Mam poważny problem, mój 3 miesięczny sznaucerek miniaturka bardzo boi sie innych psów. Na początku gdy go kupiłam, miał wtedy 7 tygodni to nie dopuszczałam go do innych psów bo tak kazała wetka. Więc gdy bylismy na dworku i biegł jakiś piesek to brałam Rokiego na ręce. Teraz jest już czas by pies zaczął socjalizować się z innymi psami. Do dzis myslałam, że Roki boi sie tylko dużych psów, ale myliłam się. Zacznijmy od tego, że wystarczy, że zobaczy w odległości 2-3 metrów od siebie dużego psa zaczyna panicznie piszczeć, krzyczeć, jakby ktoś go rozdzierał:roll: Te psy jak np ON czy amstaf nie reagują na niego, nie szczekają, nie warczą, poprostu go olewają, ale wystarczy, że są a Roki bardzo się boi. Dziś byłam z nim na spacerku i szła pani z sunią, małym kundelkiem ledwo co większym od Rokiego. Sunia była przyjaźnie nastawiona, chciała się bawić. Roki podzedł do niej i powąchały się i w tym momencie zaczął się koszmar, znów zaczął panicznie płakać. Naprawdę o 7 rano chyba słyszało go całe osiedle. Nie wiem co mam robić? Chce by Roki miał kolegów. Chciałabym uprzedzić, że mieszkam w małym mieście gdzie nie ma możliwości szkolenia:shake: