Jump to content
Dogomania

funia

Members
  • Posts

    14694
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by funia

  1. W nocy jak i w dzień powtórka z rozrywki ..Ja rano wstaje i jestem nie przytomna ...:shake:
  2. [quote name='ranias']No tak, pogoda fajna, dzień długi, ludziska łażą..Zawsze się znajdzie ktoś, komu wszystko przeszkadza i będzie drążył, i nie odpuści..Ja mam daleko za domem sąsiadów z gatunku tych wrzeszczących, kiedy jestem na podwórku słyszę ich rozmowę....Jak zaczynają się kłócić, najczęściej wchodzę do domu...W tym momencie sąsiadka zagląda na mnie przez firankę...Czasem mam ochotę pokazać jej język..Nasze okna dzieli szerokość 2 wjazdów do domów, niedawno jej syn przyciął tuje i chyba zrobiło sie jej przy okazji prawdziwe okno na świat.... Dołożę do obróżki 100zł, przelać na Twoje konto funiu czy Marcelkowe?[/QUOTE] Dziekuje kochana . na razie moze niech będzie to w fazie zbierania .A jak uzbiera się pełna kwota to przelejecie na moje konto i ja kupie . Oby to nie trwało długo ...
  3. [quote name='Becia Lublin']pozdrowienia od Borysa :loveu: [IMG]http://i42.tinypic.com/30c9a8j.jpg[/IMG][/QUOTE] Ale ładny !!!!!!!!!!jak mis polarny !
  4. [quote name='Aimez_moi']A moze jeszcze wszystko sie jakos ulozy?.........??[/QUOTE] Nie ,nie ułozy sie problem bedzie narastał . W zimie i na jesien było ok .Okna zamkniete mieli .Ludzie juz tak nie łazą ...kazdy mysli aby wejśc do domu napalic i isć spać a w lecie ....Non stop grile ,krzyki ,piski ,młodziez podpita łazi do rana a Marcel ma raj .....A ja mam gechenne ...
  5. [quote name='ranias']I co tu napisać....Czasem jest tak,że wszystko fajnie się układa... aż do czasu.A ranczo jest daleko od domów?[/QUOTE] Niby nie, bo do najblizszych zabudowan jest 600 metrów a po skosie slychać nawet rozmowy ludzi z ostatniego domu i to własnie ich non stop obszczekiwał tam Marcel ale z racji odleglości oni mieli to gdzies .A głos Marcela szedl echem .... To jedyni sasiedzi bo z tzrech innych stron sa tylko pola i lasek .Jest tam cudnie !!
  6. Noc jak zwykle pobudka o 2 w nocy pęd do boksu i przewrót majowy by pozganiac zwierzata w domu bo Marcel nie toleruje nikogo w pokoju . Na ranczo na razie nie pojedzie bo nie ma komu tam jeżdzić bez przerwy . W kazdym razie jestem w desperacji i któras noc mam zarwaną . Prosze jesli ktoś moze coś dołozyc do tej obrozy to będe wdzieczna .To naprawdę nie łatwa sytuacja . Ta wariatka łazi pod plotem i zagląda .Mam ochotę uzyć słów niecenzuralnych w jej kierunku .
  7. [quote name='ranias']Mnie to się marzy dom na odludziu. Nie wiem czy takie życie byłoby akurat tym czymś, ale chciałabym spróbować....[/QUOTE] Ja zyłam tak trzy lata w hoteliku. Nie da się ....Uwierz.Pomimo,ze masz to co kochasz to brakuje ludzi ,rozmów i zwykłego zgiełku czy odgłosów przejerzdzajacych aut. Cisza i piekne widoki w pewnym momencie moga doprowadziac też do depresji . jestesmy ,,zwierzetami ,,stadnymi i choc czasem narzekamy na ludzi to jednak bez nich na dłuższą metę nie dajemy rady ... Ja mam cos takiego ,ze odkąd jestem w domu z psami to mam wstręt do rancza gdzie jest cudnie i spokojnie .Jakos po prostu te trzy lata w odosobnieniu wpłynęly na mnie w taki sposób ,ze nie jade tam z chęcią .
  8. W nocy znowu tragedia .....ja wymiekam .A on w domu nie chce byc tylko sie tłukł całą noc i drapał w drzwi ... Duzo gówniarzy łazi po nocy i głosno rozmawia .A dlla niego to powód to jazgotu . Nie wiem ,chyba do czasu zakupienia obrozy musze zawieżć go na ranczo ...Pojadę dwa razy dziennie zobaczyc jak tam się ma .Bo innego wyjścia nie ma .Róznie było ,ale to co odstawia teraz jest bardzo trudne . Ja w kazdym razie co noc nie spię bo czuwam i ostatnie dni mam wyczerpujące. PS .zmarł kolejny kociak . Pozostałly juz tylko dwa .Też są chore ale mają silniejszy organizm.
  9. Dostałam 130 zł na karmę za maj.Potwierdzam równiez 50 zł ,które zaliczam jako dług za zakup Kiltixa. dziekuje . Jest także 30 zł od Locaibenio . Zbliża się szczepienie i odrobaczanie więc tą częscią pokryję kwote 60 zł ( 45 zł kombajn plus 15 zł odrobaczenie).
  10. Było w miare ,ale ja po pierwszym szczeku biegne i zabieram do domu ...ale to rozwiązanie krótkotrwałe . niestety ,ale tej starej lapie przeszkadza nawet w dzień. Ja sie w dzień nie martwię ( trochę tylko ) bo pies ma prawo szczekac w dzień ale Marcel robi to non stop i jest to tak przerażliwe ujadanie ,ze po prostu jest problem ..... Myśmy sie przyzwyczaili ale niestety sąsiedzi nie... Choć wydaje mnie się ,ze ona przesadza . Obroża zalatwi sprawe . Dziękuje ze chcecie pomóc .To ważne . Nie wiem tylko kiedy uda mi się obfocić fanty bo jest ich sporo a na to potrzeba kilka godzin.
  11. I taką ,ale ta droższa [URL]http://allegro.pl/antyszczekowa-obroza-psa-wibracyjna-z-cert-ecma-i3308576733.html[/URL]
  12. Znalazłam taką i ma super opinie . kosztuje 199 zł . [URL]http://allegro.pl/obroza-antyszczekowa-psy-do-60kg-petainer-t-900-i3301837824.html[/URL]
  13. Wybrałabym tą ,ale nie wynika z opisu czy jak pies jest sam to urządzenie samo sie uruchomi na szczekanie czy trzeba uzyc pilota ...Bo jesli trzeba uzyc pilota to odpada .Bo przecież nie będe w nocy latac z pilotem .Potrzebne jest takie urzadzenie ,które na dzwiek szczekania skrci psa w tej sekundzie wtedy efekt jest pelny i pies skojarzy to od razu.
  14. dZI,EKUJE.tYLKO NIE WIEM KIEDY SIĘ ZBIORE BO MAM NA dT KOCIAKI maleństwa strasznie chore sieroty .Dwa juz zgasły .Dwa walczą... Sprawa pilna więc musze się zebrac .Ale na pewno nie wystarczy z tych moich fantów na takie kwoty ....
  15. Od 350 zł do 1000zł .... Wyczytalam ,ze te pryskane mogą nie zdać egzaminu przy grubej i dłuzszej sierści ...a taka właśnie ma Marcel . Tak musialaby byc drgająca lub wysyłająca impuls ,który jest przenoszony na psa w postaci szczypnięcia lub tym podobnego . Nie jestem za takimi metodami ,ale jeestem w kropce a chyba to lepsze niż zmiana jego miejsca pobytu bo cięzko by mu było i to przecież weteran. Ale musicie mnie zrozumieć nie mam wyjścia .Mysle ze gdyby sie oduczył z taką obroża mozna by było na przyszłosc jej nie uzywać . Oczywiście mówimy o porzadnych obrożach z atestami ,któire są gwarantem jakości i bezpieczenstwa. Moja znajoma z Wa-wy kiedys musiała taka kupić bo groziła jej eksmisja . Jej pies dawał non stop przez 3 godziny .Poszły skargi do wspólnoty ,potem na policje i uratowała ja obroża. Byla tak zdesperowana ,ze szukała mu juz domu nowego .Ale teraz jest okey .
  16. NIESTETY Stasio malutki czarny kotek zgasł dzisiaj rano ...:-( Zostały tylko dwa. Kotka i koteczek .Już własciwie nie mam nadziei ....
