Poszło PW. :)
Gubię w nim strasznie, jedyne co mi się podoba to dodawanie postów, że po sekundzi już są, ale poza tym np. subskrycje do bani i reszta tyż. A nie dość, że ja i komputer to beznadziejne połączenie, to tym bardziej nie umiem się w tym połapać.
Raz na miesiąc. :grins:
Gdyby powiedziała o weterynarzu to wybuchli by śmiechem prosto w twarz, to jest typowa wiocha, nie nowoczesna, w której pies nie ma wstępu do domu, a kot jest po to by był.
Mam cholernie beznadziejny plan, pięknie uczelnia może spaprać humor.