-
Posts
8488 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by anett
-
Don pojechał z całym swoim dobytkiem:D i piszczałek w swoim domu mu na pewno nie zabraknie:lol: W samochodzie trochę się kręcił i nie umiał znaleźć sobie miejsca - pewnie ten brzuch mu przeszkadza:shake: ale już na nowych włościach zadowolony zwiedził cały teren, zainteresowany otoczeniem, Pani mówiła, że widać, że lubi sobie obserwować co się za płotem dzieje:lol: Niestety już wiadomo skąd ten stan zapalny - Donek ma mocno opuchniętą łapę, która widać, że sprawia mu duży ból i ją wygryza... żeby jutro znowu go nie wozić przyjadą do domu wetki - będą też miały okazję porównać znowu ten nieszczęsny brzuch... Donek sikał więc mam nadzieję, że nic się nie powiększa... Apetyt ma podobno wilczy, pochłania wszystko. Matko naprawdę można się już cieszyć:multi::multi: a Donek oby cieszył się swoim domem jak najdłużej!!!! Niecierpliwie czekamy teraz na wyniki badań u dr Niziołka...
-
Reks jeszcze nie dojechał; wszyscy na niego czekają... Po drodze mieli podjechać do weta ale już za późno; zorganizuję w takim razie weta jutro jak się uda załatwić transport albo wetka przyjedzie do niego w piątek. Martwi mnie to piszczenie z bólu... Pati mówiła, że Reks jest taki raczej nieobecny, bez kontaktu ale może to szok i stres po opuszczeniu tej mordowni Lupus Kochany psiaku brak mi słów:-(:-(:-(
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
anett replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='dorobella']... Miedary mają taką opinię po Czempik. ...[/QUOTE] zasłużenie...:angryy: a teraz?... jak ktoś taki biznes prowadzi i obsługuje kilkanaście-dziesiąt gmin i to tak odległych to nie ma miejsca na sentymenty : sztuka razy stawka = ZYSK i żeby tylko psy nie przeszkadzały za bardzo w interesiku... W każdym bądź razie jakby ten owczarkowaty jeszcze był to daj znać:-( A co jest Alexowi? Mój też jest na antybiotyku... ceny w aptekach masakryczne:shake: za leki Alexa zapłaciłam prawie 150zł, za Ponoka ponad 200... kochane zdrowie... -
[quote name='tripti']tak, Reks też już w całości uzgodniony. Wyjeżdża jutro ok 13.30. [B]Potrzebuję informacji dla pati-C gdzie ma dojechać Reks, nr telefonu do tej osoby, która go odbierze - to jest dość pilne :)[/B] jeszcze czy ja dziś rozmawiałam z anett czy ANETTA ? już się zgubiłam.[/QUOTE] jeszcze jest na dogo anetta :evil_lol: a wydawalo mi się, że to rzadkie imię:eviltong: Z Pati jestem w kontakcie, jutro przekażę wszelkie namiary. Trzymam kciuki za szybkie i bezproblemowe wyciągnięcie chłopaków!!
