Rzadko zabieram głos na forum, ale los Mukiego wstrząsnął mną wyjątkowo. Nie będę bić piany nt. właścicieli
jest to przestroga dla nas wszystkich. Pilnujmy swoje psy, one nie potrafią ocenić zagrożenia.
Chylę czoło przed Wami wszystkimi, którzy tyle zrobiliście dla malucha. Pan Janusz - to anioł nie człowiek
i wszystkie cioteczki prowadzące akcje na allegro, bazarek, cegiełki. Wielkie brawa.
Wstawię banerek Mukiego na forach mojego miasta, bo czeka go długie i kosztowne leczenie.
Dziękuję Wam, dzięki Wam świat wydaje się lepszy.