Jump to content
Dogomania

owca

Members
  • Posts

    373
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by owca

  1. widzę, że w tym towarzystwie większość woli spędzać święta przed komputerem niż z rodziną... (a prezenciki to się odebrało co??? ;) :D ) ...i oczywiście jak zawsze poznaniaki zdominowały temat! :D ... a oleg ty się ciesz - widzisz, że dziewczyny temperamentne, sam nie dałbyś wszystkim rady! ;)
  2. [B]figazmakiem - [/B]jutro będę wiedziała czy jedziemy, jeśli pasuje ci miejsce w C klasie z twoim i naszym (2os) psiakiem (55 w kłębie) ;) ...mieliśmy zacząć w bydgoszczy, ale może się wyrobimy :roll:
  3. o allegro pisałam nie tylko o psach "w typie", ale również takich z metryczkami z hodowli, które nie wiem dlaczego chcą zranić własne zwierzęta... mam nadzieje, że mimo reklamy, przed sprzedażą psiaka robią z chętnymi jakiś wywiad... :-( odnośnie tvn. co prawda dzisiaj w tvn-ie zachęcano do adopcji, ale wczoraj cały dzień (tvn24) trąbili o tym, żeby nie kupować zwierzaków pod choinkę i proszono o przemyślenie decyzji, jaką jest kupno/przygarnięcie zwierzęcia. Poza tym apelowano także, by "nietrafne prezenty" zgłaszać do straży dla zwierząt, bądź schronisk. a miss redaktor - fantastyczna babka, gratuluję tej pani! juhu! :shake:
  4. ufff... wreszcie dotarłam do jakiś postów, które wyjaśniły mi co to za zlot i kiedy mniej więcej ma się odbyć :p my się też na zlot piszemy!!! :) tak jeszcze mogę poinformować, że gdyby ktoś był chętny na spacer z psem po wystawie (w Bydgoszczy) to parę psów (i właścicieli :D) spotyka się na polance w Myślęcinku (jakieś 25min spacerkiem przez las - od Zawiszy)
  5. przejżyj sobie allegro - nawet hodowle reklamują swoje szczeniaki jako "super prezent pod choinkę" :shake:
  6. Dravin o rasach możesz poczytać więcej np. na stronie Storat'u, albo (z tego co się orientuję pan zieliński również tam należy) grupy psów ratowniczych ochotniczej straży pożarnej. Pies nawet nie musi być rasowy, ale gdybyś był zainteresowany udziałem ze swoim weimarem - mogą się pojawić opinie, że w związku z tym, że nie ma podszerstka, może się nie sprawdzić w trudnych warunkach - musisz się już sam dowiedzieć, najlepiej wysyłając maila. (tu podają boksera i dobermana, więc nie sądzę, żeby to był problem) My będziemy próbować jak tylko dorośniemy;D
  7. tak czy siak spóbujemy:) chcę go (a raczej nas:D ) sprawdzić, a ta bydgoska będzie pewnie naszą pierwszą i ostatnią w szczeniakach... nowa ruda - śliczna! ;) [COLOR=black](tam może dodam, że bać to on się raczej nie powienien - od małego robimy dworce, środki transportu, mieszkamy przy stadionie (kibice), nawet byliśmy na psich zaprzęgach, także halą się nie martwię - tylko tym, że będzie mi się wyrywał do innych psich uczestników :-/ )[/COLOR]
  8. [quote name='Darvin']ja bym się nie stresował, na pierwszej wystawie w szczeniakach z moim było dużo psów (CACIB Poznań) i Demon nawet się jakoś strasznie nie bał tyle że był zdezorientowany i z racji że ja byłem najbliższą mu osobą to tulił się i grzecznie wykonywał polecenia :D z czego wiem wszystkie psy tak mają w nowym otoczeniu ;)[/quote] :D no to mam nadzieję, że pies się troszkę zestresuje;) bo to typ miłośnika innych zwierząt, co prawda ćwiczymy w grupie, ale i tak się boję, że jak ruszymy to będzie bardziej zainteresowany innymi psiakami niż tym, że ja w ogóle stoję obok i coś do niego mówię :D w każdym razie bez skrojonego boczku na wystawę się nie ruszam :D
