Jump to content
Dogomania

mariamc

Members
  • Posts

    3069
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mariamc

  1. Bałagan informacyjny, nieznajomosć prawa weterynaryjnego, popieranie działania hycla, arogancja urzędasów IW przeszła wszelkie granice...... I to nie tylko w sprawie Białogardu, dochodzi Stargard i Darłowo. Czy warto ? Pytanie retoryczne ..... ale jesli hycel mysli,że to koniec , to się myli......Nadal wierzę ,że nikt nie stoi ponad prawem , tylko ... W oparach absurdu…… Gwiazda lokalnego dziennikarstwa , redaktor Głosu Koszalińskiego p. Jakub Roszkowski (qba) napisał artykuł , artykuł?????? Tytuł rzuca się w oczy „ Wła[COLOR=#333333]śc[/COLOR]iciel schroniska pozywa inspektorat weterynarii” Pan Jerzy harłacz nie jest właścicielem schroniska, jest „tylko „ prezesem szemranego stowarzyszenia, które zapożyczyło sobie nazwę od dwóch największych org. TOZ-u , z którego zresztą się wywodzi ( stąd taka przyjaźń i kumoterstwo z inspektorami ) i OTOZ Animals. I tak powstał dziwny twór „Inspektorat - TOZ – Animals”, nazwa wzbudza natychmiastowe zaufanie. Poza tym jako samorządowiec nie może pracować na mieniu gminy, a teren pod klatowiskiem jest własnością miasta. Taki drobny szczególik….. Cytuję artykuł : Co dalej ze schroniskiem "Animals"? Jego szef - Jerzy Harłacz- podał Wojewódzki Inspektorat Wewterynaryjny do sądu. Chce odszkodowania za straty. [COLOR=#333333] [/COLOR] [COLOR=#333333]–[/COLOR] Mam pismo, w którym poinformowano, że decyzja WIW o wykreśleniu mojego schroniska z ewidencji nie jest skuteczna – mówi Harłacz. – Tymczasem gminy z regionu otrzymały informację, też od WIW, że mają nie oddawać do mnie zwierząt, bo schronisko jest skreślone. Narażono mnie w ten sposób na poważne straty. W tej chwili nie mam nawet pieniędzy na kupno karmy. Całe szczęście, schronisko wspierał burmistrz Karlina, za co mu bardzo dziękuję. Ale będę się domagał odszkodowania od WIW za straty. Za ten bałagan ktoś musi ponieść karę – oburza się szef "Animalsów No i kolejne zapytanie…. Czy p. Jerzy Harłacz ma zgłoszoną działalność gospodarczą ?? Czy Inspektorat- Toz Animals ma zgłoszoną działalność gospodarczą ?? NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE!!!!!!! Stowarzyszenie Inspektorat-TOZ Animals jest działalnością non profit…… Szukam więc strat , aby ponieść straty , trzeba mieć zyski. Przynajmniej tak mnie kiedyś uczono. Cytuję artykuł dalej: Tomasz Grupiński, wojewódzki inspektor weterynarii, tłumaczy: – Nie będzie nikomu na rękę, jeśli to schronisko zostanie zlikwidowane. Ale muszą być wprowadzone zmiany, które my zaleciliśmy. W środę, najpóźniej w czwartek przyjedzie do Harłacza komisja, która zbada, czy nasze zalecenia wprowadzono w życie. Jeśli tak, będziemy mogli wycofać wniosek o wykreślenie – mówi. Inspektor przyznaje, że decyzja o wykreśleniu jest rzeczywiście nieskuteczna, ponieważ Harłacz odwołał się od niej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Ale on to zrobił za naszą radą. Daliśmy mu w ten sposób czas na przygotowanie się do ponownej kontroli. A jeśli ta wypadnie teraz dobrze, sprawę będziemy mogli zamknąć – Tomasz Grupiński. Przypomnijmy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Białogardzie najpierw zakazał przyjmowania zwierząt do schroniska, ale gdy stwierdził, że ten zakaz nie jest respektowany, wydał decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji. Jerzy Harłacz odwołał się do WIW, ale ta podtrzymała decyzję. Skarga trafiła więc do WSA, co rzeczywiście