Generalnie to strasznie jest żywa. Jestem wykończony, 3 krotnie wiała mi do parku(mam 2 parki obok siebie). Nie ma jeszcze nazwy. Próbowałem ją pod blokiem z psem moim zaznajomić na zasadzie ja trzymałem psa na smyczy - kolegą ją. Pies ją trochę próbował chapnąć. Ona oczywiście się nie dawała ,ale miałem wrażenie ,że celowo go drażni. Ja go trzymałem a ona ciągle podchdoziła i go z łapy po czym obrót i znowu... pies nie mógł nadążyć.
Generalnie nie wiem gdzie mógłbym ją zaznajomić z nim musiałbym pewnie to zrobić na jakiejś zamkniętej działce. Może jak puszczę ją w mieszkaniu to się jakoś pogodzą ?
Naprawdę sprawiła mi troszkę problemów. Nie było by nic złego w tym ,że nie chce wejść do klatki tylko ucieka bo mam czas ,ale jest też drugi pies i się boję. Sterylizacja dla boksera to nie duży problem bo i tak już nie nadaje się aby zostawić potomka a do tego choruje na serce. Weterynarz daje mu pół roku - rok ;/ Jednak nie wywalę go dlatego ,że mam nowego bo go kocham oczywiście.
Huski w dodatku nie chce spać w bloku. Woli na balkonie nawet jak zimno jest w bloku chodzi i prze na balkon. Czy to normalne ? JEst zimno mam nadzieję ,że nic mu nie będzie.
Ewentualnie mam nie zasiedloną działkę. Mam tam budowę, trochę miejsca i iglaki(ojciec ma szkółkę). Może tam mogła by przez jakiś okres pobyć?
Państwo, które chce wziąć Tekile(bowiem tak ją nazwała moja siostra heh) to dobrzy znajomi rodziców, nauczycielka i prawnik i 2 letnie dziecko. Mają dom, działke 1ha ogrodzona + 10 nie ogrodzonych. :razz: Czy jakoś tak.
Może pisze chaotycznie i jestem skołowany troszkę, ale to dla mnie zarazem problem i ból - bardzo ją polubiłem.
Pozdrawiam i proszę o pomoc. Dzięki Martens za odpowiedź.