Jump to content
Dogomania

Naciass

Members
  • Posts

    49
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Naciass

  1. wrocilam po 2 miesiacach bez internetu:) bylabym szybciej ale tak to jest z tp...:angryy: pudelek wrocil do pani:) Moj Kudelko okazal sie Sajrusem:) czekala na niego tez 12-letnia wnuczka wlascicielki-obiecaly juz nigdy nie puscic go bez smyczy.. prznajmniej doppoki w otoczeniu jest ten pies ktory go pogonil:shake: stesknilam sie za Wami:loveu: zorientuje sie czy jest jeszcze aktualna sprawa z 2 letnim huskim po szkoleniu policyjnym do oddania. mialam taki sygnal ale musze sprawdzic czy jest to aktualne... nie wiem czy pisalam juz o tym. w kazdymr azi pozdrawiam serdecznie wszystkich zwierzaczkowych ludków:* jeszcze wpadne-dzis tylko pokazuje, ze zyje:)
  2. Hej, mam jeszcze net:) Dziś dzwonial do mnie jkis pan i bardzo sie zasmucil jak uslyszal ze pudelek znalazl dom, bo tak bardzo chcial go adoptowac...:) Szkoda ze nie mialam jeszcze jednego pieska bo chetnie bym mu oddala, mial taki smutny glos.. wszyscy mi mowili ze nikt ode mnei nei wezmie obcego psa, starego... a tu prosze;) a nie wiem czy pisalam ze Kudelko ma 8 lat, jak moj Bambus..:) tesknie za nim... ale dobrze ze wrocil do swojego domku:* Pozdrawiam serdecznie, do zobaczenia!!!
  3. Hej, wpadłam jeszcze na chwilkę:) Znam adres, więc postaram sie zajrzec kiedys i sprawdzic co tam u niego:) Jak bede miala z powrotem internet to napisze i wstawie moze pare zddjec moich wariatow:)... Widzialam ze pani sie przejela i powiedziala ze teraz to juz go nie spusci ze smyczy(a ma taka laczona z obroza wiec dlatego psiak byl bez obrozy...). Okazalo sie ze jakis pies go pogonil, taki osiedlowy huligan, ktorego wlasciciele nic sobie nie robia z tego, ze inne zwierzaki nie moga korzystac z podworka:shake: Grunt, ze mały jest juz bezpieczny:):):) Dobranoc:*
  4. KUDEŁKO VEL SAJRUS ODNALAZŁ SWÓJ DOM!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Byałm akurat na rozpoczeciu roku szkolnego kiedy zadzwonila pani i powiedziala ze to na pewno jej pies:) chwile temu odjechali:) szczesliwy Sajrus:P i jego pani(w domu czeka jej wnuczka lat 11) zwrocilam uwage na pazurki- powiedziala ze powie wnuczce. sprawa jest taka ze to pies jej syna a do niej tragfil jak oni sie znudzili...:roll: i teraz wnuczka z tym pieskim sypia u niej(mieszkaja dwa bloki dalej). Oboje sie bardzo ucieszyli na swoj widok:) Sajrusek ma dobre warunki u tej pani ale to ta synowa np go tak obciela bo zalowala na fryzjera... i ta pani powiedziala ze to zaginiecie spowodowalo ze teraz ma ich gdzies i sama z wnuczka zadba o psa:) poinformowalam ja gdzie moze ostrzyc psa i zadbac o pazurki i uszy, jakie moga byc ceny itd:) jestem szczesliwa:) bede ogromnie tesknic za Kudelkiem:-(:-( ale powiedzialam ze musi isc do moejgo weta, on juz widzial co i jak i bedzie mogl pomoc cos z tymi zbkami:) i tutaj SERDECZNE PODZIEKOWANIA DLA [B]Abrakadabra:loveu::loveu::loveu: Jestes zloty czlowiek! Twoj dobry uczynek wroci ze zdwojona moca:*[/B] Piesek odnalazl domek... ciesze sie:) ale bede tesknila.. tak pusto bez niego... Mam go odwiedzic:) wtedy napisze Wam jak sie miewa, jak zabki... internet mieli mni dzis odlaczyc ale cos sie nie spiesza;) Dziekuje Wam wszystkim za zainteresowanie, pomoc!:* Oby wiecej historii mialo szczesliwe zakonczenie! Czego calemu temu swiatu zycze. odezwe sie jeszcze, tymczasem baj baj:*
