-
Posts
2700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by al'akir
-
a jaką porcje mu podajesz? Zalecana przez producenta, czy wieksza? Przebadaj pieskowi krew. Mozesz sprobować karmy dla psów pracujacych/sportowców są bardziej kaloryczne.
-
[quote name='Betbet']Myslę że tu już wchodza bardziej skomplikowane procedury...bo pies teoretycznie powinien dać się dotknąć w każdej sytuacji. Wtedy ma się jako-taką pewność, że pies nie zaatakuje potencjalnego właściciela, czy jego dziecka. A co do sterylizacji- tak tak tak!Sama wszystkie bazarki jakie robię przeznaczam na sterylki. Tylko...przeciwnicy potrafią Ci równie sugestywnie wytłuamczyć, że...sterylizowanie tak samo złe jak eutanazja.Że to okaleczanie, zmienianie natury i bla bla blaaaaa. Ale fakt, należy to propagować.[/QUOTE] Betbet właśnie ja odważę się stwierdzić ze kastracja psów jak i innych zwierząt udomowionych podchodzi bardziej pod stwierdzenie natury. Dla mnie zmienianie natury to jest bezsensowne rozmnażanie zwierząt udomowionych, wszak w środowisku naturalnym zwierzęta rozmnazaja sie wtedy gdy pozwalaja im na to warunki (klimat, dostepnosc pokarmu i szereg innych czynnikow.) Z tego powodu jest bardzo trudno rozmnozyc niektore gatunki zwierzat w zoo. w srodowisku naturalnym mamy gatunki poligamiczne i monogamiczne, wszystko jest hierarchicznie ustawione. Zwierzeta chore przechodza naturalna selekcje. Nawet do tego stopnia, że nie rozmnazają się osobniki zbyt otyłe/anorektyczne, ponieważ są selekcjonowane (takie zwierzeta roslinozerne nie potrafia szybko uciekac, wiec staja sie pozywieniem lub jako drapieznik ciezko jest im upolować zdobycz.) a szukanie najlepszych genow odbywa sie w trakcje godów. Idąc dalej - mamy rownież takie sytuacje w ktorych samica za wszelka cene nie dopuszcza samca do kopulacji (jak np. w przypadku orangutanów, ponieważ wychowuje młode sama przez 7-9lat a to pochłania dużo energii) Nowy samiec dominujacy zagryza potomstwo swojego poprzednika, żeby "sprzedać" swoje geny, a nie poswiecac energie na wychowywanie "nie swoich genów" (np. w przypadku lwów, goryli.) U gryzoni samica może poronić , gdy wyczuje samca lepiej uwarunkowanego od "poprzednika" i najblizszy przyklad - wilk. Wataha przewodzi najsilniejsza para (para alfa = basior i wadera), która jako jedyna ma prawo się rozmnażać. jest duzo takich przykladów. wieć rozmnażalnie na masową skale *w dodatku osobników chorych, z wadami etc., przy takiej liczebnosci psow są jak najbardziej NIENATURALNE i w zadnym stopniu nie prowadza do przetrwania gatunku. A kastracja jest wskazana jako selekcja. ulvhedinn - oczywiscie, że nie w kazdym labo są hodowane takie szczury bez genu agresji. To był tylko przykład.
-
ooo karjo2 dziekuje - przypomnialas im jeszcze jedna kwestie. mianowicie, jeżeli takowy szczeniak zostania wyadoptowany, to fundacja w przyszlosci naraza sie na odpowiedzialnosc karna w przypadku pogryzienia/zagryzienia przez tego psa. Biorą pod uwagę jego przeszłość taki proces jest z gory przesadzony.
-
w swiecie zwierzat w walce jeden osobnik ginie sporadycznie, zazwyczaj slabszy ustepuje, moze nawet wogole nie dojsc do starcia jedynie do pokazania sily. Wyjatek potwierdza regule Drapieznik moze zaatakowac drapieznika, tylko wtedy gdy jest wiekszy, silniejszy, w grupie i wyczuwa zagrozenie. Samobojcze w sensie dwa osobniki o zblizonej sile, razem walcza. Nie napisalam nigdzie że po walce jeden pies popelnia samobojstwo (czyt. ze zrozumieniem.) Jasne pies do walk wskakuje swojemu oprawcy na kolanka i wszyscy znajomi go miziaja ile wlezie... W stanach zorganizowane walki psów odbywaja się na śmierć i życie. Odciagna jednego psa od drugiego i co ? beda leczyc tego konajacego i moze potem wystawia go do nastepnej walki? Nie, beda szukac nastepnego, silniejszego. Zycie nie jest takie kolorowe jakby sie chcialo, pies ktory przegral nie jest juz potrzebny... Moze pies czuje respekt przed swoim "wlasciecielem" i tutaj moge sie zgodzic, ale przeciez ten czlowiek NAPEWNO nie podejmnie sie wyprowadzania go na prosta. Ja tutaj nie pisze o TTB!! Ja pisze o psach do walk. odwazny i zaciety to nie to samo co agresywny - mylisz pojecia. o szczurach pisalam, zeby podac dowod na eliminacji/selekcjonowaniu genu agresji. Rowniez jestem przeciwko wiwisekcji. WŁADCZYNI uwierz ja tutaj nie pisze informacji wyssanych z palca i nie pisze rowniez tego zeby z kims sie licytować. Kilka lat temu moj dobry znajomy dziennikarz robil reportarz o walkach psow w USA, kilkukrotnie czytalam jego notatki. Za tym stoja miliony dolarow jak juz pisalam, tam ludzie na zakladach sie bogaca, bankrutuja... Oni nie wezma sobie pierwszego lepszego bullowatego/molosa z "ulicy". Dlatego wlasnie jest ta hodowla z wyselekcjonowanymi, specjalnie szkolonymi psami. Z okreslonym genotypem. ja tutaj nie ustawiam sie za albo przeciw tej decyzji, staram sie ją racjonalnie wytlumaczyc, udowodnic. Ale jezeli wiesz lepiej i przystajesz przy swoim stanowisku to prosze bardzo, wkoncu w dzisiejszych czasach trudno dostrzec sokratesowska mysl - kazdy wie swoje a reszte trzeba krytykowac i koniec.
-
wiesz takie odpowiedzi za wyciagniete z kontekstu zdania do niczego nie prowadza! A w takim razie jezeli tak negujesz genetyke to powiedz mi dlaczego w laboratoriach hoduje sie szczury z wyeliminowanym genem agresji? Bo ugryzienia w niektorych przypadkach mogloby sie zle skonczyc. Ty nic nie rozumiesz, jezeli porownujesz "agresje" psa mysliwskiego do agresji psa do walk. Ja tu caly czas o tym pisze, że to calkiem co innego. Czy pies mysliwski atakuje na innego drapieznika? Czy w srodowisku naturalnym spotykamy sie z sytuacja , walki miedzy dwoma drapieznikami tego samego gatunku, tak jezeli sa to walki terytorialne lub godowe ale wtedy nie dochodzi do sytuacji samobojczych!!! Jest to zazwyczaj pokazanie swojej sily, po ktorej jeden osobnik odstepuje a nie walka na smierc i zycie! Widzisz pies do walk ma zniszczona psychike jest to w pewnym rodzaju wynaturzenie i taka oto wade genetyczna i sklonnosc do takiej agresji przekazuje swojemu potomstwu. jeszcze jedno skad takie przeswiadczenie, że pies do walk nie jest agresywny do czlowieka?????? Toz to niedorzeczne...
