Jump to content
Dogomania

ewab

Members
  • Posts

    9074
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewab

  1. Bardzo proszę trzymać mocno kciuki...
  2. [quote name='1qaz']Rozumiem, że konto z pierwszej strony aktualne ? Jeszcze jedna osoba mi nie wpłaciła, ale już wyślę pieniądz.[/QUOTE] Owszem aktualne. Kasa mile widziana:). Dobre to stwierdzenie o chłopie i wsi. Mój syn właśnie kupił siedlisko na wsi. Muszę mu to zacytować:)
  3. [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/3346/1001892e.jpg[/IMG] Historia suni o imieniu Kana jest dla mnie wyjątkowo bolesna. Jest potwierdzeniem niespotykanego "geniuszu" schroniskowego weta. Po wydaniu ze schronu szczeniaka Kana miała jechać do czekającego na nią DT. Była wycieńczona. Najpierw nie chciano mi jej wydać, ze względu na to, że jest odkarmiana (podobno przebywała w "szpitaliku" - nie wiem co to jest). Po jakimś tygodniu poinformowana zostałam, że suka jest chora. Na pytanie co jej jest usłyszałam odpowiedź - ma coś ze skórą. Co konkretnie wet nie potrafił powiedzieć. Suka rzekomo dostawała antybiotyki. Po kolejnym tygodniu suka została mi wydana. Bez wypisu i jakiejkolwiek informacji o dotychczasowym leczeniu. U weta okazało się, że ma krwisty wyciek z pochwy, temperaturę pow. 40 st., mleko w sutkach (ponad dwa tyg. po wydaniu szczeniaka) liczne zmiany na skórze, ropny wyciek z oczu i nosa. Dostała leki. Na kolejnej wizycie został zrobiony test na nosówkę. Wynik pozytywny:placz:. Kanie nie można było pomóc, przeszła za TM(*). Pikanterii dodaje fakt, że [B]suka chora na nosówkę przed wyjściem ze schronu została zaszczepiona m. in. p/nosówce[/B]. Jeśli to prawda tzn. została dobita:-(.
  4. Rozmawiałam już z Elizą. Obiecała sprawdzić kontakty. Andzia na moją posesję, to ona przyjechała tylko na sesję zdjęciową, w lesie miałam jedynie telefon. A poza tym to lepiej nie pisz, że to moje, bo wstyd jakie zapuszczone. Nawet trawy nie ma kiedy wykosić:oops:.
  5. A to przykład profesjonalnego postępowania ze zwierzęciem - zgodnego z regulaminem. Wyciągaliśmy asta. Pies był łagodny. Z kojca był wyciągany na chwytaku. Efekt zobaczcie sami. Uszkodzonej krtani nie widać (choć było słychać). [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/5411/imgp9144a.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/3736/imgp9164a.jpg[/IMG] Potem psi pysk ociekający krwią został wciśnięty w zbyt mały kaganiec [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/1737/imgp9165a.jpg[/IMG] A tu w chwilę po wejściu do domu w towarzystwie dopiero co spotkanej osoby. Baaaardzo agresywny pies. [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/6695/imgp9177a.jpg[/IMG]
  6. Rea cd. [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/7286/imgp0970bv.jpg[/IMG] [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/7489/imgp0973b.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/4366/imgp0974b.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/3513/imgp0975b.jpg[/IMG] Rea jest w hoteliku. Potrzebny DS lub DT.
  7. Erko, sfinansuję test nosówkowy dla psiaka z lasu. U mnie dziś dobre i złe wiadomości. Najpierw dobre. Domek znalazł jeden z kociaków. Zostały jeszcze dwie półroczne kociczki, jeden sześciotygodniowy chłopak i mamuśka. Trzymajcie jutro kciuki za Fuksika. Może uda mu się opuścić klatkę. A teraz ta paskudna. W lesie za sklepem nie dla idiotów jakiś zwyrodnialec zostawił przywiązaną do drzewa sukę piękną On-kę. Miała szczęście, że wytropił ją spacerujący goldenek. Gdy do niech podchodziliśmy była przerażona. Potem szczęśliwa najpierw zrobiła koopolca i rzuciła się do miski z wodą. Rea jest młodą najwyżej 1,5 roczną suczynką, już rodziła. Niesamowicie wychudzona - waży 21 kg. Psica cudnej urody, lubi dzieci i inne psy. Chętnie rozdaje całusy. Jest rozbrykana. Była bita, boi się podniesionej nagle ręki. U weta wystraszyła się zwisających słuchawek. Przydałby jej się wyrozumiały właściciel, który spokojnie ją temperował. Suka została odpchlona i odrobaczona. A teraz fotorelacja Tak zostawił ją "pan/i" [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/3083/a20100916060.jpg[/IMG] Jedzenie pochłania:(. Wydzielaliśmy porcje. [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/9170/imgp0964b.jpg[/IMG] [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/7867/imgp0966b.jpg[/IMG] [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/4970/imgp0967b.jpg[/IMG] Prawda, że jestem śliczna:). [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/8691/imgp0969b.jpg[/IMG]
  8. Wypowiedź z forum Gazety "Mam nadzieję, że sprawa kieleckiego schroniska nie utknie na kamerach i oprawcy z tego obozu zagłady nie będą dalej bezkarnie wykańczać kolejne psiaki. Kilka miesięcy temu wpadłam na głupi pomysł wzięcia psa ze schroniska i do dziś nie mogę uwolnić się od obrazu scen zagryzających się psów, które tam widziałam. W styczniu 2010 zadzwoniłam do schroniska z zapytaniem czy znajdę tam 3 – 4 miesięcznego szczeniaka, poinformowano mnie, że tak. Razem z synem pojechaliśmy wybrać dla niego pieska. Pani zaprowadziła nas do klatki ze „szczeniakami”. Ponieważ „szczeniaki” okazały się nie młode, zaczęliśmy oglądać inne psy zamknięte w klatkach na tyłach obiektu. W pierwszej z klatek do której podeszliśmy przy samych kratach leżał zwinięty w kłębek pies i trząsł się z zimna. Kiedy podniósł głowę cała mu się trzęsła. Spytałam opiekunki czy on zdycha, ona stwierdziła, że jest uparty i nie chce wejść do budy. Poprosiłam, żeby rzuciła jedzenie, które przyniosłam. Pies próbował się podnieść na nogi. Wyglądał jak szkielet obciągnięty sierścią, każdą kość było mu znać i przeraźliwie się trząsł. Kiedy opiekunka włożyła jedzenie, z budy wybiegły dwa inne psy, tak samo przeraźliwie wychudzone i rzuciły się na tego zdychającego. Pogryzionego psa udało się wyciągnąć z klatki, chciałam go zabrać, bo było mi go żal, ale pani się nie zgodziła i zabrała go gdzieś do pomieszczeń koło biura. Wybraliśmy najmłodszego 7- miesięcznego psiaka. W klatce, której był z innymi „szczeniakami”, znajdowało się jeszcze 10 innych strasznie chudych psów i jedna niedawno oddana suczka, która wyglądała w miarę ładnie i którą postanowiliśmy też zabrać za kilka dni. Ares – szczeniak podobny do wilczura, ważył 12 kg. W pierwszy dzień po przywiezieniu rzucił się na jedzenie. Ponieważ był bardzo chudy bałam się dać mu dużo, żeby mu nie zaszkodzić. Okazało się, że pies ma biegunkę z krwią. Do rana tak przyozdobił mieszkanie, że trudno było się poruszać. Na drugi dzień poszliśmy z psem do weterynarza. Od 27 stycznia do 03 lutego dostawał codziennie biotyl, betamox i kroplówkę. W domu nifurokzazyt i lakcid. Biegunka nie ustąpiła i doszły do tego wymioty. Ponieważ leczenie psa zaczynało być kosztowne, poprosiłam schronisko o pomoc. Lekarz przyjął mnie bez problemu, ale okazało się, że oprócz antybiotyku, nie może mi nic więcej dać ponieważ nie ma zaplecza do leczenia. Zaproponowano mi natomiast, że zabiorą z powrotem psa i spróbują wyleczyć w schronisku. Nie otrzymałam odpowiedzi w jaki sposób to zrobią, skoro nawet kroplówki nie mają gdzie podłączyć. Przez ten tydzień byłam dwa razy w schronisku dokarmiać „szczeniaki”. Tego pogryzionego psiaka już nie widziałam nigdzie. Natomiast inne psy z klatki Aresa były coraz chudsze. Za każdym razem gdy dostawały jedzenie była walka o miskę. Dostawał się do niej najsilniejszy, słabsze psy zanim wyszły z budy i dowlokły się do miski to już nic w niej nie było. W klatkach nie było nawet misek z wodą!!!! W ósmy dzień leczenia Aresa, kiedy objawy nie zanikały, ale się nasiliły weterynarz zaproponował zrobienie testu na nosówkę, niestety test wyszedł dodatni. Ponieważ pies był coraz słabszy i nie było szansy na wyleczenie lekarz doradził uśpienie. Nie jest to odosobniony przypadek, lekarz prowadzący Aresa, mówił, że jest to kolejny pies ze schroniska, który jest przez niego usypiany z powodu nosówki lub tyfusu. Odradza też branie kolejnego psa, skoro przebywał w tej samej klatce. Dzwoniłam do Towarzystwa Nad Zwierzętami, pani powiedziała, że są bezradni, że walka ze schroniskiem trwa od lat, ale mają takie układy, że są bezkarni. Napisałam prośbę do Puku o częściowy zwrot kosztów za leczenie, ponieważ pies w momencie wzięcia ze schroniska miał już nosówkę.( Logiczne dla mnie było, że skoro był chory w momencie wzięcia i zdechł po 2 tygodniach przebywania u mnie, mimo codziennych wizyt w lecznicy to schronisko powinno czuć się zobowiązane zrekompensować mi stratę. Byłam bardzo naiwna) Otrzymałam odpowiedź, że podpisałam zobowiązanie o leczeniu psa w razie gdyby zaczął chorować. Jesteśmy podobno cywilizowanym narodem, nawet mamy paragrafy w kodeksie karnym na podstawie których grozi kara więzienia za takie rzeczy. Tymczasem schronisko w Kielcach bezkarnie stworzyło obóz zagłady dla zwierząt. Pozamykane w betonowych klatkach, zdychają w straszliwych męczarniach z głodu. A jeśli trafi się litościwa osoba, która je stamtąd zabierze, to choroby, którymi się zaraziły w schronisku i tak zabiją je w niedługim czasie.. " Wygląda na to, że oprócz nosówki miał parwo. Ta osoba jest zalogowana na forum Gazety. Czy można do niej bezpośrednio napisać?
