-
Posts
74 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Karme
-
Z wykastrowaniem mamy poczekać jeszcze z pół roku, aż bedzie w pełni dojrzały ;) Szarusiowi w czasie dnia się nie nudzi i nie niszczy niczego, no dziś rozgryzł jedna z swoich zabawek, ale to się nie liczy :) i było w trakcie aportowania, które uwielbia. Prędzej cżłowiek padnie niż on :evil_lol: On ogród niszczy nocą, bo teraz jak zrobiło sie ciepło zamieszkał w letniej rezydencji, gdzie zdecydowanie bardziej mu odpowiada niż w domu. Mozna np. prowadzić długie rozmowy z psami z sąsiednich domów, wyje cudownie :) zreszta od początku była z niego straszna gaduła :lol:
-
W sobotę mieliśmy zakładaną część frontową ogrodu. Wyszło pięknie, granitowe murki, na podwyższeniu iglaki, wrzosy, azalie i rododendrony i pewnie jeszcze jakies roślinki, których nazw nie znam :multi: Natomiast od niedzieli za każdym razem nasz Szaruś zawsze ma dla nas niespodziankę, niestety niezbyt miłą. Któregos dnia, w zasadzie nocy poodgryzał wszystkie łepki kwiatów. Mąż zwany dalej K stwierdził, że odezwała się w nim romantyczna dusza i on te kwiatki pewnie chciał dla Karmy :roll: Dodatkowo uprał się na jednego rododendrona i z uporem maniaka wykopuje go, tu mój k stwierdził, że psu nie odpowiada lokalizacja kwiatka. Dziś K wstał chwilę przede mną i wyszedł przed dom, wybiegłam za nim a on mizia psy po brzuszkach, wrzosy wykopane, wielka jama pomiedzy iglakami a on się z psami zabawia :evil_lol: Pytam go - co robisz? A on mi na to - łapy oglądam, szukam winnego a w zasadzie to już znalazłem, to Szarańcza. Po czym stwierdził, że jak wyjedzie odwieźć Kornela do przedszkola to żebym na poważnie z Szarikiem porozmawiała, to mądry pies i w końcu do niego dotrze. hmmm porozmawiałam, wydawało mi się, że nawet w jego ślepiach przez chwile widziałam tą inteligencję i zrozumienie wypowiadanych przez mnie treści. I jaka była dalsza reakcja mojego genialnego psa, jak powiedziałam - dobry piesek, możesz iść. Wskoczył na murek i olał drzewko [IMG]http://www.maluchy.pl/forum/style_emoticons/default/icon_sad.gif[/IMG] yhhh A może Wy potraficie lepiej się dogadać?
-
Fiona a wiesz jak ładnie przytył ostatnio? To juz nie ta chudzinka, tylko potężne psisko :) Z tym, że zachowuje się jak maluszek, tylko go tulić,głaskać i pieścić a gdyby tak jeszcze ktoś zechciał na rączki wziąść :lol: Trzustka coraz lepiej pracuje :) Jeszcze tylko łapki aby było choć trochę lepiej, choć wg pani dr juz jest lepiej. Muszę mu zrobic jeszcze ze dwie pary stabilizatow, bo te szybką się moczą na spacerach.
-
do Wrocławia nie dam rady się wyrwać, za dużo pracy i obowiązków, nawet dzieci pojadą ze mną na max tydzień na ferie. Natmiast zaciekawiła mnie druga opcja i w piątek na wizycie u pani wet, porozamwiam z nią na ten temat. Szarik tak ładnie prostuje te łapy, czy jest możliwość że on tak chodzi z przezwyczajenia :roll: Skaleczył sobie ostatnio na spacerze delikatnie jedną poduszeczkę, i stawiał ta łapkę prawie zupełnie prosto, nawet bez stabilizatora, następnego dnia z łapą było juz lepiej i znowu niedźwiedź...
-
Stablizatorki łap wciąż szyję, gdybym miała maszynę i więcej czasu :roll: jeden prawie gotowy. Szaruś chętnie współpracuje i mierzy, ale chodzenie w czymś takim chyba nie sprawi mu przyjemności. Na gwiazdkę pewnie ich nie dostatanie, ale może w pierwszy dzień świąt sie uda ;) więc pod choinke musimy mu wybrać inny prezent :) Obrzarł nam drzwi wejściowe :diabloti: mój mąż nie był w stanie pojąć dlaczego obgryzł a nie podrapał :lol: miałam ubaw z niego, choć drzwi mi szkoda :( Szarik dostał olbrzymią kość (Karmeczka również) i obgryzanie się skończyło :) Wraz z pasiakmi i rodzinką życzymy Wam zdrowych, rodzinnych i radosnych świąt, w pieknej białej scenerii oraz wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku :loveu:
-
[quote name='LALUNA']Nie wiem czy to pomoże ale próbować nie zaszkodzi. [/quote] oczywiście, dlatego spróbujemy. Jak chodzi i biega to nie widać aby sprawiały mu te niedzwiedzie łapy ból lub jakiś problem, ale jeśli mozna by go z tego stanu wyprowdzić to czemu nie. Próbujemy wszystkiego, po suchej karmie Royala też oczekiwalismy cudu, nie przyszedł - trudno. Spróbujemy innym sposobem, nie zamierzamy sie poddawać.
-
Fiona on jakby mu nie zabroniła to morduchę przyłożył by do szyby :evil_lol: wariat jeden, strach takiego rozgrzanego przed dom wypuścić :roll: Karma taka wytrwała nie jest, poleży przed kominkiem i idzie za Kornelkim łazić, albo woła, aby ją wypuścic na dwór. Znalazłam Kacperka kurtkę z takiego materiału impregnowanego natomiast na polarku, zamówiłam juz usztywniające blaszki, jutro zdobędę rzepy i w weekend bedę działać ze sabilizatorami dla Szrika. Jak dobrze pójdzie to uruchomie seryjną produkcję :bigcool:;)
-
Laluna jesteś niesamowita :laola: Ostatnio z kumpelą i mężem zastanawialismy sie jak skostruować takie usztywniacze na rzepy i własnie tak sobie je wyobrażaliśmy jak w pierwszym linku. Dzięki teraz bedzie łatwiej coś zdziałać. Wiesz Szarik czasami staje na lekko przygietych tych łapkach a chodzi jak miś A tak biega z Kacperkiem, ciut wcześniej nim śnieg spadł, bo teraz to najchętniej wszedłby w kominek :lol: [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/bacdb2b6b551887462fa25060d3fb876,6,19,0.jpg[/IMG]
-
[quote name='LALUNA']Spróbujcie jeszcze je usztywnić na jakieś dwa tygodnie i dac maksymalna dawke selenu.[/quote] maksymalną czyli ile? Do tej pory dostawał 2 x dziennie po tabletce. A i łap nie usztywnialiśmy, bo tak nam przykazała Mossi, podobno wtedy tylko leżał i nie chciał się poruszać :( również nasza pani wet była przeciwna, twierdząc, ze więcej przyniesie szkody (zaniki mięśni itp) niż pozytku. Laluna za wszelkie rady będę bardzo wdzięczna :)