http://www.rozglos.net/ogloszenie-154315.html[/url] [url]http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/11765/[/url] [url]http://petsy.pl/ogloszenia/13/1/34/6906.html[/url] [url]http://tarnowskiegory.olx.pl/item_page.php?Id=90657333&g=6[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/20032/podglad/[/url] [url]http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=114966[/url][/QUOTE] Daga&Maks jesteś niemożliwa :loveu: już dodaję Trzebaby pomyśleć nad allegro dla maleńkiej...
  11. Nie wiem, może coś jak "ciężko chory Misiek i jego ukochana"? Ma ktoś jakiś lepszy pomysł?
  12. Zapisuję sobie. Misiowi domek teraz naprawdę potrzebny. Niewiadomo ile będzie jeszcze wśród nas, nie możemy pozwolić mu odejść w schronisku... Nie czytałam jeszcze dokładnie wątku (wybacz) i nie wiem jak z tekstem i allegro? Znam osobę, która pisze naprawde wzruszające teksty i nawet dwie, które mogłyby zrobić allegro (choć oczywiście nie wiem, czy się zgodzą, bo też mają dużo pracy, ale zawsze mogę spytać). Banerki śliczne... ale mogę mieć jedną malutką uwagę? Nie dałoby się zrobić chociaż jednego takiego o nieciekawej sytuacji Misia? Przynajmniej podpiąć pod te banerki, że domu pilnie szukają nasze dwa serducha :) E: Już widzę, że w pierwszym poście jest tekst, ale trochę chyba za krótki, żeby go dać do allegro :hmmmm: Ola, zdecyduj sama, ja zawsze mogę poprosić o tekst, a jeśli masz wenę i ochotę (bo to ty pisałaś, tak?) to mogłabyś go poszerzyć, by pasował do allegro, gdzie raczej trafiają dłuższe teksty...
  13. Przepraszam Was za to zaniedbanie, ale ostatnio nie mam do niczego głowy, no i nie było mnie jakiś czas. Tak Szansunia ma super domek!
  14. [quote name='Daga & Maks']w końcu mam czas na porobienie ogłoszeń dzisiaj kilka, reszta będzie jutro [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/5006263_fiona_zbyt_zwykla_na_happy_end.html[/url] [url]http://www.eoferty.com.pl/fiona_zbyt_zwykla_na_happy_end_182869.html[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/art6007,fiona.html[/url] [url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Fiona,14014[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,14958,Lw==.html[/url] [url]http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=29223[/url][/QUOTE] Dziękuję :loveu: Też muszę porobić małej ogłsozonka, ale nie wiem, kiedy znajdę czas...
  15. Trochę mnie nie było, ale już wróciłam. W najbliższym czasie postaram się dopełnić obietnicy i porobić ogłoszonek troszkę dla Szoda.
  16. Zrobione. Mam nadzieję, że to coś pomoże... Przydałoby się maleńkiej allegro...
  17. To ja przedstawiam Fionę, zgodnie z zaproszeniem :) [IMG]http://connectit.pl/~orion/images/zoom/Fiona/rudi_07_min.jpg[/IMG] Imię: Fiona Płeć: Suka Wiek: 5 lat Miejsce pobytu: Azyl "Cichy Kąt" w Tarnowskich Górach Opis: Fiona to przesympatyczna, średniej wielkości, szara suczka – pies idealny. Urodziła się około 2005 roku, w azylu przebywa od 27 marca 2010 roku. Suczka została odebrana z patologicznego domu, gdzie nikt się nią nie interesował. W miejscu tym drzwi nie miały nawet klamek, Fiona mogła dowolnie wchodzić i wychodzić. Suczka co chwile rodziła szczenięta, które ginęły w nieznanych okolicznościach. O jej losie dowiedziała się jedna z naszych wolontariuszek, która odebrała Fionę z tego strasznego miejsca. Suczka była wówczas już w wysokiej ciąży. 30 marca Fiona została wysterylizowana. Po operacji zamieszkała przejściowo w „Cichym Kącie”. Mamy nadzieję, że nie zagości u nas długo, ponieważ charakter sunia ma na prawdę wspaniały. Uwielbia ludzi, chodzi za wolontariuszami krok w krok. Nie potrzebuje nawet smyczy – trzyma się nogi jak szkolony pies. Jest łagodna w stosunku do innych psów i bardzo posłuszna. Na pewno będzie mądrym, wiernym przyjacielem. Fiona jest wysterylizowana i zaszczepiona. Może zamieszkać w mieszkaniu lub w domu z ogrodem. Uwag brak Kontakt: 602-318-518 Marcelina 600-634-303 Krzysiek [URL="http://www.schronisko.prv.pl"]www.schronisko.prv.pl[/URL] wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183470-Fiona-zbyt-zwykła-na-happy-end-Potrzebne-ogłoszenia[/URL]!
