Jump to content
Dogomania

anett

Members
  • Posts

    8488
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by anett

  1. Melduję się u przystojniaka na zaproszenie DONnki:lol: Misiek cudny:loveu:
  2. [quote name='dorobella']Anetka pamiętasz młodego chłopaka pracującego na nocki, który chciał zaadoptować Aresa ? Mnie się nie podobało, że najpierw będzie w nocy w pracy, a potem będzie odsypiał i nie będzie miał czasu dla psa. Facet odpuścił. A Ares ma super dom, na który było warto czekać. [B]Znajdzie dobry dom.[/B] [URL]http://tablica.pl/oferta/-bialy-idealny-psiak-rodzinny-ID8krB.html[/URL][/QUOTE] To ja wiem tylko kiedy...???:wallbash:
  3. Czarodziejka ma problemy z netem; wizyta u Donia przełożona na środę. Dzisiaj dotarła przesyłka dla Donia - vetmedin 1,25mg x 2 opakowania i prilactone jak dobrze zapamiętałam od Pani Marzeny z Warszawy - bardzo dziękujemy!!:Rose::Rose: Ponieważ Donek musiałby dostawać po 15 tabl. takiego słabszego vetmedinu podaruje je innemu sercowemu staruszkowi Misiowi u Czarodziejki, a prilactone Czarodziejka przekaże DS.
  4. Świetne bannerki! dzięki DONnka:lol::lol: [quote name='nicolaczek']A jeszcze w kwestii formalnej: można już ogłaszać Reksa prawda? pytam, bo znajomy się nim zainteresował, ale to jeszcze na razie nic pewnego.[/QUOTE] Wśród znajomych można szukać jak najbardziej ale szerzej jeszcze Reksa nie ogłaszam - w tym tygodniu podjedzie znowu do Reksa wetka na szczepienie, na razie wścieklizna, za kolejny tydzień - dwa wirusówki i za kolejne 2 kastracja. Jeżeli pojawiłby się zaufany, znajomy DS - kastracja może być w nowym domu. Reks trochę się rozkręca, bardzo nie lubi innych psów i robi straszny rejwach jak widzi rezydentów. Do ludzi bez zmian, łagodny, daje sobie zrobić wszystko, ma smarowane uszyska i już wyglądają lepiej. Wcina suchą karmę i nie chce nic innego, zostawił nawet chleb z kanapki!! Garnek zastąpił poduszką i teraz cały czas lata z poduchą w pysku; niestety tak jak myślałam to zachowanie takie obsesyjne świadczące o silnym, długotrwałym stresie; tak jak brak uwagi i słaby kontakt na początku ale mam nadzieję, że będzie coraz lepiej:lol:
  5. Romka jeszcze raz dziękuję za wizytę:lol: No nic szukamy dalej... kurcze niby nie wierzyłam ale szkoda bardzo, że dalej to nie to... ehhh
  6. [quote name='tripti']przy tej latopspirozie chodziło mi o część schroniska gdzie są np te chude sunie, tam jest najwięcej szczurów, najwięcej chudych psów, część Ilanki jest w betonach tam praktycznie nie chodzą szczury poza tym psy nie mają biegunek, wymiotów, wyglądają dobrze, natomiast część Desy jest też w zupełnie innym miejscu. ....[/QUOTE] a w jakiej części był Reks??
  7. do kwoty...? jakiej? częściowego zwrotu... tzn. jakiego? Inga jak dla mnie wystarczające są proste, ogólne zasady : dla kogo i na co. Wiem, że inne skarbonki ustalają np. procenty zwrotu i limit kwoty pomocy, ale Duszkowa Skarbonka ma służyć wsparciem dla psów przebywających w BDT, które niestety z reguły mają bardzo ograniczoną pomoc nie tylko finansową ale również organizacyjną i ogólnie cieszą się małym zainteresowaniem dlatego ja zrezygnowałabym zarówno z wymogu deklaracji stałych jak i zwrotu. Co do wysokości kwot - nie mam pojęcia jakie limity należałoby określić? finansowaniu podlega wyłącznie leczenie i w jednym przypadku psiak będzie potrzebował leku za 150zł a w drugim operacji ratującej życie za 1500zł ... Po co od razu stwarzać jakieś sztuczne ramy? Wydaje mi się słuszniejsze indywidualne rozpatrywanie poszczególnych przypadków tym bardziej, że pomoc uzależniona będzie i tak od możliwości skarbonki.
  8. Matko dzisiaj był koszmarny dzień:-( Donio najpierw przeszedł drogę przez mękę do Łodzi, prawie nadaremno bo wizyta niewiele wniosła - diagnoza: stan Donka się pogarsza należy zwiększyć dawki leków. Po krótkim odpoczynku Pani pojechała z Donkiem do Piotrkowa do kliniki - tam niestety totalna porażka - wet ściągał 200ml płynu przez ponad pół godziny w dodatku gdy pies stał!! Po tym wszystkim zlitowały się wetki od Czarodziejki, które pojechały do domu i ściągnęły Donowi kilka litrów - za co ogromnie dziękujemy!!:Rose::Rose: Donek po wszystkim odzyskał apetyt i zjadł obiadokolację:lol:
  9. Cudownie wieści!!!!:multi::multi::multi: Strasznie się cieszę!!! Powodzenia kochany psiaku:loveu::loveu: i nareszcie imię masz odpowiednie;)
  10. A jeszcze nie ma konta Pati? DONnka zaraz wyślę Ci nr tel Patrycji jakbyś mogła przedzwonić i poprosić o numer, ok? Reks z każdym dniem trochę lepiej - wczoraj odwiedziła go Lilka z Waldkiem i mówili, że pies jest mało kontaktowy, nie reaguje na przywoływania, zastanawiali się nawet czy on słyszy bo nie reagował na żadne gwizdy i klaskania. Dzisiaj podobno był bardziej kontaktowy i zainteresowany otoczeniem:lol: Stres powoli opada. Do ludzi jest miły i łagodny ... chyba, że się zrobi głodny:evil_lol: no nie oczywiście to tylko dziecięcy wierszyk... jest bardzo łagodny a głodny jest cały czas:shake: pochłania wszystko - dostaje małymi porcjami kilka razy dziennie - żadnych wymiotów i biegunki. Dzisiaj przyszła karma, Mysza jeszcze raz wielkie dzięki!! Była też dzisiaj wetka - wg niej uszy są pogryzione, Reks ma przepisaną maść; poza tym brak niepokojących symptomów wymagających dalszej diagnostyki na już. Za tydzień wetka przyjedzie go zaszczepić; oczywiście gdyby się działo coś niepokojącego może podjechać w każdej chwili.
  11. Mysza no co Ty, ważne, że Reks bezpieczny:lol:; nie mogę sobie darować, że dla Lupusa pomoc nadeszła za późno... [B]Tripti[/B] wiadomo jak długo Reks był w tej mordowni? Ma na szyi rany jak od jakiejś zaciśniętej pętli... Dzisiaj jest u Reksa wetka, sprawdzi również czy pies nie ma czipa. Aha, wpłaty na Reksa można wpłacać na konto OTOZU [B][FONT=&quot]Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ "ANIMALS" Inspektorat w Lublińcu [/FONT][/B][FONT=&quot] Bank Spółdzielczy nr konta 35 8457 0008 2006 0081 7813 0001 z dopiskiem "dla Reksa z mordowni" [/FONT]
  12. Niestety nie ma dobrych wieści po wizycie... Wodobrzusze jest ogromne; dr zalecił ściągnięcie ok. 10 litrów i dalsze zwiększenie dawek leków, które najwyraźniej przestają w ogóle działać... Najgorsze jest to, że w gabinecie nie wykonali punkcji odsyłając Donia bo nie był umówiony !!!!!!!!!!!! Dla mnie to karygodne, żeby lekarz odmówił zabiegu tak choremu psu !!! pozbawiając go możliwości chociażby monitoringu pracy serca podczas zabiegu i narażając na kolejne cierpienia podczas dalekiej podróży !!! Pani umawia weta do domu; Czarodziejka miała rozmawiać jeszcze raz ze swoimi wetkami, żeby pojechały do Donia...