  5. Hej, to znów ja:) Znalazło się coś dla Pana Kudełki?...
  6. napisalam takiego dlugiego posta i mi sie skasował:roll: tridno:) Dziekujemy za pomoc:*:* wybierzemy sie w najblizsze dni do weta i obciac te pazurki(cala podrapana juz jestem). od poniedzialku nie bede miec internetu(moze w szkole bede korzystac jak mi sie uda) wiec jesli ktos cos to kom., ktora podalam wczesniej.;) Mały ma apetyt, duzo pije, zalatwia sie grzecznie i regularnie na dworze. w poniedzialek szkola... babacia bedzie na dobre 9 godzin zostawac sama z tymi urwisami... jak wroce ze szkoly to tez nie bede miec duzo czasu, bo nauka(matura!!!)... mama mi wlasnie tlumaczy ze to bedzie wszystko trudno pogodzic... rozumiem to doskonale.. Pies to tez przeciez obowiazki... a babcia nie ma sił zeby ganiac za huzarem, nianczyc Kudełke i jeszcze pilnowac zeby Bambus sie nie rzucil na ktoregos.. poza tym 16 wrzesnia babcia idzie do szpitala, nie wiemy na jak dlugo. Juz huzara strach zostawiac samego- wyszlysmy tylko na msze a on spacerowal po stole, wyciagnal talerze z szafek, pozrzucal ksiazki z polek, poroznowsil buty po domu(cwana bestia pyskiem otworzy kazda klamke...):roll::roll: dlatego tez bardzo potrzebujemy nowego domu dla małego(wzdycha, chyba rozumie co pisze...). Mama mi powtarza, i ja sobie zdjae spraw, ze znalesc dom dla doroslego psa, jeszcze taiego ktory wymaga podleczenia, pielegnacji itd, jest bardzo bardzo trudno... i tak bedzie horror jak rano wyjde do szkoly- 10 godzin piszczenia kudełki i szalenstw huzara... Babcia mimo ze bardzo sie przywiazala do Kudełki, to cos mowi ze jak sie nie znajdzie dom, to odwiezie go do schroniska jak ja bede w szkole... jesli nie Wy, czy Wasi znajmomi, to moze czyjas babcia moglaby przygarnac pieska? nie bylaby samotna... a kudełko nie ejst juz niesfornym szczeniakiem... BŁAGAM DAJCIE MU SPOKOJNĄ PRZYSTAŃ. nie moge patrzec w jego oczy, bo widze jak bardzo sie boi, ze zostanie SAM...
  7. :) Dzięki za dobre słowa:) Kudelko spał dziś z babcią. Ululałam go a chwile po tym jak wyszlam on sie obudzil i do 1 w nocy piszczał babci:roll:A ze mna spał Huzar ktory malo sie nie rozpękł ze szczescia- pobgryzal mi nogi i rece juz o 4 rano jak wstal:) Hmm, licze na to, ze znajdzie sie ktos kto moze mu dac spokojny dom, opieke, duzo milosci... JEŚLI nauczylby sie spac z babcią, Ulozylyby sie stosunki na linii Bambus-Huzar- Kudełko.... Jeśli udałoby się doprowadzic tę zeby do porządku(tylko co, przeciez mu ich nie powyrywam:roll:nawet dotknac sie nie da do pyszczka) jesli dałby mi zyc a nie ciagle chcial na raczki:lol: i moglabym sie spokojnie uczyc bez piszczałki pod drzwiami... to MOŻE dałoby radę, żeby został... Nie dam ardy oddac go do schroniska bo serce mi pęknie... tam sa dobrzy ludzie ale... to jednak nie to samo... a propos schroniska- Jak duze sa wasze mista i ile psów macie w schronisku-ach? Puławy maj ok. 50 tys mieszkancow+ chyba powiat... a pieskow w przytulisku jest ok 25.... czy naprawdę nie znajdzie sie wsrod tylu domow, 25 rodzin ktore moglyby przygarnac te naprawde sliczne psy..?... dla mnie to dziwne... przeciez schronisko mogloby byc tylko chwilowym miejscme "schronienia" dla psa... gdyby tylko lkudzie byli odpowiedzialniejsi... :angryy::angryy::angryy: taki mały offtop ale musialam.. a może ktos poradzilby mi co zrobic z tymi jego amorami?..:oops:
  8. Hej... No ja tez doszlam do wniosku ze siusiak ok. sika normalnie, jak cos gwalci:roll: to tez jest w normie.. lekarz powiedzial ze ok... może na dziewczyny poszedl i dlatego sie zgubil... oj, ale zamieszanie mam w domu straszne.. nie chce spac z nikim tylko ze mną, Huzar tez tylko ze mna... :roll::shake: zeby sie tylko dobry domek znalazl.. mysle o tym jakby to bylo gdyby zostal.. ale ja nie zapewnie mu warunkow jakich potrzebuje.. robie co moge ale wiem, ze to za malo... Jakby co to piszcie na gg 7150864 piszcie smsy na 608499710 będę dopiero pewnie jutro... maly zasnal, wiec juz nie stukam klawiatura, ciiii buzki Wspaniali ludzie:*
  9. No niestety na wykopie chyba nikt nie pomoze bo wszysyc tylko zieją jadem i zakopuja info......:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(
  10. Dziekuje za linka:* umiescilam link do tematu na forum pudli na serwisie [URL="http://www.wykop.pl"]www.wykop.pl[/URL] jesli ktos ma tam konto niech wykopuje..
  11. znalazlam go w autobusie. nikt sie nie zglasza mimo wszelkich staran.. u mnie nie moze zostac... mam dwa duze psy i nie ma sie nim kto poiekowac a wymaga nieustannej(przynajmniej an poczatku znajomosci:):) opieki. jest bardzo czuły, uwielbia pieszczoty i okazywanie przywiazania. jest grzeczny, spokojny, swoje potrzeby zalatwia tam gdzie nalezy:) slucha się, rozumie komendy i jest swietnym towarzyszem:) niestety w wyniku zaniedbania poprzedniego wlasciciela i z powodu wieku(ma kilka lat, nie waidomo dokladnie ile) ma problemy z ząbkami. po prostu wypadają. jesli otoczy sie go opieka, miloscia, poswieci sie troche czasu to odwdzieczy sie 100x mocniejsza miloscia... jest bardzo pocieszny i slodki. czeka na spokojny dom... [URL]http://img255.imageshack.us/my.php?image=p1060599ga0.jpg[/URL] [URL]http://img222.imageshack.us/my.php?image=p1060629nv1.jpg[/URL] CZY KTOŚ JEST CHETNY OTOCZYĆ GO OPIEKĄ I DOSTAĆ OD NIEGO DOZGONNĄ MIŁOŚĆ?... Pilnie szukam domu dla pieska. Od pierwszego będę miała problem