-
Posts
1022 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by scarlet
-
Dwa małe podrzucone szczeniaczki - MAJĄ DOMKI!!!
scarlet replied to henikar's topic in Już w nowym domu
i co dalej nic?? -
Dwa małe podrzucone szczeniaczki - MAJĄ DOMKI!!!
scarlet replied to henikar's topic in Już w nowym domu
[quote name='henikar']Też mam taką nadzieję, że szybko znajdą domki, bo oprócz tych maleństw mamy jeszcze inne w domach tymczasowych i z tym zaczynają być problemy. Narazie prosimy ludzi o jeszcze parę dni, no ale może być tak, że staniemy przed faktem odebrania psin i chyba by mi serce pękło, że po tylu staraniach mogłyby zaliczyć schronisko.:shake:[/QUOTE] ja jedynie w czym mogę pomóc to transport i to w godzinach wieczornych. Niestety tymczasem być nie mogę bo nie mam na to warunków :-( -
Dwa małe podrzucone szczeniaczki - MAJĄ DOMKI!!!
scarlet replied to henikar's topic in Już w nowym domu
ale klucha zapisuję mam nadzieję, że domki znajdą się szybko :) -
Jasper w nowym domku - trzymamy kciuki, zeby sie udalo :)
scarlet replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
poszło dziś 20 zł ode mnie :) -
Jasper w nowym domku - trzymamy kciuki, zeby sie udalo :)
scarlet replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
czy ktoś może podać numer strony na której są zdjęcia i numer strony z danymi do przelewu - niestety nie mam czasu czytać wątku :oops: -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
scarlet replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
ale cudo :) -
nie pisz, że Ci żal bo mnie się gardło ściska. Pozostaje wierzyć, że teraz już będzie szczęśliwy, kochany i rozpieszczany :)
-
no maluchy bez ociągania............ do domków marsz :)
-
zamknijcie ten wątek bo tylko wstyd przynosi
-
oby się udało
-
słodziaki - jakby co mogę pomóc w transporcie w okolicach :) trzymam kciuki, żeby szubko znalazły się człowieki
-
Piesek w potrzebie - JAK POMÓC???? - nie aktualne
scarlet replied to Mikasu's topic in Już w nowym domu
dla mnie to od samego początku jakies dziwne było - niby proszę o pomoc, ale nic więcej nie zrobię.... zawracanie głowy..... szkoda zwierzaka ;( -
eh oby wszystko tak szybko i szczęśliwie się kończyło :)
-
jaki on piękniutki - eh dlatego własnie nie potrafiłabym działać jako DT - ja bym nie potrafiła oddać nawet jakbym wiedziała, że to najlepszy z możliwych domków na świecie. Dlatego wielki szacunek za to co robicie :) Mam nadzieje, że kluseczka szybko znajdzie swojego ludzia do kochania :)
-
ciesze się, ze cała akcją się udała - za późno przeczytałam wiadomość od ciebie :)
-
narazie nic się w temacie nie dzieje - choć przyznam, że sprawa jest bardziej skomplikowana bo tu po tej ulicy biega dość sporo takich bezpańskich biedaczków. A tego o którym mowa w pierwszym poście nie widziałam już od 2 dni ;(
-
już jestem oczywiście moge pomóc w transporcie - tylko dajcie znac....
-
słodziaki :) jezeli znajdą się domki gdzieś w ponliżu - sprawdzone to moge troszku pomóc w transporcie (ale wszystko zależy od pracy) :)
-
moja Saba była baaaaardzo zabiedzonym szczeniakiem (ma w sobie coś z owczarka) i przy wzroście do połowy łydki ważyła niecałe 4 kg. Przywieźliśmy ją w niedzielę a w poniedziałek trafiła do weta z podejrzeniem parwo i nie dawali nas dużych szans (na szczęście szybka i dobra reakcja lekarzy ją uratowała)
-
watek był napewno, ale co się z nim stało to nie wiem. Ja mam sunie ze schorniska w Bytomiu i delikatnie powiedziawszy trafiła do mnie w bardzo złym stanie - nie to, że chciałabym obrazić kogoś tam pracującego, ale to fakt - raczej nie chciałabym, żeby ten psiak trafił do schronu bo tam sobie nie poradzi
-
no na piłsudskiego jest tyle biedaczków, że aż serducho boli ;( eh sama już nie wiem co robić..... Napisałam do Bounty - pewnie jak znajdzie chwilę to się odezwie i coś podpowie
-
Dziewczyny w Bytomiu na ul. Piłsudskiego wałęsa się mały (poniżej połowy łydki) piesek maści brązowej - bardzo biedny, zabiedzony, brudny i chyba ma problemy skórne (świerzb??) bo na grzbiecie ma miejsca, gdzie sierść jest bardzo krótka - niestety nie mogę mu zrobić zdjęcia ani go przygarnąć bo widzę go tylko z okna (pracuję tu) :placz::placz: Zapomniałam dodać, ze biedak kuleje na tylną lewą łapkę :placz::placz::placz::placz: Psina jest raczej jamnikowata (z tych troszkę wyższych) nie wiem co robić - żal na niego patrzeć - nie wiem czy jest bezdomny (obroży nie ma) czy po prostu ktoś ma go w nosie. A tu ulica dość ruchliwa i boję się, że to się w końcu skończy tragicznie, bo on przechodzi z jednej strony na drugą POMOCY!!!!!!!!!!!