Jump to content
Dogomania

stonka1125

Members
  • Posts

    5057
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stonka1125

  1. [quote name='andzia69']Buba na spacerach zachowuje się ok, do momentu, kiedy obcy nie podchodzi - wtedy obserwuje, gdy ktoś obcy wyciąga rękę - Buba zaatakuje...taka juz jest frania...ale my wszyscy ją kochamy i nikt nigdy nie myślał o jej pozbyciu się ani o uśpieniu...była wzięta po 3 mies. koczowaniu w lesie, gdzie przed wakacjami została wywalona, po jednorazowej próbie adopcji, która się nie udała została u nas...i ta jej "obrona" to jej jedyna wada...ciężko, ale się da z tym zyć...[/QUOTE] Dokładnie tak opisywała to szaft, opiekuna nigdy nie pogryzł
  2. [quote name='andzia69']z tego co wyczytałam nigdy nie wykazał agresji do opiekunów...no chyba, ze coś przeoczyłam[/QUOTE] W pierwszym domu pogryzł domownika, ale kobieta traktowała go wyjątkowo wrednie, tłukła packą na muchy, laczkiem, cały czas go czymś odganiała i tłukła bez sensu. Ja pogryzł pierwszą, przeszedł obserwację, w trakcie obserwacji szaft z tż-em zdecydowali się na adopcję. U szaft były zdaje się dwa incydenty i jeden u Jamora. Ja wiem, że odpowiedni opiekun sobie z nim poradzi, Jamora nie zjadł przez rok, ale skąd wziąć takiego ????
  3. Aja [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-W4eIDRRHoX8/TixAzSTM-VI/AAAAAAAAOzw/tN09UMrTVFQ/s512/DSC08964.JPG[/IMG] Nora [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-hUk7b0rSAoQ/TixBg7ZbteI/AAAAAAAAO0E/RV3dMlz03AI/s512/DSC08953.JPG[/IMG] Balto [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-e03GOs0wJkk/ThRqclOV2FI/AAAAAAAAOW0/53YHNw-n0Co/s640/balto.JPG[/IMG] Nono [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-xmTv2HQQd9U/Tiw_wpib79I/AAAAAAAAOzQ/DhZFT7GE_kw/s512/DSC08972.JPG[/IMG]
  4. Neron jest już szczęśliwie po amputacji łapy i czuje się z tym świetnie. Zdjęcia wkrótce. Odeszły od nas na druga stronę tęczy: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-jBikzzPSwHc/TixnKrbgIhI/AAAAAAAAO3Q/Cgt1tsV0lUo/s576/DSC03863.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Re14CAvm774/TixnLXtSITI/AAAAAAAAO3U/mD0U73OYM9w/s512/DSC07788.JPG[/IMG] Cały czas radość przeplata się ze smutkiem, na miejsce jednego wyadoptowanego trafiają kolejne trzy...:(:(:( Lotos [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-tf-Vd9s4b0Q/Tiw--7SfVsI/AAAAAAAAOyc/0UL02scvtVk/s512/DSC08935.JPG[/IMG] Maluchy [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-icVk2twNajU/Tiw9MP_OCUI/AAAAAAAAOxs/ANz9SAKL9qA/s512/DSC08876.JPG[/IMG]
  5. Jest ok, ma swoich ludzi w końcu i naprawdę widać że jest zadowolony :)
  6. Krotoszyniaki również witają ! Krotoszyniaki również witają ! Szczekaja już po holendersku :) Gumiś, Frania, Sabcia, Kiara, Bono, Tobi, Pestka, Misia Powitanie z nowymi właścicielami mozna zobaczyć Klikając w link: [URL="http://www.dutchyadoptions.com/Reisverslagen/Juli.html"]Reis van 08 juli - 10 jul[/URL] W kolejce do zmiany narodowości :) Morusek [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Tar8QEObjvY/TiBMuUyIzxI/AAAAAAAAOmw/9tMysIZmn-A/s720/DSC08818.JPG[/IMG] Poker [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KfdWQYrN7xQ/TeDpWQ9hZWI/AAAAAAAAM1s/GH4U4H_Er3g/s512/DSC05959.JPG[/IMG] Oraz dwa tofikowe szczeniaki (obecnie w hotelu dla zwierząt w Krotoszynie) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-fHOxiALFY3o/TixiuMn3HYI/AAAAAAAAO2c/Zvix0DJqSYg/s640/DSCF8875.JPG[/IMG]
  7. [quote name='agaga21']sytuacja faktycznie fatalna. aż się nie chce wierzyć, że to taki nadal trudny pies. czy rok u jamora nie spowodował zmian w jego zachowaniu? przecież on jest bardzo młodziutki jeszcze..[/QUOTE] Jamor sobie z nim świetnie radzi, pies jest zdyscyplinowany, uwielbia towarzystwo innych psów, ruch i jedzenie, Jamor z nim biega, pływa, wszystko jest ok, taki dom stały jest potrzebny dla Mundka, osoba zdecydowana, która nie da sobie wejść na głowę, będzie potrafiła zdyscyplinować Mundka, nie może się go bać, Mundek nie może wyczuć wahania w postawie właściciela bo to wykorzysta, to nie jest typ psa do przytulania, to pies który musi mieć wyznaczone granice, zapewnioną odpowiednia ilość ruchu, absolutnie nie jako pierwszy pies, nie dla ludzi, którzy chcą po prostu psa kochać, to pies dla kogoś kto cały czas będzie z nim pracował, Jamor mówi że dla kogoś doświadczonego nie będzie to trudne, Mundek jest bardzo skupiony na człowieku, wykonuje polecenia. U Jamora też zdarzył się incydent z atakiem, lekkie draśnięcie, tylko dzięki szybkiej reakcji nie stało sie nic gorszego, ale mogło, zaatakował...Wystarczy odrobina niezdecydowania, słabości a Mundek może kogoś skrzywdzić. Dlatego zależy mi na zweryfikowaniu jego zachowań w innym środowisku, pod okiem kogoś kto zna ttb, muszę podjąć decyzję, jakakolwiek ona nie będzie jest mi naprawdę trudno. Nie po to go zabrałam z domu gdzie był bity, nie po to szukałam nowego i utrzymuje go prawie rok w hotelu żeby teraz tak po prostu odpuścić, najnormalniej w świecie nie jestem w stanie tego ogarnąć sama.
