Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. no to ja kciuki potrzymam na domek dla Was obu:cool3:
  2. w górę maleństwo..w górę ku nowemu domu!!!!!!!!!!!!!!!!!
  3. super informacja... z obawą wchodziłam na forum...jestem chora i nie mam dostępu do neta w domu:( musiałam podjechać do kafejki:( brawo Owsik-Skubi:loveu:
  4. a ja wierzę... wiara czyni cuda. będzie dobrze bo musi być. dzielny Owsik brawa dla niego! I dla Gosi:razz::lol:
  5. hop hop biała kruszynko!!!:loveu:
  6. w górę, w górę dom dla Maxa!!!!!!!!!!!!!!!!
  7. Kizia trzymam kciuki, wszystkiego naj na nowej drodze życia!!! obyś zawsze była szczęśliwa i miała dom!!!
  8. dajcie znać jak coś będzie wiadomo ...trzymam kciuki!
  9. nie wiem czy z tą amputacją dobry pomysł...jeśli to nowotwór to mogą być przerzuty jeśli się naruszy...po co narażać pieska na ból, kalectwo...nie wiem mam wątpliwości:shake: wiem że pewnie zaraz ruszy się lawina uwag co do mojej opinii, ale dla mnie zapewnić mu godne życie obojętnie ile by trwało to lepsze niż okaleczanie- tym bardzie że gwarancji że amputacja go uratuje nie ma..w takich sprawach nie ma gwarancji...
  10. sunia piękna... niestety jestem z Poznania:shake:daleko... ale podniosę, może ktoś zauważy... psinka wygląda na zadbaną...może zacząć szukać pana...może się zgubiła? i mam pytanie czy ktoś wie czy ona nadal tam jest? czy ktoś jej daje jedzonko? bo jeśli nie to chyba faktycznie lepiej zawiadomić schron niż miała by z głodu zdychać albo wpaść pod samochód.. wtedy można jej ze schronisko DT lub DS szukać wiedząc że żyje i ma co jeść...
  11. biedacZek...podniosę do góry...dajcie mu dom!!
  12. też podniosę...biedak zasługuje na dom...a już trochę dni od założenia wątku minęło...wydrukowałam zdjęcia..popytam wśród znajomych..chociaż w pracy jak tak gadam o piechach, wchodzę na forum pukają się po głowie:angryy:jak mnie ludzie wkurzają wrrrrrr:diabloti:
  13. eh to pozostało czekać...oby wszystko dobrze się skończyło
  14. jakie wieści z ,,placu boju,,? jak Owsik się miewa... kciuki nadal trzymamy, psie ogonki zasupłane....
  15. do góry psinko!szukajmy domku!szukajmy malutka!
  16. w górę śliczności...ku nowemu domu!!!!!!!
  17. podnoszę.... zasługuje na dom!!!!!!!! obyś znalazł swojego przyjaciela kochany piesku!
  18. też podnoszę [SIZE=7][COLOR=Red]DOM DLA MUNDKA!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE]
  19. też podnoszę Misiaka biedna psinka...to takie niesprawiedliwe...:-(Ludzie nie szanują to co mają...nie szanują bezwarunkowej miłości.....nie szanują przyjaźni....prawdziwej, psiej, na zawsze......
  20. powiem Ci tak..pewnie zaraz usłyszę burę ale...nie usunęła bym. miałam shar-peikę Dexi. Nagle pojawił się guz. Mówili ze to nie nowotwór i usunęli. Okazało się / mimo badań wycinka które temu zaprzeczały- poprali wycinek guza nierakowy/ że to rak. po operacji chudła w oczach, znikała..codzienne zastrzyki, niegojące rany ból...pojawiły się wymioty, kaszel i jęki z bólu. I przerzuty..bo to był rak / guz ukryty miała w brzuchu-przepuklina go wypchnęła/...Przerzuty na płuca, kości, wątrobę...Umierała...Nie było szans:-( Odeszła od nas mimo leczenia i walki w niecały miesiąc:shake: Gdyby nie zabieg może żyłaby jeszcze z rok... teraz moja kilkunastoletnia sunia też ma guzki na brzuchu..przy sutkach. nie usuwam. jeśli to nowotwór naruszony ruszy z kopyta...daje jej tyle dni ile jej pisane tym bardziej że już jest staruszką. po co jej ból, cięcie..zresztą jest tak słaba że nie wiem czy przetrwała by narkozę i operację... w przypadku pieska w tym wieku radze nie usuwać...ale to moje zdanie
  21. Leo niestety pomóc Tobie za bardzo nie umiem. Może wprowadzenie nowych komend: uwaga schody, stój ułatwi potem psince życie i sprawi że będzie ono bezpieczniejsze:-( moja sunia kilkunastoletnia też ślepa jak krecik. oczka białe i ostatnio jakieś takie zaczerwienione:shake: Powiem wam że z ślepym psem nie jest łatwo. Ze schodów nie zejdzie, przewraca się, obija o sprzęty, sama nie je - musimy ją z ręki karmić, nie znajdzie miski z wodą:-(jest źle... w dodatku ,,wpada,, na pozostałe psy a one ją wtedy upominają..warczą..raz jeden chciał ja capnąć...tragedia.. szyje jej właśnie na zamówienie plecak zawieszany na brzuch...Mama siedzi w domu i będzie nosiła Boni w nosidełku jak dziecko bo na rękach cały dzień ciężko a tak każdy dzień wygląda...:shake:
  22. mam nadzieję że brak wieści to dobre wieści....Biedny Owsik, serce się kraja:-(
  23. Moja znajoma szczygła psa w salonie. Podali mu usypiacza. Pies zdechł. Winnego nie ma. Renomowany salon w Poznaniu... I nie mówcie że takie rzeczy się nie zdarzają...może nie wszędzie ale....warto uważać... swoją drogą mam problem podobny. Moja sunia szaleje na widok nożyczek..fryzjer odpada. Trudno-strzygę sama. czasem na raty; 2-3 dni, bo ucieka i niecierpliwi się. środki uspakajające działają na organizm psa jak każdy lek; nie ważne czy słabsze czy silne....
×
×
  • Create New...