Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Jest tak miła , delikatna i tak mocno się przytula. Faktycznie troszkę przypomina papillona a jak sobie oglądnęłam katalog psów to też ma ciut z china japońskiego cos jest takiego w jej mordeczce. Śliczna delikatna i potraktowana jak śmieć. Razem z nia biegały po drodze jeszcze dwa , dwa udalo sie złapać jeszcze trzeci się wałęsa. Gabarytowo wszystkie małe i młode. Ewa
  2. A do jakiej rasy mozna ją przypisać ? Bo ja w tych kwestiach kiepska jestem. Malinka, drobiazg wg oceny weta ma ok. 1,5 roku, zapchlona jak chyba jeszcze żaden psiak jaki do nas trafił, byc moze jest ciężarna , ale na razie nic nie mozna wyczuć, cóż usg nie mamy. Początkowo wystraszona ale potem .... nosić na rękach , calować, głaskać i czesać -uwielbia to. Bardzo łagodna, ale i b. sprawna, wydostała się z wybiegu po siatce .Ddla bezpieczeństwa siedzi teraz w klatce , jest wyprowadzana na smyczy. Jest śliczna ma jedwabisty dłuższy włos. Na razie tyle wiemy. chyba ja przekażemy w ręce P. Halinki ma dobra ręke i uczy psy czystości , jej towarzysz w sumie szczeniak na razie sie chowa i zdjęć nie mamy. Ewa
  3. Ufff , Agnieszka i wszystkie nasze psiaki szczęśliwie dotarły , pewnie już teraz są w ramionach swoich opiekunów :) Szkolenia ; gotowe do adopcji sa Hektor ( Haśko ) jego siostra Koka, skończyły się skoki na człowieka , pięknie chodza na smyczy, bardzo ładnie wykonuja polecenia, ba Koka na polecenie zostań -zostaje i ani drgnie. Również do adopcji z tej samej grupy jest Wento, grzeczny, miziak i b, ładnie chodzi na smyczy. Jeszcze troszkę ułożenia wymagają Hermes i Hera. z grupy drugiej p.Józefa gotowe do adopcji są Osa i Zuza. a ja dzisiaj obdzwaniam wszystkich pzoostałych właścicieli-opiekunów ,ktorzy adoptowali nasze szczeniaki Onki. Ebony jest zupełnie jak dziecko, ładuje się do łóżka wpycha pod ramie i przytula całym ciałkiem, co rusz ładuje sie na kolana i uwielbia noszenie na rękach. Ma energii jakby mu zainstalowali motorki. Jedynie mój emeryt kot Tygrysek nie jest zachwycony nadmierna ruchliwościa Ebonego. Za moment badania krwi ciekawe czy cokolwiek sie zmieniło. Ewa
  4. a jak myslisz Madziu czyj to pomysł z rózową obróżką ? :evil_lol: Najlepiej jakby były fioletowe, różowe, jasnoniebieskie, to kolory Agnieszki :) Różowa miała być dla Lilu , musimy kupić na zapiecie z klamerką bo te na plastikowy zatrzask sa do bani albo pracownica zle zalozyła. Dwa psiaki już sobie zdjęły no można sie domysleć sie co zrobily ... Ewa
  5. Pod Łodzią raczej pod Zgierzem miał pojechać polecony czlowiek przez ewatonieja, czekamy na wieści. Ja miałam na mysli Wasze maluchy i chętna z Łodzi , tam jest sporo ludzi i mimo sezonu urlopowego ktoś sie znajdzie. co do po adopcyjnych jak najbradziej polecany ba zalecane. nie ma przebacz jedziemy i to nie zapowiedziane do kilku domkówjeden w W-wie inne okolicach W-wy, adoptowali szczeniaki . Jesteśmy z Agnieszka de facto we dwie a psiaków do adopcji od marca 2009 ponad 350 , kilka domów pisało dosyć długo inne od czasu do czasu się odzywają a inne milczą jak zaklęte, niestety cięzko to ogarnąć . Szczęśliwie w tym wszsytkich wszsytkie dorosłe sunie i samce poszly do adopcji wysterylizowane/wykastrowane, o kilkunastu szczeniakach wiemy,że tez po osiagnięciu dojrzałosci płciowej zostały poddane w/w operacjom zapobiegającym rozmnażaniu. Nasze psiaki sa rozsiane po całej Polsce a chętnych do po adopcyjnych tak samo wielu jak do przed :( Ewa
  6. my to nie umiemy :oops: musimy poporosić Mgie jutro wysłe te najnowsze fotki . Ewa
  7. napiszcie do ewatonieja jest z Łodzi może pomoże z przed adopcyjną albo kogos wskaże ? Całe szczęście ,że pojechałyśmy sprawdzic warunki rzekomo super , ( dla dwóch szczeniaków ) fakt jechałyśmy ponad 40 km w jedną strone , ale za nic na świecie tam bym nie oddała do adopcji 2 szczeniaków, co ja gadam , żadnego psa . Ewa
  8. oj Gajowa , Gajowa a mnie sie marzy taki super domek dla Veguni, z ogrodem choć wcale nie jest powiedziane ,że poczułaby się dobrze w mieszkaniu . Czy ona ma sie zestarzeć w tych Boguszycach ? :( Ewa
  9. dobrze to Olu ujęłaś to jeden z najtrudniejszych naszych obowiązków. Byłyśmy z nim do końca. Z dobrych wiadomości, starszy pan ; Cywil - miziak i przytulanka taka baaaaaaardzo duża :) starszy i prawie niewidomy Misiek -radosny, mimo ułomności wszędobylski, przeurocza ok 6 cio letnia Darma przypominająca gremlina , sympatyczny Jerry który sam sie wprosił na szkolenie, troszkę nieśmiała , nieco wystraszona malutka ale niestety spasiona Selinka, piękny i bardzo pojętny na szkoleniach Łatek Duży, nieco zwariowany Sony, pojechały z ciotką Agnieszka do nowych domków w Szwajcarii. Niestety znowu nie udalo mi sie poznać osobiście Soemy :( a zawitała do Boguszyc :) Misia-Cypiska i Przerzutek -Benio pojechały z ciotką Soemą do Brodnicy. Sporo telefonów mniej lub troche bardziej poważnych o Przerzutka, szczeniaki Czoko i Maxa. Pan zainteresowany adopcją Majki-zamilkł. Jest tez rodzina zaintresowana adopcją Lilu .pojedziemy sprawdzimy domek .Dzisiaj u nas na Blatona z wizytą przyjechała Aga z Shantilą , to pierwsza sunia, owczarek niemiecki ,która znalazła nowy dom. Jest CUDNA i jaka już duża, a to nie koniec :evil_lol: niestety nie polubiła moich kotów :mad: Jeżeli pozytywnie przejdzie egzamin będzie szkolona na psa ratownika. Ewa
  10. Kochany był :( Tak mi strasznie przykro... juz zaczal chodzic po mieszkaniu, miziac sie, ukladac sobie poslanko... mial takie gowniane zycie - siedzial u MK, w syfie, brudzie, potracany, bez wlasnego kacika :(:(:( A szansa na domek byla tak blisko... /Agnieszka
  11. W nocy w lecznicy wet proponował usg ( na poniedziałek ) czy nie ma nowotworu nadnerczy,jeżeli to by sie potwierdzilo sugerowal aby psu pozwolic odejśc. Potwierdził, ze widać iż Nalesnik bardzo, bardzo cierpi. Myślałam,że szybciej przyniosa mu ulgę zastrzyki i kroplówka, siedziałam z nim jeszcze zanim półprzytomny smulony zasnął. Obudził ok 10 rano , ale to już nie ten sam pies, stękał, nie mógł sobie znależć miejsca , nie chciał chodzic , nie merdał ogonkiem przy mizianiu, nie chcial pić wody, odbijamu mu się , trochę wymiotowal, dałam dwie no-spy ale wzdęcie :( jakby ktoś wlożył dwie duże pilki po jednej stronie wiekszą) nie ustąpiły . Wątroba Naleśnika była w bardzo, bardzo złym stanie . Nie mogłyśmy dłużej pozwolić na takie cierpienia tym bardziej,że leki nie przynosiły ulgi. A on, jak się lepiej czul tak się cieszył jak sie go mizialo po nosku, jak mógł potarzać się w trawie...Ślepy w 80 % głuchy z potwornymi zmianami ;dziąsła i zęby, z nadwagą, staruszek. Uroczy staruszek. Uwolniony od bólu, cierpienia, mamy nadzieję biega szcześliwy i sprawny za TM. Ewa
