W okolicy skrzyżowania Hallera/powstańców Śląskich znalazłam rudego, średniego, młodziutkiego, bardzo sympatycznego pieska kundelka. Pies po prostu szedł za mną od hallera do placu Kościuszki. Bardzo wychudzony, jak kupiłam karmę od razu skakał i się cieszył. Pies ma na sobie obrożę, widocznie się komuś zgubił, bo taki trochę włóczykij. Bardzo grzeczny, właśnie leży u mnie w kuchni. Bardzo Was proszę o pomoc w odnalezieniu właściciela, bo nie mogę tego psa zatrzymać dłużej!!! Jutro postaram się mu zrobić foty.