Jump to content
Dogomania

aniulka111

Members
  • Posts

    69
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aniulka111

  1. No wiec tak musialam zmienic komputer, jestem teraz u brata, poniewaz na naszym zadomowil sie jakis wirus:angryy::mad: szkoda, ze nie udalo sie wstawic wiecej zdjec ale jak tylko mi sie uda zaraz je tu wstawiam No wiec zabralam wczoraj ze soba synka tak jak obiecalam, mialam pewne obiekcje bo Dawid jest z tych dzieci co lubia i potrafia pieskowi "umilic" zycie. Tylko Dedek wysiadł z samochodu przy jego boku pojawil sie Orzeszek, szczesliwy i merdajacy ogonkiem:p. Dawid nawet długo sie nie zastanawial i juz po chwili wzial pieska w obroty:lol:. Lapal go za ogon, przytulal sie i mowil pieskowi: Kocham Cie:loveu:, a ten nic siedzial grzecznie i nawet nie dal odczuc D ze ten jest natretny i mu sie narzuca:evil_lol: Potem byla proba zalozenia pieskowi obrozy i smyczy, z obroza jakos sobie dalismy rade, ale ze smycza bylo troszke gorzej. Dal se przypiac, ale nie bylo mowy o chodzeniu na niej. Skakal na niej jak kangur, troszke to smiesznie wygladalo. Mam nadzieje, ze brak tej umiejetnosci nie zniecheci potencjalnych wlascicieli. No a tak ogolnie to Orzech jest kochany, taki radosny i pogodny. Gdybym miala pieniazki na jego utrzymanie pewnie juz bym go nie wypuscila z rak, no ale niestety:-( Nie wiem co wiecej napisac, w razie czego zadawac pytania. Ja zaraz postaram sie wgrac reszte zdjec
  2. :multi:dopiero wrocilismy od Orzeszka dzisiaj zdjecia jutro relacja napisze tylko tyle, ze Orzeszek jest KOCHANY Przepraszam za sexi stroj mojego taty [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0f917550c1ebb602][IMG]http://images30.fotosik.pl/258/0f917550c1ebb602m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f6b25343cb519f72"][IMG]http://images23.fotosik.pl/257/f6b25343cb519f72m.jpg[/IMG][/URL] [U][COLOR=#465584][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2da7ad932e66235d"][IMG]http://images24.fotosik.pl/259/2da7ad932e66235dm.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] :angryy:kurcze cos sie dzieje z kompem nie moge wgrac reszty zdjec zmuszona jestem zrobic to jutro
  3. Patrole straży miejskiej wyposażone są w czytniki do chipów to wiem, ale ciekawa jestem jak jest w klinikach
  4. Myslisz, ze każdy wet jest w stanie to sprawdzic? Rozwiesilam ogloszenia, ze szukamy wlasciciela, ale nikt sie nie zglosil jeszcze.
  5. Mam nadzieje, ze bedzie tak jak piszesz. A ja mam wrazenie, ze nikt go nie chce. Poza tym zastanawiam sie jak rozpoznac czy ta osoba bedzie sie nim dobrze zajmowac i nie potraktuje go jak ostatni wlasciciele
  6. Ciesze sie. Tak naprawde to gdyby nie kochana [B]BBeta [/B]nawet by nie bylo tego watku :lol:
  7. [quote name='Angie :)'][URL]http://telezoo.pl/ogloszenia/-ja-tez-chce-byc-kochany-orzeszek-czeka----kontakt-w-sprawie-adopcji-cyganeczka5-op-pl_188.html[/URL][/quote] Angie :megagrin: buzka dla Ciebie. ty tez nas wspierasz od samego poczatku!
  8. dobra zaraz ja lece do swoich sierot dac im jesc, bo juz slysze jak dobijaja sie do drzwi:mad:
  9. Oj wielka wielka takich ludzi jak Ty powinno sie nosic na rekach:laola:
  10. Mozesz jeszcze edytowac ogloszenie? Jezeli tak to podaje moj nr kom 798084846
  11. :loveu: Jestes Wielka. Juz myslalam, ze nikt nie wyciagnie pomocnej dloni Orzeszkowi :multi:
  12. Czy jest ktos chetny, kto mógłby wystawic Orzeszkowi Allegro?
  13. porazka na calej lini nie pojechal;ismy bo nasz kierowca zmienil swoje plany:diabloti::mad: Ale nic straconego w sobote lub niedziele bedziemy z synkiem na 100% u Orzeszka. Szkoda a tak sie juz nastawilam na to spotkanie.
  14. :multi: Na 99 % bede dzis wieczorem na dzialce postaram sie zrobic nowe fotki i wstawic je jeszcze dzis ale to by bylo tak dopiero kolo godz 23ej
  15. [quote name='ziele77']Nie zniechęcaj się tak szybko!Piesek jest bardzo ładny i orginalny ma dużą szansę na domek lub DT, teraz jest najgorszy odzew to fakt, bo wakacje a psiaków masa.Mi jest bardzo go żal i cały czas obserwuję ten wątek, nawet biję się z myslami czy nie dać mu tymczasu, ale mam małe dziecko a za mało o nim wiem.No i dość duży chyba jest,jeżeli do kolan.[/quote] Wczoraj poniosly mnie nerwy, bo ja wszystko jestem w stanie zrozumiec, ale bylo mi przykro, ze prawie nikt niawet watku nie podbija postaram sie spedzic sobote badz niedziele na dzialce wezme synka (2,5 roczku) i zobacze jak bedzie sie zachowywac. Zrobie jakies zdjecia tak zeby bylo widac posture pieska. Z tym do kolan to moze przesadzialam. Nie jest duzy, taki sredni. Spokojnie biore go na rece.
  16. Aghaa pomysł switny ale umiescic i co dalej? Matko jedyna ja niedlugo sie wyprowadzam i zostane odcieta od netu, nie bede miala nawet go jak owiedzic [IMG]http://www.noworodek.pl/phpBB3/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] Kasa sie skonczy i co dalej. A w schronisku bedzie po piesku Ja jednak postanowilam dzisiaj w nocy ze wywiesze jeszcze w okolicy plakaty moze ktos go szuka. Jezeli do niedzieli nikt sie nie zglosi, moze uda mi sie go przetrzymac jeszcze z tydzien, wtedy wywiesze ogloszenia ale juz pod katem oddania pieska do nowej rodziny. Nie wiem czy sie uda pieskiem zainteresowal sie juz lesniczy, a wiecie jak sie konczy zywot takiego bezpanskiego pieska w puszczy [IMG]http://www.noworodek.pl/phpBB3/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] Maz wczoraj zadzwonil, ze piesek jest teraz uwiazany, ale ile on tak bidulek wytrzyma? Powiedzial jeszcze, ze Orzeszek strasznie sie szarpie na uwiezi i wyje (musi byc uwiazany bo juz zainteresowala sie nim policja i dostalismy nakaz uwiazania psa). Jaka to katorga musi byc dla takiego psiaka, ktory cale zycie biegal sobie beztrosko. [IMG]http://www.noworodek.pl/phpBB3/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG]
  17. Piesek jest teraz na Terenie Puszczy Kampinoskiej a biegajac samopasem zagraza bezpieczenstwu zwierzat lesnych, zreszta nie wiadomo jak ze szczepieniem. A u nas w okolicy niestety takie bezpanskie pieski lesniczy poprostu bierze na muszke:angryy:
  18. ja wiem ze Wy wolicie ratowac takie bidulki z schroniska, zabiedzone, schorowane, po przesciach, bo to takie chwytajace za serce. Jezeli tak dalej pojdzie Orzeszek tez wyladuje w schronisku i za jakis czas z tego slicznego i wesolego pieska zrobi sie taki bidulek, smutny cierpiacy z braku milosci i wtedy moze ktos sie nad nim zlituje, ale watpie w to. Myslalam, ze moze chociaz ktos podbije watek, albo cokolwiek innego. Mam nadzieje, ze nie urazilam nikogo moja wypowiedzia, ale tak wlasnie czuje, serce mi sie kraja ze nikt nawet nie napisal glupiego postu. [SIZE=4]Prosze o zamkniecie watku bo to nie ma sensu[/SIZE] Dziekuje tym ktorzy mi pomogli
×
×
  • Create New...