Tylko co tak naprawdę robić w razie wypadku z udziałem psa?
Zadne służby typu straż miejscka nie są zbyt wyrywni do pomocy w takiej sytuacji. Jeśli ktoś sam nie ma możliwości psa zabrać do lecznicy i zapłacić za leczenie to co ma zrobić?
Wydaje mi się że dobrze jest w wielu krajach UE, gdzie właściciel odpowiada za szkody jakie zdarzą się z powodu jedo psa - uszkodzenie samochodu itd. Dstaje mocno po kieszeni - a to dla wielu osób jedyny argument jaki dociera, i pilnuje psa już chośby po to aby nie być ukarany za spowodowany przez niedo wypadek. Oczywiście aby to działało kazdy pies musi mieć czip, a do tego jeszcze daleeeeko...
I rozwiązało by to kwestię poszkodowanego psa - sam właściciel byłby zmuszony zająć się nim.