  18. [quote name='izzie1983']O widziałaś zaproszenie Koosiek. Musimy chyba ogarnąć tylko do końca ten opis wg schematu, żeby jak najbardziej do Fionki zachęcał i trzeba ją wstawiać, nie? P.S. Jak było na "wakacjach"?[/QUOTE] Myślę, że to nie jest głupie, by zrobić to według schematu Macho, bo opisy na naszych stronach są naprawe sensowne. Zajmę się tym [quote name='Macho']Sally- nie ma za co ;) Fakt- Fiona z dnia na dzień jest słodsza :loveu:[/QUOTE] Z tą jej przemianą przypomina mi trochę Bogusia. Też był na początku taki wycofany i zlękniony a potem się roszalał. Ona też nabiera odwagi i robi się coraz słodsza. Będzie z niej wspaniała towarzyszka - urocza, czarująca, przytulasta, troszkę zwariowana i do tego całkiem łatwa do ułożenia :)
  19. [quote name='izzie1983']Ciotka Sally wyjechała[/QUOTE] Ciotka Sally już wróciła i dzisiaj nawet była na spacerze z Fioneczką :) Cud, miód i orzeszki, naprawdę rozczulająca sunia. Robi się coraz odważniejsza, więcej bryka, brzusia wystawia... nie ten sam pies, naprawdę... [quote name='koosiek']Zapraszam Fionkę na wątek adopcyjny wilczaków :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/177620-ADOPTUJ-WILKA-czyli-wAE-tek-zbiorczy-wilczakA-w-do-adopcji[/url][/QUOTE] Dziękujemy bardzo za zaproszenie :loveu: [quote name='Macho']Fiona Suka 5 lat Azyl "Cichy Kąt" w Tarnowskich Górach Opis na stronie ;) Uwag brak ;) 602-318-518 Marcelina 600-634-303 Krzysiek [url]www.schronisko.prv.pl[/url][/QUOTE] Dzięki Macho za interwencje podczas mojej nieobecności :loveu:
  20. [quote name='izzie1983']Mam banerek :D[/QUOTE] :D Oby to pomogło znaleźć suni szybko domek... Pilnujcie wątku pod moją nieobecność ;)
  21. Odwiedzam Piracików i czekam zdjęcia i więcej info... Niestety mogę pomóc dopiero po 23, bo wyjeżdżam... Ale o Piratach będę pamiętać :)
  22. [quote name='polubek']i pannica zestarzeje się w schronisku[/QUOTE] Nie możemy jej na to pozwolić... Porobiłabym jej ogłoszenia, ale nic nie obiecuję, bo w poniedziałek niestety opuszczę Was na tyg. Mam nadzieję, że Wy nadal będziecie Fioneczkę odwiedzać na jej wątku i nie pozwolicie by opustoszał pod moją nieobecność ;)
  23. [quote name='vena&vivi']Rozmawiałam dzisiaj z Panią i jutro będą foteczki. Ślepaczek nazywa się teraz Steive :) Ładnie zostaje sam w domku, nie niszczy, nie piszczy :)[/QUOTE] To dobrze :) I czekamy na foteczki
×
×
  • Create New...