wstrzymało decyzję weterynarzy. – W tej sprawie pytał mnie minister, był burmistrz jednej z gmin. Wyjaśniłem sytuację i podkreśliłem, jeśli schronisko wprowadził w życie nasze zalecenia, wniosek o wykreślenie anulujemy – kończy Grupiński. Zmiany zalecone przez WIW są zmianami „ czysto kosmetycznymi”, nawet po ich wprowadzeniu schronisko nadal nie będzie spełniać norm zawartych w rozporządzeniu ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stwierdzenie ,że Harłacz odwołał się do WSW za radą WIW-u po prostu żałosne……. Już widzę dalszy rozwój sytuacji , jedzie komisja , stwierdza ,że jest wszystko „cacy”, uchyla decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji a Harłacz w ramach dobrej współpracy wycofuje pozew sądowy!!!!!!!! Czy za ten bałagan ktoś poniesie karę ?? Tak ! Psy , które już są w schronisku w Białogardzie i te , które w szybkim tempie na nowo je zapełnią aby „ właściciel schroniska „ mógł sobie odbić straty. I w ten sposób historia zatoczyła koło. Powrót do punktu wyjścia, mit zaklinacza i obrońcy zwierząt zabetonowany na amen …… A psy? Żywe fabryki pieniędzy, mają przynosić określony zysk, przecież się nie poskarżą…….
  2. [URL="http://www.dogomania.pl/apps/pbcs.dll/section?Category=czterylapy00"]czterylapy[/URL] » [URL="http://www.dogomania.pl/apps/pbcs.dll/section?Category=CZTERYLAPY01"]Cztery Łapy - Artykuły[/URL] dodano: 22 maja 2012, 16:15 [B]Właściciel schroniska pozywa inspektorat weterynarii[/B] (qba) Co dalej ze schroniskiem "Animals"? Jego szef – Jerzy Harłacz – podał Wojewódzki Inspektorat Weterynaryjny do sądu. Chce odszkodowania za straty. )– Mam pismo, w którym poinformowano, że decyzja WIW o wykreśleniu mojego schroniska z ewidencji nie jest skuteczna – mówi Harłacz. – Tymczasem gminy z regionu otrzymały informację, też od WIW, że mają nie oddawać do mnie zwierząt, bo schronisko jest skreślone. Narażono mnie w ten sposób na poważne straty. W tej chwili nie mam nawet pieniędzy na kupno karmy. Całe szczęście, schronisko wspierał burmistrz Karlina, za co mu bardzo dziękuję. Ale będę się domagał odszkodowania od WIW za straty. Za ten bałagan ktoś musi ponieść karę – oburza się szef "Animalsów”. Tomasz Grupiński, wojewódzki inspektor weterynarii, tłumaczy: – Nie będzie nikomu na rękę, jeśli to schronisko zostanie zlikwidowane. Ale muszą być wprowadzone zmiany, które my zaleciliśmy. W środę, najpóźniej w czwartek przyjedzie do Harłacza komisja, która zbada, czy nasze zalecenia wprowadzono w życie. Jeśli tak, będziemy mogli wycofać wniosek o wykreślenie – mówi. Inspektor przyznaje, że decyzja o wykreśleniu jest rzeczywiście nieskuteczna, ponieważ Harłacz odwołał się od niej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Ale on to zrobił za naszą radą. Daliśmy mu w ten sposób czas na przygotowanie się do ponownej kontroli. A jeśli ta wypadnie teraz dobrze, sprawę będziemy mogli zamknąć – Tomasz Grupiński. Przypomnijmy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Białogardzie najpierw zakazał przyjmowania zwierząt do schroniska, ale gdy stwierdził, że ten zakaz nie jest respektowany, wydał decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji. Jerzy Harłacz odwołał się do WIW, ale ta podtrzymała decyzję. Skarga trafiła więc do WSA, co rzeczywiście wstrzymało decyzję weterynarzy. – W tej sprawie pytał mnie minister, był burmistrz jednej z gmin. Wyjaśniłem sytuację i podkreśliłem, jeśli schronisko wprowadził w życie nasze zalecenia, wniosek o wykreślenie anulujemy – kończy Grupiński.
  3. Kilkadziesiąt psów z działającego w Sandomierzu przytuliska władze miasta chciały wywieźć do schroniska nad morzem, które... nie może przyjmować zwierząt. Gdy urzędnicy zorientowali się, że podjęli absurdalną decyzję, wycofali się z niej. Ale problem z sandomierskim schroniskiem pozostał. Wiadomości Kielce - Dla nas to było ogromne zaskoczenie - przyznaje Marcin Kułagowski z Sandomierskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt, które od kilku lat prowadzi przytulisko przy ul. Wiśniowej w Sandomierzu. Oficjalnie nie jest ono schroniskiem, nie zostało bowiem zarejestrowane przez powiatowego lekarza weterynarii. Mieści się na osiedlu domów jednorodzinnych, a zgodnie z przepisami powinno być oddalone co najmniej 150 metrów od budynków. - Gdyby nie to, od razu bym je zarejestrował. Warunki dla zwierząt są tam bardzo dobre - ocenia Ryszard Dul, powiatowy lekarz weterynarii w Sandomierzu. Brak wpisu do rejestru nie przeszkadzało dotychczas władzom Sandomierza. Tym bardziej, że załatwiało problem bezdomności zwierząt w mieście. Tymczasem w środę strażnicy miejscy przynieśli stowarzyszeniu pismo od wiceburmistrza Sandomierza Marka Bronkowskiego, w którym informował on, że w najbliższy poniedziałek wszystkie 40 psów zostanie wywiezione do innego schroniska. Tłumaczył, że "funkcjonuje w skandalicznych warunkach", a mieszkańcy skarżą się na hałas i fetor. - Zabolało mnie to. Chciałbym, żeby każdy pies w powiecie sandomierskim żył w takich "skandalicznych warunkach" - ocenia Dyl. Wiceburmistrz nie podał w piśmie adresu schroniska, do którego miałyby trafić zwierzęta. Stowarzyszenie dowiedziało się, że chodzi o... Białogard w województwie zachodniopomorskim. - Na kilkanaście schronisk, do których wysłaliśmy pisma, tylko to w Białogardzie zgodziło się nam pomóc - tłumaczy Bronkowski. Nie sprawdził już jednak, że placówka ta od grudnia ubiegłego roku nie może przyjmować nowych zwierząt, bo została skreślona z rejestru przez tamtejszego lekarza weterynarii. Za to, że łamała ustawę o ochronie zwierząt. Decyzję podtrzymał wojewódzki lekarz weterynarii w Szczecinie, prowadzący schronisko odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. - To kuriozum! Przytulisko w Sandomierzu to modelowy przykład ludzi z energią i pasją, władze miasta powinny im pomagać - komentuje Karina Schwerzler, pełnomocniczka wojewody świętokrzyskiego do spraw ochrony zwierząt. Popiera ją Anna Studzińska, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Kielcach. - Odwalają kawał dobrej roboty za miasto - zaznacza. Sandomierskie stowarzyszenie obawia się o losy psów. - Naprawdę o nie dbamy. Wśród nich jest wiele psów po powodzi, nieufnych i agresywnych. Są też chore i stare. Boimy się, że tam zostaną uśpione - mówi Kułagowski. Piotr Szykowny, powiatowy lekarz weterynarii w Białogardzie jest zdziwiony pomysłem władz Sandomierza. - Pomijam już stronę formalną, że schronisko jest zamknięte. Te psy musiałyby przejechać setki kilometrów - podkreśla. Za przyjęcie jednego psa władze Sandomierza miałyby zapłacić 2 tys. zł, do tego dochodzą koszty transportu. W sumie operacja ta kosztowałaby ponad 80 tys. zł. Tymczasem Sandomierz rocznie płaci SSPZ kilkanaście tysięcy złotych. Dla porównania schronisko w Dyminach dostaje z budżetu Kielc 600 tys. zł rocznie. - Tu nie o pieniądze chodzi, ale o lokalizację. Przy ul. Wiśniowej przytulisko nie może dalej działać. Szukaliśmy nowej lokalizacji, ale się nie udało. Ale obiecuję, że będziemy jeszcze szukać - zapowiada Bronkowski. Po informacji, że schronisko w Białogardzie nie może przyjmować nowych zwierząt, władze Sandomierza wycofały się na razie z pomysłu przewiezienia tam psów. Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,11699260,Po_cichu_wywiezc_psy__Kuriozalny_pomysl_wladz_Sandomierza.html#ixzz1uXs0e1cU
  4. Uploaded with ImageShack.us Takiego Szarika będę pamiętać!!!! http://szczecinek-schronisko.home.pl/artykul.php?show=192
  5. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Ostatnie zdjęcia Szarika, z niedzieli.
