Mam ten sam problem ze swoim pieskiem, którego wzięłąm pół roku temu ze schroniska. Dla mnie i mojej rodziny jest bardzo przymilny, natomiast jak ktoś przyjdzie oraz na ulicy podczas spaceru rzuca się na ludzi. Jest w kagańcu i na smyczy ale bardzo muszę uważać by nie uderzył kogoś kagańcem. Lekarz stwierdził u niego agresję lękową, dał lek ANAFRANIL 25 mg. Niestety lek nie podziałał mimo, że bierze go już 4 miesiące. Pies jest wykastrowany. Nadal rzuca się na wszystkich, nawet na moją mamę mimo, że dawała mu często smakołyki. Łapie za ręce i za nogi gdy nie ma kagańca, toteż zawsze zabieram go w kagańcu jak wychodzimy na spacer. Nie wiem też co mam robić, bo dawanie smakołyków przez obcych nie pomaga.