-
Posts
5609 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by madcat1981
-
TYSKIE MRUCZKI - Potrzebne wsparcie finansowe
madcat1981 replied to Caragh's topic in Kotki już w nowych domach
Ale dobrze, że choć nadzieja jest :kciuki: -
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
madcat1981 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam po weekendziku:) Mam listę deklaracji i ostatnie rozliczenie: http://www.dogomania.pl/threads/141008-zbieramy-na-emeryturAE-dla-bardzo-starej-Gabi-pomA-A-daj-jej-spokojnAE-staroA-AE?p=14033465&viewfull=1#post14033465 Iwonko, opłata hotelu miała być 21 lutego - rozumiem, że ten ostatni przelew wyszedl (lub wyjdzie) i wtedy zostanie ok. 54 zł na marzec. W pierwszej kolejności wyśle pw z informacją o zmianie konta do osób, które jeszcze w lutym nie wpłacały, a potem do reszty deklarujących osób. Siebie pominę;) -
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
madcat1981 replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja tez myślałam, że to stanik :p Suuuuuper temu Baraniastemu :D -
Wszystko się zgadza. Wiekszośc tych psów nie wygląda na swój wiek, zresztą to widać na zdjęciach. Ja sukcesywanie będę obrabiać swoje zdjęcia i robić galerię. Anetko, jak będziesz chciała to możesz potem skopiować linki pod zdjęciem każdego psa albo w ogóle dać link na końcu pt. "Więcej zdjęć" - bez rozdzielania na pieski. Nie mam tego aż tak dużo tylko czasu mało - szkoła cały weekend:roll:
-
To ja również dzięĸuję:) Biorę się za kolejny bazarek dla Lolka...lada dzień :cool3:
-
To ja również dzięĸuję:) Biorę się za kolejny bazarek dla Lolka...lada dzień :cool3:
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
madcat1981 replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Polecam się na przyszłość;) -
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
madcat1981 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gonia, Ty jednak możesz coś do mnie mieć - kasę na deklarację;) -
To ja może na początek opiszę historię pani Eli. Myślę, że nie będzie miała nic przeciwko, a takie informacje mogą pomóc nam ... jej pomóc :) Pani Ela jakiś czas temu uciekła z rodzinnej wsi i postanowiła kupić działkę pod Skierniewicami ze starym domem i budynkami gospodarskimi. Ktoś obiecał jej pomóc odbudować i wyremontować gospodarstwo, niestety słowa nie dotrzymał. Samotna kobieta została w budynku, który grozi zawaleniem, zdana tylko na siebie.Nie wiem w jakich okolicznościach, ale dostała ten blaszany barak (to coś ma dosłownie wielkość garażu:sad:) by miała gdzie mieszkać. Blaszak stoi do dziś, stanowi swojego rodzaju dom czy pokój... Jest tez stodoła i jeszcze jakiś budynek gospodarczy, i ziemianka, więc to nie tak, że jest stłoczona z 27 psami w jednym baraczku... no ale oczywiście same warunki w nim trudno nazwać komfortowymi. Plus tego jest taki, że psiaki na podwórku mają mnóstwo miejsca do życia, do biegania, do zabawy. To ziemia pani Eli, więc nikt jej nie może zabronić trzymac psów, tym bardziej, ze do najbliższych zabudowań daleko. Ciąg dalszy opowieści;) Po ucieczce od pani Eli odwróciła się rodzina. Nie wiem dlaczego zaczęła przygarniać psy, ale myślę, że na początku chciała czuć się bezpiecznie z takim psim stróżem na odludziu, potem jak to czasami bywa pewnie część się sama przypałętała, część podrzucili ludzie. Człowiekowi zawsze raźniej z takimi przyjaciółmi a i w końcu jakiś cel w życiu. Gdybyście posłuchali jak o nich opowiada - o każdym wie wszystko, zna historie "rodzinną", upodobania, charakterek, sama potrafi zdiagnozować i leczyc ich niektóre dolegliwości... Psiaki są grzeczne i słuchają się jej, zadziwia mnie to w jakiej żyją zgodzie - nie ma pogryzień, walkę o pozycję w stadzie, psich sympatii i antypatii. Są przyjacielskie do obcych, choć oczywiście z początkowa rezerwą (a głowa od szczekania boli mnie do dziś;)). Starsze, bardziej schorowane pieski trzymane są w baraku, te w lepszej formie biegają sobie po podwórku ale w każdej chwili mogą wejść do pomieszczenia czy do bud, ktore też sie na podwórku znajdują. Pani Ela ma swoje "typy", których nie odda, ale rozumie też że