  17. Dzisiaj około 1 w nocy zerwalam sie i na bosaka pobiegłam do boksu do Marcela bo zaczynał poszczekiwać i zabralam go do domu .Ale inne psy sąsiadów szczekały nadal bo jak to we wsi zawsze coś tam jest do obszczekania . Ale na stałe nie moze spac w domu bo mam koty i inne psy .Marcel musi mieć swoje miejsce bo on rzuca sie nawet na suke jak podejdzie do jego miski lub budy .Ma silne poczucie swojej własnosci i walczy jak lew ! Nie wiem co bedzie bo topór wojenny został podniesiony więc wesoło nie bedzie ,(podejrzewam ,ze Policja niedługo zjawi sie u nas ) Myslalam o obrozy antyszczekowej tej co pryska w nos sprayem przy szczekaniu ale jest strasznie droga .... Moze jednak warto by było ja kupic bo teen stres i cisnienie jakie temu towarzyszy jest spore. Mam sporo rzeczy na bazarek ,mogłabym porobic foty i komuś podesłać . Mysle ze trzeba się za to wziąc ....
  18. [quote name='ranias']No to może być nieciekawie....Moja sąsiadka nie lubi żadnych zwierząt, a moich w szczególności.Koty przegania, a kiedy zaczyna szczekać któryś pies, bardzo szybko otwiera okno i wali laską w parapet- blaszany z okrzykiem " do budy". Moje koty bezczelnie włażą jej na okna, a przez psy- nie sypia.[/QUOTE] Boje się nocy ....
  19. Dziewczyny jest problem i to spory .... Dzisiaj sąsiadka urzadziła mi aferę ,ze ma dosyc szczcekania ...ze nie śpia przez moje psy ze osiem razy wstawała ,!!!Ma tego dosyć ....Mam coś z tym zrobic bo jak nie .... Jestem roztrzęsiona i znerwicowana przez ta starą ...lapę i nie wiem co zrobie .,... Marcel jest niestety straszny pod tym względem ...Ja dzisiaj nic nie słyszałam .A sen mam lekki więc nie wiem ... Ale wiem ,ze on potrafi w nocy nawet dawać .... Myslałam ,zeby się kłócić ale sie uspokoiłam ... Nie wiem co to bedzie z tym ...Bo problem będzie narastał ....
  20. Teraz wieczorem zjadł pasztecik animondy ,Nie wiele ale balsam na moje serce...
  21. [quote name='agusiazet']Ta sunia, rozkładająca się na budzie jest słodka:) Czy ona jest mała i faktycznie przyjacielska?[/QUOTE] jest wielkości nieduzego jamnika w tej chwili .'Jest przesłodka i proludzka .Aż piszczy na widok człowieka i cały czas nie spuszcza z oczu . 'Mam nadzieje ,ze kupi kogoś swoją ciepła natura !Oby nie czekała zbyt długo ...
  22. Dzieki ,ze o nim myslicie ! I pewnie dzieki temu zamiast leżącego ciałka zastałam rano rozdartą i krzyczącą paszcze kociaka !! Niestety malo zjadł raczej polizał .... O 10 jade do weta .
  23. [quote name='malawaszka']są zdjęcia wszystkich pozostałych tam psiaków?[/QUOTE] Tak ,ale nie miałam czasu wstawic bo mam cztery sieroty 5 tyg.kocieta z tego wczoraj jedno umarło .... Kolejny ma objawy a pozostałe dwa sa obserwowane . Jak znajde chociaz chwilke to wstawie reszte .
  24. [quote name='andegawenka']:-( http://img818.imageshack.us/img818/8782/p6100625.jpg Myszeczka nie dała rady . Wiecie jakie to straszne patrzec jak takie małe ciałko walczy a Ty nie mozesz pomóc .... Myslałam ,ze dowioze i wetka ja postawi na nogi ....:-( Będe ja pamietać bo była cudna .:placz: Czarny Stasio też walczy ...ale widzę ,ze ma sie lepiej niż koteczka . Boje się tylko ,zeby jutro rano nie zastać tego samego co dzisiaj ..... Mari23 ,dziekuje i wierze ze przezyja .Martwię się o swoje koty bo starsznie sieje ten wirus .Jest ogromnie zarazliwy .
×
×
  • Create New...