  9. [quote name='erka']Ewab, a czy ta osoba, która zgłaszała jasną sunię w zaawansowanej ciąży na Świetokrzyskim, byłaby w stanie przechować ją po sterylce? No i oczywiście wcześniej złapac. Czy to a sunia? [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/7752/dsc00090if.jpg[/IMG][/QUOTE] Suka była zgłaszana do Kasi S. Muszę ją dopytać. Nie wiem czy widziała zdjęcia psicy.
  10. [quote name='justysiek']szkoda, bo moze znalazl by sie dt dla Bolmina, ale jak do psow niet to nie da rady, a z tymi szczylkami wiadomo cos wiecej...?[/QUOTE] Niestety Bolmin nie nadaje się do domu z innymi zwierzętami. To zrównoważony, ale ma dominujący charakter. Właściciel musi być umieć nad nim panować.
  11. [quote name='Jaaga'] Nie wiem, co w tych Kielcach się dzieje, ale przecież Albinka również jest naszpikowana śrutem. [/QUOTE] Pamiętacie Bena? On też był zaśrutowany:(. Andzi Buba chyba też. A dziś w kolejce w banku usłyszałam rozmowę dwóch panów. Jeden chwalił się drugiemu jak w nocy w polu kukurydzy wyszły na niego dziki. Strzelał do nich trzy razy. Mówił, że noc i nic nie było widać, dziki odeszły ale zostały plamy:(. Wiecie jak dobrze im życzyłam. Żałowałam, że po omacku jeden drugiego nie ustrzelił.
  12. Saga_86 dziękuję za info. Od jutra nie ma DT dla trójłapki. Jeszcze tydzień tymczasu ma moskiewski Bolmin. Co potem z nim zrobić?
  13. [quote name='Elka_Ka']Tiiaa ciekawe kto bedzie patrzeć w monitory? I gdzie będzie nagrywany obraz? I czy przypadkiem te kamery nie popsują się szybko:razz::diabloti:[/QUOTE] To będą kamery bez nagrywania, albo wszystko będzie objęte ochroną danych osobowych. Andzia, jak będziesz miała chwilę wrzuć te wątki jeszcze raz. Najlepiej do poszczególnych artykułów, będzie wiadomo co jest komentowane.
  14. [quote name='divia_gg'][B]Fenki [/B]maja jednego obserwatora na allegro i narazie 90 wejsc. Dzwonil ktos o gady?[/QUOTE] Fenki pojechały na tymczas do Krakowa. Mam nadzieję, że tam szybciej znajdą swoje chałupki. Telefonu nie było:(
  15. Nie o konspirację chodzi, tylko sprawy organizacyjne giną w naszej dyskusji.
  16. [quote name='erka']Bardzo proszę wszystkich o nie podawanie linku do tego wątku do publicznej wiadomości. To jest nasz organizacyjny wątek, dotyczący przede wszystkim spraw związanych z psiakami pod nasza opieką i ich adopcjami.[/QUOTE] Masz rację Erko. Mam propozycję by przenieść dyskusję o schronie na schroniskowy wątek andziowy. A ze spraw organizacyjnych. Na Stoku (w rejonie bloków 22,26) błąka się szczenna biała suka. Czy jest szansa by ktoś ją mógł obfocić? Dostałam dziś maila w sprawie labradora Rita. O którego psa chodzi?
  17. Dziś Gazecie był kolejny odcinek o schronisku [url]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8371656,Schronisko_najlepiej_oddac_organizacji.html[/url] Oto jedna z wypowiedzi na forum podpisana "najlepszy wolontariusz". Jakby ktoś nie wiedział o co chodzi, ma napisane czarno na białym: "Nareszcie panie z TOZU odkryły karty na co czekaliśmy przez cały tydzień zjadliwych i jątrzących artykułów. Tyle lat podchodów o przejęcie "Schronu".Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o ....A nie łaska założyć swoje schronisko i pokazać wreszcie tym bezdusznym urzędasom jak się je wzorowo prowadzi. Ale po co ? [B]Jak tu jest gotowiec no i niebagatelna kasa z urzędu[/B]. A przy okazji zero kontroli bo przecież to my jesteśmy przepełnione miłością do zwierząt a reszta to be.. A że przy okazji przejmie się kontrolę nad wszystkimi rasowymi i poszukiwanymi na rynku zwierzątkami i będzie się "ofiarowało" dalej w dobre ręce.Już nie potrzeba będzie wysyłać wolontariuszy na przeszpiegi żeby wyławiali rasowe szczeniaczki i wyszarpywali ze schroniska nawet w asyście policji. Jakimś dziwnym trafem przedstawicielki tej jakże dobroczynnej organizacji ( często z poza Kielc ) były zainteresowane braniem w adopcję tylko rasowymi pieskami i kotkami. Nie zdarzyło się wziąć zwykłego Ciapka czy starego Burka. Przecież to kłopot . Przypadki starych poranionych zwierząt służyły jedynie do bicia piany w mediach. Większość piszących szkalujące schronisko teksty, nigdy tam nie była. I ma błędne wyobrażenie o tym obiekcie. To jest schronisko a nie hotel czy szpital. Jeśli jest przeznaczone na 150 zwierząt to 200 się nie zmieści A jak już się zmieści, to od razu artykuł że zwierzęta żyją w tragicznych warunkach.. Nie ma warunków do leczenia 50 chorych psów na raz, a nie trafiają tam wypasieni mieszkańcy kanap. Ale to wszystko trzeba wiedzieć a nie tylko jątrzyć i szkalować. Zorganizujcie ogólnopolską akcję zniszczenia kieleckiego schroniska poprzez adoptowanie wszystkich znajdujących się tam zwierząt - wtedy nie będą mieli racji bytu. Co się stało z tak szczytnym zamierzeniem budowy schroniska w Promniku ? Nawet w tak niewielkim gronie nie możecie się dogadać i to o was świadczy. Może zorganizować wycieczkę do jednego ze schronisk prowadzonych przez TOZ - tak z zaskoczenia, zobaczymy tą wzorowość. A talony i układy z wetami , no chyba ze to tylko plotki - to sory. Pisać dalej ?" I kolejny odcinek - na jutro [url]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8377197,Psy_z_Dymin_pod_okiem_kamery.html[/url] Czyli wszystko jest cacy, a monitowane będą jednostki niepożądane na terenie schroniska.
  18. Pasuje Mocca. Waży 22 kg. Jest kociolubna. Do łóżka też potrafi się wprosić:). Przed wydaniem zostałaby wysterylizowana.
  19. Ra_dunia dziekujęmy za banerek. Nie wiem dlaczego nie mogę go wkleić:(. Czy ktoś dołoży się do deklaracji koss? Chłopak miałby szansę na hotelik. A co z trójłapką. Gdzie sie od jutra podzieje?
  20. Tak, te psy same padają:(. Często nie możemy im podać ręki:(
  21. Witamy na wątku kpina. Kto Ty jesteś ciotka czy wujek?
  22. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przesłali mi materiały. Jeśli dysponujecie jeszcze jakimiś proszę [email]epebe@tlen.pl[/email]. Montujemy filmik, który chcemy rozpowszechnić w necie. Istniejącą sytuację chcemy przedstawić Radzie Miasta, mam nadzieję, że przyjmą ten punkt na najbliższą sesję. Planujemy też inne działania.
  23. Fuks był ogłaszany w lokalnej prasie. Ani pół telefonu:(. Ciotki wrzuccie fotki suni. Niech się trójłapki wspierają. Koss hotelik kosztuje 15 zł/dobę. Potrzebne jest 450 zł miesięcznie.
  24. Erka nie mogę wysłać pw. Opatka jest mixem sznaucera.
  25. [quote name='kobix'][I]Ewab [/I]mam nadzieję że wysłałaś te zdjęcia jako "załącznik" dowodowy do instytucji kontrolującej?ja ze swej strony upraszam o użyczenie sobie owych zdjęć w sobie tylko znanej urzędowej sprawie(patrz prawa autorskie)[/QUOTE] Której instytucji? Teraz w schronie kontrola jedna po drugiej. Zdjęcia można wykorzystywać mając na względzie dobro zwierząt. Eve_w mogę pomóc w transporcie, ale dopiero w środę. Jutro nie ma mnie w Kielcach (TZ-a też).
×
×
  • Create New...