Jump to content
Dogomania

Kropa

Members
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kropa

  1. zaraz Franca.... Dakota całe życie w psim piekle spędziła, musiała się nauczyć walczyć o przetrwanie, inaczej by jej już nie było. Siwa ma poprostu inną strategię. Ważne, że - jak zrozumiałam - do konfliktów nie dochodzi.
  2. w sklepie internetowym zakupiłam dla dziewczyn dwa 50-cio ml opakowania Kerabolu dostawa (bezpośrednio ze sklepu do fundacji) powinna dotrzeć jutro
  3. Bardzo potrzebny jest rivanol i abacil do wlewania pod futro i okłady na rany. Wet zalecił też kerabol, żeby skóra i sierść mogła odrosnąć. Może ktos ma w nadmiarze :modla:[/quote] Biafro, poproszę adres na priv. Odwiedzę aptekę i prześlę.
  4. całe szczęście, że chociaż apetyt Dakocie dopisuje
  5. Acha, czyli mamy 13 szczeniakow 6 -tygodniowych do oddania. Moze jakies podziekowania dla p. Marzeny wystosowac. kurna, nie wiem, list pochwalny lub cus (([/quote] Pani Marzena, jeśli dobrze zrozumiałam, jest pracownikiem fundacji. Zatajając ciężarne suki przczyniła się do powiększenia stada bezdomnych zwierząt i naraziła szczeniaki na niebezpieczeństwo, czyli działa na szkodę fundacji - firmy, w której pracuje. Powinna więc zostać zwolniona. Jeżeli ma dostać jeszcze "ostatnią szansę", powinna wg mnie dostać pisemną naganę (z wpisem do papierów) oraz jasną deklarację zarządu, że jeszcze jedna taka akcja i wylatuje. Nie zaszkodzi też dać jej do podpisania zakres obowiązków z dokładnym wyszczególnieniem, co ma robić. Psy za nią płakać chyba nie będą.
  6. wpłaciłam stówkę na dziewczyny po wypłacie też coś prześlę ponawiam pytanie ad. psich feromonów uspokajających: czy myślicie, że pomogłyby Dakocie? (kurcze, ale ona piękna :crazyeye:)
  7. W jednym ze sklepów internetowych znalazłam psie feromony kojące. CEVA D.A.P spray - psie feromony kojące 60ml Z ulotki: ....D.A.P.- dodaje psu otuchy w następujących sytuacjach, które mogą go niepokoić: sztuczne ognie wizyty u lekarza weterynarii goście nowe nieprzewidywalne sytuacje D.A.P Pomaga odnaleźć się w nowym otoczeniu, jak: nowy dom nowy właściciel przeprowadzka Nigdy tego nie stosowałam, ale może warto spróbować. Może pomogłoby to Dakocie. Co o tym myślicie? Ma ktoś doświadczenie z tego typu preparatami? Sklep jest w Krakowie, z mojego doświadczenia wynika,że dowożą towar nastepnego dnia. Mogę preparat zasponsorować oczywiście. (Dakoto, trzymaj się dziewczyno)
  8. Dzięki Ewa ...i tak źle i tak niedobrze....paranoja jakaś czyli sytuacja na dzień dzisiejszy jest taka, że zarządu już nie ma a B.W. niedecyzyjna i nieogarniająca sytuacji. Kto w takim razie zarządza tym przybytkiem?
  9. Zadam być może bardzo głupie pytanie, ale czy nie mógłby tam wkroczyć ktoś w rodzaju kuratora? Czy wogóle jest taka instytucja w przypadku zwierząt? Ktoś, kto autorytarnie by pokierował jakąś akcją ratunkową, bez zwracania uwagi na panią B.W., panią Marzenę czy kogoś innego? Obawiam się, że pospolite ruszenie dogomaniackie nie da rady, sytuacja przerasta.
  10. dlaczego trudne? z kim rozmawiacie?
  11. Wielkie dzięki Soema. Pobawię się tym. Wilhelmi czy możesz przesłać mi te zdjęcia? [EMAIL="jola@ns.com.pl"]jola@ns.com.pl[/EMAIL]
  12. [quote name='wilhelmi']Tam jest jeszcze piękniejszy kaukaz, Fred. Ma 8 lat, bardzo przyjazny do przyjaznych mu ludzi, nadaje się tylko do domu z ogródkiem. Nie umiem wstawiać zdjęć na Dogomanię, ale jeśli widzisz sens zamieszczenia jego zdjęcia, to mam je w swoim archiwum[/quote] Sens widzę, zdjęcia to podstawa. Hop, hopp !! Czy jakaś dobra dusza pomoże wstawić zdjęca? Albo chociaz jakąś instrukcję prześle jak to zrobić?
  13. Wrzuciłam Dakotę na wątek zbiorczy kaukazów. Przepiękna sunia i zmarnowane życie :-(.
  14. [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/664/img9494mq9.jpg[/IMG] [IMG]http://img144.imageshack.us/img144/952/img9492ba0.jpg[/IMG] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/7038/img9441zz4.jpg[/IMG] [B]IMIĘ: Dakota (Ślepka) SUKA STERYLIZOWANA WIEK: ok. 11 lat, w schronisku od 8 lat W STOSUNKU DO LUDZI - przyjazna W STOSUNKU DO INNYCH PSÓW - przyjazna Brak lewego oka W schronisku OSTATNIA SZANSA. Tam niechętnie oddawano psy do adopcji, teraz może się to zmienić. Sunia zmarnowała 8 lat :placz:. Macie może pomysł jak jej pomóc?[/B] [B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ostatnia-szansa-7-lutego-2009-a-131337/index2.html[/URL][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/790-psow-30-kotow-ostatnia-szansa-127022/[/URL]
  15. [quote name='dorcass']i wyglada na to ze nie adopcyjne, bo agresywne i lękliwe:shake: .... Z tą agresją to bym nie przesadzała, każdy pies [B]może[/B] wykazać agresję, taka natura. Poza tym, komentarze pani M.brzmią trochę tak, jakby chciała zniechęcić do ich adopcji, jakby chciała zachować stan obecny. Szkoda, że takie piękne psy nie zostały oddane do adopcji, jako szczeniaki, miałyby większe szanse. Szkoda też, że jako szczeniaki nie były odpowiednio socjalizowane z człowiekiem. Ale jak najbardziej nadają się do adopcji.
  16. [quote name='Gonia13']i co? Zostaliśmy sami....[/quote] nie sami, inni też tu zaglądają...
  17. eee tam, i tak Masza najładniejsza....
  18. jestem wstrząśnięta... przepiękne psy, w schronisku od [B]szczeniaka[/B], bo nikt nie dał im szansy...
  19. [[I]quote=Charly;11866473]....jestem w schronisku tylko wolontariuszką....[/I] Charly, dla mnie to jesteś aż [B]wolontariuszką[/B] i chylę czoła przed tym co robisz, a odwalasz kawał dobrej roboty w dodatku bezinteresownie. I mówię to zupełnie poważnie. Szacunek Ci się należy. Nie sądzę, żebyś musiała się tłumaczyć z zaistniałej sytuacji. Zresztą, sama sytuacja nie przesądza niczego. Ja też dostałam, z bardzo dobrego schroniska sukę, która nie była wysterylizowana. Sunia była tam krótko i źle znosiła taką ilość psów, było przepełnienie. Kierowniczka zaufała mi, nie wiem dlaczego. Może dlatego, że brałam już od niej jednego psa? A może miała na tyle duże doświadczenie w adopcjach, że wiedziała na co stać przyszłego właściciela? W każdym razie wysterylizowałam malutką już u siebie za własne pieniądze. Tego też Maszeńcę życzę. Kierowniczka waszego schroniska napewno ma również duże doświadczenie w adopcjach i wierzę, że zna się na ludziach. Zrobiła to, co uważała za najlepsze dla Maszy. Ale ryzyko zawsze jest.... Pan ma dwa samce, teraz Maszę. Czy psy będą przebywały razem? A nawet jeśli nie, to wiem do czego zdolny jest samiec jak czuje obok sukę z cieczką. Czy pan je upilnuje? A nawet jeśli mu się nie uda, to czy się tym przejmie? Przecież potrzebuje kaukazów do pilnowania, a nadwyżki może zagospodarować u sąsiadów, a pani pseudowetka :mad: powiedziała, że to dla "zdrowotności". Oczywiście nie musi tak być, ale licho nie śpi, a my tu - delikatnie mówiąć ;) - hymm....trochę przewrażliwieni jesteśmy :diabloti:. Ale powtarzam, nawet nie przeszło mi przez głowę, żeby obwiniać Ciebie o cokolwiek. Nie mniej nam za złe, że ślęczymy tu na wątku (pozdrowienia dla Zuzlikowej :bye:), chociaż już dawno powinniśmy go sobie odpuścić, bo pieś przecież w domu. Poprostu Masza zapadła głęboko w nasze serca (widzieliście jaka ona malutka na tym zdjęciu z wyjazdu :loveu:) i życzymy jej z całego serca wszystkiego co najlepsze. Zaciskamy mozno kciuki i jak mantrę powtarzamy : żeby się udało, żeby się udało, żeby się udało..... ps. a nawet jak wkleisz zdjęcia Maszy przy kominku w kaftaniku posterylkowym przy boku kochającego pana, to i tak za jakiś czas znowu tu zerknę, bo anuż coś nowego u lalki ? pozdrawiam ciepło
  20. widzę, że nie tylko ja tu zaglądam...
×
×
  • Create New...