  6. Było bardzo cieniutko, nie chciałam Was denerwować.... Wiedziałam ,że Lali musi się udać.Ma bardzo dobry dom i jest kochana. Mają po prostu dziecko.
  7. Szarik odszedł za TM, przeprowadził Go Arek z naszym wetem - seniorem.... Szarik biega już razem z naszą Dorcią. Księżniczka odeszła 28.04.2011.Znowu są razem. Szariczku(*)
  8. Już nie, po prostu przyszedł czas.... Nie reaguje na leki, Szarik odchodzi.
  9. Mam złe wieści, moi doktorzy mówią,że trzeba pomóc Szarikowi przejść za TM.... I On i Dziadzia ASt są od pewnego na sterydach i witaminach. Dziadzia jest pk. a Szarik od niedzieli właściwie nie chodzi sam , od wczoraj ma kłopoty z trawieniem,dzisiaj to już totalna porażka..... To nie jest łatwa decyzja , to my jesteśmy z nim na na co dzień. Decyzja należy do Was ale trzeba ją podjać...
  10. Żenada.... co do programu p. Jaworowicz i zresztą jej także dawno straciłam szacunek. Dostał się do niej po znajomości z Fajbusiewiczem nasz rodzimy matacz i szukał tam zrozumienia jako poszkodowany , to była porażka. Pan Ł jak klon harłacza z Białogardu , te same tłumaczenia i znowu Klembów z Jandą.... Chory typ. Dziwicie się ,że nikogo nie ma? Takie wątki nie są popularne, wiem po białogardzkim...za to fajnie jest tam , gdzie bezkarnie można obrzucać błotem , chowając się za klawiaturą.
  11. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us [TABLE] [TR] [TD] [TABLE] [TR] [TD]A miało być tak pięknie.... Pismo z WIW - Szczecin otwierało nowy rozdział. Miałam kolejny dowód na piśmie na to,że mam rację. Większość zarzutów przedstawionych w skardze się potwierdziła; ja uważam ,że wszystkie są zasadne ale dobre i to. Sprawa PLW do rozpatrzenia przez Komisję Dyscyplinarną. Na ziemię sprowadziła odpowiedż udzielona TOZ - Goleniów na zapytanie o stan prawny schroniska w Białogardzie. Oczywiście to samo tłumaczenie czyli 1/ zakaz przyjmowania psów do schroniska; 2/zakaz prowadzenia schroniska i skreślenie z rejestru PLW; 3/ utrzymanie zakazu przez WIW; 4/zaskarżenie przez hycla decyzji do WSA; A na koniec zdanie, które przekreśla dotychczasowe działania: Do czasu rozpatrzenia skargi SCHRONISKO MOŻE PROWADZIĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ STATUTOWĄ czyli może działać normalnie dalej. A ponieważ od wyroku WSA można odwołać się do NSA a trwa to i trwa więc moja wiara w praworządność właśnie się skończyła. A hycel poczuł wiatr w żaglach....Kolega hycel zaoferował wyłapanie bezdomnych psów w Szydłowcu i przewiezienia ich do schroniska w Białogardzie. Zawód hycla , który miał zniknąć z nowelizacją ustwy o ochronie zwierząt ,ma się doskonale. Nadzór IW nad schroniskami to utopia. Przecież psy się nie poskarża. WLW napisał w odpowiedzi ,że moja skarga przedstawiła w nowym świetle informacje odnoście statystyk dotyczących psów zbiegłych i poddanych eutanazji w latach 2007-2009. Szanowny Panie Doktorze, Dane nie wzięły się z sufitu, tylko z raportów pokontrolnych PLW w Białogardzie. Wynika z tego ,że kontrole w klatowisku to sztuka dla sztuki. A poza tym , to ja oskarżyłam