Skoro z toba Funiu spędził czas i się otworzył po chwili, to będzie jak z Muszką. Totalne wycofanie w schronie, a poza nim radość.
Trzeba go zgłosić do fundacji:cool3:
Tak jOGI tylko dziwi mnie ,ze ten pies w ogóle nie wychodzi przez tak długi czas ,jego światem jest tylko i wyłącznie buda .
Muszka troszke jednak sie przemieszczała po boksie ,o nim niestety świat nic nie wie:shake:
Obserwowalam juz wiele przypadków w schronie,psy wycofane i w depresji ,ale takiego psa nie widziałam .Jeden bedzie sie snuł po kątach ,drugi leżał w jednym miejscu ale tak jak on sie poddał ? Straszny jest jego przypadek bo on juz sie poddal i na nic nie czeka....