-
Posts
2700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by al'akir
-
[quote name='Saint']Lis ciągle pogłębia swoją synantropizację, więc bardzo możliwe, że właśnie w celu zdobycia pokarmu podchodzi pod osiedla mieszkalne.[/QUOTE] tylko najważniejsze pytanie to: czy robią to dlatego , że ich populacja się powiększyła, czy z powodu małej ilości naturalnego pożywienia
-
u mnie pod Krakowem sporo lisów widuję w ciągu ostatnich 2 lat. Dzisiaj na spacerze widziałam nawet dwa. Z jednej strony to optymistyczne, bo wiem że są i myśliwi - czyli rzadziej albo już w ogóle nie polują, a z drugiej strony to może podchodzą pod osiedla mieszkalne w poszukiwaniu jedzenie?
-
u mojego psa laseroterapia chyba odpada , bo on zapalenia nie ma. Operacji też się bałam i też widziałam o możliwości uszkodzenia zwieracza, weterynarz też wspominał o długotrwałej rekonwalescencji przy operacjach w takim miejscu. Ale mój pies tragicznie znosił to czyszczenie, za nic w świecie nie chciał chodzić w kierunku leczniczy, musiałam go wozić samochodem, chociaż mam niemal po sąsiedzku gabinet weta - dlatego się zdecydowałam. Mimo 14 lat mój pies zniósł wszystko bardzo dobrze, szybko się wybudził po narkozie. Wszystko się goiło jak na przysłowiowym psie. Miał apetyt, był wesoły. Może dlatego druga operacja mnie już tak nie przeraża, poza tym ma jeszcze jeden guz do wycięcia (tego się bardziej boję) ale jak już jedno będzie miał robione to i drugie.
-
witamy Was:lol: i nadrabiamy zaległości. szkoda, że musiałaś oddać Neskę, życzę jej szybkiej aklimatyzacji, to młoda suczka pewnie szybko się przyzwyczai . a Sonia tęskni za koleżanką?
-
[quote name='Cheritka']to sobie zakładaj szybko, tam jest wszystko prostrze niz tu ;))[/QUOTE] miałam to samo napisać.
-
[quote name='SATURA']Nie ma kulki pod ogonem, teraz nie jest spuchnięty. Po laseroterapii mam wyznaczoną wizytę na 01.12. Ropa na razie nie wycieka, jednak od częstego wyciskania wycieka mu krew (podobno wyciskanie doprowadziło do jakiegoś uszkodzenia/rany i stąd ta krew, jest jej już mało, ale co rano pojawia się). Pies nie "interesuje się" tyłkiem - nie liże, nie saneczkuje (nie robił tego też gdy miał zapalenie). Tak jak pisałam wcześniej pozostaje czekać i obserwować. Bardzo Ci współczuję z powodu nawrotu choroby i operacji. Trzymaj się! A może i Ty spróbuj zastosować laseroterapię u psa?[/QUOTE] czyli u Twojego pieska są to raczej gruczoły, bo u mojego było to widoczne taka kulka właśnie pod ogonem (nie opuchlizna). Po wyciskaniu mojemu psu też krew leciała. niestety przetoka bardzo często się odnawia i byłam na to przygotowana. A nie ma sensu go prowadzać codziennie, czy co kilka dni na wyciskanie, to bolesny zabieg dlatego od razu się zdecydowałam na kolejną operacje. A na czym polega ta laseroterapia?
-
[quote name='Bura']Moje nadgarstki ok, nie stwierdzam żadnych problemów, może to ta moja szczotka z CC właśnie oszczędzająca nadgarstki.[/QUOTE] a co to masz za cudną szczotkę? przedwczoraj musiałam wyczesać mego pudla po miesięcznych leśno-wodnych harcach - łatwe to nie było a moja pudlówka się nie sprawdza już:angryy:
-
[quote name='Energy']Hej Cheritko:lol:no troszkę mało, ostatnie z przed kilku dni na 16 stronie, to na razie te pokaż Cherisiowi;) Muszę im porobić na dworze jak szaleją, ale ciągle jest brzydko. I muszę się nauczyć wstawiać filmiki, ech jakaś oporna na wiedzę komputerową jestem:evil_lol:[/QUOTE] też oglądnęłabym nowe zdjęcia Czarnulek:lol: Co do filmików, to masz konto na youtube?
-
Bura Igor imponujący.:loveu: [url]http://img7.imageshack.us/img7/6934/img6400c.jpg[/url] - tutaj jak figurka wygląda:loveu: mam techniczne pytania. Jak tam Twoje nadgarstki po szczotkowaniu, da się przyzwyczaić?
