Jump to content
Dogomania

Bliss

Members
  • Posts

    1780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bliss

  1. ja myślę, że ta lodówka jest kluczowa :evil_lol: a tak na serio to jest zadziwiająco przywiązany - pies cień :loveu: aczkolwiek nie wyobrażam sobie sznaucia z kiełbasą przed nosem i komendą zostaw :megagrin: widział ktoś kiedys takie cudo? :p
  2. hehe z onem powiadasz ... z tego co widzę to zupełnie dwa różne światy - chyba, że trafiają mi się jakieś wyjątki :cool3: onek jak już sobie ustalilismy kto w tym stadzie przewodzi (przybył do mnie jak miał 9 miesięcy więc chciał dowodzić już koniecznie) żył właściwie po to żeby byc z niego zadowolonym :) jak go wołałam to choćby przez ogień mknął ;) a tutaj mamy charakterki zgoła inne :diabloti: - przekomarzamy sie i patrzymy kto pierwszy ustąpi :D - ale co tam - ja mam czas :eviltong: ( i dostęp do lodówki :evil_lol:) myslę, że jak poszaleją bez smyczy luzem to będą zbyt zmęczone na jakieś głupie przepychanki ;)
  3. mały diablik :evil_lol: dalej wierzę, że coś się da zrobić - szczeniak podrostek i kastrat jakoś powinny razem zaistnieć spróbujemy!
  4. a co? w pociągu nie można biletu kupić? nie mam pojęcia szczerze mówiąc ... a z tymi hormonami - to on raczej chyba powinien się uspokoić chyba? :cool3: a może dopiero wyłazi z niego charakterek poprostu dominujący? :diabloti:
  5. kurczę nie wiem - do poznania z w-wy intercity kosztował mnie w lato koło stówki ja chętnie pokryję koszt podróży :)
  6. wiem, że lubi i dlatego uważam, że tu pasuje ;) ale tak na dzień dobry - demon obskakuje, dzieciaki piszczą i każda chce natychmiast go głaskać i się bawic ... nie wiem czy to nie spowoduje spięcia między psami?
  7. relacje jak najbardziej mogę przedstawiać z jego u nas pobytu jeśli ktoś je będzie chciał oglądać oczywiście :evil_lol: rozmawiałam dziś z koleżanką wetką o Miszce - no i oczywiście pierwsze co mi powiedziała to wzrok nie problem i wysłała do dr Garncarza :p i deklaruje wszelaką pomoc bo ona psiara jakich mało - a w domu ma istny zwierzyniec :) niestety biedaczka cierpi bo nie może wziąć drugiego psa - jej kaukaz nie toleruje absolutnie żadnego i to płeć nie ma znaczenia :shake: - za to kocha koty :loveu: ale co ja tu gadam od rzeczy - to wątek Miszki - czekamy na decyzje i ustalenia ja mam tylko takie małe przemyślenie - jakby się dało to chyba wolałabym ten przyjazd w tygodniu - jak dzieci są w przedszkolu chodzi mi o to że może lepiej jak będzie chwila spokoju żeby Misza mógł się rozejrzeć i spokojnie (lub nie :cool3:) z demonem do jakiegoś ładu dojść dzieciaki wprowadzają dodatkowe elementy - piszczą, skaczą radośnie itd więc może należy Miszce stopniować nowe wrażenia na nowym miejscu - jak myślicie? chciałabym żeby to jak najlepiej przebiegło i rozmyślam nieustannie :oops:
  8. cieszę się że się Wam podoba :) u nas chaos nieustanny ;)
  9. siem dostosujem ;) pokażę Wam jeszcze Dziewczyny o Wielkich Sercach co dzisiaj musiał biedny demon robić: musiała zamiatać bop ogródek się pokrył okrutnie [IMG]http://img369.imageshack.us/img369/9784/1000723qd7.jpg[/IMG] a później walczył z tygrysem! dzielny był jak mało kto! [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/8007/1000699zy4.jpg[/IMG] w ten właśnie twórczy nieład żeby nie powiedzieć bajzel zapraszam Miszkę :cool3:
  10. :cool1: prawdę mówiąc ja też :) oddać psa wirtualnie to chyba zbyt trudne i ... ryzykowne ;)
  11. a z ustawianiem - wydaje mi się że dopóki nie będą się zjadały to trzeba im dać swobodę ,,wypowiedzi" - chyba sami muszą ustalenia poczynić i jakoś się dogadać :) będę ich mieć na oku ;)