  12. Bardzo nam smutno, przykro, nie udalo sie pomóc Bobikowi-Naleśnikowi. cierpiał straszliwie, co noc lądowaliśmy w lecznicy, tej nocy dostał całą baterię w tym tramal nie za bardzo pomogło, potworne wzdęcia, silne bóle, pies nie chcial pić ,wył, stękał, szczekał,kręcił się w kółko. dopiero po godzinie po tych wszystkich zastrzykach zasnął nad ranem.Potem widac bylo,że nie jest wiele lepiej, dostał kolejną nospę- bez efektu. Bobik-Naleśnik jest za TM. ;( Obowiązkowo jesteśmy jutro w Boguszycach , po pierwsze trening a po drugie przygotowanie i wyjazd psiaków do nowych domków w Szwajcarii. Malutka Mini juz tak przestraszona nie jest, daje sie wziąć na ręce. A może po 16 pojedzie do nowego domku :) Ewa
  13. Nie moze pod kolderke, bo sie kreci i jak zleci na ryjek, to bedzie faktycznie Nalesnik :( Kolejna noc w plecy, buuuuu /Agnieszka
  14. Ebony po 8 dniach kroplówek jutro ma kolejne badania krwi, calkiem niezły apetyt, chudziutkie to jak charcik a ile ona ma energii, razem z Zezikiem roznoszą dom. Bobik vel Naleśnik juz trzecia noc daje nam czadu , drepcze w jedną , drugą, troszke obija sie o przeszkody , jednak ciuteniek słyszy , szczeka swoim basem , jak sie go mizia zastyga radosny,merdając ogonkiem . Dostaje do jedzonka obesity i intenstinal a na gazy espumisan . Dostał swój kocyk, podusie Kooopy ok. już trafia do kuchni i szuka misek. O co mu chodzi ? :( SPAĆ, MY CHCEMY SPAĆ bo nie będzie siły wstać . Ewa
  15. no i dzisiaj przełom, ogromna niespodzianka, Vegunia przywitała mnie szczekaniem i machaniem ogona :) I z przyjemnościa przyjmowała moje głaski :) Ewa
  16. Omega jest nie do zdarcia, skąd ona ma tyle energii? A co ona i Podrzutek wyprawiaja to przechodzi ludzkie pojęcie, inne psy tylko na boki uskakują :) Ciuteniek mnie to martwi bo tam gdzie ma pójśc do nowego domku jest 1,5 roczne dziecko i nijak idzie oduczyć Omegę skakania na ludzia , uparte stworzonko. Ewa
  17. U maluchów byłysmy dzisiaj my i wolontariuszki, zostały wymiziane, wygłaskane i Agnieszce coś tam udalo sie obfocić. Lilu kruszynka przy swoich braciach, bo srajdek Rex szybko dogania i Czoko i Maxa. Ewa
  18. A Bobis wykonal dzisiaj o 2.30 rano niezwykle precyzyjny pluj lekastwem i biala papka wyladowala prosto na dzinsach Ewy - gdyby nie to, ze bylam nieprzytomna po poltoragodzinnym wypadzie do weta i spowrotem to bym tam padla ze smiechu. Jak niemowlak - cudnie wycelowal :):):) /Agnieszka
  19. nadwage to ma BOBIK, ktory przy wysokosci jamnika wazy 13,80kg.../Agnieszka
  20. rozumiem,że z tą nadwaga to żart ? Zrobiłam Ebonemu zdjęcia z góry- on posturą przypomina charcika włoskiego. Ewa
  21. no to nam Naleśnik-Bobik dał w nocy popalić, zasuwał jak mały samochodzik po mieszkaniu, stękał, dyszał , trochę puknął się w główkę omijając przeszkody, ale jaki on ruchliwy :crazyeye: , Obie nieprzytomna w półsnie , a ten na trawce jakby motorek w doooopce miał i macha ogonem. Cóz okazało się ,że jelita zgazowane jak diabli a dostał trochę carno i troche intenstinala może za duzo ? Skubany śpi teraz jak niemowlę z łepkiem na podusi. Ebony ładuje się do łóżka najchętniej pod kołderkę :lol: On waży 8, 40 :shake: a ma 46 cm w kłębie. Ewa
  22. Kochani , bardzo, bardzo dziękujemy za wskazanie osób do wizyt pa. Wizyty przed, po adopcyjne i transporty to stają się pietą achillesową. Niedobrze. Jest chętny/chętna , ktoś b. sensowny ,ale mieszka 300 km dalej. Szkoda,że współpraca w tym zakresie tak kuleje. Wiadomo,że im wcześniej szczeniaki znajdą domy tym lepiej, im dłużej w schronisku, potem wiecej roboty z socjalizacja, albo koszty dt. I cholernie ważne sa po adopcyjne, sprawdzanie czy w przypadku szczeniaków dotrzymują warunków umowy-sterylka/kastracja. bo tak do nasza praca, działania są jak wchodzenie na lodową górę. Wbijać palka czy co, że lepiej zapobiegać jak leczyć? Szczerze mówiąc zdecydowanie wolę adopcje psów dorosłych po zabiegach. Czy Wasze maluchy zostały zachipowane i dane wprowadzone do Safe-Animal? Czipy można kupić już po 14 zł. Jak ,któraś /któryś umie robić zastrzyki to bez trudu zaczipuje psiaka. Nie wiem czy teraz jeszcze trwa akcja darmowego czipowania, ale trzeba przypilnować wprowadzenia do bazy. Ewa
  23. Doszło , pięknie dziekuję. Będę się dobijała . Dramat z tymi przed i po adopcyjnymi, a bez tego kiepsko i ryzykownie. Czy i Wam sie zdarza,że faceci maja jakis straszny problem z kastracją ? Bo niby, tak dzisiaj usłyszałam ; "pies traci dusze " ??? Coż czuję, że w czwartek najpierw Boguszcye a potem ten Smardzew ,ale tak dalej sie nie da :( W zasadzie szczeniakom powinno sie robić zdjęcia co tydzień one się tak zmieniają. I wznawiać ogłoszenia . U nas utknęło, starsze jakoś mają więcej wzięcia. Waszym maluchom ,życzę szczęścia i szybkiego znalezienia dobrych, odpowiedzialnych domków. Ewa
  24. Marycha35 , wysłałam pw i czekam jak na szpilkach. w rewanżu chętnie pomożemy z przed czy po adopcyjną na naszym terenie . Ewa
  25. Od czasu zamówień w Krakvecie jeszcze nigdy nie było tak jak zamawiałam . ale teraz do rzeczy, o godz 20 miałam fajny telefon w sprawie adopcji Przerzutka-Benia ewentualnie Czoko. Pan sympatyczny z dwójką dzieci 8 i 10 lat, w domu ok 5 miesięczny kaukaz , znajda. Byc może jutro podjedzie do Boguszcyc obejrzec psiaki, zna procedury, adoptował swego czasu psa z Łodzi. Poczekamy zobaczymy. a ja szukam prosze to tu to tam i CISZAAAAA w sprawie wizyty prz.ad w Smardzewie k. Zgierza. Naopisałam do Fundacji Medor i nic :( a szansę na dom ma Chester. z kolei po 16 sierpnia będzie wiadomo czy nasza malutka Mini będzie miała domek :) Tylko coś lipnie ze szczeniorkami Czoko, Maxem , Rexem i Lilu . Lilu b, słabiutka, wychudła. wygląda na to,że jej rodzeństwo nie dopószcza ją do michy. Opiekunka wstawiła miske z jedzonkiem do budy wpakowała tam Lilu-rzuciła się na jedzenie. Zabieramy ja do Mini , ma być pod specjalną opieka a wet dodatkowo malutka zbada w czwartek. Teraz Lilu jest najmniejsza z rodzeństwa :( Ewa
×
×
  • Create New...