  8. Fatum nadal nas przesladuje, Mundek nadal u Jamora. W zwiazku z tym ze nie stac nas na utrzymanie Mundka nie stać nas tez na podróż po niego, to cała wielka wyprawa, do tego muszę zawsze załatwiać opieke dla naszej ósemki psów i piatki kotów. Trafił się akurat transport suni ze schroniska opłacany przez nowych państwa dletego postanowiła za jedny zamachem zabrać Mundka. Wszystko dokładnie dograne i zaczęło się...Najpierw dzień przed wyjazdem auto Zuzi skasował jakiś jełop przyczepą kempingową, decyzja była prosta, pożyczamy od kogoś, no to w pożyczonym przegrzewała się chłodnica, pożyczamy kolejne, jedziemy wszystko ok do diabelnego Błaszkowa. Urwała się rura wydechowa, latanie po mechanikach no ale oczywiście zaden tego nie zrobi, zaczęłyśmy naprawiać same, zdjęłyśmy peknięta gumę, kupiłysmy nową i nie byłysmy w stanie jej założyć...Masa nerwów, straconego czasu i w końcu udało nam sie znaleźć mechanika, złoty człowiek :) Naprawił i nie chciał pieniędzy :) Było juz za późno żeby jechac do Warki, poza tym nowi właściciele suni wyjechali z Warki w naszą stronę. Mundek nadal u Jamora. Nie wiem co dalej i jak tylko bedzie taka mozliwość to odbieram go, poza tym na jego miejsce jest juz kolejka chętnych. Jeżeli chodzi o moje prośby o pomoc to było ich wiele, nie tylko tutaj, były tez na fb, rozsyłałam do osób z facebooka zajmujących się bullowatymi, było wydarzenie, tez rozsyłałam do kogo się dało, nie wiem jak jeszcze mogłabym prosić o pomoc... Wyczerpałam możliwości, nawet z fb pomocy udzieliła tylko moja znajoma...On jest u Jamora rok, cały czas miał ogłoszenia, niewielu dzwoniących po informacji o pogryzieniu rezygnuje, poza jedna panną która miala juz psa z fundacji ast ale umarł, nie wiem na co nie wiem jak, dzwoniłam do astów i osoba z którą rozmawiała nie wiedziała o jakiego psa chodzi. Po wielu rozmowach zdecydowałam że Mundek tam trafic nie może, dziwni ludzie, dziwne zdjecia w profilach na portalach społecznosciowych. Mimo tego ze Mundek jest dla nas dużym obciążeniem nie moze trafić gdziekolwiek, jest niebezpieczny, wielokrotnie pisałam że potrzebny ktoś z doświadczeniem, ktoś kto będzie w stanie zweryfikować jego zachowania. Jamor mówi że Mundas to duży dzieciak, ciapa tak śmieszna, ale przecież wrócił z adopcji mimo szkoleń, mimo tego ze trafił do naprawdę świetnych ludzi. No i Mundek nie może "wrócić" do schroniska, on nigdy w schronisku nie był. Nadal nie wiem co dalej, nie wyobrazam go sobie w naszym stadku...Nie wyobrazam sobie tez sytuacji gdyby miał kogos pogryźć po ewentualnej adopcji, a szaft może o tym cos powiedzieć. Nie znam jego stosunku do kotów a mam ich w tej chwili 5 w tym 8 tygodniowe maleństwo po operacji, bezsensem jest zamykanie go i izolowanie od reszty, to jeszcze zadnemu psu na dobre nie wyszło, nie mam pomysłu co z tym wszystkim zrobić. Najlepszym wyjściem byłby doświadczony dt, warunki domowe, można by wtedy zweryfikować jego zachowanie w takich warunkach.
  9. [quote name='wojski76']hello, chciałem zapytać czy są jakieś wieści o niewidomym Feliksie?[/QUOTE] Feliks to żarłok jakich mało, podkrada jedzenie ze stolika, może i nie dowidzi ale z węchem wszystko ok :) Tupta sobie po schronisku i czeka na ludzi. Rany były dość głębokie dlatego nadal jest trochę strupków i skóra w nie najlepszym stanie, ale ogólnie ok. Żyje i jest naprawdę takim śmisznym, słodkim staruszkiem.
  10. Jedziemy jutro po Mundka do Jamora, nie wiemy co dalej, wielokrotnie prosiłam o pomoc finansową dla niego, dt, cokolwiek. Nie stać nas na utrzymywanie go w hotelu i tyle, nie może tam dłużej zostać.
  11. [quote name='Rodzice Maciusia :)']Stonko, czy przesyłka do Ciebie doszła? Bo wykasowałam już tamten bazarek z subskrypcji i nie wiem :)[/QUOTE] Tak, dzięki, nie wiedziałam że są takie ładne:):):)
  12. On naprawdę wygląda na zadowolonego i zrelaksowanego i nie omieszkam sprawdzić tego w realu :) Mam nadzieję że fiorsteinbock uda się w sierpniu odwiedzić micha i zda nam relację naoczną :) nie wiem czemu tak na niebiesko mi to wyszło...
  13. [quote name='Isadora7']Lodziu masz taką rzewna minkę na ostatnim zdjęciu :([/QUOTE] Za to na wcześniejszym nie:diabloti:
  14. Mam nadzieję ze w końcu jakaś królewna się objawi i będzie kochała Miszaka.
  15. O żesz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  16. Przedziwne jest to, ze najwięcej do powiedzenia mają osoby które wcześniej nie odzywają się na wątkach. Michu trafił do domu gdzie kocha się zwierzęta, wizyta z pewnością będzie. Teraz możemy sobie pogdybać, jak to fajnie by było gdyby Michu trafił do hotelu, bo przecież nie do domowego tymczasu, czy tak trudno pojąć, że on do mieszkania się po prostu nie nadaje, a na pewno nie od razu. Michu nie chce wejść nawet na werandę! No to trafia Michu do hotelu i.........siedzi i tak w boksie, w budzie, jako jeden z co najmniej dwunastu ( a w nowym domu jest jednym z czwórki i pozostałe psy są w świetnej formie chociaż niemłode). Ma zapewniony ruch ( w ds też to ma), ma jedzenie ( w ds również) i czeka, czeka, czeka. Tak jak wiele innych starych albo i nie. Proszę Omi, pomóż znaleźć im domy, takie jak chcesz, superowe, gdzie nie będą kręcić nosem że pies stary i niedługo umrze a oni tego nie zniosą bo tacy wrażliwi, gdzie ktoś zechce starego, wielkiego psa i będzie go stać na ewentualne leczenie. Pewnie masz na oku setki takich domów, to poproszę jeden dla Miszy http://www.dogomania.pl/threads/138091-Misza-poza-schronem-stan-fatalny-zobaczcie-zdjAE-cia-potrzebna-kasa-na-leczenie , w hotelu od października 2009, marzyłabym dla niego o takim domu do jakiego trafił Michu chociaż wiem ze ma fantastyczną opiekę w hotelu, ale miałby w końcu swojego człowieka...Michu juz ma, Misza nadal czeka, jakoś chętne domy nie walą się drzwiami i oknami mimo ogłoszeń, wydarzenia na fb i rozsyłania gdzie sie da, duzy stary pies bez domu............ Dodam tylko, że w schronisku krotoszyńskim jest setka psów, stłoczona w kojcach na 630m2 betonu, w tej chwili Michu ma do WŁASNEJ dyspozycji 2500m2 sadu.......Dla mnie to i miłość pani Micha wystarczy.... I moje ulubione:) Więcej w albumie: https://picasaweb.google.com/stonka1125/MichuDsFotoAnetta#
  17. Krowie kupy sa fajne :):):):):):) Zdjecia, zdjęcia!!!!! Niekoniecznie krowich kup:):):)
  18. No robię w edycja zaawansowana i kiszka....
  19. No nie mogę zmienić tytułu, pomocy!!! Zapomniałam jak to się robi albo coś się pozmieniało..........
  20. Nikt nie dzwoni??? Widzę że agusia też zrobiła ogłoszenia, wiec Baj ma dwa pakiety i cisza???
  21. Mnie też sie wydaje że taki błysk w oku widzę, jeszcze troszkę niepewny, ale widać że będzie dobrze, myślałam ze zaszyje się w budzie a tu Michu spaceruje i obsikuje:) Więcej w moim picassie, dla tych którzy nie mają fb :) https://picasaweb.google.com/stonka1125/MichuDsFotoAnetta
  22. Oj jaka królewna :) a bąki owszem zabójcze, zapodała nam w samochodzie:) No to Mimi szybko rozpoczęła nowy etap w życiu, tak naprawdę zaczął się on już wtedy, kiedy ten jełop wywalił ja z worka w schronisku, bardzo się cieszę:)
  23. no nie, świeżutki jest sprzed pół godzinki:):):)
×
×
  • Create New...