Jump to content
Dogomania

Calmia

Members
  • Posts

    79
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Calmia

  1. Ile znasz takich przypadków śmiertelnych pogryzień dwóch psów? Wyłączając planowane walki psów szkolonych do tego by zabijać. Tak, uważam, że dwa samce żrące się o samice do upadłego są niezrównoważone. Prawie zawsze jeden ustąpi lub będzie chciał ustąpić, czego ten drugi nie zrozumie np. i wtedy może dojść do tragedii. Chyba, że mamy dwa równie dominujące psy. U psów agresja jest normalna i nie ma co jej tępić, bo zachowania agresywne typu warczenie, kłapanie zębami, czy nawet ugryzienia są im potrzebne do komunikowania się. Jak do mojego psa, który nienawidzi innych samców podchodzi drugi pies to mój na niego warczy, szczerzy zęby. Tamten się odsuwa. Czasami się nie odsunie to się trochę pogonią, powarczą, poszczypią, bo jeszcze gryzieniem tego nazwać do konca nie można. I koniec. Rozejdą się. Ja tylko obserwuje idąc w innym kierunku. Pies do mnie za chwile przybiegnie. Gdybym do psa podbiegła i krzyczała to tak jakbym mu powiedziała "dobra, atakujemy!" Jak się nie rozdejdą to znaczy ze obydwa są dominujące i moga walczyć dłużej- wtedy jeśli widzimy niebezpieczeństwo pogryzienia to psy rozdzialamy siłą- to jst oczywiste. To są sytuacje zdecydowanie rzadsze. A najlepiej to byłoby gdyby każdy pies, a szczegolnie taki co do którego wiemy, że bywa wyjątkowo agresywny i dominujący miał kaganiec. I o kagancu piszę od samego początku, ale Ty skutecznie ten wątek pomijasz :razz: Mój dominujący samiec zawsze ma kaganiec. Co do walki o teren to zupełnie inna kwestia. Nie sądzę, że pies który 3 razy w życiu był na działce uznał ja już za swoją. Chyba, że to były 3 razy pod rząd. Ale nigdy nic nie wiadomo. Kwestie obrony terenu pominęłam.
  2. Cytuje moje słowa: "Ale daje Wam głowę, że takie odrywanie od siebie psów na siłę i szarpanie zawsze sytuacje pogarsza. Tylko, że do wszystkiego trzeba podejść indywidualnie. [B]Jesli mamy niezrównoważone psy to trzeba czasami działać, bo krew może się polać." [/B]Następnie napisałam, żeby spróbować psy puścic w kagańcach i nie zmuszać do kontaktu. Zaprzyjaznianie psów na siłę nie ma sensu. Grunt, aby umiały siebie skutecznie unikać. Jeszcze raz podkreśle, że 99% [B]normalnych[/B] psów nie zrobi sobie krzywdy w takiej "masakrycznej bójce". Odchodząc od przykładu tego psa, który jest głuchy i sytuacja jest bardziej złożona to zazwyczaj szarpanie przez właścicieli psów bardziej je nakręca. Ja byłam przekonana, że mam psa morderce, bo każdy atak wyglądał jak pożeranie drugiego psa. Kilka sekund, jeden z nich sie położył i było pozamiatane. Zero krwi i pokój. W tej chwili to zupełnie inny pies dzięki nadrobieniu socjalu itp. W każdym razie nie czytaj proszę wybiórczo, bo przecież napisałam, że w niektórych przypadkach trzeba działać. Poza tym poradziłam psy puszczac w kagańcach, nie pogryzą się w ten sposób.
  3. Mi to wygląda na lęk przed strzałami. Mój pies ostatnio zaczął sam z siebie chodzić przy nodze z podkulonym ogonem jak idziemy w stronę miasta tam gdzie strzelali niedawno. Jak skręcamy do lasu to jest wyluzowany. Wypróbuj przez 1-2 dni środki uspokajające od weta i zobaczysz czy jest różnica. Spróbuj z nim też pójść w jakiś nowe miejsce. Albo jak wychodzisz z mieszkania to idz najpierw na górę, tam z psem kilka munut posiedz ale nic do niego nie mów, aby nie wzmacniać lęku. I potem już bezpośrednio na dwór. Staraj się zmienić "rutynowy" spacer.
  4. Faktycznie, nie doczytałam, że pies jest głuchy. Także pisków nie słyszał, natomiast swiatełko w tunelu, że unika ataku poprzez Cs-y.
  5. Moim zdaniem, 1. Z Astem musisz pracować nietylko nad agresją do tej suki ale w ogóle nad posłuszeństwem. Ty masz byc dla niego Bogiem- pies bedzie się czuł bezpiecznie, bo kazdy problem załatwi Pan. 2. Z tego co piszesz Ast pięknie używa sygnałów. Odwraca głowę, unika kontaktu. Jednym słowem unika konfliktu. a To dobry znak. Gorzej by było jakby od razu atakował. 3. Nie zmuszaj ich do przyjazni. Fakt faktem, że czasami dobrze jest aby psy ustaliły między sobą wszystko. Niestety z tego co zrozumiałam to pies nie puścił suki jak ona piszczała. Ale nie wiadomo czy Twoje zachowanie go nie nakręciło. Zazwyczaj jak psy się "gryzą" to pozniej się okazuje, że mają tylko mnóstwo sliny na sierści a nie krwi. Twój pies nie zareagował na jej pisk-niedobrze. Powinien momentalnie przerwać atak. Ale daje Wam głowę, że takie odrywanie od siebie psów na siłę i szarpanie zawsze sytuacje pogarsza. Tylko, że do wszystkiego trzeba podejść indywidualnie. Jesli mamy niezrównoważone psy to trzeba czasami działać, bo krew może się polać. Ogólnie przez internet to się mało co poradzi. Tutaj potrzebny jest behawiorysta. Zwłaszcza, że sam mówisz ze mało wiesz o psach. A Przy takich psa trzeba wiedzieć więcej niż "mało". Jeżeli miałabym coś doradzić to to, żeby im ubrać kagańce i puścić pod kontrolą. Nie zmuszać do kontaktu, obserwować z pewnej odległości. Mam nadzieje, że ast jest przyzwyczajony do kagańca. Miłość pomiędzy nimi jest wątpliwa. W dodatku temu suka jeszcze sie pojawiła całkiem nagle. Z tego co widzę to socjalizacja też jest zaniedbana. Ciężka praca będzie, ale polecam behawiorystę.
  6. Odświeżam galerię Emila :) Nasza pierwsza wspólna zima [IMG]http://i298.photobucket.com/albums/mm266/AgataL/Picture469.jpg[/IMG] [IMG]http://i298.photobucket.com/albums/mm266/AgataL/Picture468.jpg[/IMG] [IMG]http://i298.photobucket.com/albums/mm266/AgataL/Picture472.jpg[/IMG] [IMG]http://i298.photobucket.com/albums/mm266/AgataL/Picture378.jpg[/IMG] [IMG]http://i298.photobucket.com/albums/mm266/AgataL/Picture385.jpg[/IMG] [IMG]http://i298.photobucket.com/albums/mm266/AgataL/Picture350.jpg[/IMG] [IMG]http://i298.photobucket.com/albums/mm266/AgataL/Picture354.jpg[/IMG] [IMG]http://i298.photobucket.com/albums/mm266/AgataL/Picture363.jpg[/IMG]
  7. Mamba jest bardzo piękna. Z tego co wiem najmniejsza z rodzeństwa. Na moje oko będzie ważyć jakies 25 kg docelowo, więc olbrzymem jakimś nie będzie. Ona nie wychodzi pięknie na zdjęciach, ale na żywo jest przecudowna. Ja spędziłam z nią tylko 6 h w pociągu i się zakochałam :loveu: Życzę jej cudownego domu :)
  8. Hej, muszę powiedziec, że Mamba w pociagu przez pierwsze 10 min faktycznie była zestresowana. Potem zasnęła na moim kolankach. Co jakis czas sobie chodziła na podłodze i bawiła się kubkiem :) I znowu położyła się i lulała. Ogólnie była bardzo grzeczna, jest to dama...nie zrobiła mi wstydu i nie posiusiała się ani nie pokupkała :) Faktycznie muszę powiedzieć, że pies Izus jej nie zaakceptował. Kurcze, na moje oko trzeba coś z tym zrobić. Ania, wydaję mi się ze pomiędzy Nerem w tej chwili a psem Izus jesli chodzi o tolerancje do szczeniaka to jest naprawdę wielka przepaść, także pracy będzie duzo. Pies Izus jest świetny wg. mnie, ale osobiście uważam, że trzeba jednak szukać innego DT, bo Mamba jest strasznie zestresowana. A najlepiej oczywiście domu stałego.
