Jump to content
Dogomania

.::Blue_Lagoon::.

Members
  • Posts

    309
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by .::Blue_Lagoon::.

  1. Po strzyżeniu to wygląda jak prawdziwy elegant :cool3:, chociaż jako kudłacz też był uroczy. Podnoszę Fido ;)
  2. Mam wielki sentyment do Onków. Szkoda, że mam już pupila. Ależ one są piękne :loveu:. Podrzucamy i szukamy domków!!! :multi::multi:
  3. Ciekawa galeryjka ;).
  4. Ja stosowałam taki preparat: Pfotenschutz Spray firmy Beaphar z propolisem, chroniący skórę i nawilżający ją. Bardzo przydała się też zwykła wazelina, która natłuściła lekko poduszki.
  5. Ma niesamowite, hipnotyzujące spojrzenie :evil_lol:...mam nadzieję, że przyciągnie nim nowego właściciela. :razz: Podnosimy w górę, sunia czeka. :loveu:
  6. Mój pies bardzo lubi patyczki zrobione z naturalnej wołowiny, inne smaki też są dostępne, np. baranina, drób (nie chodzi mi o takie różnokolorowe, barwione tylko o te ze zmielonego mięsa w naturalnym kolorze). Dzielę je na malutkie porcje i wykorzystuję z powodzeniem w szkoleniu. On też potrafi grymasić, ale zawsze staram się szukać przysmaków zrobionych z naturalnych składników, bez konserwantów lub, gdy mam trochę czasu daję mu kawałeczki ugotowanej marchewki albo tak, jak napisała koleżanka wyżej odrobinę sera. Może Twój pupil też się skusi. ;)
  7. Podrzucamy w górę potrzebująca sunię. :multi:
  8. Podnosimy suczkę ;)
  9. Śliczna akita :loveu:, a fotka z łóżkiem jest rozbrajająca. :lol:
  10. Sunia czeka już długo, może właśnie na Ciebie? Ależ ona ładna, szkoda, że nie mogę jej przygarnąć.:shake:
  11. Sunia czeka już długo, może właśnie na Ciebie? Ależ ona ładna, szkoda, że nie mogę jej przygarnąć.:shake:
  12. Piękny pręguś, smukła i urodziwa. Ojej sunia tyle przeszła :-( i teraz ma trafić do schronu. Zasługuje na dobry domek, gdzie będzie kochana, bo w poprzednim tej miłości nie zaznała. :shake: Ratujmy Agrafkę. Podrzucamy psinkę na szczyt. ;)
  13. Piękny fox :loveu:. Podoba mi się fota, gdzie leży z dumnie uniesionym profilkiem. :multi:
  14. Do rozczesywania sierści na uszach i ogonie dobry jest stalowy grzebień, bo pozwala rozplątać kołtuny. Włosiana szczotka układa sierść w odpowiednim kierunku. Kilka osób, które znam używają z powodzeniem pudlówki oraz gumowej szczotki z wypustkami (masuje skórę i jest dla psa relaksacyjna) i dbają o sierść nie tylko ją czesząc, ale również dają swoim goldenom, np. siemię lniane. ;) Do tego zakupili trymer, żeby usunąć nadmierną ilość podszerstka (głównie na szyi i grzbiecie) oraz degażówki (nożyczki) do wyrównywania sierści na łapach, uszach i ogonie. Miałam kiedyś goldena, ale nigdy go nie trymowałam.
  15. Rottek ma nieziemski wyraz pysia - taki roześmiany. :jumpie: Niech szybko znajdzie domek, bo widać, że to wspaniały, energiczny piesio.
  16. Podnoszę :p. Kudłaczek taki uroczy i przystojny, więc na pewno znajdzie dobry domek. Ludzioszki psie srebro czeka...:razz:
