-
Posts
14694 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by funia
-
Dzisiaj o 19,15 Marcel mój kochany dziadunio odszedł za zawsze ....Byłam z nim do końca,odszedł głaskany i przytulony,,,,,zasnął bardzo spokojnie .Była z nami też Handzia ,której dziękuje ogromnie za wsparcie psychiczne. Pomimo ze formalnie nie miał domu to dla mnie był moim psem .Niestety ostatni czas pokazał ,ze nie moge pozwoilić by cierpiał .Tam gdzie jest bedzie biegał i czekał na nas wszystkich.Dziekuje wszystkim ze obecnosc na watku .Taka ekipa jak tutaj rzadko sie zdarza,Uciekam bo nie mam siły pisać .Ostatnie zdjecia wyśle Raniaskowi na messengera .
-
Witajcie . U Marcela stan jest coraz gorszy . Starosc odciska nieublaganie swoje pietno ... Robilam mu niedawno badania krwi zeby sprawdzic jak to wszystko wyglada . Najbardziej poleciala watroba . Reszta jak na jego wiek jest w miare ... przyjmuje teraz na stale leki od bolu bo chodzenie , stanie lub podniesienie sie z pozycji lezacej sprawia mu trudnosc i ból. Dostaje tez lek na stawy i watrobe . Robie wszystko co moge by do konca czul sie komfortowo . Serce mi peka jak biedny juz ma problem z utrzymaniem rownowagi ... apetyt ma i ladne kupy wiec chodzo tylko o to aby zyl bez bolu . Milosci mu nie zabraknie . Martwie sie bardzo ale nic nie poradzimy bo nieuchronne zbliza sie malymi krokami . ...... ostatnie faktury od weta sa wieksze bo doszla biochemia oraz leki przecwbolowe i na watrobe .Oraz na tarczyce ktora regularnie dostaje od dluzszego czasu . Dzisiaj palilismy grilla po poludniu i dziadulek dzielnie asystowal przy nim .Zapach zwabil go bezblednie . Nie slyszy juz zupelnie nic biedaczysko a wzrok to juz chyba tylko kontury widzi .... ehhh plakac sie chce ..
-
Argo mial kiedyś kamienie w przewodach moczowych. Zostalo to udrożnione . Za jakis czas znowu zrobily sie kamienie . Wet zrobil wiec zabieg pod narkoza . Polegal on na zrobieniu mu tej dziurki wlasnie ktora od tamtej pory sika. Gdyź jak wet powiedzial moze mu sie to powtarzac . I bez sensu jest robic mu za kazdym razem . Zrobil wiec to co uwazal za najlepsze . Pamietam ze jakis czas musial jesc royala karme dla nerkowcow. Potem juz normalna .
-
Perełko wpadłaś tutaj jak meteoryt nie wiadomo skąd i po co .... Skoro chcesz brać udział w dyskusji to przeczytaj wątek a potem wypisuj swoje filozofie ,zyciowe . Argo zaatakował już dwukrotnie moja kotkę .Raz ledwo uszła z życiem ( są zdjecia po operacji ) i drugi kiedy straciła ogon .( tez sa zdjecia ) . Argo przy nas nigdy nawet nie próbował tego robić ,Wiadac było jednak ,ze zapedy ma ale czuł respekt.Swoja ,,robote robił jak miał sposobnośc .PO PROSTU .
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
funia replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
zDJECIA CUDOWNE .....bAJECZNE .... Przespałam swoje deklaracje ...Wpłąciłąm 30zł .za Trzy miesiace .Na dniach wpałce reszte . -
skoro mamy 300 to brakuje 550zł a nie jak piszesz 680 zł . Miałam tam ,,swojego psa ,,DOstał super warunki i opieke a docelowo został Magdy psem !!wygrałam los na loterii wtedy ...ehhh.Maks jest jej ulubionym psem. JA nie byłam osobiscie ale mój znajomy owszem ,Jest tez Marzenka od owczarków ,która stale trzyma psy u Magdy.Zaraz przypomne sobie nick z dogo ... Nie posyłałabym go gdybym nie była pewna tego miejsca .Przeciez to tak jakbym oddawała włąsnego psa.....
-
CZy ktoś próbował kontaktować się z Ladymonia ? Umowe hotelowania musi podpisać osoba indywidualna.Nie organizacja .... CZy macie jej aktualny nr telefonu ? POstanowiłąm nie naciskać już wiecej na miejsce do którego pojedzie Argo .Nie mam prawa wymagac od was tu obecnych bo wiem ,ze koszt transportu jest ogromny . Chce jak najlepiej i takie miejsce wyprosiłam .Bo miejsce u MAgdy jest na wage złota . KIeruje się sercem a powinnam bardziej rozumem.DLa mnie to ogromne przezycie .Smierc w takich okolicznosciach ukochanego kota i oddanie Argo po tylu latach ....niestety nie mam wyboru jak wiecie i robie to by wiecej sytuacja się nie powtórzyła.A ,ze sie powtórzy to kwestia czasu ... Daje na poczatek 100 zł na transport .