Jump to content
Dogomania

pokerowa

Members
  • Posts

    44
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pokerowa

  1. Deklaruję 100 zł co miesiąc na DT lub hotelik do czasu znalezienia im domków. Na pewno taką samą lub większą kwotę będzie mogła wpłacać moja sąsiadka, która aktualnie dokarmia te pieski.
  2. Renatko kochana. Ja bardzo Was wszystkich przepraszam, ale miałam wypadek i paskudnie złamaną nogę. Dochodzę do siebie po operacji a w maju mam następną więc wpłacam 400 zł za 2 miesiące.
  3. Jak wyglądają finanse Dżerego za grudzień?
  4. Ja niestety mam psa o bardzo wrednym charakterze. Mój Poker nie toleruje żadnych psów ani nawet suczek. Przez rok była u mnie sunia ze schroniska. Cały ten rok przesiedziała w "areszcie fotelowym". Nie miała prawa zejść z tego fotela bo była awantura. Psina była tak zestresowane, że nawet jak zamykałam chuligana w innym pomieszczeniu to bała się zejść z fotela. On też spędzał całe dnie na pilnowaniu jej i to było nie do wytrzymania dla obojga, bo to już starsze pieski. Ona miała depresję a on nieustanny stres. Ostatecznie sunię zabrała do siebie moja siostra i okazało się, że to bardzo radosna i w końcu szczęśliwa sunieczka. Nie miałoby więc sensu unieszczęśliwianie kolejnego psa.. Dzisiaj wpłacę na Dżerusia.
  5. Witaj Bolesławie ;). A Teresa B. to ja. Też wpłaciłam.
  6. Ja w zeszłym roku wzięłam ze schroniska sunię, która miała być uśpiona a mam w domu takiego 13 letniego chuligana wielkości jamnika i niestety przeżyłam prawie to samo tylko odwrotnie. Sunia prawie rok przeżyła na fotelu bez prawa schodzenia z niego. Mój Poker leżał na progu sypialni i cały czas ją obserwował. Jak próbowała zejść to wprawdzie jej nie gryzł ale z wrzaskiem zaganiał z powrotem na fotel. Gdyby chociaż się jakoś postawiła, to może by przestał, bo tchórz z niego wielki ale ona pokornie wskakiwała na fotel, który stał się jej więzieniem. Była tak przez niego zastraszona, że nawet jak go zamykałam w sypialni to bała się chodzić po podłodze.Teraz sunia jest u mojej siostry i po prostu odżyła. Może chodzić po całym domu, jest szczęśliwa i radosna. A tak chciałam mieć drugiego psa. Myślałam, że pies i suczka dogadają się bez problemu.
  7. Witam. Ja wczoraj przelałam 200 zł. Małe spóźnienie wynikło z powodu urlopu i wyjazdu.
  8. Witam. Nie poker a pokerowa . W pierwszym poście nie uwzględniono mojej wpłaty bezpośrednio na konto Renatki - 400 zł. Tak więc Dżery ma wg mnie 580 zł.
  9. Luka, zrobiłaś bardzo dużo, bo dzięki Tobie zmieni się jego życie. U Renatki odżyje i wierzę, że znajdzie się dom dla niego.
  10. Luka nie martw się. Jak będzie brakować na kolejne miesiące to uzupełnię o brakującą kwotę. Bardzo mi zależy aby ten pies miał godziwe życie i dopóki nie znajdzie domu, zrobię wszystko, żeby nie wrócił do schroniska.
  11. Bardzo się cieszę Renatko, że bierzesz Dżerego. Ja od wtorku wyjeżdżam i nie wiem czy będę miała dostęp do internetu więc poproszę o numer konta to wpłacę za pierwszy miesiąc. Oczywiście potem tak jak pisałam wcześniej co najmniej 100 za każdy następny miesiąc. W miarę możliwości postaram się również pomóc gdyby brakować kasy, żebyś nie miała z jego powodu stresa.
  12. [quote name='Renata5']U mnie na razie sie zatrzymała kolejka,bo Antos zostaje na "dożywociu".Tosia nie wiadomo kiedy pójdzie,bo od pół roku ciszaaa no i jest Kajka.Więcej psiaków nie mogę mieć w domu,tylko 3 .[/quote] Ale jakby Kajka znalazła domek, to jest szansa, że weźmiesz Dżerego? Zapłacę za transport i pobyt dopóki nie znajdzie domu.
  13. Jak by to wyszło, to opłacę także transport bo to taniej niż hotel.
  14. Znajdźcie mu hotelik. Za pierwszy miesiąc zapłacę w całości. Potem deklaruję po 100 zł miesięcznie.
  15. Ja zaraz wpłacę na zorra. Nie wiem tylko kiedy przelew dojdzie. Jakby co, pożyczcie od kogoś na parę godzin.
  16. Coś bym wpłaciła na żarełko dla niego ale gdzie???
  17. Mój mąż zmarł ponad rok temu. Zawsze po południu czy wieczorem dzwonił przed powrotem z firmy, a ja i pies wychodziliśmy z domu i czekaliśmy aż podjedzie samochodem i po spacerze wracaliśmy razem do domu. Teraz gdy wychodzę z moim Pokerem, za każdym razem leci do każdego zatrzymującego się samochodu i przez chwilę cieszy się (albo ma nadzieję), że pan wrócił.
×
×
  • Create New...