  13. Dziewczyny zobaczcie proszę projekt nowego wątku Skarbonki Duszkowej; proszę o uwagi i propozycje Duszek zasnął... zasnął po miesięcznej walce o każdy kolejny dzień... zasnął kochany, wtulony w Człowieka poruszając wcześniej serca bardzo wielu ludzi i otwierając ich oczy na tragedię zwierząt... Duszek pies odratowany w ostatniej chwili... skrajnie zagłodzony, wyniszczony, z wieloma ranami, bliznami, zjadany żywcem przez larwy much... [FONT=&quot] Inspektorzy OTOZ ANIMALS wezwani do psa, mimo iż przez lata widzieli skrajne przejawy bestialstwa, nie zetknęli się ze zwierzęciem w tak tragicznym stanie...[/FONT] [FONT=&quot]Duszek nie był ofiarą zwyrodnialców z marginesu społecznego [/FONT][FONT=&quot] [/FONT][FONT=&quot]- za niewyobrażalne męczarnie i cierpienie Duszka [/FONT][FONT=&quot] [/FONT][FONT=&quot]odpowiedzialni są zwykli, 'porządni' obywatele, [/FONT][FONT=&quot] [/FONT][FONT=&quot]którzy widzieli błąkającego się przez prawie rok psa [/FONT][FONT=&quot] [/FONT][FONT=&quot]i nie udzielili mu żadnej pomocy...[/FONT] [FONT=&quot] W hołdzie pamięci Duszkowi narodził się pomysł Skarbonki, która wspierać będzie ofiary ludzkiej bezduszności i okrucieństwa[/FONT].. [FONT=&quot] Pomoc dla Duszka przyszła za późno...[/FONT] [FONT=&quot]uratujmy razem te, które nadal cierpią i czekają... [/FONT] [FONT=&quot][/FONT][FONT=&quot]Zasady funkcjonowania Skarbonki:[/FONT] [FONT=&quot][/FONT] [FONT=&quot]1. [/FONT][FONT=&quot]Pomoc przeznaczona jest na finansowanie leczenia ofiar ludzkiego okrucieństwa przebywających w bezpłatnych domach tymczasowych[/FONT] [FONT=&quot]2. [/FONT][FONT=&quot]Finansowaniu podlega leczenie (diagnostyka, zabiegi weterynaryjne, leki, rehabilitacja) i specjalistyczna karma weterynaryjna[/FONT] [FONT=&quot]3. [/FONT][FONT=&quot]Pomoc jest bezzwrotna a kwota uzależniona od potrzeb psa i możliwości skarbonki[/FONT] [FONT=&quot]4. [/FONT][FONT=&quot]Pies musi mieć wątek na dogo z czytelnie prowadzonym rozliczeniem[/FONT]
  14. DadaM to możesz stworzyć jakiś nowy tekst??;) Kasi przydałby się na pewno preparat na stawy, znacie coś dobrego, skutecznego w przystępnej cenie?? może? http://www.kar-ma.pl/arthro-ha-90-tabletek-o_645.html?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2011-10&utm_content=645#nclid=8924581764682610e6089c9c7b588d1f
