Jump to content
Dogomania

phase

Members
  • Posts

    31746
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by phase

  1. numer: 864 numer chip: 967000009642616 imię: Marvin płeć: pies wiek: ok. 5 lat wielkość: duza rasa: mix owczarka data przyjęcia: 2014-10-19 przebywa w boksie: hospicjum - kojec opis: Marvin trafił do nas z ul. Rogowska/Łodzianka. Jest dosyć nieufny i niespokojny, ale pozwolił zabrać się na spacer. Wkrótce więcej informacji.
  2. Łódź numer: 923 numer chip: 967000009647442 imię: Draka płeć: suka wiek: ok. 2 lat wielkość: duza rasa: mix owczarka data przyjęcia: 2014-10-27 przebywa w boksie: kwarantanna opis: Draka trafiła do nas z ul. Płatowcowej. To ufna, sympatyczna, łagodna sunia. Kontakt: Kasia 503 652 679 (od poniedziałku do piątku 9-19:sobota 9-14), K.wiktorko@vital.com.pl Ania 505105026, amisko@o2.pl
  3. phase

    Beagle w potrzebie

    łódź numer: 946 numer chip: 967000009617412 imię: Fryga płeć: suka wiek: ok. 1 roku wielkość: srednia rasa: beagle data przyjęcia: 2014-10-29 przebywa w boksie: dom tymczasowy opis: Sunia przebywa w domu tymczasowym. Fryga trafiła do nas z ul.
  4. w nowym domu
  5. w nowym domu.....
  6. Łódź numer: 102 numer chip: 967000009643398 imię: Amber płeć: suka wiek: ok. 4 lat wielkość: srednia rasa: mix chow-chow data przyjęcia: 2014-11-07 kwarantanna do 2014-11-21 przebywa w boksie: boksy kociarni opis: Amber to sunia w typie chow-chow, trafiła do nas z ul. Gorkiego. Jest dosyć nieufna.
  7. w nowym domku.....
  8. w nowym domu..........
  9. Łódź numer: 598 numer chip: 967000009643148 imię: Bronia płeć: suka wiek: ok. 2 lat wielkość: mala rasa: mix shar pei data przyjęcia: 2014-09-23 przebywa w boksie: pawilon IV opis: Bronia trafiła do nas z interwencji razem z sunia nr 599. Sunie były zaniedbane i wystraszone. Wkrótce więcej informacji.
  10. Brodnica Burga - to około 2 letnia sunia, w typie husky, łagodna, nie przyzwyczajona do smyczy, błąkała się po wsi. To wesoła, energiczna sunia, lubi biegać. Przebywa u nas od 23 września 2014 r. Burga jest już gotowa do adopcji i czeka na nową rodzinę! Czip nr: 968000010347609
  11. Toruń BLUEGRASS to około 5-letni, średnio-duży, energiczny samiec w typie psa gończego, o proporcjonalnej, lekkiej i muskularnej sylwetce. Do schroniska trafił w czerwcu 2014 jako bezpański. Typ sportowca. Inteligentny i zrównoważony pies z charakterem. Uwielbia spacery, lubi się bawić i uczyć, więc osoba o podobnym charakterze znajdzie w nim zawsze chętnego kompana do długich spacerów i innych aktywności. Wobec ludzi jest ufny i przyjacielski, z pewnością siebie nawiązuje nowe znajomości. Wrażliwe zmysły utrudniają mu czasem koncentrację, ale szelest torebki ze smakołykami powoduje totalne skupienie na opiekunie. Nauka w jego przypadku powinna być jednak urozmaicana, a pauzy dość częste. Ma duży potencjał intelektualny, więc warto poświęcić czas na jego szkolenie. Bluegrass ma rozwinięty popęd łowiecki, więc nie powinien mieszkać z kotem. Może zamieszkać z innym psem, ale nie z każdym. W schronisku miał na początku problemy z innymi samcami, jednak w końcu udało się dobrać dla niego odpowiedniego kolegę do kojca. Równego mu charakterem, o wiele większego wzrostem chłopaka. Psy się całkowicie tolerują. Na spacerze Bluegrass ze spokojem reaguje na inne psy i ludzi. Możemy polecić go rodzinom z dziećmi, parom i osobom mieszkającym w pojedynkę. Zaznaczamy, że psiak wymaga dużo aktywności, więc jego ogłoszenie adopcyjne kierowane jest do osób, które będą mogły mu je zapewnić. Bluegrass ma króciutką sierść i skąpy podszerstek, więc życie w kojcu będzie dla niego udręką. Przy zapewnieniu mu dostatecznej ilości ruchu odnajdzie się w mieszkaniu. Zdjęcia: Agnieszka Wenderlich, Ewa Łukaszewska.