z lokum dla niego. Jest bardzo spragniony milosci. grzeczny i bardzo łądny, co widac na zalaczonych fotkach. Moge kawalek drogi dowieźć Małego jesli ktos jest z daleka. Bardzo pilne!!! Mam wiecej zdjęć, mogę wstawić jeśli ktoś jest zainteresowany. On tak bardzo potrzebuje miłości.... Idealny dla osób starszych... może Wasze babacie mogłyby go przygarnac? nie jest juz malutkim rozrabiaką, nie było by klopotu. to swietny towarzysz... ratujcie go przed schroniskiem... Lubi spac na krzesle:) i byc drapany po brzuszku... ktos go nieudolnie obstrzygł ale niedlugo siersc odrosnie:) nie znam sie na pudelkach ale to chyba miniaturka.. pazurki sa do obciecia. uszka czyste(na tyle na ile sie znam na uszach pudelkow..) jest sliczny i potrzebuje odpowiedzialnejkochajacej rodziny... ... Nikt nie chce wychowanego pudelka?..........................::(:((:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:( nie wierze ze NIKT NIE MA SERCA PRZYGARNAC PUDELKA.. ALBO SIE CHOCIAZ SPYTAC........................................CHOCIAZ SPYTAC... [U][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10791917#post10791917[/URL][/U] [U]Oddam znalezionego Pudelka w dobre rece.... pomozcie nam, bo nie wiem czy nie skonczy sie to schroniskiem... jest swietny, madry i czuly... czas nagli..[/U] piszcie na [EMAIL="skuranas@gmail.com"]skuranas@gmail.com[/EMAIL] albo pw. ....:-(
  12. Zmieniłam:) Chociaż ja napisłam wszytsko dużymi, ale mi sie samo zmienilo, ale nic..;) To są bardzo dobrzy ludzie. Obydwaj panowie(nasze przytulisko jest małe) maja swietne podejscie i duzo milosci do zwierzat:) Bardzo sie przejal pieskiem, dzwonil do mnie pozniej czy znalazlam wlasciciela, czy wsyztsko w porzadku. Cóz, mały ma swoje lata a i zaniedbanie zrobilo swoje. Mysle, ze gruntowne przebadanie i ewentualne zabiegi zw. z ząbkami to nie jedna wizyta tylko kilka i lepiej chyba u tego samego weta. Tyle plakatow rozwiesilismy a nikt sie nie odzywa...:(
  13. ale ja nie wiem JAK sie zmienia tytul wątku... co mam kliknac?:oops: gdzie to wpisac... Pisalam ze ogladal go wet ze schroniska. Mowil, ze ok, a te zeby to ze starosci(no i z zaniedbania na pewno) i nic sie nie da z tym zrobic. Ze on teraz traci juz zęby po prostu.
  14. Jest tu ktoś?...:(:(:( To psiak dobry dla starszej pani.. moze znacie jakś ktora by go przygarnela?... jesli daleko to kawalek moge dowieźć... pomocy... nie mamy juz duzo czasu...
  15. to jak mam zmienic temat wątku?... bo nie orientuje sie w tych technicznych sprawach tego forum;) Huzar zaakceptowal małego. chce sie bawic ale u niego zabawa polaga na przetracaniu kazdego ogromną łapa:roll:... ale maly chyba ze strachu i zazdrosci na niego warczy:cool3:
  16. wet ze schroniaks go oglądał. fakt, że tyko dosc pobieznie... dawealam mu male kawaleczki kurczaka gotowanego. nie chcial nic innego niz parowka- zupka, kluseczki itp mysle ze te ząbki itd to tez efekt zaniedbania wiec moze jednak ma mniej lat... liczę że ktos tutaj moze chociaz na troszke da mu schronienie... nie moeg go zostawic nawet z babcią w pokoju bo piszczy. nie daje nic glaskanie, mowienie... bedzie ciezko... wie ktos cos o tym dt w Krakowie? moze spotkala bm sie z tym kims w polowie drogi i przekazała małego... lecę zroic obiad:*
  17. ide zjesc w koncu sniadanie. zajac sie malym. Huzar obrazony bo mniej czasu mu poswiecam.. jakby ktos cos.. to piszcie, zajrze tu co jakis czas.