-
Biały pogryziony! po ponad 1,5 roku w hotelu nareszcie w swoim domu:)))
anett replied to anett's topic in Już w nowym domu
Dorotko dzięki bardzo:lol::lol::loveu: Nie uwierzysz... 3 minuty przed północą dostałam odpowiedź z ogłoszenia Białego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zapomniałam jaka z Ciebie czarownica!!!;) Nawet jeżeli nic z tego nie wyjdzie to i tak, że KTOŚ w ogóle zauważył i napisał to szok! Bonsai wiem... no niestety od groma to w ogóle jest psów... wszelakich, Biały jest nielicznym wyjątkiem bo zawsze mam ONki a tych jest w ilościach hurtowych:shake: w każdym schronie, lesie, na poboczach dróg, we wsiach na łańcuchach... ale mając w przewadze zawsze stare i chore to stwierdzam, że o niebo łatwiej nawet takie owczarki wyadoptować niż jednego Białego:diabloti: w dodatku młodego, zdrowego byka! -
Biały pogryziony! po ponad 1,5 roku w hotelu nareszcie w swoim domu:)))
anett replied to anett's topic in Już w nowym domu
pusto, głucho...:shake: Z nowych ogłoszeń, z nowymi zdjęciami nie było 1 (słownie: [B]jednego[/B]) telefonu... nawet głupiego... totalne NIC Bardzo dziękujemy Wszystkim za wpłaty!! dobrze liczę? [B]poprzednie saldo minus 184zł +190zł crazy horse +110zł mona132 [/B] [B]-300zł październik [/B] [COLOR=red][B]stan na 31.10. minus 184zł[/B][/COLOR] -
Kasia była ogłaszana z tym tekstem: Kasetka to śliczna, mądra ONka. Do schroniska trafiła 4 lata temu, jako suczka w sile wieku. Niestety, czas mijał - i Kasetka zamieniła się w dostojną, starszą panią. Nie będzie towarzyszyć w pieszych wędrówkach, nie dla niej długie spacery, nie pobiega za piłką. Ale nie to jest najważniejsze - Kasetka to wspaniała, wierna, pogodna sunia, która wciąż ma nadzieję, że schronisko nie będzie dla niej "ostatnią stacją". Kasetka jest spokojna i zrównoważona, nie narzuca się, nie dopomina się o uwagę. Będzie nieabsorbującą towarzyszką, do szczęścia potrzeba jej tylko ciepłego posłania, krótkiego spaceru i własnego człowieka, który jedną decyzją odmieni jej los. Smutno patrzeć, jak pies o tak fajnym charakterze gaśnie w schronisku. Kasetka zgadza się z innymi psami i suczkami, jest całkowicie niekonfliktowa. Kontakt w sprawie adopcji: 662 743 219 lub 608 088 298; mail: fantomina@wp.pl Może coś skorygować, dołożyć, wyrzucić...?? A może ktoś napisze nowy tekst?
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
anett replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='dorobella']... Anetka spróbuj maści baneocin i smaruj mu ranę, na receptę nie kosztuje więcej niż 20 zł. Może coś na podwyższenie odporności, może przeszedłby sok z aloesu. U nas błąka się bezdomny pies wielkości ONka, mix. Zadzwoniłam, żeby go odłowili. Widać, że ma problemy z chodzeniem, może stawy.[/QUOTE] Pono dostaje zastrzyki domięśniowe z solcoserylu + dalacin C + 2-3 razy dziennie zmiana opatrunku: moczenie w mydle antybakteryjnym + maść robiona na zamówienie m.in. na riwanolu bo rana musi być stale odkażana... ale jest poprawa:multi: już nie widzę kości i tłuszczu:multi: Dorotka a odłowione psy z TG trafiają do Miedar?? :-( nie ma już go?? jakby był daj znać proszę, może cudem coś by się znalazło... -
Też na to liczę Dorotko:lol: Nic tak dobrze nie robi na wszelkie choróbska jak swój człowiek na wyłączność:loveu: A ludzie bardzo konkretni, Czarodziejka już chyba opisywała, że od rozmowy ze mną do spotkania u Niej minęła chyba godzina - coś podejrzewam, że już w trakcie naszej rozmowy jak tylko poznali kierunek wsiedli do samochodu i ruszyli do Donia:D:D Belu przepraszam, umknęło mi, dr nie uznaje ludzkich zamienników ale mogę jeszcze dopytać, dzięki:lol:
-
[quote name='DONnka']... Idealnie byłoby, gdyby to już nowa pańcia Donia mogła zabrać go w piątek na konsultację do dr Niziołka w Łodzi Ta adopcja to byłby najprawdziwszy cud na dogo - a przynajmniej dla mnie !!!! Rzadko się modlę, ale znowu chyba poproszę św. Franciszka o pomoc :modla: :modla: :modla: No to chyba wymodliłaś Kochana;) Nowa rodzinka Donia (!!!) zabierze go na konsultacje w piątek do dr Niziołka:multi: I chcieliby zabrać Donka do domu jak najszybciej - najlepiej jutro... tzn. dziś (wtorek):crazyeye: Mamy się zdzwonić, wstępnie mówiłam o środzie bo nie wiedziałam jak Donio będzie się czuł po punkcji i wolałam dać mu dzień na obserwację. Ale jeżeli nie będzie niepokojących symptomów to mógłby jechać dziś - najpóźniej jutro żeby miał też chwilę, żeby się oswoić z nową Rodzinką przed wyjazdem do Łodzi. Jeszcze kilka słów o Rodzince Dona - Państwu odeszła ukochana sunia, która przegrała z nowotworem; mieli w życiu dwa ONki i teraz chcą świadomie dać dom psu, który nie ma szans na adopcję - staremu i choremu, któremu nie wiadomo ile czasu zostało... właśnie naszemu Doniowi:modla: Dom z ogrodem + 4 koty ; pies mieszka w domu a podczas nieobecności Państwa ma przebywać w ogrodzie - dzisiaj już kupili i przywieźli specjalnie nową ocieplaną budę, żeby Donek mógł się schować i poleżeć podczas pobytu w ogrodzie. Zgadzają się na wszystkie procedury, są świadomi miesięcznych kosztów leków - nawet wspomniałam, że gdyby zaistniała sytuacja, w której nie będą w stanie czegoś kupić Donkowi mają mnie poinformować i pomożemy - tylko, żeby Donek bezwzględnie dostawał wszystkie zalecone leki - Pani podziękowała ale stwierdziła, że nie będzie takiej potrzeby, są przygotowani na koszty... Niech mnie ktoś uszczypnie...:shocked!:
-
Też uważam, że skarbonka powinna mieć osobny wątek. Pozostaje jeszcze do ustalenia forma pomocy tj. zwrotna czy bezzwrotna? ja proponowałabym wsparcie bezzwrotne a wysokość uzależniona od stanu skarbonki i potrzeb biedaka Inga czy konto będzie można podawać na fb czy nk? to bardzo ważne bo można byłoby też tam poszukać wsparcia... szczególnie na fb, gdzie mnóstwo osób zaangażowało się w pomoc Duszkowi
-
W końcu porozmawiałam z dr, niestety skoro takie dawki leków nie działają zalecił punkcję i spuszczenie jak największej ilości wody... przy pozostawieniu podwyższonych dawek vetmedinu i furosemidu. Czarodziejka umawia wetki Dr zalecił również badania moczu (możliwa infekcja dróg moczowych) i podanie antybiotyku ze względu na wysokie leukocyty a więc stan zapalny ale to trochę w ciemno... W piątek mógłby przyjąć Donka w Łodzi, spróbuję wszystko załatwić...
-
LUPUS, nie zdążył na swoją jedyną i ostatnią szanse, za TM :(
anett replied to malvaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z akcją ogłoszeniową szczególnie na fb czy nk poczekałabym aż psy zostaną zabrane... bezpieczniej... Stan Lupusa tragiczny :-(:-( Reks może jechać do DT ale potrzebny jest transport do Kluczborka i karma... -
Skonsultuję jutro wyniki z dr Niziołkiem i wyślę również zdjęcia Donia tylko, że dr telefonicznie nie chce ustawiać leczenia - najlepiej byłoby pojechać na konsultację do znajomego kardiologa w Łodzi bo konieczne są również badania serca... Czarodziejko dasz radę pojechać w tym tygodniu? Spuszczanie płynu to ostateczność tylko jeżeli przy 5 furosemidach nie ma żadnej poprawy to chyba należy z niej skorzystać... Szlag by to:-( tak się cieszyłam, że Donio ma świetny humor, apetyt i siły na zabawę ale nie wygląda to dobrze:shake: a spanie na stojąco to nawet nie chce pisać... Właśnie znalazłam, że dr Niziołek ma w tym tygodniu konsultacje w Łodzi !!!!!!! ŁÓDŹ - 27 - 28 października 2011, (czwartek, piątek)) Lecznica Weterynaryjna 4Łapy, ul. Ciołkowskiego 14, dr.Aleksander Korzeniowski , tel 042 681 05 06
-
To ja dziękuję!:lol: Duszek był absolutnie wyjątkowy... poruszył mnóstwo serc i w wielu pozostanie na zawsze!:loveu: Wyjątkową również miał Rodzinę na ostatni ziemski czas - Nescca uratowała mu życie zabierając Go ze schronu; otoczyła Go taką troską i miłością i walczyła z taką determinacją o każdy kolejny dzień, że również poruszyła serca wielu ludzi! Duszkowa historia to historia z jednej strony niewyobrażalnego ogromu ludzkiej obojętności prowadzącej do bestialstwa a z drugiej empatii, poświęcenia, bezinteresownej miłości... Zastanawiając się nad regulaminem skarbonki trzeba ustalić przede wszystkim: 1. dla kogo ma być przeznaczona pomoc? 2. na co? 3. jaka ma być forma tej pomocy? bezzwrotna/zwrotna/w jakiej części? Nescca mówiłaś, że skarbonka ma głównie pomagać ofiarom ludzkiej bezduszności i okrucieństwa takim jak Duszek Ja bym jeszcze podkreśliła rolę BDT - nie dość, że cenne i rzadkie to dodatkowo niestety bardzo często pozbawione jakiegokolwiek wsparcia i zainteresowania... w przypadku psiaków wymagających kosztownego leczenia względy finansowe mogą przesądzić o szansie takich psów na dom tymczasowy Więc może skarbonka finansowała by leczenie (diagnostyka/zabiegi wet/leki/rehabilitacja) i specjalistyczną karmę weterynaryjną ofiar ludzkiego okrucieństwa pozostających w BDT... ??
-
LUPUS, nie zdążył na swoją jedyną i ostatnią szanse, za TM :(
anett replied to malvaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nescca tak, to te psiaki; dzięki!!!!!!:lol::lol: Jak Lupus już ma miejsce to Reks mógłby jechać:lol: czyli szukamy transportu ? to ok. 240km -
Doberman Bruno za TM [*] dług 1893zł !!!!!
anett replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dla mnie też w pierwszym momencie istniało tylko jedno rozwiązanie ale po rozmowach z kilkoma fachowcami wszyscy byli zgodni, że nie dyskwalifikuje to jeszcze psa... Pewnie, że najprościej byłoby uśpić ale skoro wzięliśmy za psa pełną odpowiedzialność to uważam, że należy dać mu szansę... Z Brunem zgodził się pracować szkoleniowiec z Łodzi, dzięki pomocy Fundacji NiZ udało się dla Bruna załatwić miejsce w hotelu. Przedwczoraj Patryk zawiózł Bruna do Łodzi; jutro spotkanie ze szkoleniowcem - czekamy na ocenę psa. Bruno spokojnie zaaklimatyzował się na miejscu, chodzi na spacery. Oczywiście pociąga to za sobą kolejne koszty:shake: Transport do Łodzi wyniósł 130zł ; hotel 450zł + nasza karma po prostu masakra:-( -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
anett replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Mam nadzieję, że mały znalazł gdzieś bezpieczne schronienie... A ja dołuję maksymalnie - Pono jest po operacji, pękł mu guz na ogonie, rana za cholerę nie chce się goić, wczoraj odszedł mu kawał mięsa ze szwami i na ogonie zieje dziura:-(:-( -
[quote name='Czarodziejka']... Brzuch duży, ale nie jest nabrzmiały. .... Kolację zjadł ze smakiem .... Najważniejsze, że przestał być taki rozpaczliwie smutny. Boże w końcu jakiś promyczek:modla::modla: Czarodziejko możesz podać na wątku lub APSIE na priva konto lecznicy? APSA za badania krwi trzeba przelać łącznie 220zł - 110zł z konta Donia i 110zł za Kasetkę Chyba jutro już będą wyniki... jak ktoś ma dobre układy ze św. Franciszkiem to niech szepnie słówko o Donku... Bardzo dziękujemy Wszystkim za pomoc!!! za wysłane leki i Anuli42 za opłacenie kolejnego miesiąca pobytu Donia u Czarodziejki!!:Rose::Rose::Rose: Ogromne dzięki Kochani:loveu: wierzę, że Don czuje nasze ciepłe myśli i znajdzie siły do walki!
-
Bela zagrożenie nie minie nigdy - niestety przy takiej niewydolności nie ma stanu stabilnego, organizm może funkcjonować dobrze na danych dawkach leków a z dnia na dzień może po prostu nagromadzić się tyle płynów jak teraz... Rozmawiałam wczoraj długo z dr Niziołkiem, to niedzielne pogorszenie to efekt odstawienia wysokich dawek podawanych przez tydzień - organizm b.szybko przyzwyczaja się do zwiększonych dawek vetmedinu i furosemidu i przy próbie powrotu do mniejszych po prostu Donia zalewają płyny... Donek musi dostawać zwiększone ilości leków; 6x5mg vetmedinu i 3 do max5 furosemidu to już naprawdę końskie dawki:shake:; już ciężko coś zwiększać, można jeszcze dołożyć wspomagających leków... Jak tylko będą wyniki badań krwi chcę umówić Dona na konsultację do poleconego przez dr Niziołka kardiologa w Łodzi - będziemy mieć obraz pracy jego biednego serduszka a i dr Niziolek nie chce telefonicznie ustawiać leczenia Praktycznie jedynym wyjściem jest właśnie zwiększanie ilości leków do czasu aż wytrzymają to inne organy, szczególnie nerki:shake: Donek dzisiaj brzuch ma nadal, Czarodziejka mówiła, że podobny jak wczoraj. Wetki też dzisiaj były u innego psiaka, to przy okazji obejrzały i obmacały Donka. Donio dostaje wszystkie leki w zaleconych wyższych dawkach; dzisiaj właśnie dotarła druga paczka z lekami, wczoraj Czarodziejka dokupiła kilka tabl vetmedinu w lecznicy.
-
Wadercia maile ws Dona możesz przekazywać na 7aloha@gazeta.pl Odpowiedziałaś już p. Magdzie? brzmi fajnie:lol: [quote name='Czarodziejka']Don jest bardzo przyjazny. Kwestią zasadniczą jest żelazna dyscyplina w utrzymaniu go przy życiu. Tabletki podawane 3 x dziennie i koszt tego leczenia - ponad 600zł bodajże... .... Koszt podstawowego zestawu leków wynosi ok. 400zł ; teraz za miesięczny zestaw zapłaciliśmy 376zł Mysza zgadza się, wszystko kupione i w drodze - Donek dostawał 2tabletki vetmedinu 5mg x 2 razy dziennie; przy zbierającej się wodzie dr Niziołek zalecił 3tabletki 2 razy dziennie. Bardzo proszę o wcześniejsze info, że leki się kończą bo dostarczenie ich to kwestia kilku dni a Don MUSI dostawać vetmedin; szczególnie przy tak wysokich dawkach nagłe odstawienie może się skończyć tragiczne...
-
Dla Czatusi mnóstwo zdrowia i sił i jeszcze wielu, wielu wspólnych dni dla Was Elżbietko!! A bannerka też nie mam... Betka dzięki:lol::lol: masz już adres? DONnka ja wzięłam teraz 4 opakowania furosemidu więc na razie będzie zapas:lol: Do Czarodziejki jutro będzie wysłane 100szt vetmedinu 5mg, opakowanie benacoru (30szt na miesiąc), 4 opakowania furosemidu i 2 opakowania propranololu. Za vetmedin i benecor faktura jest na 297zł + 20zł furosemid i propranolol w aptece; całość pokryta będzie z wpłat na OTOZ Osobną przesyłką wyślę prilactone bo musiałam zamówić u innego weta; zamówiłam od razu 2 opakowania ale kosztu jeszcze nie znam.