Jump to content
Dogomania

Kosmaty Gałganek

Members
  • Posts

    2425
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kosmaty Gałganek

  1. Dawanie całusa, zbieranie rozrzuconych zabawek, otwieranie drzwi, włącznie światła. To z zabawkami było najtrudniejsze :roll: A całus to jest kwestia kilku minut. Przybijanie piątki, też łatwe. Turlaj się. Czego tam jeszcze ją uczyłam, a ona próbuje zapomnieć? Zagryź Bezę, ta komenda świetnie jej wychodzi :evil_lol: Jak sobie coś przypomnę to napiszę. trochę tego było i trochę już się zapomniało ;) Lenka nie lubi się przemęczać, a i pamięć nie najlepsza :diabloti:
  2. [quote name='aina155'] Ale Lenke lapy tez bola wiec nie wiem czy mozna ja tak obciazac :eviltong:[/quote] Bez problemu :evil_lol: [quote name='aina155'] I skonczyly mi sie pomysly, co mozna ja jeszcze nauczyc.[/quote] Może jakiś sztuczek?
  3. Zdjęcia są świetne, komentarze jeszcze lepsze :jumpie:
  4. [QUOTE]Eee, psom nie wolno do sklepu wchodzic[/QUOTE] Ale ona ma się tam dostać nieoficjalnie, najlepiej jakimś bocznym wejściem, a nie głównym ;) [QUOTE]To moze ja ją naucze zakupy robic?[/QUOTE] Jak Ci się uda to zapraszam do mnie. Lenka też mogłaby coś pożytecznego zrobić :evil_lol: Szczególnie teraz, jak mnie noga boli
  5. [quote name='aina155']No oczywiscie, ze wysylam. A co ma darmo w domu siedziec? :diabloti:[/quote] Teraz już wiem dlaczego chcesz drugiego psa. Jak poślesz dwa do lasu to może jakąś dziczyznę przytargają do domu :diabloti: [quote name='Darianna']Wyślij Fionkę na polowanie do supermarketu - będzie większy łup :D[/quote] I takie bardziej różnorodne :evil_lol:
  6. Lepiej się przyznaj, wysyłasz Fionkę na łowy :diabloti: Potem się dzielicie łupem. Pies dostaje łapki, a ty masz sprawę obiadu załatwioną :evil_lol:
  7. [url]http://img39.imageshack.us/img39/4162/p1130434.jpg[/url] :roflt::roflt::roflt: To jest najlepsze Jak się okazuje walka o kawałek szmatki może przyjmować zaskakujące formy
  8. [quote name='aina155']Cala przyjemnosc po mojej stronie :eviltong:[/quote] A poprawiane pracy jak idzie :eviltong:
  9. Dlaczego tu nikt nie zagląda? :placz: [B]Olalolaa[/B], czekamy na wiadomości ;)
  10. Jak najbardzie zgadzam się z tym, że skoro schronisko wiedziało, że pies został oddany przez właściciela w takim stanie, że jedynym wyjściem jest eutanazja to powinni zakończyć jego cierpienie od razu. A nie trzymać go w boksie potęgując tylko jego ból. Racja ale to nie nasza wina, że schronisko z niewiadomych przyczyn nie podjęło takiej decyzji. To jest pytanie do schroniska. Bo z jakiś powodów, kierownik schroniska twierdził, że psu można pomóc. Jest wiele rzeczy, których nie potrafię zrozumieć w zachowaniu pracownikow tej placówki. Ale to do nich powinnaś mieć pretensje. Ja też próbowałam uzyskać od nich jakiekolwiek informacje i każda rozmowa diametralnie różniła się od poprzedniej. Próba dowiedzenia się o sytuację psa była w zasadzie niemożliwa, bo udzielali sprzecznych informacji. Dlaczego? Nie wiem. Zrozum, że kierownik schroniska udzielał zupełnie innej informacji. Powiedział wyraźnie, że on wie, że psa można wyleczyć ale potrzebny jest dom. I stąd ten watek i próba pomocy. Mam wrażenie, że ten kierownik nie bardzo był zorientowany w sytuacji tego psa. :shake: Myślisz, że nie jestem wściekła, że pies bezsensownie cierpiał przez taki długi czas? Jestem ale nie miałyśmy na to żadnego wpływu. Mało tego do samego końca wmawiano nam, że jest szansa
  11. [quote name='aina155']No widzisz, ale nie wiedzialas ze az tak :diabloti:[/quote] Miło być tak docenianą :eviltong:
  12. [quote name='aina155']To jest pocieszajace, ze mi wierzysz :evil_lol:[/quote] Wiedziałam, że się ucieszysz :evil_lol:
  13. [QUOTE]Ale ja z nim nic tam nie robilam [/QUOTE] Ależ ja Ci wierzę :diabloti: [QUOTE]bo jak zgrywam zdjecia z aparatu to wyjmuje karte pamieci[/QUOTE] Ja też, ja też :multi:
  14. No trudno, a myślalam, że sobie dzisiaj fionkę pooglądam :placz: A w pracy to się pracuje, a nie bawi kablem od aparatu :nono:
  15. [QUOTE]Co za pech, mam problem z USB i nie mogę dodać zdjęć [/QUOTE] Szkoda ... [QUOTE]Uwielbiam jak to moje famflowate szczęście nie potrafi odmierzyć odleglości i zamiast na drugi brzeg to wprost do zielonej wody[/QUOTE] :roflt: Musi być zaskoczona, że zamiast na suchy brzeg trafia do wody
  16. [quote name='aina155']Ktora? Adopcja przez wujka? Czy to drugie? A co tam moze nie wypalic?[/quote] Nie zrozumialyśmy się. chodziło mi o briardkę
  17. Nie dość, że chory to jeszcze ze złamanym serduszkiem :-( Biegaj za TM z prawdziwymi przyjaciółmi
  18. [QUOTE]Tyle ze ja do swojej decyzji dochodzilam przez dluzszy czas, a Ty ja podjelas dosyc szybko :diabloti: [/QUOTE] A jakie jest inne wyjście, jeżeli pierwszy wariant nie wypali? [QUOTE]Dobra, chyba temat musimy zmienic o sie nikt w tych dziwnych postach nie polapie :evil_lol::eviltong: [/QUOTE] Niedługo się wszystko wyjaśni :evil_lol:
  19. Odpowiem tu. Faktycznie się nam porobiło :evil_lol: Życie potrafi zaskoczyć ;)
  20. Asior, nie udało mu się pomóc ale to Ty dałaś mu szansę, zakładając wątek i potem robiąc wszystko, żeby mu pomóc. To mną wstrząsnęło. :-( Żegnaj piesku ...
  21. Teraz to trzymam jeszcze mocniej. Ty też trzymaj
  22. Asior, dlaczego masz się tłumaczyć? Zrobiłaś wszystko co mogłaś. Jeszcze raz piszę, że adres i telefon do schroniska był dostępny dla każdego. I każdy mógł pójść, czy zadzwonić do schroniska. Jakoś wielu chętnych nie było.
  23. [quote name='aina155']W sumie to moze juz nie dlugo :eviltong:[/quote] To trzymam kciuki, żeby wszystko się udało :multi:
×
×
  • Create New...