("Kąpiel co tydzień
Czesanie codziennie
Usuwanie włosków z przewodu słuchowego- zależnie od tempa zarastania
Strzyzenie co 2 miesiące
Spacerki 3-5 razy dziennie
Czyszczenie uszu - przy każdej kąpieli
Mycie zębów 2x w tygodniu
Przycinanie pazurków co miesiac
Szkolenie, socjalizacja, nauka i zabawa codziennie.")
No właśnie, to posłuchajcie co nas wczoraj spotkało...
Wybrałam się z Palomką pierwszy raz na tzw. mała pielęgnację. Namiary znalazłam w internecie. Salon dla piesków prowadzony jest przez osobę , która sama hoduje Yoreczki i je wystawia , co uznałam za gwarancję dobrej jakości usługi :oops:.
Najpierw krótka rozmowa , a od kogo piesek, a za ile i, że 2 tys. to nie jest dużo za takiego pieska itd...
Później fryzjerka zniknęła z moją sunią na zapleczu sklepu zoo, który jest jednocześnie salonem. Po kilku minutach było już po wszystkim.Sunia ma całkiem ładnie podgolone uszka i podcięte włoski na łapkach. Paznokcie zostały podcięte po przypomnieniu, a włoski między poduszkami zostały. Oprócz tego dostałam kilka rad od serca:
- za często czeszę psa ( codziennie) i dlatego ma za ma za mało włosów, wystarczy raz na dziesięć dni i tylko po kąpieli,
- podstawą są dobre kosmetyki, które sprawiają, że włosy się przez ten czas nie pozlepiają i nie skołtunią,( to chyba jest prawda?),
- dobra odżywka po kąpieli powoduje , że w międzyczasie nic z włosami nie trzeba robić,
- papiloty trzeba zakładać dopiero jak włosy urosną do ziemi
- zalecenia,które dostałam z hodowli prawdopodobnie miały na celu zniszczenie szaty psa i wykluczenie Palomki jako konkurencji i że inni hodowcy piesków wystawowych również mogą specjalnie radzić źle.
Moja Palomka jako konkurencja :shake:? Ja wcale jeszcze nie wiem czy będzie wystawiana.
Co wy na to?
Dla mnie to był jakiś Matrix.
(To na górze to jest oczywiście cytat , ale coś zrobiłam nie tak, dopiero się uczę:oops:)