  12. :) słuchajcie - z tym Miszą to jest tak że jak pisałam wcześniej - nie planowałam drugiego psa a jeśli już to w przyszłości Onka - jak się moja córka odstraszy ;) no ale on njakos w oko mi wpadł no :loveu: osiemnaście lat już niestety dawno skończyłam - niebawem przez 2 przemnożę - mam co jeść itd nie chcę żeby to głupio zabrzmiało ale stać mnie na psa - mogę sobie sprawić ,,nowego" ale po co? jak może sie uda sierotkę uszczęśliwić :) no i jeszcze ma takie cudne opiekunki,:loveu: które w razie nieporozumień oferują ,,zwrot" to już chyba nie ma się czego bać ;) no mam wizję latajacych piesów razem - no tak pięknie to moje diablątko z tą sunią wyglądało :cool3: tylko skubaniec nie dał jej odpocząć ;) zobaczymy :) wiecie - tu są jakies osoby co oferują transporty za zwrot kosztów np - z tym, że ja nie wiem kto jest kto itd więc nie próbuję czegos tworzyć żeby problemów nie było zdaje się na Was - jak wymyslicie tak się dostosuję :)
  13. witam w ten piękny słoneczny poranek :) melduję się na posterunku i szczerze mówiąc liczę, że odezwie się ktoś bardziej doswiadczony adopcyjnie i pomoże się tu ogarnąć troszkę :) będę zerkać - proszę śmiało sugestie i pomysły wrzucać :) musze popracowac ale bede zaglądać ciągle ;)
  14. coś się wymyśli z tego co widzę to tutaj psy po swiecie latają a co dopiero Łódź - Wa-wa ;) ja już dziś padam - jutro pogadamy dobrze? pozdrawiam :razz:
  15. :multi: :loveu: u mnie się nie przekopie - gwarantuje - mając wcześniej psa większego kalibru (Onka) podmurówka jest przewidziana solidna :cool3: a uliczka boczna (trzy auta na godzinę) i park :) mam szczerą nadzieję, że będzie dobrze - a poza tym ja taka ,,miętka" to znów nie jestem żeby dać się tu zdominować sforze dziecięco-psiej ;) tak jak mówię - jedyny problem jaki może powstac to kwestie międzypsie - ale dziewczyny tu mówią że piesy tak na prawdę to lubią w kooopie być więc myślę że jak sobie ustalą różne kwestie to będzie dobrze :) w razie czego będę się darła o porady ;) no siedzę przy tym kompie i czekam na wieści jak wariat jakiś ;) uff - ach - och :) ale mnie naszło :cool3:
  16. czekam ... cierpliwie tylko zyrkam ;) i o ile mogę sie pogodzić z sąsiadką czy też kimś ,,z okolicy" żeby miec psa na oku - to z jakimś facetem dzwoniącym stanowczo się NIE GODZĘ :shake: no - dobra niech zostanie w odwodzie jak już sama nie wiem jakie katastrofy miałby się przydarzyć :cool3: czekam :errrr: prawie cierpliwie :p
  17. czekam :cool3: pytanie tylko czy ów syn podziela zaangażowanie swojej mamy - bo skoro ma dom z ogródkiem i nie ma psa to może on poprostu psa nie chce? w każdym razie ja czekam na ,,cynk" :)
  18. co ma być to będzie - powiem filozoficznie :cool1: grunt żeby dobrze było :)
  19. :shake: no nawet dla wyższego celu? no trudno - trzeba sie będzie obyć bez łez ... :cool3: ja to mam przeczucie że sie teraz ,,bieżące" właścicielki rozmyślą :D - przeciez to widać, że go uwielbiają :loveu:
  20. no to nie wiem - rób co chcesz - jak trzeba to nawet płacz! niech się uda ;)
  21. no ja na szczęście jestem wolna od takich zboczeń - wybieram pojazdy 4-kołowe ;) jakis obłęd z tym psem no! nie mogłam się dziś skoncentrować należycie na zbieraniu kasztanów i innych takich nie cierpiących zwłoki zajęciach bo ciągle myślę jak to wyjdzie :)
  22. [quote name='malawaszka']:lol: Miszka też udaje, że nie widzi naszych małżów :evil_lol: a w końcu pewnie będą najlepszymi kumplami bo Miszka to taki zbój jest co to się wkrada do serducha każdemu :loveu:[/quote] zbój powiadasz? hmmm jak się nauczy jeszcze motorem jeździć to będą nierozłączni :loveu: może kupimy junaka i jak Honoratę Gustlik on będzie Miszkę woził? :evil_lol: jakis mam małpi humor - wybaczcie - ale strasznie już mi się chce tej nowej przygody ;)
  23. no to luz :) - jak można mieć 4 !! na raz to dwa nosem wciągnę :cool3: tylko właśnie sie doczytałam i jest problem - on jest kastrowany? miałam nadzieję na reproduktora ... :diabloti:
×
×
  • Create New...