-
Posts
4550 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by alice midnight
-
Dotarła wpłata od Kundelkowej Skarbonki :) I dziwnym trafem dzisiaj pojawiła się wpłata od zebryzebry - uwaga - z datą 6 czerwca. Ktoś moze wie co to za cuda niewidy? Dodaję w pierwsze rozliczenie. Wczoraj przelałam na konto Noska 1.000zł, umówiłyśmy się z Panią Małgosią, że to co wpłaciłam na poczet hotelu czerwcowego będzie stanowiło ewentualny zapas na operację ( gdyby zabrakło), a później się dopłaci.
-
[b]waderciu[/b] bardzo Ci dziękuję, że się tak spręzyłaś. Buziaki :Rose:
-
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
alice midnight replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Witaj Misiu Gackoucha Takimi dobrymi fotami musisz sobie w koncu "kupić" czyjeś serce. Będę kibicowała. -
<przeklęłam pod nosem> Zośku, zwabił mnie Twój opis... toć przecież i ja chołubię u siebie jedną pannę o imieniu Emka (znajda) i Misię ( długa i kręta historia) Będę podczytywać. Jakie plany co do Emci?
-
Mnie to naprawdę frustruje, sterowanie wszystkim na odległość nie należy do najfajniejszych sposobów załatwiania tak powaznych spraw jak umawianie/podejmowanie decyzji, nie dotyczących tak naprawdę mnie...tylko czyjegoś zdrowia i przyszłości :( Boli mnie już żołądek z tych nerwów. I w ogole co to ma znaczyć " na pewno się pani w koncu dodzwoni" jak własnie od wczoraj się nie dodzwoniłam. Phi. W związku z tym kieruję prośbę do osób które będą w piatek towarzyszyły Kajtowi - proszę osobiście przypomnieć, o konieczności wystawienia faktury/paragonu za zabieg i wydania opisu zabiegu, taka karta pacjenta. Czyli wszystko co pies miał robione, jakie leki były podane i zalecenia. Wkurzam się i juz :[
-
Co u Ciebie dzisiaj hadarku? Staram się sobie przypomnieć kogo ja od dobków kojarzyłam...któras ciocia robiłą kiedyś piękny cegiełkowy bazarek dla staruszkowego doba właśnie...
-
Kilka informacji organizacyjnych. W lecznicy powiedzieli mi, że profesor musiał nie zapisać psa poprzednim razem, natomiast po raz kolejny na wszelki wypadek dopytałam o ten piątek. Kazano mi próbować złapać profesora na jego prywatny numer, około 14.30, ma być wtedy w lecznicy. Nie mają w lecznicy terminalu, więc zrobię przelew na konto Noska, a Pani Małgosia zapłaci od ręki i weźmie paragon/fakturę za operację i leki. Poprosiłam też o wydanie opisu całości zabiegu na papierze i przesłanie mi na maila. Zobaczymy jak to będzie...obym się w koncu do profesora dodzwoniła. Przelew zrobię dziś tak myślę... ...i zaczynam się już poważnie stresować. jest deklaracja stała za VI od [B]mmd[/B] :Rose:
-
No jasne, tylko jakoś nie widzę chęci tej drugiej strony. Najwidoczniej Kajtun jakiś odstraszający :rolleyes: Skarboneczka Kundelkowa podaruje Kajtowi 250zł dofinansowania do operacji. To chyba nie zginiemy..ale już trzeba myśleć o następnych miesiącach. Może po nowych ogłoszeniach rozdzwonią się telefony....
-
Takie chyba są stawki...przynajmniej się z takimi spotykałam, w tej chwili nie mamy na oku nic tańszego co się zwie "pies mieszka w domu i ma możliwość przebywania na dworze". Proponowano nam kojce. Po operacji to jest wykluczone. Ta sytuacja będzie pewnie bardzo stresowa dla niego - dobrze, żeby miał kogoś kogo już zna przy sobie - po wybudzeniu. Być może i mi uda się przyjechać w piątek do lecznicy. Czy wpłata będzie przelewem czy od ręki dopiero się dowiem. ...jak ktoś wreszcie odbierze telefon :P Odnośnie mojej nieobecności - wrzuciłam sobie w podpis. Myślę, że nie będzie mnie maksymalnie miesiąc, a nie mniej niż 3 tygodnie. Telefon udostępniony, ale prosze sie nie gniewać jeśli nie będę odbierała w ciągu całego dnia...raczej popoludniu - do wieczora.
-
360 zł + karma, czyli wszelkie papu oddzielnie. Zamawiam mu worki i wysyłam na adres hotelu, średnio 150-200zł jedno zamówienie. Narazie na szczęscie ma zapas karmy. Ja mam tylko nadzieję, że w tym 1000zł za operację się zmieścimy.... Profesor poza zasięgiem, w beneventum raz zajęte, raz nikt nie podnosi słuchawki. Ja bazarki zrobię dopiero po powrocie ze szpitala. Ewentualne przelewy na potrzeby bieżące " zlecę " zaufanej osobie. Gdyby coś się działo...tfu tfu!