-
trzeba wziasc tez pod uwage to jak tam wyglada taka "hodowla" psow do walk. Tak jak karjo2 juz pisala tam z psem "specjaliści" pracuja od pierwszych dni jego życia. Za tym stoja miliony dolarów. Wiec to wyglada calkowicie inaczej niż ten proceder u nas w Polsce. Tam nie ma czasu na prorokowania "a nóż, widelec" ten szczeniak będzie normalny w przyszłości. Wezcie pod uwage ile tam jest takich "hodowli" psow do walk , to bylaby walka z wiatrakami, gdyby mieli probowac ratowac te szczenieta. A gdy okazalo sie ze psa nie da sie psychicznie wyprowadzic na prosta, to co? Po roku go usypiamy? Albo niech spedza dozywocie w klatce? Zastanowcie sie tez nad tym, czy ta organizacja nie probowala wczesniej ratowac takich psow , probowala z nimi pracowac? To sa ludzie kompetetni, oddani swojej idei, podejrzewam, że z duzym doswiadczeniem, wiec jezeli nie udalo im sie wczesniej "unormować" takich psow, to po co teraz probowac w ciemno, skoro jest to odgornie skazane na niepowodzenie? Dlaczego nie dac szany innym psom? Beda pracowac z tymi, a innym powiedza, "sorry ale mamy teraz robote"? Te psy zostaly juz uratowane od zwyrodnialcow i chwala im za to! Gdzie szukac domow dla takich psow, gdzie szukac odpowiedzialnych ludzi:shake: przy liczbie nn takich "hodowli" i jeszcze jedno dlaczego tak kontrowersyjnie podchodzicie do decyzji tej fundacji, a nikt nie krytykuje samego procederu "hodowli" psow do walka? przeciez to tylko i wylacznie przez tych zwyrodnialcow te psy zostaly uspione, a nie przez "widzi mi sie" tej fundacji...
-
jeszcze dodam, że piszecie tutaj że kazdy pies powinnien miec szanse żyć, ja się z tym jak najbardziej zgadzam. Ale widząc, czytając i slysząc wszedzie o wszelakim okrucienscie tego świata, stwierdzam, że kazda istota powinna mieć prawo urodzić się wtedy i tylko wtedy gdy będzie miec z góry zapewniony godny byt. Te psy nie były pierwsze, nie byly ostatnie a działo się tak bedzie dalej, tylko i wyłącznie przez ludzi.
-
[quote name='blues']Hallo, chyba wszystko zostalo wyjasnione - szuka mu sie SPRAWDZONEGO domu.[/QUOTE] ale napisalam, że sa tu rowniez osoby z zagranicy.
-
wiesz najpierw trzeba odroznic agresje od agresji, bo rózni ludzi to roznie rozumiejąc. Moj pies rowniez jest agresywny, że tak napisze w przenosni, w Twoim rozumieniu, bo warczy , bo pokazuje zęby przy jedzeniu. I owszem to jest agresja. Ale agresja selekcjonowania to coś całkowicie innego, tutaj mamy duzo wiecej czynników i długo by o tym można pisać. Widzisz masz psy pasterskie masz psy myśliwskie. Dlaczego? Ponieważ krzyzowano je na podstawie predyspozycji. Idąc głębiej taki pies pasterskie PRACUJĄCY rasy np. owczarek podhalański ma całkowicie inni genotyp niż inny owczarek podhalańskie takiego zwyklego Kowalskiego. I mamy wieksze prawdopodobieństwo miotu z pradyspozycja do pasienia od tego podhalana nr. 1 pracującego, który daną cechę ma selekcjonowaną. Dlaczego policja posiada psy z hodowli selekcjonowanych a nie kupuje z pierwszej lepszej hodowli zza rogu? (nie chodzi mi tu o Polske, bo tu mało takich hodowli). Ponieważ psy dziedziczą geny. Dlatego powstają takie linie hodowlane - selekcjonowane. Chociażby podać przykład - rasy. Umieny określić charakter danej rasy,poniewaz go wyselekcjonowalismy i szczenieta dziedzicza go po rodzicach. I wracając w koncu do tych bullowatych. Pomyśl ile ich tam było? ile ta pseudohodowla musiala juz istniec? Selekcja danej cechy wyodrebnia sie stosunkowo szybko, wystarczy ją dobrze pielegnować, co w tym przypadku napewno bylo na wysokim poziomie..... To mozna przedstawić na profilu DNA, ale przy takiej ilości psów bylyby to kolosalne kwoty. Wiec czy ktokolwiek mialby sumienie skazac te psy na dozywocie za kratami? co do gatunku ludzkiego to niewypowiem się, ponieważ nie jestem ani psychologiem ani socjologiem. Mogę jedynie ujac to z antropologicznego punktu widzenia czyli opierając się na gatunku Homo sapiens. I owszem wymienione przez Ciebie czynniki są w pewnym stopniu oznakom słabości, a takowy osobnik zazwyczaj nie jest brany pod uwage w kwestii rozrodu, wiec tych dzieci niebyloby ogole na świecie. Niewiem co masz na celu zadając takie pytanie? Probujesz porownywać dwa calkowiecie odrebne gatunki? Jezeli już tak chcesz to prosze wez pod uwagę np. pojęmnosc mozgu i zdolnosc przestrzennego myslenia. Widzisz nawet ludzie prymitywny wiedzieli, że zwierzęta zostaly udomowione, czyli przyłączone do ludzkiej osady do spelniania danej czynnosci, rdzenne plemiona w Ameryce Łacińskiej do tej pory wierzą, że nadając zwierzeciu imie stajemy się za nie odpowiedzialni, wiec skoro jest za to zwierze odpowiedzialny to wyznacza mu rowniez dana funkcje. Wiec nie porownujmy strajnie roznych gatunktow.
-
[quote name='WŁADCZYNI']sorry, ale w takim razie zacznijmy eliminować wszystkie psy po rodzicach którzy okazali agresję...kiedykolwiek. Stwórzmy psy wyprane z popędów, nigdy nie agresywne itd może od razu uśmierćmy wszystkie i kupmy sobie po pluszowym - wszak taki jest idealny: cichy, grzeczny, nie siusia w domu, nie jest agresywny itd Karjo2 każdy pies ze schronu, o nie wiadomo jakich genach jest więc potencjalnie problemowym psem, żeby nie napisać psim mordercą?[/QUOTE] tak , oczywiscie jest duzo psow agresywnym. Ale pod uwage trzeba wziasc to, że to była "linia pradukcyjna" takich psów! Tym samym selekcjonowanie osobników najbardziej agresywnych i kojarzenie ich. Reasumując kazdy pies posiadał namiastke takiego genu czy to dominującego, czy recesywnego. I zostaje wybor uspic czy pracowac z takim psem? Skazac takiego psa na klatke? Nieudana adopcje bo warknie/ugryzł nowego wlasciele? To jest genetyka z tym się nie wygra, nie da sie nic robić na siły. Biorą pod uwagę tysiace innych pseudohodowli w USA o wiele gorszych niż w Polste, istnych hurtownie. Czasem trzeba wybrać mniejsze zło.
-
szczenieta sa usypiane z powodu swoich genów. Chodzi tu głównie o charakter rodziców, który potomstwo w mniejszym lub wiekszym stopniu dziedziczy. Oni nie mogą w stu procentach zagwarantować, że dany kilkumiesieczniak gdy osiagnie dojrzałość nie ujawni zachować rodziców ( w tym przypadku agresji) taki przykład, hodowca kojarza suke hodowlana i reproduktora dogoterapeutów - wychodzi duze prawdopodobienstwo psow podatnych na taką prace.
-
OBRZUCONY KAMIENIAMI! Lord..ZBIERAMY NA KARMĘ I LECZENIE!! SZUKAMY DOMKU
al'akir replied to tifet's topic in Już w nowym domu
jak on dostojnie sie porusza:loveu: -
[quote name='pimpuś']ze piesek jest do odbioru w Katowicach, ponieważ telefonują osoby z drugiego końca Polski.[/QUOTE] zawsze można wykombinować transport :cool3: byleby dom był super
-
OBRZUCONY KAMIENIAMI! Lord..ZBIERAMY NA KARMĘ I LECZENIE!! SZUKAMY DOMKU
al'akir replied to tifet's topic in Już w nowym domu
To tylko 27km.. KTO POMOZE? ja niestety jestem z małopolski. A wysyłka kurierska, albo pks-em? (w przypadku pks chyba trzeba przesylke odebrac na dworcu) -
OBRZUCONY KAMIENIAMI! Lord..ZBIERAMY NA KARMĘ I LECZENIE!! SZUKAMY DOMKU
al'akir replied to tifet's topic in Już w nowym domu
tifet zmień tytul, że potrzebny transport! Wiecej osob zobaczy. Napisz skąd dokąd i koniecznie, że to tylko 27km (bo może ktoś pomyśleć ze to b. daleko)! -
blues czyli wykastrowanego go juz niechcesz adoptować? :shake:
-
OBRZUCONY KAMIENIAMI! Lord..ZBIERAMY NA KARMĘ I LECZENIE!! SZUKAMY DOMKU
al'akir replied to tifet's topic in Już w nowym domu
to czekamy na wiadomosci o Lordziku:cool3: mam nadzieje, że teraz będzie wszystko coraz lepiej -
blues nie pisze tego złośliwie, ale z tego co kiedyś czytalam to w Niemczech za kundelki trzeba płacić a co dopiero za psa rasowego albo w typie rasy. Napewno opiekunowie tego pieska nie wydadza go w ciemno tak daleko. Chyba ktoś z dogo mieszka w Niemczech, takze może, może... a co do wielkości to niebardzo rozumiem??? każdy pies zmiesci sie w samochodzi przeciez
-
[quote name='blues']Nie wiem, takie rzeczy powinien rozstrzygnac weterynarz. Psy, o ile wiem, kastruje sie, gdy sa zbyt agresywne, gdy uciekaja, ale nie w przypadku, gdy pies jest mlodziutki i jest bezproblemowy w zachowaniu. Mojego üsa nie kastrowalam i nie sadze zeby i tu byla taka potrzeba[/QUOTE] psy się kastruje rownież dlatego żeby nie trafily do pseudohodowli
-
[quote name='blues']Hallo wszyscy, mam juz jednego setera, ale mysle ze moglabym wziac do domu jeszcze jednego. Mieszkam w Niemczech, ale bede w listopadzie w Warszawie. Mam jednak pytanie : czy piesek bardzo duzo szczeka ? Chodzi o sasiadow, ktorzy akcepzuja psa tylko jesli nie robi zbyt duzo halasu. Pisalam juz e-mail na adres podany w Allegro ale nie dostalam odpowiedzi.I jeszcze jedno pytanie - jakiej wielkosci jest piesek ( pytam, bo chodzi o przewoz autem z Polski do Niemiec ) I[/QUOTE] a zgadzasz sie na kastracje psa?
-
obrała sobie punkt obserwacyjny:cool3:
-
OBRZUCONY KAMIENIAMI! Lord..ZBIERAMY NA KARMĘ I LECZENIE!! SZUKAMY DOMKU
al'akir replied to tifet's topic in Już w nowym domu
[quote name='tifet']kochani przepraszam za zwłokę w odpowiedziach... Lordzio ma się po staremu... nadal trzeba opiekować się jego brzuszkiem... ale mam dobrą nowinę powolutku brzuszek zaczyna coraz lepiej przyswajać karmę :) Serdecznie Lordzio dziękuje za wpłatę: Kinga-Kinia 5zł Ewelinie Z. 10zł :) Lordzio ma 15 zł w skarbonce... czekamy też na przelewy z aukcji :)[/QUOTE] Ewelina Z. to ode mnie. Cieszę się, że brzuszek Lordzia zaczyna pracować. a jak idzie z pisaniem do RC i sklepów? Tak myśle że może warto byłoby wspomnieć o tych darmowych próbkach, może uzbierałoby się na pare dni, zawsze to coś? -
będzie mieć malutka branie! :loveu:
-
ona wyglada jak grzywacz chinski czy mi sie wydaje?
-
jaka ona śliczna:loveu: chyba się zle skopiowal link Edit: drugie zdjecie juz dobrze