[quote name='marra']I tak był na łańcuchu więc nawet jakby sobie sam chciał poradzić to nie dałby rady. Kury tam są ale jakby z drugiej strony. On był przywiązany w odludnym miejscu, jakby na końcu budynku. Ale kto wie czy nie powędrował na łańcuch właśnie przez kury. Byłam tam w sobotę i przerazilam się...na tej "psiej ścianie" jest kolejna buda, nowa, całkiem ładna. Aż boję się myśleć co się tam kroi... :(
[/QUOTE]
Marra - nie kracz... Bo aż smutno się robi czytając to. :(:(
Moja Żaba z kurkami też , by nie mogła żyć. Na wieś jak jeździmy do dziadków to kury kończą z odpoczynkiem, bo nie daje im ona spokoju. Wredne to i małe. Rudzielce by się zgodziły haha. :)
No u mnie to wiosna. Słonecznie, pięknie, cieplutko. Żyć nie umierać. :evil_lol: