Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. Acha- jutro zrobię fotki na spacerku !!! A tymczasem przypominam link do jego albumu!Stare foteczki,ale Bethowen nadal tak piękny!!! http://www.dogomania.pl/gallery/397/3/6303.html
  2. Pogoda się poprawiła i mamy za sobą dłuuugi poranny spacerek,wieczorną przebieżkę:lol:! Bethowen śpi jak zabity,a ja mogę go...obgadać:evil_lol: A więc,informacje z kuchni i sypialni...! Zakaz wchodzenia do kuchni nadal obowiązuje.Bethowen stara się go respektować,ale...czasami warto sprawdzić co tak pachnie,a może tam jest więcej jedzonka...! Przydybany w kuchni,wychodzi zaraz (raz dostojnie,raz biegusiem!!!) i robi... śmieszne miny:crazyeye:,łasi się jak kot,podaje łapę... Te próby mijania zakazu dotyczą nie tylko Betika,Zuzia też sobie próbuje pozwalać!:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: No i dostają co się im należy,a ja mam ...używanie:cool3:. Noce Bethowen spędza z nami w sypialni na swoim legowisku z kołderki, śpiworka i kocyka.Nie pcha się do łóżka.Pięknie przesypia, nawet do 9-ej!!! Coraz lepiej wychodzi nam też wycieranie po spacerach.Czasami nasza kotłowanina wskazuje na to,że to ja jestem osobą wycierającą:evil_lol:. Bethowen ładnie już je-dostaje jedzenie(suchą karmę Chappi, puszki z dodatkiem witamin) 2 razy dziennie;znowu boczki mu się leciutko zaokrąglają. A problemy!? To stale te uszka. Nie umiem dziś określić czy następuje poprawa w słyszeniu, bo zaczynamy rozumieć się już na... wielu poziomach. Czasami jeszcze nic nie powiem,nie zasygnalizuję,a Bethowen już to robi. Jedno jest pewne- mój głos do niego dociera(gł.w domu!),a męża już nie.Podobnie jest ze szczekaniem psów- jedne słyszy,innych nie.Zupełnie nie reaguje na sztuczne ognie,strzały z wiatrówki. Wygląda na to,że wyższe dźwięki są dla niego łatwiej słyszalne. Stale też zakrapianie uszu,ich czyszczenie to...przeprawa :shake:.
  3. :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie daj o sobie zapomnieć,milutka!!!! Sawa czeka na dom!
  4. :placz::placz::placz:jaka pustka!!!
  5. NIESTETY!!! :shake: Bethowen dalej szuka domu stałego! Mąż jest panem...tylko "jednego"psa,Zuzi!! Krzywdy Bethowenowi nie zrobi,przytuli,pogłaszcze, pobiadoli, ale... I problem nie leży w Bethowenie- benio szuka kontaktu z mężem,łasi się, łapie zębami za rękę(delikatnie,jak to normalne benie!!!),podaje łapkę,prowokuje do zabawy,głaskania...:-( Budrysek,rozmawiała z tą babką z Wrocławia.Opisze to na wątku. Anettta,piękne to psisko niesamowicie!Absolutny...monument idealnego Benia!Powodzenia z domkiem!
  6. W nocy na śpiworku,a w dzień...HA,OTO JEST PYTANIE;)! A teraz? Czekamy na zmianę pogody!!!!:cool3: Chce się nam spacerków!
  7. Może warto dodać kilka nowych fotek Sawci? Tak tu cicho i pusto:-(,a dziewczynka czeka...czeka... Tyle niewykorzystanej...miłości!:placz:
  8. Dni biegną spokojnie- Bethowen wyraźnie nabiera sił,ma jeszcze zachowania młodego psiaka:uwielbia przebieżki,podskoki,tarzanie się w trawie,zabawy z piłką...Często próbuje zaprosić:razz: do zabawy Zuzię,a to niestety...matrona i jego żywiołowe podskoki i nagabywania przyjmuje z dezaprobatą!Pobudzony jest trudny do zahamowania. Bethowen miał wczoraj odwiedziny! Budrysek przywiózł mu dodatkowy śpiwór i jedzenie! Dzięki temu, kosteczkom będzie wygodniej, a brzuszek będzie pełny. Budrysku,ANETTTO- :loveu: Dzisiaj benie znowu zostały same-od rana do 18-ej! I tak jak ostatnio,nie mam uwag! Wszystko OK!:lol:
  9. Dzień, jak co dzień- same po...(pospacerowały,pojadły,pospały i" popomagały":evil_lol: w ogródku)!Oczywiście Zuzia na przemian z Bethowenem! I już mamy wieczór.Bethowen znowu pilnuje ,czy nie robię byków:lol:. Jak na trzynastego to...nie chwalę ;dzień jeszcze się nie skończył. Benie trzymają kciuki za Sawcię!!!!!!!!! Nie same!!!!!
  10. Kochana...masz oczy jak moja Zuzia- najpiękniejsze na świecie! A za tymi oczami idzie też charakter...najłagodniejszy na świecie!!!! DOMKU PRZYBYWAJ!!!!!!! TU JEST TWÓJ WIERNY:lilangel:!!!
  11. Dzisiaj do domku pojechał Boltonek! Wierzę,że Beniu tez będzie miał swoj domek![/quote] Beniu i ...resztka rodzinki- trzymają kciuki za Boltonka!!!!!!!:loveu:
  12. Na jeden dzień mogłam odłożyć zobowiązania w stosunku do mamy,ale już w środę musiałam wyjechać na dwa dni. Benki zostawały wieczorem z mężem,...ale od rana do ok.17 były same.Otworzyłam im sypialnię,zdjęłam poduchy z"mojej" wersalki(no i sie tam wylegiwał!Ale co tam-teraz już nie leży!),sypnęłam suchymi kulkami,nalałam wody i...pojechałam.Wieczorem łóżka, obie wersalki...były wyleżane i...nic więcej! Oba psy czekały na pięterku! Tak samo było wczoraj. W nocy mąż miał jednak ostrą scysję z Bethowenem! Testosteronowcy!!! Wstał w nocy,wyszedł z łóżka i...śpiący do tej pory na ziemi Benek, wszedł na jego miejsce. Po powrocie męża gwałtownie zareagował na ...wyrzucanie go z łóżka-zaczął warczeć,szczekać...a mąż ...też facet,zareagował równie gwałtownie i ...wygnał go z łóżka. Bethowen zszedł na dół,przespał tam do rana i rano...przybiegł do męża ,łasił się,wykładał brzuszkiem do góry.No cóż...może zrobiłabym to inaczej,ale...lepiej,że wie ,że nieobecność Pani nie upoważnia go do podporządkowywania sobie członków rodziny. Bethowen jest już wyraźnie silniejszy,spokojniejszy,znowu ładnie je i...pije(!!!!!!). Wczoraj zaczęłam zakrapiać mu uszka i...odważyłam się je wyczyścić( a wierzcie- nie jest to prosta i bezstresowa czynność!!!).CHYBA LEPIEJ SŁYSZY!!!:loveu:
  13. Bethowen się rozbudził ok.20-ej! Podjadł trochę,potulił do Pana, nacieszył Budryskiem i poszedł spać!Śpi w sypialni na swoim legowisku-jak zawsze. Już jestem spokojniejsza- je i pije.To będzie dobrze.Odespał trudy...podróży.
  14. Bethowen jest bardzo wyczerpany: mimo wszystko podróż dała mu się dobrze we znaki.Cały czas śpi.Nic nie jadł, pił bardzo niewiele.Na spacer musiałam Go obudzić.Szedł bardzo powoli,ostrożnie,nie zrobiliśmy ani połowy naszej stałej trasy;cały czas był za mną,dosłownie-depcząc mi po piętach. Po powrocie położył się na mojej wersalce,usiadłam na "jego" wersalce, zawołałam...wstał i przyszedł. Śpiący Bethowen na MOJEJ wersalce ...po chwili...już na swojej
  15. No i plany są po to by się ...krzyżowały!:shake: Wieczorem nie jedziemy do nowego domku.
  16. No i zmiana planów! Mama mi wybaczy:oops:!!!! Dziś zostaję w domu. Bethowen mnie teraz potrzebuje. Całą noc przespał na dole (bał się wejść na schody).Przespał spacer Zuzi. Dalej śpi.Gdy przysiadam przy nim,głaszczę...wtula się we mnie. I...właściwie nie mam o czym pisać! Na wieczór mamy zaplanowaną wizytę w nowym domku.Bardzo boję się mieć nadzieję!!!
  17. Bethowen już wrócił! Oj, ma chłopak szczęście do powrotów!:-( Po początkowych perturbacjach-wyraźnym sprzeciwie przy wysiadaniu z auta, Bethowen już spokojnie śpi! No to...pora i na mnie! Dobranoc pieseczki,spełniających się pięknych snów!:loveu:
  18. Dzięki! Za Bethowena i próby pomocy! Moje uwagi to nie chęć ...wybielania,ani dyskusji! To próba pokazania jaki Bethowen ...jest! Pani Magdo, to rzeczywiście taki piesek jakiego poznałyście. Ale teraz potrzeba mu silnej i zdecydowanej ręki! Nie może dalej się zapętlać! Dla dobra wszystkich!
  19. Cóż, nie mogę mówić o czymś ,czego nie było!! Wszystkie ekscesy Bethowena zostały opisane na forum dogomanii.Opisałam również moje spostrzeżenia i uwagi z pracy z nim!Starałam się też uczulać na niektóre ,prawdopodobne sytuacje. Jedno jest pewne...Bethowen zapędził siebie i rodzinę w ciemny kąt!Rozhukał się i terroryzuje rodzinę! Trzeba to zatrzymać ,bo nie jest to dobre ani dla niego,ani dla rodziny!! Może macie w okolicy kogoś doświadczonego w pracy z psami? Może jakiś trener? Wiem,że może wymyślam,ale niepokoi mnie ta sytuacja!Bethowena trzeba...ukrócić,bo się sam nakręca! Rozumiem Panią Magdę- nie mogą być zastraszeni we własnym domu! Ale wiem też,że zachowanie Bethowena nie wynika z wrodzonej agresji, lecz strachu,niepokoju i niejasności sytuacji.Pamiętajcie,że prócz wielu zmian trapi go znaczny niedosłuch! On nie może zostać z przekonaniem,że wszystko co robi jest w porządku!Bo nie jest! Może macie w okolicy kogoś doświadczonego w pracy z psami?
  20. Niestety! Musimy to rozumieć! Trzymam za nich kciuki!I za Bethowena!
  21. Tą próbę z kotkami odpuściłabym teraz! Bethowen pobudzony może być trudny do zahamowania! Odciągałabym jego uwagę od...zachowań niechcianych np. wchodzenie do pokoju,szczekanie z psem sąsiadów...itp ,wyszukując mu zajęcia , które lubi np. spacer z przebieżką,czesanie,czasem picie,jedzenie...i chwalenie go za to!!! Szczekanie w domu szybko się skończy jak będzie to lekceważone! On szybko się uczy i nie robi tego co nie przynosi efektu.
  22. Bethowen na początku też powarkiwał jak się czegoś obawiał- dotykania uszu, dotykania ogona...itp. Jest to wyraz jego strachu,niepewności i niezrozumienia sytuacji!On szuka teraz swojego miejsca, może też próbować to wymuszać. Kaganiec u weterynarza dawał sobie założyć bez problemów!
×
×
  • Create New...