  9. z owczarkiem szwajcarskim. w niedzielę będę, ale już bez psa:) znak rozpoznawczy? dla mnie ok - będę miała aparat, więc mogę "oznaczonym" fotki też postrzelać :D hmm... może ustalimy jakiś kolor ubrania/elementu + z jaką rasą + gdzie i o której godzinie psy wchodzą na ring... potrzebna będzie lista:roll: ...skomnplikowane? :evil_lol:
  10. my będziemy w sobotę, pierwszy raz w szczeniaczkach. po raz pierwszy młody zobaczy tyyyle psów i taki tłok - spodziewam się tragedii :lol: także jak ktoś zobaczy wariatkę biegnącą za swoim 29 kilowym "szczeniorkiem", zaczepiającym wszystko co się rusza, albo coś jeszcze gorszego, czego nie mogę sobie wyobrazić - to mogę być ja! :oops:
  11. o tym samym właśnie pomyślałam, pies ma 8 lat, jest spory, może zaczynają się problemy ze stawami... (jeśli tak (tu: powrót do weta)- może arthroflex pomoże)
  12. może dam ci nadzieję: mój poprzedni owczarek gonił koty, a przynajmniej jednego poturbował tak, że w efekcie złamał mu łapę i pewnie zagryzłby go gdyby nie nasza reakcja. Później moi rodzice "dostali" od zanomych "super prezent" czyli właśnie małą kotkę... i pies z kotem żyły sobie razem w zgodzie i spokoju. [B]ALE[/B] ten owczarek był diabelsko posłuszny, (a swoją drogą kot strasznie zaczepialski) starał się tego kota nawet nie zauważać, często sam wychodził z pokoju, kiedy wchodził do niego kot i naprawdę po baaardzo długim czasie zostały razem [B]same[/B]. (tu jeszcze może info: owczarek poruszał się tylko po parterze - od zawsze miał "zakaz" wchodzenia na piętro; kot oczywiście łaźił gdzie chciał, więc zawsze mogły sobie poprzebywać 'osobno') [B]morał z tego taki:[/B] ćwicz posłuszeństwo (i wprowadź zakaz zbliżania się/reagowania na koty/króliki/ptaki/zające/jeże/cokolwiek), bo mała jest szansa, że twój piesio pokocha inne zwierzątka. tyle przychodzi mi na myśl...
  13. może wyrzucę pytaniem z kosmosu ;) ale daję: napisałaś, że na początku pies zachowywał się dziwnie gdy wychodził z "innymi" osobami. Czy masz zaufanie do tych osób? Może parę razy gdy był na spacerze spotkało go coś przykrego? Masz pewność, że żadna z osób, która z nim wychodziła, go nie uderzyła, szarpała nim za smycz, rzucała kamieniami, nie wiem, zmuszała do czegoś nieprzyjemnego... cokolwiek co mogłoby wywołać najpierw lęk przed spacerami z obcymi, a potem lęk przed spacerami w ogóle??? Gdyby mój pies zaczął się z nieznanego mi powodu dziwnie zchowywać, też pierwsze co bym zrobiła to ruszyła do weta.
  14. zgadzam się z dziewczynami. najprawdopodobniej suka poczuła sie zaniepokojona waszymi wizytami (i kombinowaniem przy jej legowisku, a może nawet przy jej dzieciakach) i po prostu przeniosła szczeniaki w "bezpieczniejsze" miejsce. raz już widziałam pewnego lata sukę biegającą z 6-stką swoich maluszków... i podejrzewam, ze całe to stadko było "dzikie". Sama nie wiem czy to dobry pomysł, ale jesli znalazłybyście jej nowe legowisko, może warto by było (jeśli to bezpieczne, bo suka jest lękliwa, a wy macie warunki) zabrać całe stadko do domu/schroniska (tu zależy jak wyglądają schroniska w waszej okolicy) ? W takim wypadku jednak trzeba się zastanowić - czy narażać sukę na stres i zmianę otoczenia, w tej właśnie chwili (np może nawet zabić własny miot) czy, jeśli jest bezdomna, zaryzykować tym, że (oczywiście jeśli przeżyją) staną się "stadem dzikich psów"...
  15. Z teo co mi się wydawało, to zarówno osoba której pies zniknął, jak i osoba która psa znalazła muszą dać ogłoszenie w gazecie/ dobrze by było gdyby to była gazeta wydawana w całej polsce, a ogłoszenie musi się ukazać 3 razy? .... Nie wiem skąd i czy dobrze - w razie czego mnie poprawcie - ale jakoś tak kojarzę, że to wystarcza jako dowód sądowy, że poszukiwało się właściciela/psa. Jeśli masz książeczkę zdrowia/zdjęcia to powinno wystarczyć - możesz wezwać policję, jeśli ustalisz dane osoby, możesz też z tą osobą porozmawiać, ale jeśli masz pewność, że pies został skradziony, nie ma pewnie sensu zaczynać "dzień dobry, jak się cieszę, że znalazł pan mojego psa!" ... jeśli nie - postaraj się być delikatna - pamiętaj, że ci ludzie zaopiekowali się twoim psem i pewnie też włożyli w to trochę serca... (jeśli wiesz co to za osiedle, możesz porozwieszać na nim ogłoszenia z fotką, albo popytać pobliskich weterynarzy - może znajdzie się ktoś życzliwy) Ja wam powiem, że parę lat temu, ktoś ukradł nam suczkę-jeszcze małego szczeniaka z ogrodzonego terenu ...i znaleźliśmy ją 4lata później!!! :lol: suczka była specyficzna (maść, klapnięte ucho), przybliżony wiek również się zgadza, więc mamy pewność, że to ona, ale [B]NIC[/B] nie zrobiliśmy. Właścicielce też nic nie powiedzieliśmy, z rozmowy dowiedzieliśmy się, że jej córka znalazła ją ledwo żywą pod blokiem (pewnie się komuś znudziła :angryy: ) i ją przygarnęli. Fajnie natomiast wiedzieć, że ma dobrze, żyje i zobaczyć jak się dziecku wyrosło ...i spasło:)
  16. wysłałam jeszcze info do sm i regionalnych gazet. Wczoraj o 9:00 nie było już ani martwego ani żywego szczeniaka. Została tylko suka.
  17. zobaczę jutro co da się zrobić. nie wiem czy SM była - martwy szczeniak cały czas leży gdzie leżał...
  18. Nie mogę mieć pewności, że zostały zagryzione, bo nie byłam naocznym świadkiem. Wiem, że wychodziły swobodnie poza teren ogrodzenia do parku, gdzie wyprowadza się mnóstwo psów. Wnioskuję to również ze zniknięcia pierwszego szczeniaka następnego dnia po tym, jak słyszałam dochodzące stamtąd przeraźliwe piski i krzyki faceta z psem. [SIZE=1](faceta mogę opisać po jego psach, czasem mijamy się w parku, ale nie sądzę, żeby się przyznał, że to jego pies pogryzł innego)[/SIZE] Ciało będzie leżało tam pewnie do jutra, aż ktoś przyjdzie "do pracy" i zorientuje się, że brakuje jednego psa. Jak pisałam, szczeniak/i w mojej subiektywnej ocenie [B]nie [/B]wyglądały na chore czy głodzone.
  19. został już tylko [B]jeden[/B] szczeniak. dziś znalazłam kolejnego zagryzionego. ...nie dziwię się, że szczekają na inne psy, po tym czego były świadkami... zdjęcia poniżej. sm co najwyżej wlepi mandat za ogrodzenie - psa nie odbierze. gdyby ktoś chciał podarować ostatniemu życie można go zobaczyć na przeciwko stadionu zawiszy, z chodnika z żółtymi barierkami prowadzącej na most gdański. (skrzyżowanie modrzewiowej-gdańskiej) wszystkie trzy: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/419/123acdef1933f863med.jpg[/IMG][/URL] ostatni żywy szczeniak: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/304/f7b5851401937697med.jpg[/IMG][/URL] ciało: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/418/2c0e397b6d5a67e1med.jpg[/IMG][/URL]
  20. my będziemy, bo mamy na wystawę jakieś 100m od domu haha :cool3: :)
  21. ...podejrzewam, że gdyby chciał trzymać 3 (czy pierwotnie 4) owczarki to przygotowałby dla nich jakieś miejsce. Wrzuciłam ogłoszenie, bo sądząc po tym jak widuję te psiaki, to po prostu mają zapewnione spanie i coś do jedzenia - nigdy nie widziałam nikogo przy tych psach... [B]więc [/B]może po prostu facet (właściciel/ka) jest z tych "leniwych" i samemu mu się nie chce dawać ogłoszeń, a chętnie by się pozbył ciężaru, gdyby pojawił się ktoś chętny i zapytał. teraz jeszcze jakoś jest, gorzej będzie za 2-3mies kiedy szczeniaki podrosną i przestaną się mieścić w jednej budzie. Trochę się przestraszyłam, jak zobaczyłam drugiego malucha poza ogrodzeniem ( nawet mi przeszło przez myśl czy by go nie złapać pod pachę i nie wrócić z nim do domu... :roll: o ja niedobra! ;)). Nie chciałabym, żeby skończył jak poprzedni. Z nikim z "firmy" nie rozmawiałam, jak już kogoś widzę, to jakiś pracowników, przechodzących przez plac. Pewnie trzebaby było od nich wyciągnąć nr telefonu do "szefa" i zapytać... Po południu mogę zrobić fotki, a w poniedziałek spróbować wyciągnąć nr tel (weekend)
  22. niedaleko mnie "firmowa" suczka w typie [B]owczarka niemieckiego[/B] mieszka na lince przywiązanej do ścianki boksu z [B]dwoma szczeniakami[/B] ok [B]3 miesięcznymi[/B]. [SIZE=1](były trzy ale jeden został najprawdopodobniej zagryziony w czasie jednej ze swoich wycieczek poza teren firmy - słyszałam tylko straszne piski malucha i krzyki pana, który szybko uciekał potem ze swoim bullowatym, a następnego dnia było już o jednego szczeniaka mniej)[/SIZE] niby ktoś się potem dziurami w płocie zajął, ale dwa dni temu znowu jeden szczeniak obszczekiwał nas z parku poza ogrodzeniem... wszystkie psy mieszkają w jednej budzie, jednak dzieciaki rosną, a na dworze coraz chłodniej... psy wyglądają na zadbane - w sensie zdrowe i najedzone, ale nie wiem czy ktoś się nimi interesuje, szczepi, szuka im nowego domu etc... są śmiałe, czujne - gdy ktoś się zbliża (bynajmniej z innym psem ;-)) cała trójka podszczekuje. ...a może ktoś z okolic [B]Bydgoszczy[/B] szuka owczarkowatego szczeniaka? (jeśli tak, poproszę o info na pw - wyślę adres)
  23. niedaleko mnie "firmowa" suczka w typie [B]owczarka niemieckiego[/B] mieszka na lince przywiązanej do ścianki boksu z [B]dwoma szczeniakami[/B] ok [B]3 miesięcznymi[/B]. [SIZE=1](były trzy ale jeden został najprawdopodobniej zagryziony w czasie jednej ze swoich wycieczek poza teren firmy - słyszałam tylko straszne piski malucha i krzyki pana, który szybko uciekał potem ze swoim bullowatym, a następnego dnia było już o jednego szczeniaka mniej)[/SIZE] niby ktoś się potem dziurami w płocie zajął, ale dwa dni temu znowu jeden szczeniak obszczekiwał nas z parku poza ogrodzeniem... wszystkie psy mieszkają w jednej budzie, jednak dzieciaki rosną, a na dworze coraz chłodniej... psy wyglądają na zadbane - w sensie zdrowe i najedzone, ale nie wiem czy ktoś się nimi interesuje, szczepi, szuka im nowego domu etc... są śmiałe, czujne - gdy ktoś się zbliża (bynajmniej z innym psem ;-)) cała trójka podszczekuje. ...a może ktoś z okolic [B]Bydgoszczy[/B] szuka owczarkowatego szczeniaka? (jeśli tak, poproszę o info na pw - wyślę adres)
  24. [I]"Postawiłabym raczej na art 9 dotyczący zwierząt domowych: 1.Kto utrzymuje zwierzę domowe ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi (...) umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała (...) 2. Uwieź, na której trzymane jest zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi zapewnić możliwość niezbędnego ruchu."[/I] tyczy się to zwierząt mieszkających we wspólnej budzie??? niedaleko mnie "firmowa" suczka w typie owczarka niemieckiego mieszka na 2m lince przywiązanej do ścianki boksu z dwoma szczeniakami ok 3miesięcznymi. [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1](były trzy ale jeden został najprawdopodobniej zagryziony w czasie jednej ze swoich wycieczek poza teren firmy - słyszałam tylko straszne piski malucha i krzyki pana, który szybko uciekał potem ze swoim bullowatym, a następnego dnia było już o jednego szczeniaka mniej)[/SIZE] wszystkie psy mieszkają w jednej budzie, jednak dzieciaki rosną, a na dworze coraz chłodniej... niby ktoś się potem dziurami w płocie zajął, ale dwa dni temu znowu jeden szczeniak obszczekiwał nas z parku poza ogrodzeniem... psy wyglądają na zadbane - w sensie zdrowe i najedzone, ale nie wiem czy ktoś się nimi w ogóle interesuje, szczepi, szuka im nowego domu etc... ...a może ktoś z okolic Bydgoszczy szuka dużego szczeniaka? (jeśli tak, poproszę o info na pw - wyślę adres)
×
×
  • Create New...