-
[quote name='SATURA']Nie wiem jak to odróżnić. Weterynarz nic nie wspominał o przetoce.[/QUOTE] zapytaj weterynarza czy to przypadkiem nie przetoka, u mojego psa też na początku była mowa o gruczołach. Na przetokę przez ok.8miesiecy pomogła nam odpowiednia dieta i był spokój, bez wyciskania, potem niestety powiększyła się i trzeba było operować. Teraz jest jakiś 7 miesiąc od operacji i niestety w środę będzie miał kolejną, od tygodnia mu się odnowiła. Twój pies ma może widoczną kulkę pod ogonem, chodzi o to miejsce które weterynarz wysika? Duże to ma?
-
kosmetyki dla psa zazwyczaj kupuję tutaj: [url]http://www.groomer.com.pl/produkt.php?prod_id=1856[/url]
-
[quote name='pati']troche pojezdzimy i po PL i poza granicami więc będzie sporo okazji. Z chęcią poznamy nową ciotkę[/QUOTE] może na Krakowską wystawę się wybierasz, chyba we wrześniu jest? W sumie do Czech też mam niedaleko - może się przejadę. Drugi pudel za mną strasznie chodzi, przydałoby się porozmawiać ze specjalistami:razz:
-
[quote name='pati']:kanapowym psem to on nie jest :evil_lol: A w Czechach na ten rok zrobilismy co mieliśmy zrobic i teraz czekamy na rok 2010 :p[/QUOTE] żaden pudel nie jest kanapowcem, ale takie zdjęcia cieszą oczy w szczególności:cool3: muszę się w końcu zmobilizować i w 2010 wybrać na wystawę żeby Smarcika na żywo zobaczyć.
-
Pati żywe sreberko masz z tego Smarta:loveu: Powodzenia w Cechach !
-
[quote name='SATURA']Mój 7 letni pies shih tzu ma problemy z gruczołami od połowy września br. 1 leczenie (antybiotyki + wyciskanie) było nieskuteczne, bo po 3 dniach wydzielina sama wyciekła z krwią; 2 leczenie (antybiotyki - inne i wyciskanie) też było nieskuteczne - po 10 dniach, znów pojawiła się krwawa wydzielina; 3 podejście (antybiotyki, wyciskanie, laseroterapia - najpierw co kilka dni, ostatnio 10 zabiegów - codziennie). Dziś odbyło się ostatnie naświetlanie i boję się. Następna wizyta za 3 tyg. chyba że gruczoły znów zaczną "szaleć" to mam przyjść wcześniej i wtedy chcą skierować psa na operację, a ja nie chcę, by mój pies został poddany operacji usunięcia gruczołów. Nie wiem co robić, pozostaje czekanie i obserwowanie. Czy ktoś miał podobną przygodę z gruczołami? Zrobiłam już wszystko co mogłam - antybiotyki, lasery, kosztowało mnie to dużo nerwów i pieniędzy, najgorsze jest to, że znikła już nadzieja, że cokolwiek może mu pomóc :([/QUOTE] jesteś pewna, że to gruczoły? A nie przetoka?
-
hoho nowa fryzura. Super wygląda! Wydoroślała tak. Gratuluje sukcesów na wystawie:p
-
[quote name='Mameczka']dziekuje :) o to wlasnie mi chodzi zeby ladny kolorek utrzymac[/QUOTE] próbowałam też kiedyś Hery Intense Abricot, nie wiem jaki odcień ma Twój pies , ale mój jest jasny i po tym szamponie zrobił się nie ładnie pomarańczowy taki jaskrawy, także tego nie polecam.
-
[quote name='Mameczka']A czy sa jakies specjalne szampony dla morelek? czy kupic poprostu Pet silka dla pudli?[/QUOTE] ja używałam do apricota Ring 5 Bronze. Fajny się kolor robił - nasycony.
-
[URL=http://img39.imageshack.us/my.php?image=sokolnikilasd.jpg][IMG]http://img39.imageshack.us/img39/471/sokolnikilasd.jpg[/IMG][/URL] Chyba znalazłam zdjęcie ?
-
[url]http://img23.imageshack.us/img23/2650/dscf15221.jpg[/url] Jak ja uwielbiam takie małe pudliszony:loveu: Coraz bardziej przekonuję się do dużego pudla:cool3:
-
[quote name='Agnes']a co to bylo w takim razie?[/QUOTE] Zrobiła mu się przepuklina jelitowa:shake: Na początku miał zmienioną diete i był spokój, potem (chyba w marcu) ta przepuklina bardzo się powiększyła i chodziłam z nim codziennie na czyszczenie, aż się zdecydowałam na operacje. Wet mówił, że bardzo ryzykowną u psów, minął już prawie miesiąc od operacji i jest wszystko wporządku - aż wszyscy weci się dziwią:evil_lol:.