PLW w Białogardzie o poświadczenie nieprawdy w dokumentach POKONTROLNYCH wtedy jeszcze schroniska w Białogardzie a nie w dokumentacji schroniska. Czy to tak ciężko rozgraniczyć? Naiwnie wierzyłam ,że prawo jest po to aby je przestrzegać, że Inspekcja Weterynaryjna ustawowo dba o dobrostan zwierząt,że mając rację można zmienić świat..... ALE TAK NAPRAWDĘ TO: ŻYJEMY W KRAJU BEZPRAWIA, W KTÓRYM NIE MOŻNA LICZYĆ NA NIEZALEŻNĄ PROKURATURĘ I NIEZAWISŁY SĄD, ŻYJEMY W PAŃSTWIE, KTÓRE UPADLA UCZCIWYCH LUDZI, A HOŁUBI "HYCLI" OKAZUJE SIĘ, ŻE NIE WARTO SŁAĆ PISM, WNIOSKÓW, SKARG I PETYCJI, BO I TAK NIC SIĘ NIE ZWOJUJE. PO CO ZMIENIAĆ USTAWĘ O OCHRONIE ZWIERZĄT JEŚLI INSPEKCJA WET. MA NAD NIĄ NADZÓR. PO CO NOWE ROZPORZĄDZENIE W SPRAWIE SCHRONISK JEŚLI NIE JEST PRZESTRZEGANE OBOWIĄZUJĄCE. Maria Danuta Kadela Pierwszy raz , po całym roku pisania , pisania i pisania .. MAM DOŚĆ TYLKO TYCH PSÓW ŻAL[/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE]
  12. Zdecydowanie NIE ale decyzja należy do Was.... Pani ma pieska na łańcuchu, przy budzie. Pieseczek sredniej wielkości, puruszający się slalomem pomiędzy gó.....i. Buda bez żadnego wyścielenia... Dla mnie nie ma zadnej pewności , czy następny nie wyląduje przy budzie. Poza tym , jeden na salonach a drugi na łańcuchu?
  13. Bardzo brakuje mi tutaj zdjęcia Farfocla, więc wstawiam. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/407/leoss.jpg/][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/65/leoss.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  14. Ma się dobrze. Jak się obrobimy z wiosennymi porządkami i budową kociarni, tak bliżej lata, ruszamy w trasę. Sprawdzać nasze adopcje. Wtedy zdjęcia.
  15. [URL]https://picasaweb.google.com/106024487557966813047/20120322Paja[/URL] Paja już w drodze do domu, do Murki. Była w schronisku od wtorku, p. Jola przywiozła ją sama i podpisała zrzeczenie się psa na schronisko. Gdyby tego nie zrobiła , odbierałabym psa administracyjnie, ( warunki zagrażające zdrowiu i życiu). Pies nie jest agresywny, pies jest przerażony. Jak się nim ktoś normalny zajmuje, to jak poczuje się bezpiecznie, to zaczyna się otwierać ( mam nadzieję ,że rozumiecie, o co mi chodzi), widać to zresztą na zdjęciach... Wszystkie zabiegi wokół Pai były robione na podłodze,żeby psa dodatkowo nie stresować i nawet jej się to podobało... Doskonale wiedzieliście,że pies jest wycofany i potrzebuje szczególnego domu. P. Joli powierzyłabym ewentualnie pluszowego misia... Mam nadzieję , pewnie złudną,że ta historia czegoś Was nauczy.
  16. Leżę w łóżku , grypa... Arek , mój zastępca rozmawia z wójtem Stępnicy,walczymy o psa, aby nie jechał do hycla. Wójt ma dzwonić po 11h.
  17. Leżę w łóżku , grypa... Arek , mój zastępca rozmawia z wójtem Stępnicy,walczymy o psa, aby nie jechał do hycla.
  18. Jestem rzadko na Dogo, zapoznałam się trochę z tematem. \proszę nie pisać niczego na wątku, kontakt do mnie przez FB ( Maria Danuta Kadela- muszę znać rozmówcę) albo przez znajpmych. Niestety, nauczona smutnym doświadczeniem......