  12. Toruń MORGAN to około 5-letni mieszaniec wyżła o stabilnej, zrównoważonej psychice. Sprawia wrażenie pewnego siebie, dobrze wychowanego psa. Nie skacze na ludzi, wzorowo chodzi na smyczy, lubi kontakt z człowiekiem, reaguje na zawołanie, spokojnie mija inne psy (nawet te wrogo nastawione). Rowerzysta, samochód, czy przebiegający człowiek nie robi na nim najmniejszego wrażenia. Morgan szybko i chętnie się uczy. Ma czasami problemy z motywacją, więc nauka musi być atrakcyjna. W stosunku do wszystkich ludzi przyjazny i ufny pieszczoch, nawet czesanie sprawia mu przyjemność. Wobec psów obojętny. Chętnie zapozna się z innym psem, ale po obwąchaniu traci zainteresowanie towarzyszem. Morgan jest dojrzałym, wykastrowanym samcem, więc jego potrzeby towarzyskie są o wiele mniejsze niż młodziaków. Możliwe też, że przywykł do spacerów miejskich na krótkiej smyczy, gdzie nie pozwalano mu podchodzić do innych psów, biegać i węszyć. Nie jest ani duszą towarzystwa, ani sprinterem, ani wyżłem nie odrywającym nosa od podłoża. Spokojny, żwawy pies. To drugi pobyt psa w toruńskim schronisku. Za pierwszym razem, Morgan trafił tu jako bezpański w sierpniu zeszłego roku. W październiku został adoptowany i przyprowadzony z powrotem przez właściciela z nastaniem Nowego Roku, jako „pies niedobry dla domowników”. Energicznego psa z domieszką krwi wymagającej rasy, niczego w nowym domu nie uczono i niczego od niego nie wymagano. Brak równowagi w domu, ignorowanie potrzeb psa i mocno zaburzona komunikacja pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem, doprowadziły do smutnych konsekwencji. Pojawiły się problemy z separacją, bronienie miski i próby ucieczki. Mimo udzielanych rad, dom nie podjął pracy z psem (i nad sobą) i pozbył się problemu oddając psiaka z reklamacją do schroniska. Smutne, jak nieudana adopcja rzuca się cieniem na dalsze życie psa. Smutne, tym bardziej, że wszystko co złe o Morganie powiedziano można zweryfikować i zachowanie psa świadczy o nim, jak najlepiej.Morgan w kojcu jest nadpobudliwy w kojcu i ciągle skacze. Po wyprowadzeniu z kojca, odzyskuje równowagę po około 10 sekundach potrzebnych na to żeby ominąć boksy z oszczekującymi go psami i wyprowadzić psa za bramę schroniska. Poza schroniskiem pies zachowuje się pewnie i ze spokojem. Morgan ma wyrobioną umiejętność samokontroli, nie jest pobudliwy, jest zrównoważony.W schronisku musi siedzieć sam w kojcu, w domu sytuacja może wyglądać inaczej. Osobiście nie wierzę, że pies, który nie chce być sam, nie zaakceptuje, że w nowej rodzinie jest inny pies. Oczywiście z dwóch dowolnych psów niekoniecznie musi wyjść para koleżeńska, ale z dwóch konkretnych, taką parę można stworzyć. Miałam w planach poobserwować Morgana w grupie i w końcu nadarzyła się okazja. Innymi psami były dwa (starszy pies i lekko bojaźliwa suka), które znam najlepiej i mam nad nimi największą kontrolę, czyli moje własne. Teren był nieogrodzony, więc niestety Morgan jako jedyny musiał pozostać na smyczy. Zachowania