Witaj cioteczko, na razie u Goska nie jestem. Z resztą dzisiaj nawet pada. Niestety jeszcze jakby miesiąc do zakończenia roku i trzeba się uczyć. Czekam jak już ze szkołą będzie lżej i Gos będzie widział mnie codziennie. :) Ciągle myślę o jego ranie, ale pani doktor do niego zagląda, więc wiem, że jest pod dobrą ręką. :)
A tak to u Gosika nic, dalej w klatce "szaleje". A tak szczerze to brakuje mi spacerków z nim, więc tylko czekam na wolny czas, by go odwiedzić.