  19. Ktoś napisał w komentarzach pod art,.że do schronu trafił nowy labrador....
  20. Omry, co z tą sunią szczenną?
  21. [B]Białogard: Nowa propozycja opłat w schronisku dla psów[/B] ( .[CENTER][B]Białogard: Nowa propozycja opłat w schronisku dla psów[/B][/CENTER] [CENTER]Dodano: 14 marca 2012, 7:00 Autor: (qba) [B]Już nie schronisko, ale każda gmina będzie właścicielem psa, który trafi do przytuliska. - Tak mówi ustawa i niestety, musimy zmienić zasady naszej współpracy - powiedział przedstawicielom 18 gmin z województwa zachodniopomorskiego Jerzy Harłacz, szef Stowarzyszenia Animals.[/B] [URL="http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120314/BIALOGARD/120319851&template=artpicture&sectioncat=artpicture"][IMG]http://www.gk24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=GG&Date=20120314&Category=BIALOGARD&ArtNo=120319851&Ref=AR&border=0&MaxW=176[/IMG][/URL] (fot. archiwum)[/CENTER] [CENTER]Podziel się[/CENTER] [CENTER]Stowarzyszenie prowadzi w Białogardzie jedno z największych w województwie schronisk dla psów. Harłacz zaproponował, że za każdego psa gminy będą musiały zapłacić 1.000 zł oraz 10.000 złotych opłaty rocznej, niezależnej już od ilości psów. [/CENTER] [CENTER]- Znam bolączki gmin, bo sam jestem radnym. Dlatego te opłaty są chyba najniższymi w regionie. Bo nie o to chodzi, by zabierać pieniądze ludziom i przekazywać je na psy. Ale niestety, ustawa mówi jednak jasno, że to samorządy muszą wziąć na swoje barki te bezdomne zwierzęta - mówił dalej Harłacz. [/CENTER] [CENTER]Przedstawiciele gmin przyjęli informację ze zrozumieniem. Samorządy Tychowa i Karlina już nawet zdecydowały, że będą dalej współpracowały z białogardzkim schroniskiem na nowych zasadach. [LEFT][COLOR=#9d9d9d][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][/LEFT] [/CENTER]
  22. Dostałam odpowiedż od GLW, sprawa wraca do rozpatrzenia przez WIW Szczecin. Szczecin ma poinformować mnie , jako stronę i GLW. Zobaczymy..... We wrześniu w 2011 WLW napisał mi ,że wyczerpał temat w piśmie, w którym zostało między innymi napisane,że schron w Białogardzie został wpisany do rejestru PLW w '"Dobrej Wierze". Mam nadzieję ,że tym razem IW Szczecin bardziej się postara a ja zostawiłam sobie jeszcze jedną furtkę. Mają miesiąc na załatwienie sprawy......
  23. Oczywiście, przecież to zachpom.
  24. To WIW -Szczecin poprosił prezes okręgu Szczecin A. Filę o opinię na temat Białogardu. W pierwszej wersji miało jechać kilka org. w tym i ja. Kiedy zadzwoniła A. Błądek z TV Szczecin, czy wiem coś o kontroli harego ,wiedziałam od razu jak będzie. Miałam wtedy dojechać do Białogardu ale w tym dniu kontrola została odwołana. O następnym terminie nie zostałą poinformowana, jak mi przekazano, dlatego, że hary " pieni się" ( to cytat) na samo moje nazwisko. Poszperałam trochę w Argosie, mają tylko 30 boksów, schron jest na 176 ???psów, dlaczego tako liczba, nie wiem.. Duża adopcyjność, ciekawe jak, brak strony i daleko od szosy. W 2009 przyjęto 437 psów , wyadoptowano 375 ???, eutanazje 23/ padłe42 I hicior STERYLIZACJA - 15!!! Z dziką wręcz rozkoszą napiszę wniosek do WIW-u o kontrolę schroniska i w Koszalinie też. i liczba zaszczepionych psów 437, coś mi tutaj nie gra.. liczba psów na koniec 2008 /168.. nie wierzę ,ze wszystkie poszły nowe , zaszczepione a starych nie trzeba szczepić powtórnie???
×
×
  • Create New...