Morgana byłam pewna, wiedziałam, że problemem będzie początkowa agresja mojego samca i fakt, że suka go wspiera. Tak też było. Zbliżający się intruz został groźnie obszczekany. Po kilkunastu metrach blokowania mojego samca i umożliwieniu suczce zaspokojenia ciekawości poprzez wprowadzenie jej na ścieżkę po której szedł Morgan (tak, by mogła „posmakować” powietrze po nim i najważniejsze informacje o nowym psie, wyczytać z chmury, nie kontaktując się z nowym bezpośrednio). Szybkie, niby przypadkowe obwąchanie i spuściłam Berę. Nie wzięłam pod uwagę, że pana z którym szedł Morgan Bera kiedyś już poznała i pan był dla niej miły, co dla Berki znaczy „swój” i jest podstawą do obrony swojego człowieka przed obcym psem. Po spuszczeniu ze smyczy Bera wyskoczyła przed szereg, zagrodziła drogę Morganowi i go obszczekała. Zareagowała na reprymendę i zmieniła rodzaj szczeku na taki, którego używa, gdy chce ruszyć psa z miejsca, zmusić go do ucieczki i gonić. Dla zabawy, oczywiście. Wszystko co zrobiła zostało przez Morgana zignorowane. Spuściłam samca, wszystkie psy mogły już swobodniej się poznać. I to w zasadzie był koniec interakcji, bo psy zaczęły się ignorować. Berka jak wariat biegała po okolicznej polanie pochłonięta zapachami, Marszałka otoczenie pochłonęło w stylu stosownym dla starzejącego się psa. A Morgan nie mógł daleko odejść. Dopiero wtedy, na tle moich psów, zauważyłam, że Morgan prawie w ogóle nie węszy. Cała trójka schodziła się, kiedy rozdawano smaczki. Morgan spokojnie czekał na swoją kolej, nie rzucał się ani na nam na ręce ani nie odganiał pozostałych psów. Grzecznie siedział, wstawał i podchodził bliżej tylko wtedy, gdy został pominięty w kolejce. I Morgan, i mój samiec jest zrównoważony i pewny siebie. Obaj czują się dobrze, gdy nie są nagabywani, zmuszani do zabaw itp. przez inne psy. Ich zachowanie było czasami bliźniaczo podobne. Moim zdaniem Morgan może mieszkać ze spokojnym, niekonfrontacyjnym psem lub suką, o podobnie niskich potrzebach społecznych.Morgan potrzebuje osoby cierpliwej, konsekwentnej, stawiającej wymagania sobie i psu. Zdecydowanego i kreatywnego dawcę „szorstkiej miłości”. Prawdopodobnie w nowym domu nie od razu hormony stresu opadną i może w szybszej aklimatyzacji psa przyda się pomoc weterynarza. Osobiście uważam, że przy umiejętnym prowadzeniu, nowy dom może mieć tylko jeden problem: Morgan na pewno lubi ludzkie ciepełko i wygodne kołderki. :)Stosunek do kotów nieznany. Zdjęcia: Agnieszka Wenderlich
  13. Toruń DINA to około 4-letnia, piękna suczka w typie owczarka niemieckiego. Pełna temperamentu, spostrzegawcza, radosna i bardzo inteligentna. Na spacerze z początku podekscytowana i hałaśliwa. Szybko jednak koncentruje się na człowieku i domaga propozycji, co do wspólnie spędzonego czasu. Dina najbardziej ceni aktywności z wykorzystaniem smakołyków i zabawek. Chętnie przeciąga się z człowiekiem plecioną zabawką i aportuje rzucony przedmiot. Dina uczy się szybko, łatwo i z entuzjazmem! Bez problemu dogaduje się z innymi psami w boksie, stara się unikać konfrontacji. Dla pracowników i osób, które zna jest miłym i chętnym do kontaktu psem. W stosunku do obcych utrzymuje dystans. Najprawdopodobniej poprzedni właściciel spędzał z nią bardzo mało czasu i nie zadbał o odpowiednią socjalizację, co przełożyło się na jej brak pewności siebie. Niestety, przy tak niewielu pozytywnych doświadczeniach z człowiekiem, Dina jeszcze nie potrafi generalizować, że formy komunikacji wypracowane z jedną osobą może przenieść na innych. Dlatego też, najswobodniej sunia czuje się, kiedy pozostawi się jej możliwość ignorowania nieznanych jej osób. Została znaleziona na początku lutego tego roku jako błąkający się, zestresowany i zaniedbany pies, który nie pozwalał do siebie podejść. Długo trwało zanim Dina zareagowała na okazane jej w schronisku zainteresowanie i pokazała swoją prawdziwą naturę, podbijając przy tym kilka ludzkich serc. Dina szuka cierpliwej, opanowanej osoby, która otoczy ją opieką i zapewni bezpieczeństwo. Zbyt szorstkie traktowanie nie jest możliwe, bowiem dla tej delikatnej psiny opiekun będzie na początku jedyną osobą, której ufa i na właścicielu spoczywa odpowiedzialność za jakość relacji z psem. Dobrze byłoby, gdyby sunia zamieszkała w domu i pozwolono jej na ścisły kontakt z ludźmi, którego bardzo potrzebuje. Potrzebna będzie też dalsza socjalizacja psa z nieznajomymi, gdyż nieufna Dina, pozostaje klasyczną ON-ką z popędem do obrony. Na szczęście, nawet w warunkach schroniskowych Dina przeistacza się w fajnego, zrównoważonego psa, skupionego na człowieku. Psa, który ufnie i życzliwie patrzy w oczy, grzecznie idzie przy nodze oraz spokojnie mija inne psy i ludzi. Wymaga to jednak od człowieka zaangażowania i poświęcenia psu czasu. Praca z Diną to jednak czysta przyjemność, gdyż psina chętnie współpracuje i jest bardzo pojętna. Zazwyczaj, to czego była uczona na poprzednim spacerze, na kolejnym można już wymagać. Nie bez powodu mowa jest o szkoleniu. Przy tego typu psie trzeba zachować wzmożoną czujność i mieć nad nim kontrolę. Myśleć za niego, przewidywać rozwój wydarzeń i reagować, żeby w odpowiedniej chwili psa do siebie przywołać, czy uspokoić. Dina trzyma się blisko człowieka, ale nie aż tak blisko, żeby domagać się pieszczot. Przytulanie biednego, zaniepokojonego psa będzie wywoływało u niej dodatkowy stres i może doprowadzić do niechęci do fizycznego kontaktu z człowiekiem. Dina preferuje inne nagrody. Jak już wspomniałam Dina jest wdzięcznym uczniem i przy niej saszetka ze smakołykami opróżnia się sama. Oprócz zajęć umysłowych Dina potrzebuje też sporej dawki ruchu, więc zwolennik długich wycieczek znajdzie w niej wierną towarzyszkę. W nowym domu Dina powinna dostać czas na to, żeby zrobić krok w stronę człowieka. I co ważne, krok ten powinien być postawiony przez psa dobrowolnie i samodzielnie! W cieple domowego ogniska, kiedy Dina poczuje się częścią rodziny, z pewnością odwdzięczy się za okazane serce i opiekę. Zdjęcia: Agnieszka Wenderlich.
  14. Fundacja Azylu pod Psim Aniołem JOKER Wzrost: niski Wiek: ok. 12 lat Wygląd: york Zachowanie: Pochodzenie: Właścicielka wyjechała za granice Uwagi: Joker ma około 12 lat i waży 2,5 kg. Jego pani wyjeżdżała do pracy za granicę i musiała coś zrobić z psem. Zaniepokoiły nas próby oddawania psa przygodnym ludziom np. na stacji benzynowej, żeby nie użyć słów "wciskania psa ludziom na siłę" przez właścicielkę, więc przejęliśmy opiekę nad Jokerem. Pies miał zęby w dramatycznym stanie. Jesteśmy zahartowani i odporni, jednakże wioząc go do naszego biura musieliśmy otwierać okna, bo nie można było wytrzymać zapachu, wydzielanego przez otwór gębowy yorka (w tym miejscu składamy wyrazy uznania byłej właścicielce psa i jej rodzinie za dzielne, wieloletnie trwanie w oparach Jokerowych wyziewów). Poza tym wszelkie próby gmerania w okolicach jego pysia kończyły się piskiem i rzucaniem do rąk. Jak ten biedny pies cierpiał! To, niestety, nie jedyne znalezisko u psa. Niewykastrowanie w odpowiednim czasie wnętrostwa, co ku naszemu zdumieniu zalecił weterynarz!, spowodowało otorbienie jądra i powstanie na podbrzuszu guza wielkości piłeczki do ping-ponga. Biedny pies :( Joker jest już po zabiegu porządkowania jamy ustnej. Stomatolog powiedziała, że nie widziała jeszcze tak zaniedbanych zębów u psa. Ten pies przechodził katusze. Permanentny stan zapalny i zepsute zęby spowodowały utworzenie przetok zębowo-dziąsłowych i stan ropny jamy ustnej. Psiakowi załozono kilkanaście szwów! Zostały mu teraz 2 zęby, ale jest już dużo szczęśliwszy i zadowolony. Swobodnie je miękkie jedzenie. Niebawem czeka go zabieg kastracji. Porządkowanie jamy ustnej kosztowało nas 250 zł. Joker zbiera teraz na kastrację, która, ze względu na operację wnętrostwa jest bardziej skomplikowana i droższa. Koszt kastracji wyniesie 400 zł. JOKER PROSI O POMOC W OPŁACENIU KOSZTÓW LECZENIA, czyli kwoty 650 zł. My prosimy razem z nim. niebawem chłopak, jako nowy, odświeżony model, będzie szukał stałego domu. W zasadzie już szukamy mu domu. Joker jest fajnym, kontaktowym, wesołym psem. Znajduje się teraz w domu tymczasowym. Lubi inne psy, lubi koty. Ładnie chodzi na smyczy. Tel do nas: 501 258 303, 509 117 723. Fundacja Azylu pod Psim Aniołem, ul. Kosodrzewiny 7/9; 04-979 Warszawa Rachunek bankowy 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528 Przelewy zagraniczne: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW IBAN: PL03 1020 1042 0000 8802 0109 6528 tytuł: JOKER Paypal i Dotpay: biuro@psianiol.org.pl
  15. Fundacja Azylu pod Psim Aniołem BUBU Wzrost: niski Wiek: ok. 2 lata Wygląd: biały, mix maltańczyka Zachowanie: dominujący, zaborczy, wesoły, jak pozna to bardzo kontaktowy Pochodzenie: Znaleziony na rondzie Wiatraczna w Warszawie bardzo zaniedbany Uwagi: wykastrowany
  16. Fundacja Azylu pod Psim Aniołem MESSI Wzrost: średni Wiek: ok. 6 lat Wygląd: bokser, brązowy z białą krawatką Zachowanie: Pochodzenie: Właściciel Messiego wyjechał za granice Uwagi: I znów tragedia zwierzaka i jego właściciela. Bokser Messi bardzo, bardzo PILNIE szuka chociaż domu tymczasowego. Historia jego właściciela jest na tyle smutna, że postanowiliśmy pomóc znaleźć psiakowi dom tymczasowy, a najlepiej stały. Messi jest bokserem w wieku 6 lat. Data urodzenia: luty 2008. Pochodzi z hodowli z południa Polski, dlatego śmiało można powiedzieć, że to prawdziwy góral ;) Przez cały okres swojego życia do dnia dzisiejszego przechodził wszystkie szczepienia, odrobaczenia, wizyty kontrolne. Książeczka zdrowia jest prowadzona na bieżąco. Messi nie jest agresywny, uwielbia dzieci, zabawy i, jak to każdy bokser, jest troszkę zwariowany ;) Nie jest na nic chory, nie jest w żadnym stopniu niedożywiony. Jego jedyną wadą jest to, że urodził się z jednym jądrem. Pies nie ma skłonności do skakania na nogę. Wszystkie zęby ma zdrowe. Jego pan musi go oddać, chociaż robi to z bólem serca. Wyjeżdża za granicę i naprawdę nie może go zabrać z sobą :( Szukamy Messiemu najlepszego w kosmosie domu stałego, ewentualnie domu tymczasowego. Tel. 509 117 723, 501 258 303.
  17. w nowym domku........
  18. Prosze nie patrzeć tylko na tytuly watków, ale tez czytac! ten pies ma dom!
  19. :loveu: dawaj wszystko. :D :D
  20. Legnica Nero był już raz mieszkańcem schroniska. Powrócił po nieudanej adopcji, kiedy okazało się, że absolutnie nie toleruje innych zwierząt, których jego nowy właściciel miał już kilka. Pomimo szczerych chęci i prób zintegrowania Nera z pozostałymi zwierzętami nie udało się to zadanie i Nero musiał wrócić do schroniska. Nero to piękny, młody, zdrowy i wesoły pies w typie rasy Wyżeł niemiecki. Wiek ok. 2 lata. Mieszka w boksie nr 30. Nero jest do adopcji od zaraz ale z pewnymi bezwzględnymi warunkami. 1. Nero nie toleruje innych zwierząt i absolutnie takich w nowym domu być nie może!!! 2. Ponieważ Nero jest psem myśliwskim musi mieć do dyspozycji spory, dobrze zabezpieczony teren, na którym mógłby do woli biegać skakać i rozładowywać nagromadzoną energię. 3. Nowy właściciel musi być osobą doświadczoną w prowadzeniu psa rasy myśliwskiej. Nero , z tęsknoty za swoim człowiekiem chudnie coraz bardziej:( Wierzymy, że wkrótce znajdzie się ktoś odpowiedni - kto zaopiekuje się nim na zawsze i pokocha bezgranicznie.... Kontakt do wolontariuszki: 784 093 542
  21. Legnica Doris przywiozła do schroniska Straż Miejska 04.08.2014r. Wiek ok. 3 lata. Mieszka w boksie nr 7. Doris trafiła do schroniska ze sporymi śladami łysiny na grzbiecie. Być może jest to ślad po wygoleniu do zabiegu weterynaryjnego ponieważ na łysinie widnieje niewielka rana. Przez ten fakt ta suczka jest bardzo rozpoznawalna. Być może ktoś z Państwa widział Doris już wcześniej i posiada jakieś informacje na jej temat? Doris w schroniskowym boksie stoi prawie nieruchomo i jest bardzo smutna:( Suczka została wysterylizowana. Kontakt do wolontariuszki: 784 093 542 lub wolontariuszlegnica@interia.eu Wyłącznie w sprawie adopcji!
  22. pojechala do nowego domku
  23. Legnica Do adopcji od zaraz - tylko odpowiedzialnym opiekunom - Bond - piękny psiak rasy Labrador retriever. Bond jest pięknej maści, w kolorze czekolady. To miły pies. Niestety , z bólem serca ale musimy Bonda oddać do adopcji ponieważ nasza sytuacja rodzinna zmieniła się diametralnie i Bond nie może u nas pozostać. Bond ma sześć lat. Kontakt w sprawie adopcji: 783 939 050
  24. A ja ostatnio znalazlam takie cudenko w Lodzi w schronisku! :( http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=10986
×
×
  • Create New...