  9. Rufusowa karmę mogłabym wyslac najwczesniej we wtorek w przyszłym tygodniu.
  10. Ja moge wysłać jesli bedzie taka potrzeba 7 kg Taste of the Wild - szczeniaki ją też mogą jeść. Kurcze byleby się znalazl dom dla tej małej.
  11. Rufusowa dam radę jak mi pomozesz to wszystko wsadzic do przedziału! :D :D :D Dzwoniłam wlasnie do intercity. Baba powiedziala, że za psa w transporterze 15 pln sie placi. Biore to na siebie wiec w razie czego i spoko. Dograjcie wszystkie szczegoły. Ja mam dostęp do netu do jutra wieczora, dalej to juz bede pod telefonem, bo będę już w Warszawie.
  12. ze strony intercity [B]igdy nie rozstajesz się ze swoim czworonożnym przyjacielem? Zapraszamy Was na pokład naszych pociągów![/B] Dorosły podróżny może przewieźć jednego psa w wagonie klasy 1 lub 2, we wszystkich kategoriach pociągów, jeżeli: [LIST] [*]posiada ważny bilet na przewóz psa oraz aktualne świadectwo szczepienia, [*]pies trzymany jest na smyczy i ma nałożony kaganiec, [*]współpodróżni w przedziale nie zgłoszą sprzeciwu (powyższe nie dotyczy psów - przewodników oraz psów służbowych), [*]w wagonach sypialnych (WL) i z miejscami do leżenia (Bc) psa można przewozić pod warunkiem wykupienia wszystkich miejsc w przedziale. [/LIST] [B]Opłata za przewóz psa wynosi 15 złotych[/B]. Powyższe zasady nie dotyczą psów - przewodników osób niewidomych. Nasz czworonożny przyjaciel nie może być trzymany na miejscach do siedzenia, leżenia lub miejscach sypialnych oraz nie może zakłócać ciszy nocnej. Podróżny odpowiada za stan sanitarny przedziału, w którym pies jest przewożony. Za psy umieszczone w odpowiednich pojemnikach (klatkach, pudłach, koszach itp.) - przewożone w ramach bagażu podręcznego, nie pobiera się żadnych opłat. W ten sam sposób mogą być przewożone wszystkie zwierzęta domowe. Wychodzi na to, że nic nie trzeba płacić :D Najwyzej miejscowke tylko kupie jesli sie da. Ogłoszenie o kase nieaktualne wiec chyba. Co ze szczepieniem?
  13. Dziwczyny, wlasnie sie dowiedzialam, że bilet za psa moze byc tanszy. Zaraz bede dzwonic do intercity, ale jest nadzieja, że kasy az tyle nie potrzeba.
  14. Kochane, Będę potrzebowała dla szczyla biletu i miejscówki, bo jade 2 klasą o porze gdzie zazwyczaj nie ma zadnego wolnego miejsca, a transportera ludziom pod nogi nie wsadze. W zaleznosci jakim pociagiem bede jechała bedzie to koszt od 80 do 100 pln. Postaram sie kupić ten bilet, ale jakby ktoś mógł wspomoc groszem to byłabym wdzięczna, bo to nie mało kasy.
  15. Akurat agresji sie nie boję. Gorzej z sikaniem :D
  16. Ja jako dowoziciel szczyla do Trójmiasta poproszę prywatnie o nr telefonów do Rususowej i izus :P Co do transportera to coś mi mówi, że ja studiuje chyba (nie jestem pewna) z panią "ewusek", która podobno może pożyczyć transporter i w razie potrzeby mogłabym wziąć od niej ten transporter w niedziele wieczorem po zajęciach. Chyba, że wygodniej byłoby wziąć go rufusowej. No ja nie wiem... :D Nie ma jesczez rozkladu intercity na niedziele. Jak będę coś wiedziała to dam znać! :) Cholernie się cykam tej podróży ze szczeniorem :D
  17. Teraz mam prośbę. Wytłumaczcie mi łopatologicznie co mam robić, bo ja pierwszy raz w takiej akcji uczestnicze, ale jestem pełna chęci :D Po pierwsze od kogo wziąć tego szczyla? W Wawie jestem od piątku wieczora do niedzieli wieczora. Podejrzewam, że potrzebna mi będzie pomoc z władowaniem siebie i psa do pociągu. Będę po zjezdzie na uczelni (psychologia zwierząt- może mi się przyda nabyta w ten weekend wiedza w podróży ze szczeniorem! :D ). Wracam w niedziele, czyli 14.12 w godzinach wieczornych. W Gdyni będę w nocy. Izus skoro mieszkasz na pustkach to może się dogadamy i spotkamy się po psa u mnie w mieszkaniu w Gdyni blisko centrum lub bedziesz musiała podjechać na dworzec, bo nie wiem czy nie będe do Rumi jechać od razu z dworca. Jeszcze to dogramy.