nasza pomoc w znalezieniu domów dla niektórych to szansa na życie w lepszych warunkach, w prawdziwym domu. Pani Ela utrzymuje się z kilkusetzłotowej renty, pomaga jej gmina dostarczając węgiel, od czasu do czasu pojawiają się wspomniani "animalsi". Do miasta dojeżdża taksówkami (czasami zaprzyjanieni taksówkarze nie chcą zapłaty), ma założoną na poczcie skrzynkę pocztową, więc gdyby ktoś chciał pomóc jestem w posiadaniu konkretnego adresu, na który można wysłać rzeczy, Myślę, że każda pomoc będzie przyjęta z wdzięcznością, ale jedzenie dla piesków i środki do ich pielęgnacji to jednak podstawa. Cieszę się, że po naszej mobilizacji pani Ela ma juz i ciepłe buty, i ubrania i ta upragnioną kołdrę... Jesli czegoś żałuję to tylko tego, ze w najgorsze mrozy nie miała tego wszystkiego. Nie dziwi mnie, że tak odchorowała tą sytuację. I czekam na wiosnę z upragnieniem, może udałoby się jakoś pomóc w kwestii tego domu???? Czy wyburzyć czy odremontować, postawić cokolwiek... Zreszta, sam pomysł z domkiem holenderskim, o którym kiedyś tu pisalismy też jest chyba do zrealizowania, bo przecież ziemia jest pani Eli i dopóki będzie chciała tam mieszkać, to jest u siebie. Choć możliwe, że gdyby miała mniej psów od opieka mogłaby zamieszkać w sąsiedztwie pani Ewy i wtedy nie byłaby juz taka samotna... Niestety nie mam jakiś sensownych zdjęć budynku i baraku, ale tez jeszcze wszystkiego nie przeglądałam, może cos się znajdzie. Teraz chciałabym pokazać Wam - budy.... [IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/DSC02305.jpg?t=1266587721[/IMG] [IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/DSC02308.jpg?t=1266587721[/IMG] piwnicę z wejściem pod ziemię czyli "ziemiankę":razz: [IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/DSC02307.jpg?t=1266587721[/IMG] Pora karmienia :D:D:D (we wnętrzu stodoły znajduje się jakaśtaka wielka starodawna kuchnia z kotłem, na którym pani Ela gotuje zwierzakom. Na jedno karmienie idą dwie takie michy :mdleje: Staruszkom gotuje oddzielnie wywary na kurczaku. [IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/DSC02297.jpg?t=1266587723[/IMG] i jeszcze moje ulubione. Mam nadzieję, że się nie pogniewa:oops: Przedstawiam panią Elę wraz z ukochaną Kropeczką starowinką, oczywiście :) nie do adopcji. Proszę też zwrócić uwagę na "bohaterów drugiego planu:cool3::cool3::cool3:"). [IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/DSC02205.jpg?t=1266587725[/IMG] A reszta zdjęć to tak jak pisała Anetka, dopiero jak to sobie poukładamy, bo ja mam np. problem z dopasowaniem zdjęć do opisów, ale na szczęście co dwie głowy to nie jedna;)
-
Sochaczew - Dżery- jest DT -nie ma kasy. Prosze o szansę dla niego
madcat1981 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam przelew do Renaty na sumę 206 zł 75 gr. Ta kwoata pokryje hotelik do marca. Koeljne rozliczenie 10.03. Aktualnie na koncie dżerusiowym jest 118 zł i 25 gr. Mam pytanie do Luki1 jako osoby prowadzącej wątek - czy przygotowywać rozliczenia do wklejenia w 1. post czy wolisz zrobić to sama by kontrolować lepiej sytuację? -
Sochaczew - Dżery- jest DT -nie ma kasy. Prosze o szansę dla niego
madcat1981 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Tak mi przykro :( -
Witam serdecznie:) Proszę o pomoc:oops: Jakiś czas temu zrobiłam dla Lolka bazarek ciuszkowy (od Energy) i nawet przelałam pieniądze... [URL="http://www.dogomania.pl/132968-LoluA-w-pieluszkach-szuka-wyjAE-tkowego-domu?p=14077321&viewfull=1#post14077321"]http://www.dogomania.pl/threads/132968-LoluA-w-pieluszkach-szuka-wyjAE-tkowego-domu?p=14077321&viewfull=1#post14077321[/URL] ...ale w ogóle nie mogę się zorientować, czy ktoś mi ten wpływ potwierdzał? Najwyższa pora zamknąć bazarek i wyruszyć z kolejnym. Tylko ta informacja o wpływie by mi się przydała. Chodzi o 62 zł przelane 9 lutego.
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
madcat1981 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja wiem, że nie ma ale.... ale może ktoś na przykład ma mnie już dosyć i powie - nieeeeeee, każdy inny tylko nie ta madcatowa co łazi po wątkach i kasę wymusza....:mdleje: :diabloti: