Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. [quote name='Havanka']Dostałam odpowiedź na ogłoszenie Sylwusia, cyt: Witam. Jak nic pragnęłabym zabrać pieska do siebie. Jestem w stanie oferować mu dom pełen miłości, swobody i pełnej miski. Jestem matką samotnie wychowującą dwoje dzieci, 16 lat syn i 10 lat córka, pracuję jako agent ubezpieczeniowy, od początku roku mieszkam w domku jednorodzinnym na wsi. Aktualnie mamy tylko 3 koty. Potrzebny jest jednak pies. Pies może być z nami w domu, może być również w otwartym kojcu, jak mu będzie lepiej. Zapewniłabym mu godne życie i opiekę weterynaryjną. Od pewnego czasu oglądam psy w schroniskach, bo po prostu pies jest potrzebny, nawet do najzwyklejszych rzeczy, by czuć się przy nim bezpiecznie, by zaszczekał w razie potrzeby, by miał kto zjeść resztę obiadu. Nie ukrywam również, że o bernardynie zawsze marzyłam. Piesek bardzo mi się spodobał. Pro blem tkwi w odległości, która dzieli mnie do Białymstoku, gdyż jestem z okolic Gorzowa Wlkp... Również nie ukrywam, że po prostu [B]nie bardzo mnie stać na to, by jechać tylko w tej sprawie, gdyż nie byłby to mały wydatek. [/B] Jeśli z Państwa strony wynikną propozycje dowozu, bardzo proszę o telefon. Pani podała swoje dane.[/QUOTE] Dziękuję Havanko:loveu:,[B] [SIZE=4]poproś Pania o kontakt ze mną[/SIZE] ( są namiary w ogłoszeniu)...[/B] Przyznam, że mam masę pytań do Pani, a główne dwa, to: o doświadczenie w wychowaniu gigantów i jak sprosta ew. wydatkom, które zawsze mogą pojawić się przy tak dużym psie i bedą z pewnościa nie małe, a z pewnościa wielokrotnie przekroczą nawet wysokość wydatku na ew. wizytę, czy przyjazd po Sylwka. Na ten moment( przy tym zakresie informacji i wątpliwości), nie ma mowy o dowozie psa- dla mnie jest to ostatni max. miarodajny element weryfikacji domu i ew. umiejetności co do panowania nad psem, umiejętności współpracy z nim. To bardzo ważne w przypadku gigantów... tym bardziej w przypadku nieokrzesanego podrostka. By decydować się na dowiezienie giganta do domu na odległość ponad 600km, musielibyśmy mieć bezwzgledną pewność, że dom ten jest doświadczony i potrafi sobie poradzić z ew. problemami, które przy wprowadzeniu psiaka w nowy dom, do nowych ludzi moga powstać, że poradzi sobie z wychowaniem giganta, a nie spanikuje przy pierwszej zawadiackiej minie bernardyna i warknięciu pierwszym, czy też wtedy gdy benek wlezie na łóżko i zacznie protestować, gdy będzie się go z niego zganiało...
  2. [quote name='Becia Lublin']dostałam odpowiedź od córki p. Stefana na temat kastracji rudaska. Niestety Renata twierdzi, że na wsi ten zabieg nie jest praktykowany i nie będzie go kastrowała :( nie podoba mi się takie podejście to sprawy ... co robić ??? macie jakieś propozycje ???[/QUOTE] Podczytuję sobie po cichutku wątek i przyznam, że czekałam na termin wizyty przed adopcyjnej w nowym domu(z ludźmi i w miejscu gdzie ma psiak mieszkać i zyć) oraz na informacje z jej przebiegu... Nie doczytałam się także o warunkach w jakich ma mieszkać ten psina?... w domu, w budzie... z jakimi zwierzakami... jak wygląda otoczenie domu(ogrodzone dokładnie, prowizorycznie)... jak wygląda opieka weterynaryjna? Niestety jak znam wieś, to wiem, że i chodzenie z psem do weta nie zawsze jest "praktykowane"... umkneły mi te informacje, czy ich nie było? Prawde powiedziawszy, dom sprawdziłabym (dowiedziałabym się, czy wykastrowany pies ich interesuje), psiaka wykastrowała, a teraz i tak nie przerywałabym ogłaszania i to bardzo intensywnego!
  3. Tablica Sylwka na mazowieckie... może gdzieś tam jest jego domek? Kamuni zrobiłam także na ten rejon... może? [URL]http://tablica.pl/oferta/sylwek-radosny-i-wesoly-poltoraroczny-bernardyn-bialystok-IDSA0j.html[/URL]
  4. [quote name='zuzlikowa']Państwo, którzy tak obiecująco się zapowiadali i wydawało się,że determinacją także się wykażą... nie odezwali się. Za moment wstawię link do allegro Sylwusia... może coś i to pomoże...[/QUOTE] [B]Allegro Sylwusia... projekty plakacików, z których dochód przyda się na opłacenie hoteliku, szczepienia i operację entropium i sterylizację... pomózcie rozreklamować i zaprosić znajomych...[/B] [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=2212618476[/URL]
  5. [quote name='Havanka']Czyli nowelizacja Ustawy, zabraniająca handlu szczeniakami niczego nie zmieniła. Na portalach ogłoszeniowych wciąż handel kwitnie, z tym, że do bezpłatnych szczeniaków, sprzedawana jest marchewka za 300-400 zł. Kpina z prawa ![/QUOTE] Polak pomysłowym był i jest...[B] obyśmy o tym zawsze pamietały, że "wyuczalne" i sprytne staną się i pseudo.[/B] A to łatwy i stosunkowo szybki zarobek dla zbyt wielu był i jest niestety.
  6. Państwo, którzy tak obiecująco się zapowiadali i wydawało się,że determinacją także się wykażą... nie odezwali się. Za moment wstawię link do allegro Sylwusia... może coś i to pomoże...
  7. Podniosę, bo Grom bardzo dzielnym i nadzwyczaj domowym psem się okazuje... i oby wszystkie "dzikusy" tak szybko się "udamawiały";) Oczywiście o pamięć i pomoc psiakowi nadal bardzo prosimy.
  8. [quote name='zuzlikowa']Dziękujemy wszystkim, którzy nie odpuścili Kami i [B]pomagają w każdy możliwy sposób:loveu:,[/B] by środki dla suni na hotelik i inne potrzeby nazbierać...Kami już po sterylizacji... [SIZE=5][B]Bardzo prosimy jeszcze o deklaracje dla Kami... o fanty na bazarki... o bazarki...[/B][/SIZE][/QUOTE] Kami przypomina o sobie... [B]spełnijmy jej największe marzenie: DAJMY JEJ CZŁOWIEKA... tego jej człowieka![/B]
  9. [B]Allegro Kamuni[/B]... zaproście przyjaciół i Kamuniolubów na jej aukcję... [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=2211322949[/URL]
  10. Przypominam,że psiak jest bardzo charakterystycznie umaszczony: cały biały i plamka jedynie na prawym oku oraz malutka u nasady ogona... Może to pomoże odnaleźć własciciela lub osoby winne jego tragedii. Widażc pierwsze zdjęcia bardzo się bałam o jego lewe oko, ale cieszę się,że jest z nim chyba w porządku.
  11. [quote name='NadiaH']Pewnie, że kasa będzie Szarikowi potrzebna, żal psiaka...na pewno przydadza mu się suplementy. Staramy się, żeby zwiększyć jego ruchliwość, masuję mu łapki, czasem wydaje mi się, że przynosi mu to ulgę. Ten pies ma w oczach tyle miłości, że wprost nie sposób minąć go i nie przytulić, sam zresztą często sie tego dopomina :-) Postaramy się zrobić wszystko, żeby choć trochę ulżyć biedaczkowi...[/QUOTE] Szarik jest ogromnie fajnym starszym panem... sam pokazuje,że w pełni warto mu pomóc i tej pomocy możemy mu udzielić... pomózmy!
  12. I jak Campari? Czy seria rehabilitacyjnych wizyt już skończona... jakoś ostatnio czasu nie potrafię ogarnąć.
  13. I cicho rankiem o zdrówko Groma pytamy...
  14. [quote name='baster i lusi']Cioteczki tu jest wątek suni po usunięciu śledziony.Sunia czuje się dobrze i wynik histopatologiczny już jest.to nie nowotwór. [url]http://www.dogomania.pl/threads/223925-Astka-Pixi-...-usuni%C4%99to-%C5%9Bledzion%C4%99-czekamy-na-wyniki-...leczymy-a-kasy-ci%C4%85gle-brakuje[/url][/QUOTE] I tego sobie także i u Gromisia życzymy...
  15. [quote name='Aimez_moi']To znaczy, ze miala wlascicieli i juz Jej nie chca?[/QUOTE] Dokładnie tak... nie chcą bo wyjeżdżają... nie chcą z innego powodu... ja nie dochodzę już do tego, dlaczego.Dla mnie jest najistotniejsze,że chcieli sunię uspić, bo chora i pieniędzy na zabieg nie maja... dobrze,że jednak zdecydowali się zadzwonić i szukać innej pomocy dla suni niż igła. Jednak obiecywali,że sunią zajmą się po zabiegu tak długo jak będzie trzeba, a z dnia na dzień: zabierajcie, bo już jutro wyjezdżamy. I sunia okazała się nie 3 latką, a pięciolatką... i zestresowany, wystarszony pies po poważnym zabiegu , zabrany przez obcych ludzi wylądował w kojcu! Ot, ludzie.
  16. Karilka, jak nie rozwiało Twoich wątpliwości, to nie ma co zwlekać z pytaniem u weta. No, i masz... drugi Jożin- smycze załatwia w chwileczkę...
  17. Teddy... a co będę słodzić- zbieraj się chłopie, wiosna idzie i Teddy ma co jeszcze zrobić!
  18. [quote name='martka1982']wszystko dobrze! śledziona usunięta za ok 2 tyg będą wyniki badań, więc kciuki nadal bardzo potrzebne Gromiś był bardzo,bardzo dzielny[/QUOTE] Malibu usiłowała przekazać Wam informację juz po 16-ej, ale niestety ja nie mogłam odebrać i widzę, że martka była pierwsza:loveu:! A że dobre wieści mozna powtarzać w kółko i w kółko, i w kółko... to jeszcze tylko napiszę, że Grom ładnie wybudził się po 15-ej... lekarz stwierdził, że zabieg przeszedł bez jakichkolwiek niespodzianek... I teraz przed nami trzymanie kciuków za wynik badania. Gromiś już w domku.
  19. Ja także!!! Nawet nie wiesz z jakim strachem pytałam o Linka... a potem ryczałam, jak głupia, choć tego akurat nie znoszę organicznie... Ale po prostu emocje i napięcie puściły.
  20. Tylko tyle mogę:oops:[B]... teraz wszystko w rękach lekarzy i ... samego Groma! [/B] Mocno zaciskam kciuki!
  21. Słusznie Yano... ale przyznam, że sama "zawaliłam". Sytuacja z końcem roku, była bardzo napięta .. Fundacja pisała o tym wprost, a ja nie byłam gotowa na żadną dyskusję- rozumiałam jakim zagrożeniem może być Linek dla opiekunki, ale był we mnie głęboki sprzeciw w podjęciu decyzji o uśpieniu Linka. Mimo, że bezwzględnie uważam, że pies stanowiący zagrożenie dla człowieka, mogący doprowadzić do tragedii... żyjący w stałej "awersji" do człowieka, w napieciu, jest psiakiem któremu trzeba dać warunki by poczuł się szczęśliwy, zaopiekowany, zabrać ból, i pozwolić odejść z tym poczuciem. Przy Linku nie potrafiłam podjąć takiej decyzji. Ze strachu, nie pytałam o Linka... omijałam jego temat... wybaczcie- nie potrafiłam stanąć w twarz w twarz z koniecznością wyboru. Obiecałam hanibor, że jednak zapytam o niego... i zapytałam. Nie zostałam postawiona w konieczności wyboru:lol: z czego jestem bardzo szczęśliwa ... Linek jest zdrowy, zadowolony rzadzi na swoim wybiegu, gdzie mieszka wspólnie z Lusia. Tworzą dość specyficzną parę: Lusia nie bardzo wie jak ustawić się do człowieka ze względu na swoje upośledzenie, zaś Lincoln, stale uczy się życia i współpracy z człowiekiem. Wychodzi mu to raz lepiej, raz gorzej. Jest jednak zadowolony ze swej sytuacji. Bywa( i nie tak rzadko), że nawet można by wprost powiedzieć, że cieszy się na widok opiekunki- nie jedzenia, ale właśnie opiekunki, daje się głaskać, ale bywa i tak, że nie do końca opiekunka może być pewna zachowania Linka. Ale stale i mozolnie uczą się siebie nawzajem...
  22. [B]Bazarek dla Groma... [/B]zapraszamy serdecznie i o pomoc w pokazywaniu i reklamowaniu go bardzo prosimy! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/224657-Serwetk_podk%C5%82adki_bie%C5%BCniki_-quot-Dziki-quot-GROM-rozpocz%C4%85%C5%82-nowe-%C5%BCycie_Potrzebne-LECZENIE_22.3?p=18832371#post18832371[/URL] [B][SIZE=4]Serwetki...podkładki... biezniki...[/SIZE]- nowe, ręcznie robione... może komuś się przydadzą!?[/B]
  23. No i pokażę Poleczkę... co u suni słychać? A odnosnie zabezpieczenia przeciw kleszczom... mnie obroża zupełnie sie nie sprawdziła, ale wiem,że w różnych rejonach i przy różnych psiakach, są już wypróbowane sposoby zabezpieczania psiaków i w kilku sprawdza się właśnie obróżka Kiltix... ostatnio wychodzę więc z założenia, że podpytuję o to hoteliki(białostockie i dolnoślaskie), w których "moje" psiaki są i włąśnie tę obrózkę mam polecaną.
×
×
  • Create New...