  17. Teraz po kastracji jest spokojniejszy wobec innych psów (w większości przypadków ona się sprawdza), a moim zdaniem szkolenie to też dobry pomysł, bo pies nigdy nie był uczony nawet tych podstawowych komend, nie słuchał. Sama miałam kilkanaście razy przyjemność spotkać niewyszkolone psy, które były po prostu wręcz uciążliwe, a tylko dwa zachowywały się w miarę przyzwoicie. A ONki, szczególnie samce to psy o dość dominujących charakterach, muszą mieć zajęcie, bo to bardzo aktywne psy stworzone do pracy i myślę, że szkolenie się przyda. Zresztą psi kurs jest dobry dla każdego czworonoga, bo rozbudowuje wieź łącząca psa i właściciela i pozwala ludziom na zajęcie pozycji alfa. To tak samo jak z rozpieszczonym i jazgotliwym pudlem sąsiadki, który nie potrafi nawet grzecznie na smyczy chodzić...aż czasem człowiekowi się gotuje. A o behawioryście już mówiłam właścicielce...i na razie musi pogadać z mężem...bo behawiorysta = fortuna :evil_lol:...się rozgadałam. :lol:
  18. Dzięki Zosiu. A pies już jest wykastrowany i zaczął chodzić na szkolenie, na razie radzi sobie średnio, ale Onki to inteligentne zwierzaki i na pewno zda egzamin. :razz:
  19. Suczka miała chyba 7 szwów na udzie. :roll:
  20. Ten ONek jest bardzo żywiołowy, jego właścicielka to kobieta niepracująca i podsunęłam jej pomysł psiego sportu...widzę tego psa w agility lub frisbee, gdzie liczy się szybkość i sprawność, a on jest wulkanem energii. Pies się wyszaleje, może zajmie jakieś miejsce na podium, kto wie, ale na pewno taki wspólny sport odnowi więzi psa z człowiekiem. No i nie będzie się nudził w kojcu. :multi:
  21. Zmierzchnica dzięki przekażę. Ja swojego psa w kojcu nie trzymam (nigdy bym o tym nawet nie pomyślała) i pierwszy raz spotkałam się z takim zachowaniem. A ONek zostanie wykastrowany i pójdzie na prawdziwe szkolenie, nie zostanie uśpiony. ;)
  22. Ja nie robię afery. To nie mój pies...poprosili żebym się popytała to napisałam wątek. Pies i suka dzielą razem terytorium, czyli działkę, nie kojec. Ona mieszka w budzie sama, ale w samczym kojcu przebywała kilka razy w miesiącu razem z psem i nic się nie działo. Chcą go uśpić, bo boją się, że zaatakuje człowieka...:shake:
  23. Ale on tę sukę znał i zawsze mieli ze sobą dobre relacje. Nie było nawet jednego warknięcia i przebywały ze sobą od czasu do czasu w boksie, a zaatakował ją niespodziewanie i bez ostrzeżenia. Ok powiem, żeby rozejrzeli się za behawiorystą.
  24. Zacznę od tego, że moja koleżanka ma owczarka niemieckiego bez rodowodu, choć od przeciętnego owczarka krótkowłosego różni go to, iż jest większy o kilka centymetrów, w kłębie ma ok. 70 cm. Został przygarnięty pół roku temu, jest trzymany w kojcu, ale wychodzi codziennie na spacery. Nie było z nim problemu, aż do czasu, gdy kojec był otwarty i weszła do niego sunia. W jednej chwili rzucił się na nią i chwycił zębami w okolicy bioder. Właścicielka próbowała wyciągnąć sunię, ale samiec okazał się zbyt silny i rozjuszony, dała za wygraną. Oprócz tego, że zacisnął na niej szczęki, trzymał tak przez ok. 10 minut i puścił. Suczka była przerażona, więc przycisnęła się do ziemi, a owczarek przy niej czatował. Na szczęście wyrwała się i uciekła, ale do dziś boi się psów. Pies ma silną potrzebę" własnego terytorium". Zasugerowałam kastrację, bo w większości przypadków sprawia, że psy łagodnieją i zmianę diety (ON jadł tylko ziemniaki i mięso, czasami jakieś warzywka), więc domowa karma nie była w pełni zbilansowana. Właściciele chcą go uśpić, czy oprócz kastracji i nowej karmy może mu pomóc jakiś dobry psi behawiorysta? Nie spotkałam się jeszcze z takim przypadkiem.
×
×
  • Create New...