  18. Tyle ogłoszeń- w internecie, rozwieszanych, pisane, dzownione po ludziach... Wy jestescie ostatnia nadzieja. Bo na telefon nawet z jakims zapytaniem nie moge sie doczekac... powinnam sie szykowac do szkoly a ja wyplakuje oczy... tak bardzo chce mu znalesc spokojny domek... Chce to zrobic w miare szybko, bo widze ze juz sie przywiazal, wiec nie chce zeby podroz i zadomowianie bylo stresem... dajmy mu ostatnią przystań... Będę do niego dzwonic, moze odwiedzac jak bedzie blisko... Miesiac temu zginąłą moj pies. zostal rozszarpany przez najprawdopodobniej dwa ogromne psy ktore grasuja w okolicy... w czerwcu odeszła na zawsze mnoja 14-letani suńka.. w miedzyczasie musialam oddac 5 kotków.. ciesze sie ze znalazly dom, ale tesknie.. jeden z nich, ten ktorego leczyłam, musial zostac uspiony. U nas w lecznicy nie milei fachowego sprzetu. znalazla sie dobra dusza ktora zaadoptowała Otiego i zawiozla do profesora do lublina.. mial usg i inne badania.. niestety... kiedy zostalam sama z Bambusem a pozniej pojawil sie Huzar myslalam, ze juz los mnie nie doswiadczy.. ze bede mogla cieszyc sie z towarzystwa zwierzat a nie brac udzial w ich cierpieniu... patrzec w ich smutne oczka.. :-(:-( jeszcze ta wizyta w schronisku.. wiem,ze maja tam opieke lekarska, bylamswiadkeim jak dobrzy ludzie przywoza dary... ale nic nie zastapi im ich wlasnego pana... dziwie sie bo sa to zwierzaki glownie rasowe. piekne. a tu jacys ******:mad::angryy::angryy::angryy: je wyrzucaja. mam ochote zabic polowe ludzi i przytulic do serca wszystkie te biedaczyska... chcialam zawsze byc wolontariuszka, weterynarzem.. ale zawsze wracalabym z placzem. ja jak ttlko o tym mysle, to potrafie sie rozplakac... a co dopiero stykac sie z tym calym nieszczesciem na codzien... przepraszam, musialam sie wygadac komu, kto mnie rozumie..
  19. Jestem Wam wdzieczna za wszelką pomoc:oops::loveu::loveu::loveu: Tak sobie mysle, ze chyba najlepszym domem bylby taki gdzie ktos caly czas jest na miejscu. moze jakas starsza pani? moze ktos niepelnosprawny? piesek juz tak nie bryka, jest spokojny, wiec nie bylo by problemu. nie ma mowy zeby zalatwil sie w domu-sygnalizuje ze potrzebuje wyjsc na dwór. jesli pokaze mu palcem gdzie ma siasc, to slucha sie... jesli chodzi o jedzenie to probowalam dawac rozne rzeczy- stenaleo na parowce gotowanej lub na surowo drobniutko pokrojnej, bo zdaje sobiesprawe ze zabki juz odmawiaja wspolpracy. mleczka nie chce pic. potrafi za tro naraz wypic cwierc litra wody:crazyeye: mysle ze obciecie pazurkow(widac ze dlugo zaniedbywane!) i fryzjer od czau do czasu, jakas kontrola u lekarza to nie bylby duzy problem dla nowego wlasciciela. tymbardziej, ze jesli mu sie poswieci trozke uwagi, milosci to odplaca sie 100-krotnie. Pomgłam mu, przebywam z nim i widze ze bardzo sie przywiazuje, jest wdzieczny...
  20. moja mama tez juz sie przywiazala do Kudełka:) ale tu chodzi o kwestie opieki... Jedzenie sie dla niego znajdzie, miejsce do spania tez. ale nie moge pogodzic pieskow w kwestii ich wzajemnych stosunkow. Bambus- moj staruszek- i tak bardzo mocno przezyl pojawienie sie Huzara. NIe dosc ze ich musimy od siebie izolowac, bo nie zawsze Bambus rozumie ze Huzi chce sie tylko z nim bawic(a jest od niego juz teraz wiekszy...). Teraz wyglada to tak ze jak chce sie ruszyc chocby do lazienki to jest wielka ceremonia.. I wiem, ze tam gdzie Piesek bedzie sam, bedziemial duzo uwagi, milosci bedzie mu najlepiej. Pan z przytuliska nawet dzownil do mnie jak dojechalam do domu, pytal co z psiakiem. oni tam maja bardzo dobre serca... :loveu:psiakow nie jest wiele ale jak je zobaczylam... co innego ze nie moge ich wszystkich przygarnac a co innego jak mialabym oddac...
  21. Kudełko tak bardzo potrzebuje milosci.. on nawet jak zostanie sam na chwile w pokoju to piszczy i sie trzesie ze strachu.. moze nie ma jednak najlepszych wspomnien z domu?... jak zmienic tytuł wątku? moze dodac w tytule ze szukamy domu dla seniora? Zostało mu najwyzej kilka lat zycia.. nie pozwole zeby spedzil je w samotnosci.. chcialabym uratowac inne psy, wszystkie na swiecie... ale jak ktos ma w stopce_ zmienie swiat chocby dla tego jednego...
  22. Wróciłam. Byliśmy w tymmiejscu gdzie wsiadł do autobusu. zadnego ogloszenia, ze go ktos szuka, w najbardziej uczeszczanych miejscach w miescie tez nic... pojechalismy do naszego przytuliska... ryczałam jak bóbr jak zobaczylam te wszystkie spragnione ludzkiej dloni psiska... był inny pan niz ten z ktorym gadałam ale zadzwonil do tamtego. pan powiedzial ze na jego oko i doswiadczenie to pies ma z 15 lat:crazyeye::crazyeye::crazyeye: i tego zapaszku z pyska nie zniwelujemy niczym...zabki po prostu stare zepsute. tzn mysle ze jakby ktos mial chec czas fundusze to na pewno cos by poradzil zeby sie mały nie męczył. dostalismy adres panstwa ktorzy kiedys tu byli po pudelka...:angryy:pojechalismy. " no mielismy kiedys ale to nei nasz, na pewno" 'teraz mamy od 4 miesiescy ratlerka wiec.." nie wiem ile prawdy ile fałszu w tym wszystkim.. jak powiedzialam ze moze miec z 15 lat to tak jakby sie zawahała... ale stanelo na tym ze "to na pewno nie nasz pies!" i koniec... szukamy wiec domu dla seniora... mam 18 lat, w tym roku matura. babcia zostaje na cale dnie sama w domu i ona nie podejmie sie opieki nad dwoma psami ktore raczej nie przepadaja za soba.. jest osoba starsza schorowana i nie dziwie jej sie, bo to użeranie sie. psom tez to nie jest na rękę... nie oddam go.. na pewno nie.. nie chce zeby ostatnie lata zycia spedzil bez milosci.. cdn
  23. Mysle ze zdaze wstawic to ogloszenie;) bo jakos wolno mi uploaduje... Ale nic, wyjezdzamy zaraz,. trzymajcie kciuki!
  24. Nie ma Was:-( Zaraz wyjezdzamy... Pjedziemy do weta, opiszemy mu sprawe.. Niech cos radzi małemu... Rozkleimy jeszcze plakaty.. Mam mowi zeby sprobowac go puscic i zobaczyc gdzie pojdzie. Moze sam zna droge do domu? Tylko.. jaki to dom:roll:<?> Gdybytaki piesek w miescie nie wrocil mi na noc do domu, tozadzwonilabyum od razu do schroniska. A wlasciciel po dobrych 24 godzinach conajmniej<!> nie kotaktowal sie ze schroniskiem... :shake: To jest moje ogloszenie, w kolorze drukowane. Gdybyscie chcieli go przygarnac, to zadzwonilibyscie? Chodzi mi o to, ze napisalam ze szukam albo jego wlasciciela albo noweego pana.. Czy nie pomyslelbyscie ze"pan na pewno sie znajdzie"?...
  25. Nie jestem znawczynią rasy ale wydaje mi się ze jest to miniaturka, tak? Wyglada na dobrze odyzwionego i jest leciutki. Odpowiadalby wymiarom miniaturki. Teraz przysypia, nie chcę go budzic i mierzyc, wazyc:) ale jak tylko sie rozbryka, to zobaczymy jak duzy chlopczyk z niego...
×
×
  • Create New...