  18. Hej, to ja jestem tą znajomą An1a :) Będę jechała pociągiem z Warszawy Centralnej do Gdyni około 18-19. Nie wiem jeszcze dokładnie o której, bo nie ma rozkładów pkp na ten dzień jeszcze! :( Zazwyczaj jadę ponad 5 h. Osoba, która psa będzie odbierać musiałaby czekać w Gdyni głównej ponieważ nie jestem w stanie psa zabrac ze sobą do domu nawet na jedną noc :( No i musiałby być ten transporter ( jak to wygląda?). Wiecie...ja dawno szczeniaka nie miałam :) Jestem lekko przerażona sikaniem i kupkaniem w pociągu :) No i jak wyglądają opłaty za psa w pociągu? Mogę coś zasponsorować.
  19. [quote name='dii']Calmia pisałaś ,że twój pies jest na diecie weterynaryjnej RC , tzn robiłaś testy na alergeny pokarmowe ? RC Hypoalergenic zawiera gluten pszeniczny i białko drobiowe a to są niestety główne alergeny i trzeba sparawdzać czy pies nie jest na to uczulony .Ja po kilku miesiącach podawania RC Hypoalergenic musiałam przejść na Eukanubę Dermatosis ( bez glutenu i białka drobiowego) .[/quote] Mój pies ładnie zareagował na sterydy, wiec alergia pokarmowa to to raczej nie jest. Jest uczulony na pewno na roztocza. Hypoallergenic ma białko hydrolizowane a takei uczulać nie powinno. Z reszta wetka teraz kazała przejść na jakąś karmę z jagnieciną. Mi ręce opadają. W tej chwili pies dostaje 20mg encortonu co 48 h. To niby mała dawka jak na 30kilogramowego psa. Do tego dostaje 2 x dziennie Amertil i Diphergan. I za miesiąc się przeprowadzamy, urządzam mieszkania aby roztoczy było jak najmniej. Zobaczymy jak pies będzie wtedy funkcjonować.
  20. Może mnie zlinczujecie, ale ja bym na miejscu tego właściciela zastosowała steryd a potem zmniejszała jego dawke do miniumum. Pies nie będzie cierpiał, zmiany się wyleczą, a potem można podawać leki przeciwhistaminowe, smarować doraznie flucinarem. Mój pies miał identycznie zmiany i takie leczenie pomogło. Jeszcze nie odstawiłam encortonu, ale mam nadzieję, że mi się uda.
  21. Calmia

    Aspat

    Podwyższony Aspat może byc wynikiem problemów z wątrobą. W chorobach trzustki wątroba również może ucierpieć niestety. Warto zrobić usg w tym wypadku.
  22. Czy ktoś z Was zdecydował się na odczulenie psa? Mój jest uczulony na roztocza kurzu domowego. W tej chwili dodatkowo jesteśmy na diecie weterynaryjnej royal canin hypoallergenic. Zrobiliśmy test na sterydy (dwie dawki) i w koncu przestał się drapać, czyli wynik pozytywny. Dostaje też cefaleksyne w tabletkach, bo pojawiły się powikłania bakteryjne. Zmiany skorne smarujemy flucinarem. Teraz akurat jeszcze steryd działa i pies sie nie drapie, ale już pozniej nie będzie ich brać. Spróbujemy go leczyć pewnie p/histaminowymi lekami, ale jeśli to nie przyniesie efektów zastanawiamy się nad odczulaniem. Nasza wetka ma około 80 % skutecznych odczuleń. Reszta psów w ogóle nie reaguje na odczulanie. W dodatku jest ryzyko wstąsu. Mój pies jest także uczulony na penicyliny, miał silną reakcje alergiczną i może się uczulać z roku na rok na nowe rzeczy. Istnieje podejrzenie, że uczulił sie niedawno na enrofloksacynę, którą przyjmował 6 dni :( ( po kazdym zastrzyku coraz silniejszy świąd). Czy macie jakieś doświadczenia z odczulaniem? Czy ta metoda pomogła Waszym psom?