  15. Super, już piszę PM, dzięki!!:lol::lol:
  16. Dorotko molestuj kogo możesz:cool3: byle tylko skutecznie;) Potrzebna wizyta pa koło Łowicza...
  17. Każdy ma prawo do własnego zdania natomiast uważam, że o życiu psa powinien w takim przypadku decydować specjalista. To behawiorysta powinien ocenić czy atak psa był 'bez powodu' a w związku z tym na ile jego zachowanie będzie przewidywalne w przyszłości... Bruno dostał szansę i mam nadzieję, że słusznie. A póki co mamy masakrę finansową - zero kasy, długi prawie 2000zł !!! i nie wiadomo czy adopcyjnego psa w hotelu; jeżeli adopcyjnego to kiedy ?? A ponadto nikt nie chciał łagodnego, fajnego 5-6letniego Bruna to mamy coraz starszego psa z takim incydentem w życiorysie...:flaming:
  18. Zdjęcia będą na pewno;) Dzisiaj pani właśnie mówiła, że narobiły fotek Doniowi, więc opowiedziałam im o dogo i mam nadzieję, że Dom Donka zaloguje się na forum i będziemy mieli relacje i fotki z pierwszej ręki:lol: A póki co Czarodziejka wybiera się w niedzielę w odwiedziny i też obiecała fotorelację:lol: (tak na marginesie, po pierwszej rozmowie telefonicznej zapisałam numer jako DomDona :lol:) Jutro wizyta u dr Niziołka o 9.30, potrzeba dużo dobrych myśli!!! Donek na razie nie chce wchodzić do domu; jak już wszedł to pogonił koty odzyskując nagle wszystkie siły witalne i sprawność:cool3:
  19. Po adopcji Donia nie ma rzeczy niemożliwych;) Czas na Groma:lol::lol:
  20. [quote name='Vutz']Poczekaj chwilę z tą karmą... na wyniki badań... REKS ma jakąś kasę, chyba w spadku po LUPKU... część osób chciała podarować ją REKSOWI. Jak wyjdzie, że ta droga karma jest niezbędna to najwyżej będzie się myśleć o tym potem... i jakoś kupi się choćby na początek... Zaczekaj na wyniki badań.[/QUOTE] Na razie Reks nie będzie miał badań krwi bo wetka stwierdziła, że wyniki będą niemiarodajne, wykażą wyniszczenie organizmu i tyle; Trzeba odczekać tydzień - dwa i go trochę odkarmić Reks je, raczej pochłania co dostaje i normalnie się załatwia więc wystarczy normalna karma średniej jakości. Vutz jak przyjedzie wetka obejrzy Reksa dokładnie i poszuka tatuażu, ale nie mam pojęcia czy ma czytnik.
  21. Wysłałam PM, tak na razie bytowa, mam nadzieję, że nie wyjdzie nic specjalnego... Najważniejsze, że normalnie je i się załatwia
  22. Po nocy wszystko w porządku - Reks jest spokojny, do ludzi bardzo łagodny i kochany; noc przespał spokojnie, teraz wyleguje się na kanapie (ma w boksie;)). Karmiony jest małymi porcjami - nie ma biegunki ani wymiotów; Będzie dzisiaj odrobaczony i odpchlony, wetka przyjedzie jutro. Wygląda jakby był pobity, jest cały obolały. W DT będzie mu b.dobrze - ludzie siedzieli wczoraj z nim 2 godziny w kojcu, żeby nie czuł się samotny i zdezorientowany w nowym miejscu:lol: dzisiaj pani wzięła specjalnie urlop, żeby mieć go na oku. DT ma dwa swoje psy, na razie chłopaki obszczekują się przez płot; trudno na razie cokolwiek stwierdzić jak Reks będzie zachowywał się do innych psów; na wszystko będzie czas.
  23. [quote name='malvaaa'] ... uszy są w kiepskim stanie, koniuszki są nadgryzione, nie wiem czy to pchly czy cos, trzeba to sprawdzic... a czy ten dt ma internet? bedziemy mialy codziennie jakies info?[/QUOTE] Ja mam kontakt tel. z DT i będą stałe relacje i info o Reksie. Reks był dzisiaj umówiony w lecznicy ale ponieważ strasznie się wszystko opóźniło załatwiam transport na jutro do weta - DT nie ma samochodu - jeżeli się nie uda, w piątek przyjedzie do Reksa wetka. Reks musi być przede wszystkim odrobaczony i odpchlony, no i trzeba się zorientować co wywołuje tą bolesność. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok... Najważniejsze, że Reks już poza tą mordownią... Rano zadzwonię jak tam chłopak po nocy.
  24. No właśnie całkiem niedaleko:lol: ale to Czarodziejka wybiera się chyba w weekend na herbatkę do Donia:lol:
×
×
  • Create New...