Jump to content
Dogomania

bjedrona

Members
  • Posts

    84
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bjedrona

  1. oczywiście, że ma możliwość zjedzenia w spokoju, nikt jej nie prześladuje, ba, nikt jej nie wyrywa tego jedzenia :P Dziwi mnie tylko to, że czasami je normalnie przy mnie, czasami odwraca się tylko tyłem do mnie, czasami zakopuje przysmak gdzieś w mieszkaniu, a czasami po prostu biega z nim po domu, piszcząc i kładąc je w jednym miejscu, a za chwilę w drugim... :)
  2. hahah, rozkoszna jest :loveu: a jak zobaczyłam zdjęcie na którym siedzi z wywalonym na wierzch brzuchem, to moja sucz mi się przypomniała :D. Miło popatrzeć na psinkę, która jest identyczna jak moja Fiona za maleńkości ;-) zapraszamy do naszej galerii ;)
  3. pozdrawiam piękną Fionkę ;) Moja Fiona też nie akceptuje innych psów, a w zasadzie suk.. może Fionki tak po prostu mają ;) zapraszam do nas :)
  4. Maja jest śliczna, taka puchata :loveu: zapraszam do nas ;)
  5. jeszcze troszkę i piękny Argisek będzie szaleć w śniegu ;D :loveu:
  6. pewnie, że cudeńko ;D a Ty bys kiedyś do mnie wpadła, dawno Fionę widziałaś! ;)
  7. lepszego domku Cami nie mogła sobie wymarzyć ;) aż się gęba cieszy jak widzę te zdjęcia :))
  8. Ostatnio zastanowiłam się nad pewnym zjawiskiem u mnie w domu ;-). Otóż, moja pięcioletnia suczka - Fiona, kiedy dostaje jakieś psie ciasteczko czy też mama wyciągnie jakiś kawałek mięska z zupy, trzyma to w mordce, spuszcza główkę i w takim popłochu chodzi nerwowo po mieszkaniu, przy okazji wydając z siebie dźwięk podobny do piszczenia, ale to takie piszczenie przechodzące w hm.. smutny płacz. Uspokaja się dopiero, kiedy znajdzie odpowiednie miejsce do schowania smakołyku, czy też jego zakopania pod poduszką, w kołdrze, stercie ubrań gotowych do prasowania (tak, tak :P). Czy Wasz psy zachowują się podobnie? Fiona nie jest taka zawsze, czasami po prostu bierze przysmak, ucieka, chowa się przed wszystkimi i zjada spokojnie, a czasami prezentuje nam taką szopkę ;-). Jak myślicie, co siedzi w główce czworonoga? Myślałam, że może po prostu płacze, bo jest najedzona i chciałaby coś jeszcze zjeść, ale już w brzuszku nie ma miejsca.. no nie wiem, ciekawa jestem jakie są Wasze opinie :)
  9. [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/5659/97421757.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/5738/10718841.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Kaidar']logika podpowiada że mały pies=mały smród... ale jak życie pokazuje czasem bywa odwrotnie i powyższe równanie się nie sprawdza..[/quote] dokładnie tak :P moja spanielka, niby to średnia wielkość psa, ale jak czasami walnie to uuuuu...:p i też ma taki nawyk, że puści bąka, ktoś powie: "Fioooonaaaaaaaa", a ona od razu myk z pokoju i ewakuacja. Czasami się ewakuuje zanim się poczuje cokolwiek i dopiero jak ucieka, to ciągnie się za nią ta.. woń :D
  11. Pamiętam jak kupiliśmy Fionę i zgodnie mówiliśmy w domu, że nie będzie spała w łóżku... Pierwsze noce były tragiczne, malutka chodziła i płakała, nie chciała leżeć w kojcu. W końcu przysunęłam kojec do łóżka i ją tak głaskałam aż zasypiała... I tak było przez kilka tygodni, zanim nauczyła się wskakiwać na kanapę.. :) Od tego czasu piesa śpi z nami, zasypia z rodzicami, kiedy jest jej goraco ucieka na podłogę, koło balkonu, a jak rodzice idą do pracy - kładzie się u mnie ;). W lecie to trochę męczące, ale w zimie jest walka o to, z kim Fiona będzie spać, nasza mała czarna kudłata termoforka ;-). Ach, aż żałuję, że w trakcie roku akademickiego muszę sobie jakoś bez niej radzić :(
  12. Pani, kt[I]ó[/I]ra się teraz opiekuje Rosą ma te tabletki i będzie walczyć ;D powiedziała, że kupiła serduszka drobiowe i będzie tam je wciskać ;> Widziałam dziś sunię i naprawdę widać poprawę jej stanu zdrowia, taka wesoła biegała na dworze! :)) a, Argis, żebyś się nie zdziwiła jak moja Fiona proszki na odrobaczenie potrafi wyciągnąć z szynki, kurczaka, ba.. z ptasiego mleczka. Wszystko zje, a proszki wypluje, nawet takie, które są drobniutko połamane.
  13. ostatnio piekłam Fionie ciastka z pasztetowej, wcinała aż jej się uszy telepały ;). Dziś będę robić rybne, mam nadzieję, że te też polubi ;)
  14. Nie było czasu na zapoznanie suczek, bo rozpadał się deszcz, a poza tym Rosa jeszcze nie w sosie, chorowitka mała. Była dziś znowu u weterynarza na zastrzykach, jest taka dzielna i spokojna. Dostała trochę glukozy w zastrzyku, bo na razie nie je, ale dużo pije wody - i z miseczki i z kałuży ;-). Pan doktor śmiał się, że chce uzupełnić florę bakteryjną, szkoda, że nie tą co trzeba ;) Gdybyście widzieli jaka grzeczna jest w samochodzie. Zwija się w kłębuszek i przytula albo ciekawska wystawia nosek przez okno :) Dostała trzy tabletki antybiotyku, do poniedziałku. Teraz trzeba będzie kombinować jak jej je wcisnąć ;)
  15. Maleńkę jeszcze trzyma po kleszczu, dostała zastrzyk, bo znowu miała gorączkę, jutro jedzie jeszcze raz na kolejny.. śpi u sąsiadki, w weekend spróbuję przekonać do siebie suczki..
  16. sunia znowu pojechała do weterynarza, nie chce jeść i pić... jak tylko się czegoś dowiem - napiszę...
  17. Sunia jest niereformowalna, nie chce chować się przed zimnem/upałem na klatkę. Kiedy pada albo jest zimno, zabiera ją sąsiadka, ale ma psa, który omija Rosę szerokim łukiem i chodzi obrażony, że jest w domu jakieś inne zwierzę.. Moja mama chciała zabrać ją do nas, ale obserwując zachowanie Fiony w stosunku do suni, bałyśmy, że zrobią sobie krzywdę, a psy zostawałyby w dzień same...
  18. Moja sucz zachowuję się w samochodzie podobnie i szczerze mówiąc, dopóki ni włazi kierowcy na kolana, nie przeszkadza nam to :). W domu przed wyjazdem nie można powiedzieć "pojedziemy", bo wtedy lata po całym mieszkaniu,piszczy, płacze, skrobie w drzwi, a jak już się je otworzy to wyrywa jak szalona z bloku i biegnie (oczywiście z odpowiednimi efektami dźwiękowymi) do samochodu. a co do tego tekstu szkoleniowego, jak to do bagażnika? autor miał tu na myśli bagażnik w samochodzie typu kombi, z kratką, czy w takim ciemnym bagażniku normalnym? :P jakoś sobie tego nie wyobrażam ;)
  19. [quote name='ARGIS']Wow bjedron brawo za akcje, w sumie to myślałam że zostanie u was :razz: No nic trzeba wyszykac suni domek! Kto tam sie zna na banerkach nie coś wykmini :cool3: !! Będziemy zaglądac.[/quote] Natalka, widziałaś ją :)? Dziś wieczorem postaram się zrobić jakieś banerki, o ile znajdę czasu trochę. I zadzwonię do mamy, spytam jak się psinka sprawuje ;)
  20. ale on śliczny! wygląda na takiego puchatego, mięciutkego, do przytulenia :) gratuluję heroicznego czynu, nie każdy by zachował się jak Ty i Twoja rodzina. a, jak się nazywa? :D edit: ups dopiero przeczytałam artykuł z Echa Dnia, imię bardzo adekwatne ;)
  21. sunia nie przepada za siedzeniem w domu w dzień, sąsiadka zabiera ją do siebie na noc, psinka przyzwyczajona jest do spania na kanapie jak sie okazalo :) wydaje mi sie, ze przywykla do otwartej przestrzeni przez te 2 miesiace... jest na szczęście zdrowa, jeździła na zastrzyki, u weterynarza była bardzo spokojna, troszkę popłakała, ale była dzielna. Mój tato trzymał ją na rękach przy zastrzykach, bał się, że go ugryzie, ale ona chyba nie umie, bo tak się tylko odwróciła do niego gwałtownie i nic. Dzieci na dworze, jak to dzieci, łapią ją za mordkę, czy ogon, a ona na to nie reaguje, jest taka łagodna...
  22. ale on cudny :loveu:, zdjęcie jego pyszczka jak był malusi wprost urocze :D
  23. wiadomo co u przystojniaka :cool3:?
  24. po pierwsze to Iwono, masz wspaniałego męża :D jak przeczytałam to, co Ci powiedział na temat DT dla Kiry, aż miałam łzy w oczach :loveu: Dobrze, że z tych kleszczy nic złego nie wynikło, ostatnio jeździłam do weterynarza z taką bidulką młodą, niestety już brała ją choroba, póki co jest w porządku.. Mam nadzieję, że domek w Krakowie wypali, ci państwo wydają się być poważnymi ludźmi, którzy po prostu wiedzą jakie jest miejsce psa, ale miłości na pewno u nich nie zabraknie, mam takie przeczucie.. :) zapraszam do wątku o Rosie, link u mnie w sygnaturce :)
  25. podrukowałam trochę ogłoszeń, jutro zajmę się rozwieszaniem...
×
×
  • Create New...