  23. Witam, ja również zaczynam w tym roku studia w Warszawie na SWPS. Czy dostaliscie już listy z planami zajęć? Bo ja jeszcze nic nie dostałam, a Pani przez telefon powiedziała, że zostały one wysłany. Pierwszy zjazd 25 pazdziernika :D Jeśli jest ktoś z poza Warszawy i chciałby sie doagadac w sprawie noclegu to byłoby fajnie. Ja jestem z Trójmiasta :)
  24. Pies dostał 6 zastrzyków i nic. Lekarze zrezygnowali. Stwierdzili, że nie ma co męczyć go. Antybiotyk z antybiogramu nie działa :( Skierowali nas do psiego dermatologa. W czwartek jedziemy zrobić testy. Być może to alergia wszystko nakręca. Jeszcze nie mamy wyników z mykologii.
  25. Witam, chciałabym się Was poradzić w sprawie kłopotów skórnych mojego psa. Byłam już u 4 weterynarzy i nic nie ruszyło... Pies, 2,5 letni. Samiec, wykastrowany. Pół roku temu adoptowany ze schroniska "na oko zdrowy". Po około miesiącu pobytu u nas zaczął się drapać. Żadnych widocznych zmian na skórze nie było, nawet nie była lekko czerwona. Wet powiedział, że to dlatego, że gubi sierść. Pies sierść wymienił i dalej się drapał. Poszłam do weta, ten go obejrzał i powiedział, że jest mały grzybek i alergia. Wszystko to ocenił na oko. Podkreślam, że ja ZADNYCH zmian na skórze nie widziałam, ale zaufałam lekarzowi. Pies w związku z tym dostawał dexametazon co 48 h po 0,001 mg oraz na wieczór miałam go smarować imaverolem. Steryd pomógł na świąd, lecz wystarczyło, że go na 3 dni odstwiłam i znowu powtórka z rozrywki. W między czasie psu pojawiły się takie strupki na uchu. Mi to osobiście przypomina taką słoniowatą skórę. Szary, twardy nalocik. W tym miejscu częściowo nie ma sierści. A sierść która jest jest zdecydowanie matowa i ogólnie słabszej jakości niż na uchu zdrowym. Poszłam do innego weta opowiadając całą historie leczenia psa. Ten stwierdził, że potrzebna jest szczepionka przeciwgrzybicza i kilka zastrzyków z wapnem. Miał dostać w sumie 3 dawki szczepionki. Po pierwszej dawce po 2 dniach wysypało psu brzuch. Był cały w czerwonych plamkach :( Temu towarzyszy nadal silny świąd. Dodatkowo ma też dużą zmianę na łapie w okolicy łokcia. Jedyne co zauważyłam to zastrzyki z wapnem mu pomagały na jeden dzień. Dostał je 4 razy tylko. Poszłam do innego weta znowu i zażadałam tam badania zeskrobiny. Wzięli zeskrobinę z ucha na mykologię, a z brzucha na bakteriologię. Na wyniki z mykologii będziemy czekac jeszcze tydzień, natomiast z bakteriologii wyszło zakażenie bakteryjne gronkowcem białym oraz laseczką sienną. Pies w tej chwili jest w trakcie tygodniowej kuracji antybiotykiem ( chyba ciprofloksacyna) ostatni zastrzyk jutro. Poprawy nie ma. Smiem twierdzic dzisiaj, że jest gorzej niż było. Po zastrzykach pies ma jeszcze brac jakies tabletki podobno. Jestem coraz bardziej skłonna podejrzewać alergie kontaktową. Idę za godzinę znowu z nim na zastrzyk. Juz nie wiem co wymagać od tych lekarzy. Widzę, że oni się starają, kombinują...ale jeśli to alergia to to, że pies ma leczone jej powikłania (czyli inf. bakteryjną) yo nic nie da, bo koło się zamyka. Przynajmniej na mój rozum. Jeśli chodzi o karmę to pies jadł przez około 6 miesięcy Acanę z kurczakiem, natomiast od dwóch tygodni je Tate of the wild z łososiem. Kupki ma w porządku. Jeśli macie jakieś pomysły lub Wasz pies miał podobne objawy to napiszcie prosze, bo ja jestem już bezsilna. Pies się męczy a ja razem z nim :(
×
×
  • Create New...