Tak sobie myślę ,że mała chyba nie ma szczęścia:-(
Gdybym nie wchodziła do boksów ,to nie wiedziałabym że taka kruszyna istnieje wogóle. Ale jakie to smutne ,że ona wogóle nie chce wyjść z budy....
Płaczę ze szczęścia jak to widzę .Zośka gruba zadowolona no i jeszcze ta piłeczka kto by pomyślał,że ona kiedykolwiek czegoś takiego doświadczy ,ale warto było tyle czekać .
Gajowo a jak tam zaświadczonko ,o które prosiłam????:cool3:
Dzwoniła do mnie ta kobieta w sprawie Funi i Magdusi ,bardzo rozsądna osoba ma się odezwać po dokładnym przemyśleniu sprawy .Ma chęc na Funię ,ale los Magdusi też nie jest jej obojętny także czekam ma się ze mną kontaktować.
[quote name='Koperek']Czyli wychodzi na to, że ino kasę trza uzbieać, tak?? A może jakiś rabacik dla schroniskowej dzioszki??[/quote]
Ja wiem czy ino to /?? a domu dla niej przecież nie ma dalej.Myślę że za150 zł by ją wysterylizował ale co dalej:shake:
KOperek i w tym jest cały ambaras ,że nie potrafie tego uczynić.Jedyne co potrafię to wstawić zdjęcia na forum,ZAraz idę spać ,więc jutro tu zajrzę:oops: